Dodaj do ulubionych

Capella Cracoviensis nie do przesłuchania

IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 06:27
Precz z nieuzasadnionymi żądaniami względem władz miasta = mieszkańców miasta !
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Capella Cracoviensis nie do przesłuchania IP: 93.159.152.* 29.03.11, 07:32
      Ci niedobrzy muzycy (etatowi) kolejny raz sprzeciwili się podpisaniu deklaracji lojalności wobec swojego "kochanego" dyrektora i w związku z tym stracili możliwość wzięcia udziału w przesłuchaniach. A nasze wspaniałe władze tolerują wydawanie publicznych pieniędzy na kolejne prywatne przecięwzięcia pana Adamusa. Oczywiście grupę tę niezręcznie jest nazywać publicznie harmonologią. W związku z tym komentator gazety nazywa ją nową capellą. Gratuluję inwencji twórczej.
      • Gość: kikki Re: Capella Cracoviensis nie do przesłuchania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 15:06
        przecięwzięcia-również gratuluję inwencji twórczej.
    • Gość: LKJLL Capella Cracoviensis nie do przesłuchania IP: *.aster.pl 29.03.11, 07:49
      Dziennikarze . Nie podniecajcie się tak bardzo tym sporem . Podobnych spraw dotyczących liczniejszych grup zawodowych są setki a jakoś nikt o nich nie pisze . Niech muzycy sami we włąsnym zakresie sie zorganizują i założą zespół a skoro są tacy dobrzy i tak znani z pewnością na ich koncerty będą przychodziły tłumy słuchaczy i będą mieli honoraria odpowiadające ich umiejętnościom .Każdy by chciał gwarancji pracy i zarobków ale komuna się dawno skończyła i nie można ciągle zerkać na kieszeń podatnika bo podatnik w końcu tego nie wytrzyma mając na względzie ilość instytucji jakia jest na utrzymaniu budżet.
      • Gość: gość Re: Capella Cracoviensis nie do przesłuchania IP: 93.159.152.* 29.03.11, 08:28
        Tak to prawda z tymi podatkami. Bo to z nich płacone są gigantyczne pensje czterem zarządcom kultury w Krakowie. Rzeczywiście powinni sobie poszukać innej pracy a nie walczyć o swoje etaty. Jak piszesz kolesiu komuna się dawno skończyła i nie można ciągle
        zerkać na kieszeń podatnika
    • Gość: Elche Brawo Muzykanty! Nie dawajcie sobie w kaszę IP: *.opera-mini.net 29.03.11, 08:01
      dmuchać! Wyście solą tej ziemi i Wam się należy!
    • Gość: tomaszooow Jeśli ktoś jeszcze nie wie IP: *.tktelekom.pl 29.03.11, 09:04
      o co chodzi to wypada wyjaśnić. Harmonologia to ukochane dziecko Adamusa - wykonują muzykę barokową na instrumentach z epoki. Żeby żyło się im lepiej przydałyby się pieniądze. Skąd je wziąć? Wystarczyło zrobić Adamusa dyrektorem CC. Teraz zmieniamy profil krakowskiej orkiestry (muzyka barokowa, instrumenty z epoki) i zmieniamy muzyków (na "swoich"). Harmonologia gra dalej - ci sami muzycy, ten sam dyrektor - tylko nazwa inna (ale i to można przecież zmienić). Desant z Wrocławia. Ręce opadają.
      • Gość: obserwator Re: Jeśli ktoś jeszcze nie wie IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 19:52
        wreszcie jakaś konstruktywna wypowiedź. popieram całkowicie! Skandal co dzieje się w Krakowie za przyzwoleniem władz.
    • Gość: gość Capella Cracoviensis nie do przesłuchania IP: 93.159.152.* 29.03.11, 09:12
      Wielokrotnie tak zwana władza udowodniła, że najlepszym argumentem wspierającym jej poczynania jest amnezja .
    • Gość: trekker Capella Cracoviensis nie do przesłuchania IP: *.inter-tech.krakow.pl 29.03.11, 10:02
      Zapomnieliśćie napisać, że dyrektor już na te zwolnione miejsca ma swoich kolegów spoza Krakowa a przesłuchania są tylko po to żeby obecnych kapelistów zwolnić. Za nasze pieniądze szykuje się tu posadki dla kolesiów. Mieliśmy kiedyś w kraku Tajstera od dróg to teraz mamy speca od muzyki...
    • Gość: Aga Capella Cracoviensis nie do przesłuchania IP: 77.236.26.* 29.03.11, 10:47
      Trzymam kciuki za Adamusa!Może coś mu się uda zrobić z Capellą,bo jeśli zabraknie mu determinacji to będzie katastrofa.
    • anteas Capella Cracoviensis to same święte krowy? 29.03.11, 11:46
      Nie do ruszenia? Dostali sę na etaty i mają na nich pozostać na wiek wieków? Za pieniądze podatników? Skoro są tacy dobrzy to czemu robią w gacie przed przesłuchaniem? W większości zakładów przełożeni sprawdzają okresowo kwalifikacje pracowników. A tu proszę, jak się ktoś nauczył grać na jakijeś tam trąbce to już wielki Artysta z niego i nie do ruszenia.
      • Gość: trekker Re: Capella Cracoviensis to same święte krowy? IP: *.inter-tech.krakow.pl 29.03.11, 12:20
        Sorry, ale coś tu chyba nie tak. Mówimy o jednej z wizytówek Krakowa. Na całym świecie liczące sie ośrodki kultury mają swoje teatry opery i zespoły i tam też są etaty kontrakty etc. Ale afer tam niema. W tym wypadku próbuje się zawłaszczyć zespół o 30 letniej tradycji po to żeby go obszadzić kolegami. Poczytaj więcej na temat tej afery, bo wypowiadając się wten sposób stajesz się jednym z tych dla których Kraków kojarzy się już tylko z tanim piwem i tanimi laskami dla pijanych angoli.
      • Gość: obserwator Re: Capella Cracoviensis to same święte krowy? IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 19:44
        Żeby nauczyć się grać na jakiejś tam trąbce, jak to zostało ujęte, na poziomie pozwalającym grać w zawodowej orkiestrze, trzeba poświęcić temu całe życie, więc bardzo proszę nie kwestionować kwalifikacji zawodowych pracowników CC. Wielu z nich jest laureatami poważnych konkursów międzynarodowych, są nauczycielami. Kwestia jest zupełnie inna. Przystępowanie do egzaminów w celu, parafrazując słowa dyrektora: posłuchania muzyków grających solo, bo taki ma kaprys, jest uwłaczające godności. To są dorośli ludzie!!!!
        • Gość: zołi Re: Capella Cracoviensis to same święte krowy? IP: *.rdns.sun-net.pl 30.03.11, 23:58
          każdy koncert to weryfikacja umiejętności! ale może Szanowny Pan Adamus słabo słyszy, skoro potrzebuje tak każdego z osobna potraktować egzaminem? I gdzie jest komisja, króra zweryfikowała Szanownego Pana?
          • Gość: obserwator Re: Capella Cracoviensis to same święte krowy? IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.11, 22:11
            "lubię to" :)
        • Gość: Wit Re: Capella Cracoviensis to same święte krowy? IP: 193.193.70.* 04.04.11, 08:39
          Obserwator napisał :
          Żeby nauczyć się grać na jakiejś tam trąbce, jak to zostało ujęte, na poziomie pozwalającym grać w zawodowej orkiestrze, trzeba poświęcić temu całe życie, więc bardzo proszę nie kwestionować kwalifikacji zawodowych pracowników CC.

          Nie masz racji Obserwatorze. Skończyłem Akademię Muzyczną-uczyłem się gry na instrumencie przez 13 lat.
          Niby czemu nie można kwestionować kwalifikacji zawodowych CC?
          By dobrze grać nie wystarczy skończyć Akademię.
          By dobrze grać trzeba codziennie ćwiczyć. I to też może być za mało.
          Nawet najlepszy dęciak absolwent międzynarodowych konkursów jeśli nie ćwiczy to nie jest w stanie zagrać dobrze utworu.
          Podczas gry na instrumencie każdy dęciak używa mięśni. Kontrolują one "zadęcie" czyli sposób w jaki się trzyma ustnik, stroik albo główkę fletu.
          Jeśli te mięśnie nie mają odpowiedniej kondycji to najzwyczajneij w świecie bolą.
          Bolą tak bardzo że grający nie jest w stanie zagrać utworu. Choćby nie wiadomo jaki konkurs skończył...
          • Gość: K-rajan :) Re: Capella Cracoviensis to same święte krowy? IP: *.server4rent.eu 04.04.11, 23:15
            Drogi Wit'cie
            Kim ty jesteś, bo na pewno nie muzykiem!!!!
            Nawet nie wiem jak mam skomentować twój post bo to co napisałeś to tak piramidalne brednie, że aż się wierzyć nie chce.
            1. "absolwent międzynarodowych konkursów" - obśmiałem się jak norka. Nawet dziecko w podstawówce muzycznej wie że konkursu można być laureatem a absolwentem kursu to tak jak byś pomylił Bacha z Beethovenem. Piramidalne i w przypadku chociaż trochę wykształconego muzyka po prostu niemożliwe !!!
            2. "podczas gry na instrumencie każdy dęciak używa mięśni..... (i dalsze)" można to tylko skomentować w jeden sposób.... na szczęście nie każdy podszywający się pod muzyka używa mózgu...... brednie, brednie, brednie....... i ignorancja!!!
            3. "Bolą tak bardzo że grający nie jest w stanie zagrać utworu. Choćby nie wiadomo jaki konkurs skończył"... Znowu obśmiałem się jak norka bolące mięśnie i znowu ten "skończony" konkurs........ Tylko trzy słowa komentarza: ignorancja, indolencja, oszustwo!!!!!!
            Dobrze, że nie podszywasz się pod lekarza bo jeszcze byś kogoś zabił tą swoją radosną twórczością.
            • Gość: Wit Głupoty K-rajana IP: 193.193.70.* 05.04.11, 02:28
              Drogi K-rajanie.
              Jeśli nie wiesz jak skomentować mój post to nie komentuj.
              Na szczęście nie wszyscy w CC wyśmiewają zdanie, że dęciak mięsni nie używa i twierdzi, że oszustwem jest zdanie, że bez dbania o te mięśnie można zagrać cały koncert.
              Może też nie trzeba ćwiczyć by utrzymać formę?
              Tu masz link
              saksofon.pl/e107_plugins/content/content.php?content.169
              Poczytaj sobie o zadęciu. na czerwono zaznaczone jest słowo "mięśnie" a inne zaznaczenie kolorem też dotyczy "napięcia ust".
              Jak myślisz. Czego używa dęciak gdy napina usta?
              Mięśni ust bajoku.
              • Gość: K-rajan Re: Głupoty K-rajana IP: *.server4rent.eu 05.04.11, 10:55
                Obaj wiemy że jesteś oszustem. Na pewno nie jesteś muzykiem bo nie pisał byś bredni o "skończonym konkursie". Nie ważne ile uda ci się wygrzebać w internecie, o graniu na instrumentach dętych masz takie pojęcie jak ja o filatelistyce. Może się uczyłeś w jakimś ognisku muzycznym "konkursowiczu skończony" ale nie upoważnia cię to do pisania bredni, tym bardziej, że twoje wyssane z palca komentarze dotyczą ludzi o których pracy i życiu nie masz najmniejszego pojęcia. Nie wiem kto czy co kazało ci napisać ten post ale na pewno było to coś do gruntu złego!!!!
                Mam do czynienia z muzyką od 25 lat (gram na instrumencie dętym :) i wiem że wypowiadasz się jak laik,... ja to po prostu wiem i nie potrzebuję do tego żadnych weryfikacji. Każda grupa zawodowa ma charakterystyczne dla swojego zawodu słownictwo. Mechanik pozna mechanika, prawnik prawnika, lekarz lekarza a muzyk muzyka. Ja po prostu wiem, że ty muzykiem nie jesteś i daj sobie spokój bo się tylko kompromitujesz. Jedno co mi się podobało w twoim poście to słowo "bajoku" na końcu (tak krakus rozpoznaje krakusa)
                Rzucił bym ci też jakąś inwektywę też na koniec ale mi się nie chce.
                • Gość: Wit Kilka słów do K-rajana nie Herberta von... IP: 193.193.70.* 06.04.11, 01:05
                  Nie masz prawa pisać, że jestem oszustem. To po pierwsze.
                  Obrażasz mnie ale merytorycznie ze mną nie dyskutujesz.
                  Sposób w jaki odpisujesz na mój komentarz jest po prostu chamski.
                  Jeśli w ten sposób rozmawialiście z Adamusem, Sroką, Majchrowskim lub innymi osobami, które dysponują władzą nad Capellą no to nie dziwie się, że nikt z Wami nie chce pracować.

