wojciech.domagala
02.05.04, 14:55
Liście
Niech jodły i sosny
Śpią w śnieg otulone,
Na mrozie do wiosny
Niech sterczą zielone.
Uboga ich zieleń
Jak igły u jeża,
Choć nigdy nie żółknie,
Czyż jest kiedy świeża ?
A my - plemię kruche -
Kwitniemy, błyszczymy
I wkrótce z podmuchem
Z drzew spadać musimy.
Wabiłyśmy krasą
Przez lato gorące,
Pluskając się w rosie,
Igrając ze słońcem!...
Lecz kwiaty opadły,
Ptaszęta zmilknęły,
Promienie pobladły,
Zefiry umknęły.
Więc po co nam wisieć
I żółknąć na próżno?
Nie lepiej ulecieć
Z wichurą podróżną?
O wichry gwałtowne,
Pośpieszniej przybądźcie!
Swym tchem z uprzykrzonych
Gałęzi nas strąćcie!
Zdmuchnijcie, strząśnijcie,
My czekać nie chcemy...
Pomknijcie, pomknijcie!
My z wami pomkniemy!...
Fiodor Tiutczew