Secesja Górnego Śląska

22.02.02, 23:51
Czy Polacy popierający Tybetańczyków, Kurdów, Palestyńczyków itd, organizujący
manifestacje pod ambasadami Chin czy Izraela gotowi byliby poprzeć (czy choćby
zrozmieć) dążenia do secesji Górnego Śląska?

    • Gość: b14 Re: Secesja Górnego Śląska IP: *.libre.retevision.es 23.02.02, 00:01
      kaixo napisał(a):

      > Czy Polacy popierający Tybetańczyków, Kurdów, Palestyńczyków itd, organizujący
      > manifestacje pod ambasadami Chin czy Izraela gotowi byliby poprzeć (czy choćby
      > zrozmieć) dążenia do secesji Górnego Śląska?
      >
      Zbadaj sie synku! Choc nie mialbym nic "na przeciw", gdyby Oberschlesien sie
      przylaczyl do Tybetu...
    • malopolanin Re: Secesja Górnego Śląska 23.02.02, 11:41
      Witaj Kaixo !
      Rozmawialiśmy już wiele razy, ale jeszcze nie na temat autonomii. Problem w
      tym, że nie wiem aż tyle o historii Śląska i zwyczajach u Was panujących, bym
      mógł się jednoznacznie na ten temat wypowiedzieć.
      Moim zdaniem, jak to wielokrotnie podkreślałem, należy zacząć od porządkowania
      tej nieudanej, typowo politycznej reformy administracyjnej. Cel był właściwy -
      decentralizacja, ale wykonanie fatalne.
      A więc przede wszystkim trzeba ograniczyć liczbę województw, do 10. Jest to
      optymalna ilość - tyle regionów może być na tyle silnych, by podołać
      powierzonym im zadaniom i właściwie wykorzystywać przydzielone im fundusze. A
      przede wszystkim, w obliczu członkowstwa w UE, być w miarę równymi partnerami
      do analogicznych regionów na Zachodzie.
      Regiony te powinny nawiązywać do więzów kulturowych, historycznych i
      gospodarczych, a także ( w granicach zdrowego rozsądku) uwzdlędniać chęci
      przynależności regionalnej miejscowej ludności.
      Tak więc, powtarzam, województwo Śląskie powinno zrezygnować z ziem
      małopolskich i zjednoczyć się ze Śląskiem Opolskim. Następnie regiony na
      szczeblach gmin, powiatów i województw powinny dostać większy udział w
      podatkach bezpośrednich i pośrednich. Nie ma sensu bowiem, by pieniądze na
      pomoc regionalną szły najpierw do (w postaci podatków), a następnie z Warszawy
      ( w postaci dotacji i subwencji ). Oczywiście z w parze z pieniędzmi powinno
      iść zwiększenie uprawnień samorządów. Do Warszawy powinny iść pieniądze jedynie
      na te cele, które wykonuje bezpośrenio administracja centralna ( wojsko,
      policja, ministerstwa, polityka zagraniczna itd.)czyli nie będące w kompetencji
      organów samorządowych.
      Oczywiście, jak to powiedział Twój ziomek Wilym, Wasrszawocentryzm nie może być
      zastąpiony przez centralizm wojewódzki. Każdy powiat i nawet gmina muszą mieć
      zapewnione równe szanse w regionie. Służyć temu powinien jasny podział
      kompetencji i pieniędzy na kolejno : Warszawę, województwa, powiaty i gminy.
      Wtedy poszczególne regiony byłyby, w zakresie swoich kompetencji, w pełni
      samowystarczalne.
      I czy nie uważasz, że w dzisiejszych polskich realiach taki scenariusz byłby
      najlepszy ? Wtedy każdy region mógłby zająć się swoimi sprawami i żaden inny
      nie miał by podatawy protestować, że np. pieniądze zamiast na metro Warszawy
      idą na kopalnie ( co, jak wiadomo, nie jest do końca prawdą).
      Tak ja pojmuję pojmuję pomysł regionów. I jestem pewien, że prawdziwe
      Województwo Górnośląskie mogłoby się zając swoimi problemami, podobnie jak
      Małopolskie. I wtedy moglibyśmy być partnerami jak równy z równym, bez
      pośrednictwa Warszawy. Dotyczy to wszystkich regionów.
      • kaixo Re: Secesja Górnego Śląska 24.02.02, 14:48
        Witaj Malopolanin!
        Jako sprawca calego tego zamieszania czuje sie w obowiazku do kilku uwag
        tytulem sprostowania. Moj poczatkowy post nie byl apelem do "secesji", chociaz
        jestem zwolennikiem autonomii Gornego Slaska jak i innych regionow. Moim
        zdaniem federalizm to optymalny ustroj panstwa, w ktorym poszczegolne regiony
        moga sie realizowac.
        Chodzilo mi natomiast o to, jak bardzo Polacy, ktorzy czuli sa na niedole
        odleglych narodow (Tybetanczykow, Palestynczykow, Irlandczykow, Czeczenow czy
        chocby Aborygenow)byliby w stanie poprzec podobne dazenia Slazakow (jestem
        Slazakiem i moje poczucie jak i wiekszosci moich ziomkow ma charakter
        deklaracji narodowosciowej). Po lekturze reakcji na moj post, ktory wrzucilem
        na kilka forow nie-slaskich mam jednak przykre wrazenie ze latwiej jest
        Polakom popierac narody, ktorych raczej nic z Polska nie laczy i ktore sa
        daleko niz te ktore zamieszkuja na terenie Polski. A opor wielu Polakow budzi
        chocby ewentualne podwojne nazewnictwo miejscowosci tam gdzie mieszkaja zwarte
        grupy mniejszosci narodowych. Hipokryzja?
        • malopolanin Re: Secesja Górnego Śląska 24.02.02, 18:30
          Nie po prostu czesto ludzie zabieraja glos na temat, o ktorym nie maja
          najmniejszego pojecia albo go nie rozumieja. Ja tez nie rozumien do konca
          Waszych dazen, dlatego przedstawilem swoja wizje.
          Pozdrawiam
Pełna wersja