                  Mam nadzieje, że Ty K-rajanie grasz na organach lub akordeonie. To też instrumenty dęte ale gra na nich nie daje możliwości przekoanania się , że bredniami są zdania, że grając nie używa się mięśni ust.

                  Każdy dęciak wie, że używa się tych mieśni. Nie ma takiego dęciaka, którego by choć raz "usta nie bolały " (czyli właśnie mięśnie ust) po zbyt intensywnym ćwiczeniu, zbyt długiej przerwie w ćwiczeniu, zbyt długim graniu "długich dźwięków" albo zmianie ustnika lub stroika na bardziej ciężki.

                  Jeśli rzeczywiście twierdzisz, że mięśnie ust nie mają znaczenia dla prawidłowego zadęcia a pomimo tego masz do czynienia z muzyką od 25 lat to jesteś chodzącym dowodem na to, że muzyków orkiestrowych należy przesłuchiwać.
                  Właśnie dzięki przesłuchaniom można wyłapać takich dęciaków, którzy przestali używać mięśni ust i z tego powodu fałszują...
                  • Gość: K -rajan Re: wit ali zacja IP: *.server4rent.eu 06.04.11, 08:42
                    Jesteś niedorozwinięty. Bardzo mi przykro ale coś z tobą nie tak.

                    Gdzie ja coś pisze w swoim poście o jakichś mięśniach ciemna maso.
                    Ja twierdze, że nie jesteś muzykiem (na 100%), a za takiego się podajesz oszuście.

                    Za dowód wystarczy ten "konkurs skończony" w twoim pierwszym poście.., żeby jeszcze to było raz, rozumiem lapsus (choć debilny) ale dwa to już dowód. Co do insynuacji, że jestem z Capelli to pudło barani łbie
                    KONIEC DYSKUSJI
                    Idź teraz na forum onkologiczne i porozmawiaj z jakimś lekarzem o leczeniu raka prostaty przysiadami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka