Dodaj do ulubionych

Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję

25.04.04, 01:57
......normalnego lokalu w Nowej Hucie. Ma tam być bezpiecznie, spokojnie, nie
zanadto nadymione, ma być atmosfera, muzyka ma być dobra i nienachalna (umc-
umc). Mojej kobiety nikt nie może zaczepić,a jesli ją potrąci, to ma
powiedzieć przepraszam. W lokalu ma być zawsze kawa z ekspresu i piwo. Dobre.
Ma nie być pijanych, ani też najaranych małolatów, a mój samochód stojący
przed lokalem ma być bezpieczny. Ma nie być obsmolonych w solariach, i
pozbawionych włosów facetów w nieokreślonym wieku i określonej profesji, ani
ich plastikowych dziewczynek.
Przypominam, że mowa o dzielnicy (- miasta w Środkowej Europie), w której
mieszka ponad
280 tys. ludzi.

Wpisujcie tu takie lokale - bardzo proszę.
Obserwuj wątek
    • longwehicle Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję 25.04.04, 02:40
      Pamiętasz piosenkę?...:..." za trzydzieści parę lat,za trzydzieści parę lat jak
      dobrze pójdzie....""
    • Gość: kasia09 Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.04.04, 11:19
      W Mistrzejowicach jest parę fajnych pubów ,ktore spelniają twoje
      kryteria,niestety nie wiem jak sie nazywają bo ja w pubach nie gustuję więc nie
      chodzę,ale moi znajomi tak i to niektorzy nawet z małymi dziećmi.Jak sie czegoś
      dowiem to dam znać.Pozdrawiam Mistrzejowice.
      • hm_tak Kasiu, bardzo dziękuję... 25.04.04, 12:12
        Obecność takich lokali to byłby znakomity sygnał dla tej dzielnicy,choć
        oczywiście pisząc o Nowej Hucie miałem raczej na myśli jej obszar w granicach z
        roku 1951, taki jak go tradycyjnie rozumiemy. Mistrzejowice z racji swojej
        bliskości z Prądnikiem są być może poddane działaniu innych reguł.
        Niemniej jednak czekam cierpliwie na adresy lub opisy.

        Pozdrawiam

        HT
        Gość portalu: kasia09 napisał(a):

        > W Mistrzejowicach jest parę fajnych pubów ,ktore spelniają twoje
        > kryteria,niestety nie wiem jak sie nazywają bo ja w pubach nie gustuję więc
        nie
        >
        > chodzę,ale moi znajomi tak i to niektorzy nawet z małymi dziećmi.Jak sie
        czegoś
        >
        > dowiem to dam znać.Pozdrawiam Mistrzejowice.
    • Gość: Kasia10. Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 14:44
      Nie żartuj sobie z mieszkańców N.Huty, bo poczują się obrażeni. Gdybyś jednak
      chciał zaryzykować to unikaj mieszkania w pobliżu peteena, bo to ten co lubi
      rzucać kamieniami i butelkami z benzyną.Zostało mu to po stanie wojennym i nie
      wyszło do tej pory.
      • peteen kachna, no... 25.04.04, 16:11
        - peteen mieszka na marszowcu, a nie w hucie
        - czasowo przebywa w warszawie
        - spotkał się już z hm_takiem i chyba nawet się lubią
        - skąd wiesz, że mi to zostało
        - ten pseudokrakus w innym wątku załuguje na jeszcze gorsze potraktowanie
      • hm_tak OK 25.04.04, 17:52
        - Mamy kłopot, bo zwracam się nie do mieszkańców Nowej Huty, ale do jej
        miłośników. A to zapewne nie zawsze idzie w parze.
        - Nie mam też na myśli żadnych żartów, ale z Twojej propozycji wnoszę, że
        pytanie miłośników Nowej Huty o coś takiego jak lokal należy uznać za żart.
        - Czy piszesz to jako miłośnik Nowej Huty?
        - rzucanie kamieniami i butelkami z benzyną dość rzadko idzie w parze z cechami
        niepożądanymi przeze mnie w związku z poszukiwanymi lokalami. Proponuję więc
        (najpoważniej) by następnym razem staranniej podsłuchiwać starszych kolegów,
        którzy sobie opowiadają o wojnach z ZOMO. W czasach, kiedy zapewne częśći
        naszych interlokutorów nie było na świecie ( a innym nie wolno było wychodzić z
        domu)zmiana wychodziła z Kombinatu i szła na piechotę, zamiast jechać po bożemu
        tramwajami i autobusami (Busów jeszcze nie wynaleziono). Kocmyrzowska nazywała
        się"Zomostrasse", a dętki rowerowe służyły do przestrzeliwania na wylot "Nysek"
        znanej organizacji. A jak wiadomo chodzenie na piechotę może być uznane za
        zbiorową niesubordynację.



        > Nie żartuj sobie z mieszkańców N.Huty, bo poczują się obrażeni. Gdybyś
        jednak
        > chciał zaryzykować to unikaj mieszkania w pobliżu peteena, bo to ten co lubi
        > rzucać kamieniami i butelkami z benzyną.Zostało mu to po stanie wojennym i
        nie
        > wyszło do tej pory.
    • Gość: Dorota Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 17:10
      Może coś takiego powstanie przy Łaźni - tym centrum kulturalnym, który właśnie
      przeniósł się z Kazimierza do Nowej Huty?
      • hm_tak Może... 25.04.04, 17:42
        Gość portalu: Dorota napisał(a):

        > Może coś takiego powstanie przy Łaźni - tym centrum kulturalnym, który
        właśnie
        > przeniósł się z Kazimierza do Nowej Huty?
    • zbigniew74 Ciekawy pomysł na wątek muszę przyznać:) 25.04.04, 17:21
      Czekam niecierpliwie na konkretne odpowiedzi:)
    • Gość: Kłapouchy Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 25.04.04, 17:28
      Na razie kiepsko z lokalami. Szkoda mi, szczególnie młodych z N.H.
      Aż dziwne, że nie ma nawet piwnych, a ceny jak 50m. od Rynku.

      Ps.A'propos N.H. Kto wie coś więcej, o tych co się rąbali nad ranem siekierami
      na Słonecznym i ilu w końcu jest nieboszczyków?
      • Gość: 7 Re: Mi?os´nicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuje˛ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.04.04, 17:57
        siekierami? widze, ze dresy z nowej huty zostawiaja w tyle konkurencje z innych dzielnic i sie
        rozwijaja... hahaha
    • hm_tak Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję 25.04.04, 17:54
      Uprzejmie proszę kawę na ławę: jest - albo nie ma. Przypominam, że mowa o
      dzielnicy zamieszkałej przez 280 tysięcy ludzi. TO JEDNA TRZECIA MIASTA.

      > ......normalnego lokalu w Nowej Hucie. Ma tam być bezpiecznie, spokojnie, nie
      > zanadto nadymione, ma być atmosfera, muzyka ma być dobra i nienachalna (umc-
      > umc). Mojej kobiety nikt nie może zaczepić,a jesli ją potrąci, to ma
      > powiedzieć przepraszam. W lokalu ma być zawsze kawa z ekspresu i piwo. Dobre.
      > Ma nie być pijanych, ani też najaranych małolatów, a mój samochód stojący
      > przed lokalem ma być bezpieczny. Ma nie być obsmolonych w solariach, i
      > pozbawionych włosów facetów w nieokreślonym wieku i określonej profesji, ani
      > ich plastikowych dziewczynek.
      > Przypominam, że mowa o dzielnicy (- miasta w Środkowej Europie), w której
      > mieszka ponad
      > 280 tys. ludzi.
      >
      > Wpisujcie tu takie lokale - bardzo proszę.
      >
      • hm_tak Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję 25.04.04, 18:59
        Uprzejmie proszę kawę na ławę: jest - albo nie ma. Przypominam, że mowa o
        dzielnicy zamieszkałej przez 280 tysięcy ludzi. TO JEDNA TRZECIA MIASTA.
        • peteen Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję 25.04.04, 21:02
          ale z ciebie stiwi łonder... przeciez wiadomo, że w hucie nie ma sensownych
          lokali, gdyz młódź od zawsze jeździął "do krakow", a dresy i inna szemrana
          klientela od zawsze miały swoje ulubione stylowe, oazy, oriony, teatralne...
          zapchnięta na margines huta odpowiedziała jak umiała: "wyprodukowaniem" lokali
          niszowych...
          i tak trwa od lat, i tak juz pewnie zostanie...

          ps. btw. poprosze o podanie, według takich samych kryteriów nazw lokali z
          kurdwanowa, piasków wielkich, rżąki, bieżanowa i prokocimia...
          • hm_tak Drogi sąsiedzie 26.04.04, 01:03
            peteen napisał:

            > ale z ciebie stiwi łonder... przeciez wiadomo, że w hucie nie ma sensownych
            > lokali,

            A jakże to możliwe, żeby Miłośnicy Nowej Huty nie potrafili wskazać mnóstwa
            lokali w tej najwspanialszej z dzielnic? To co piszesz, to z pewnością zwykła
            prowokacja. Przecież to 1/3 miasta, co tu ma do rzeczy położenie?
            Jeśli zwróciłbym się do mieszkańców wymienionych przez Ciebie okolic, to z
            pewnością wskazaliby takie miejsca. Ale Ty piszesz o jakichś zakamarkach i
            obrzeżach, a ja o 1/3 miasta.Ponadto może pomogą Ci miłośnicy tamtych stron, ja
            wszak zwracam się wprost do miłośników Nowej Huty, którzy wpisują tu sumiennie
            liczne zalety tej dzielnicy i liczne dowody jej wyższości nad Krakowem.Ale
            Miłośnicy Nowej Huty są dziś najwyraźniej zajęci czymś innym. Może pojechali do
            babci na niedzielę? Jutro z pewnością się czegoś dowiem. Wbrew temu co zdajesz
            się sądzić takich lokali jest napewno w Nowej Hucie mnóstwo, tylko o nich nie
            wiesz (c:

            PS: my w Krakowie także mamy lokal niszowy. To Jama Michalika. Silnie ostatnio
            podupadła, ale ma nisze. O! I "Maska" też ma nisze. I "Awaria"...

            gdyz młódź od zawsze jeździął "do krakow", a dresy i inna szemrana
            > klientela od zawsze miały swoje ulubione stylowe, oazy, oriony, teatralne...
            > zapchnięta na margines huta odpowiedziała jak umiała: "wyprodukowaniem"
            lokali
            > niszowych...
            > i tak trwa od lat, i tak juz pewnie zostanie...
            >
            > ps. btw. poprosze o podanie, według takich samych kryteriów nazw lokali z
            > kurdwanowa, piasków wielkich, rżąki, bieżanowa i prokocimia...
            • Gość: hm_nie Re: Drogi sąsiedzie IP: *.compower.pl 26.04.04, 20:59
              szukasz odpowiedzi na pytanie na które odpowiedź znasz. Nie ma takich miejsc w
              NH. obaj powinniśmy tego żałować. prowokujesz :)

              Ale powiem Ci szczerze - że dzięki Bogu można chociaż do tej babci na wieś
              skoczyć na niedzielę i oderwać się od tego (zwał jak zwał) miejskiego zgiełku.
              Wiem że zazdrościsz :). Nie każdy mieszczanin ma włościa i dom na wsi w spadku
              po babci :)
              Tak sumiennie rzecz biorąc - to wielu znanych Krakusów wywodziło się z biednego
              ziemiaństwa.

              Kto nie spędził części młodości na wsi - na wakacjach u dziadków - ten nigdy
              nie będzie miał w sercu miłości do bliźnich i nigdy nie bedzie rozumiał tego
              świata (wszystkich obywateli).
              wieś jest piękna (niezapomniana sielankowość, praca i dyscyplina - szczerzy
              ludzie - mądrzejsi niż by Ci się wydawać mogło (niewykorzystany potencjał - bo
              rodzice nie byli tak bogaci jak tego człowieka, z niższym potencjałem a
              urodzonego u bogatych i zaznajomionych z tym brutalnym światem i zasadami
              postępowania/działania/kombinowania/studiowania(świadomością że coś takiego w
              ogóle istnieje - i po co to jest) )

              lubię ten cytat:

              ".....Amerykanie już dawno zauważyli, że geniusze rodzą się również na farmach
              i że najtęższe głowy rzadko pracują w miejskich blokowiskach, gdzie trudno jest
              wymyślić pojazd kosmiczny i jeszcze trudniej go zbudować. Z rozmaitych analiz
              wynika, że ludzie twórczy gremialnie lokują się z dala od wielkomiejskiego
              tłoku. Reasumując, wynalazca musi mieć takie same warunki pracy w Nowym Jorku,
              jak na wsi w Teksasie....."
              dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.20/Magazyn/02/02.html

              Wystarczy spojrzeć na wyniki gimnazjów. Osiedle Piastów to zagłębie modych
              intelektualistów :) (wystarczy dobrze prowadzić młodzież. nie szczędzić na
              profilaktykę (promowanie kultury i sportu - tak by sięmogli wyżyć))
              (profilaktyka jest zawsze tańsza).


              Więc bójcie się Nowej Huty - bo kiedyś to my będziemy panować nad KRakowem :)
              (najmłodsza dzielnica - najwięcej młodych ludzi).
              Tylko od Was starych zależy - czy npanowali będą nad KRakowem dresiarze - czy
              ułożeni ludzie (pomyślcie co z tym fantem zrobić. Co zrobić by było tak
              spokojnie i rodzinnie jak za komuny)

              Kraków się starzeje. Tak samo jak wszystkie kraje wysokocywilizowane (wiara i
              tradycje, a przede wszystkim mniejsza świadomość - zwiększają przyrost ludności
              (czy może go nie pomniejszają). Ilu urodzi się wśród nich geniuszy? To się
              okaże. Ale ważne jest to, że się nie zmarnują - bo rodzą się w kolebce polskiej
              oświaty - Krakowie :) - a ten już się nimi zajmie - mm nadzieję).
              • hm_tak Bardzo to ciekawe, co piszesz... 27.04.04, 00:03
                ...ale ja nie napisałem, że pojechali do babci na wieś, tylko "do babci na
                niedzielę", najwyraźniej każdemu babcia kojarzy się inaczej.CBDO

                PS - zwyczajowo nie polemizuję z sądami obiegowymi.
            • jackj Re: Drogi sąsiedzie 29.04.04, 16:32
              Nie mogę już! Czy Ty hm masz jakieś kompleksy?
              • hm_tak Re: Drogi sąsiedzie 29.04.04, 18:59
                Jeżeli już nie możesz, to może puść?
                Oczywiście, że mam kompleksy. Najbardziej z nich lubię kompleks wojskowo-
                przemysłowy.

                jackj napisał:

                > Nie mogę już! Czy Ty hm masz jakieś kompleksy?
            • wolfgang87 Kurdwanów mówi 08.06.04, 00:40
              Pod blokiem mam bardoz sympatyczną knajpke. Tuż koło hypernovum.
              Tak więc się da !
              Ogólnie wiecej tu ich jest. Ale zanm tylko swoją, bo po co mi dalej iść...
    • mama007 założyć...? 25.04.04, 21:44
      Powiem szczerze (może trochę nie na temat), że zastanawiamy się ostatnio
      poważnie z mężem nad założeniem lokalu w Hucie. Dokładnie takie o jakim
      piszesz, i oczywiście z piwem dla studentów, czyli nie za 6 czy 7 zł. Chodzi
      nam o Hutę w okolicy Dywizjonu, Strusia, Kalinowego, Kombatantów. Myślicie
      jednak, że taki lokal będzie miał jakąkolwiek szansę przetrwania...? Czy
      okolice akademików będą przychodzić do takiego miejsca czy dalej jeździć "do
      Krakowa"....?
      Pozdrawiam

      p.s. A może jakieś rady dotyczące takiego lokalu? To na razie sfera planów, ale
      całkiem poważnych.

      Agnieszka
      • Gość: yhy Re: założyć...? IP: *.blast.pl / *.blast.pl 25.04.04, 22:29
        ja przyjde:)
        • Gość: seven Re: założyć...?nazwa lokalu Kolorowa IP: *.swipnet.se 26.04.04, 01:06
          trudno wyczuc
          • Gość: 7 Re: założyć...?nazwa lokalu Kolorowa IP: *.swipnet.se 26.04.04, 01:07
            fajna nazwa piwo poprosze
            • mama007 Do Dna... :) 26.04.04, 08:30
              myśleliśmy raczej o czymś w rodzaju "Do Dna" :))) albo "Niebo", tak czy inaczej
              dalej czekam na propozycje i ewentualne rady dla przyszłej właścicielki fajnej
              knajpy w Hucie :))

              i co oprócz fajnej muzyki (my preferujemy rock w każdej postaci, czasem coś
              cięższego), piwa w rozsądnej cenie i pizzy? :)
              Agnieszka
      • Gość: broton Re: założyć...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:01
        ... Kraków koło Nowej Huty leży ...

        ... chętnie przyłączę się do tego projektu , choć preferowałbym Centrum Huty ...
    • tempe Czyżyny - moze być? 26.04.04, 15:27
      Przy akademikach AWF-
      ogródek w sadzie.
      Jeśli kto łysy, to najprawdopodobniej sportowiec.
      Może sztangista.

      Samochód zostawiasz naprzeciwko.
      • hm_tak Kultowy lokal "Pod Jabłonką". 29.04.04, 19:01
        Zwiedzałem wielokrotnie i polecam - ale niestety jedynie w sezonie letnim.

        tempe napisał:

        > Przy akademikach AWF-
        > ogródek w sadzie.
        > Jeśli kto łysy, to najprawdopodobniej sportowiec.
        > Może sztangista.
        >
        > Samochód zostawiasz naprzeciwko.
        • Gość: panfred Re: Kultowy lokal "Pod Jabłonkami". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 00:34
          "Pod Jabłonkami" rządzi. I to nie tylko w lecie.
    • Gość: hm_nie właściwie to w NH można robić super biznes IP: *.compower.pl 26.04.04, 20:32
      Samo centrum aż się prosi o tego typu inwestycje. A wiadomo - że później to
      działa już zasadą domina (jeden przyciąga drugiego).

      Wystarczy wprowadzić takie restrykcje jak u Jacka na oświecenia. Super knajpka -
      pełna kulturka (a knajpka jest dwa kroki od kapliczki).

      Początki byłyby trudne - ale później jaka renoma :) (pierwsi i najbardziej
      znani). Taką knajpę powinien założyć jakiś bogaty fascynat - który ma już kasy
      powyżej uszu i utrzymuje się z innnych knajp - i może sobie pozwolić na kilka
      lat prosperowania bez znaczącego zysku (w jednej ze swoich knajp znajdująej się
      w NH).

      Właściwie to pomyślcie: ludzie zakłądają firmy tylko i wyłącznie w KRakowie.
      jakaż to głupota? drogo, ludzie nie mają gdzie parkować, często nie ma dojazdu
      (albo trzeba się tłoczyć w autobusach).

      A w NH jest mnustwo niewykorzystanej przestrzeni. Centrum tętni na swój sposób
      życiem - ma idealne połączenia komunikacyjne. Wystarczy ten diament oprawić, a
      zacznie przynosić zyski (i ruch się zwiększy).

      Miejsce jest znane. Na pewno bardziej opłaca się mieć swój sklep w takim znanym
      wszystkim miejscu jak centrum Nowej Huty - niż w jakiejś tam przecznicy zadupiu
      do Karmelickiej czy Królewskiej.
      Trzeba sprawić by ludzie zaczęli jeździć też do NH.
      Trzeba przekonać właścicieli lokali położonych na parterze - że opłaca im
      sięprzeprowadzić gdzieś indziej i wynająć (lub odsprzedać) swoje mieszkanie na
      cele działalności jakiejś firmy. W ten sposób zwiększy się ilość witryn.
      Bogaci przedsiębiorcy będą mogli przejąć wszystkie mieszkania w Nowej hucie.
      Porobić tam bióra lub po prostu tam mieszkać :)


      A Operę należy wybudować tam gdzie jej planowane miejsce. Tzn pomiędzy NCK i
      Centrum E (na przeciwko placu centralnego (za plecami łąki Nowohuckie)).
      Co tam jakaś boczne zadupie Lubicz. Tam niech będzie operetka.
      A Opera potrzebuje dystyngowanego i wyeksponowanego miejsca (jakim jest centrum
      NH).
      Projekt jest gotowy - architkt powinien tylko zgarnąć kasę za jego
      dostosowanie do warunków swpółczesnych (wnętrza).
      Projekt (makietę) można znaleźć tutaj:
      www.nh.pl/

      jeżeli ktoś jest zainteresowany to mogę dać więcej linków
      Myśleć!! :)
    • Gość: Jubilatka Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.04.04, 18:08
      Jubilatka na Teatralnym, tylko tam ostał się klimacik lat 60. i 70. No i ta
      galareta z nóżek świńskich..
    • p.szko Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję 30.04.04, 10:08
      Celne uderzenie. Przecież sam jako małolat snobowałem się na lody
      w "Austropolu" czy "Pasiece", niezależnie od ich jakości.
      Jednak spróbuję: Kameleon na Szkolnym, Grzybek na II Pułku, Banolli w Centrum B.

      Wypada zaznaczyć, że tak postawione warunki trudno spełnić niektórym lokalom
      Starego Miasta i Kazimierza. Szczególnie w kwestii małolatów pod wpływem oraz
      piwa (dobrego). Z naprawdę dobrą kawą większość krakowskich restauratorów ma
      poważne problemy.
      Proszę wskazać miejsce w Polsce, w którym pozostawiony samochód byłby
      rzeczywiście bezpieczny - to obecnie mrzonka.

      Mistrzejowice to bezwzględnie część Nowej Huty. Wpływy Prądnika znikome,
      przecież przed powstaniem os. Oświecenia między tymi dzielnicami były szczere
      pola i ogródki działkowe. A tramwaje i autobusy z Mistrzejowic nadal najpierw
      jadą w stronę starej części NH.

      Wspomniany klub "Awaria", w swojej pierwszej mutacji jako "Awarya" został
      założony przez dwóch mieszkańców Nowej Huty.
      • hm_tak O Panie, znów konkret. Dzięki wielkie 30.04.04, 10:39
        p.szko napisał:

        > Celne uderzenie. Przecież sam jako małolat snobowałem się na lody
        > w "Austropolu" czy "Pasiece", niezależnie od ich jakości.
        Bogiem a prawdą nie miałeś wielkiego wyboru, bo "Austropol" Fuglewicza to był
        lokal jakiś taki - niesocjalistyczny? Na sąsiedniej Szewskiej były wtedy tylko
        trzy lokale: Zalipianki, Pizzeria i Cocktail bar przy rogu Gołębiej.

        > Jednak spróbuję: Kameleon na Szkolnym, Grzybek na II Pułku, Banolli w Centrum
        B.

        Zapisałem


        > Wypada zaznaczyć, że tak postawione warunki trudno spełnić niektórym lokalom
        > Starego Miasta i Kazimierza. Szczególnie w kwestii małolatów pod wpływem oraz
        > piwa (dobrego).

        Tu zgoda

        Z naprawdę dobrą kawą większość krakowskich restauratorów ma
        > poważne problemy.

        Tu też zgoda. Ale najgorzej nie jest. Zdarzają się też niespodziewane
        szlagiery, np kawa w "Zakątku".

        > Proszę wskazać miejsce w Polsce, w którym pozostawiony samochód byłby
        > rzeczywiście bezpieczny - to obecnie mrzonka.

        Nie chodzi o to,czy mi zawodowcy "dmuchną" Lexusa, lub BMW, ale to zwykłe
        rzeczy, takie jak nieporysowanie gwoździem, "bo jest z innego osiedla", albo
        jest kibolem nie tego,co trzeba
        >
        > Mistrzejowice to bezwzględnie część Nowej Huty. Wpływy Prądnika znikome,
        > przecież przed powstaniem os. Oświecenia między tymi dzielnicami były szczere
        > pola i ogródki działkowe. A tramwaje i autobusy z Mistrzejowic nadal najpierw
        > jadą w stronę starej części NH.

        Ale samochody-nie. I z Oświecenia chyba też nie?.
        >
        > Wspomniany klub "Awaria", w swojej pierwszej mutacji jako "Awarya" został
        > założony przez dwóch mieszkańców Nowej Huty.

        Czy to może oznaczać, że potrafią, ale nie mają gdzie zakładać?
        • p.szko Re: O Panie, znów konkret. Dzięki wielkie 30.04.04, 11:28
          hm_tak napisała:

          > Tu też zgoda. Ale najgorzej nie jest. Zdarzają się też niespodziewane
          > szlagiery, np kawa w "Zakątku".

          Zapisałem.

          > Nie chodzi o to,czy mi zawodowcy "dmuchną" Lexusa, lub BMW, ale to zwykłe
          > rzeczy, takie jak nieporysowanie gwoździem, "bo jest z innego osiedla", albo
          > jest kibolem nie tego,co trzeba

          Ponoć niektórzy specjalizują się w maluchach - na części.
          Nigdy nie notowano dzielnicowych scysji między Kaźmirzem a dajmy na to
          Podgórzem? A tzw. pseudokibiców chyba jednak najłatwiej spotkać w okolicach
          Błoń? Moim zdaniem kluby, a szczególnie obydwa szacowne krakowskie stulatki
          powinny bardziej interesować kogo wpuszczają na mecze i jakie wartości
          przekazują młodym ludziom. Nie zauważyłem wyraźnego odcięcia się od niektórych
          grup, a nawet wręcz przeciwnie. Ale to temat na inny wątek.

          > Ale samochody-nie. I z Oświecenia chyba też nie?.

          Niby nie, ale skoro nadal powstają ułatwnienia typu połaczenie Jancarza-
          Bohomolca to wciąż da się coś zrobić dla umocnienia wpływów prądnickich w
          Mistrzejowicach.

          > Czy to może oznaczać, że potrafią, ale nie mają gdzie zakładać?

          Jedni potrafią, innym nie nie wychodzi, jak wszędzie. Niektórzy chcieliby się
          uczyć, szkoda tylko że dobrzy nauczyciele mieszkający obok z góry zakładają, że
          z tych czeladników nic nie będzie. Nie od razu Kraków zbudowano, a Nową Hutę -
          tak i stąd nasze obecne, ogromne problemy. Wynik komunistycznego eksperymentu
          jest 50 lat później nadal sprawą otwartą. Ze swojej strony jestem optymistą.
          Łaźnia - pierwsza poważna próba na drodze do pełnej normalności przed nami.
          • Gość: hm_nie Jest jeszcze KFC obok salonu Hondy na Albertyńskim IP: *.compower.pl 30.04.04, 18:57
            j.w.


            Chciałbym coś dodać odnośnie kradzieży z samochodów, rozbojów czy włamań:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=7997473&a=7997473


            Artykuł jest stary. Ale dobrze widać, że to nie w NH jest najniebezpieczniej
            pod tym względem.
            • hm_tak Konia kują - żaba nogę podnosi. 01.05.04, 19:01

      • hm_tak O poziomie wiedzy niech świadczy... 01.05.04, 19:00
        ...fakt, że mojego umyślnego błędu nikt nawet nie zauważył, a mam tu wielu
        napastników - trudno ich nazwać adwersarzami. Nie istnieje róg Gołębiej i
        Szewskiej. Ale miłośnikom Nowej Huty to nie przeszkadza.
        • peteen aleś ty ich narobił, mamma mia... 01.05.04, 19:09
          no ładne kwiatki...
          a ładnie to tak do motylka z armaty prać ?
          hę ?
    • Gość: broton Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 16:13
      ..ostatnio byłem w SANTORINI przy Bulwarowej - potężne , miłe zaskoczenie ...
      nie będę porównywał do restauracji z centrum – mógłbym skrzywdzić SANTORINI …
      Kraków leży koło Nowej Huty …
      • Gość: m Re: Miłośnicy Nowej Huty, wpisujcie: poszukuję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 14:06
        tak santorini-bardzo ladnie(!!!), dodam jescze blekitna lagune na
        kocmyrzowskiej (nie mylic z laguna na pl.centr) i moze zloty lisc (czy cos
        takiego)-kiedys tam bylam..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka