Gość: Roxa
IP: *.dynamic.chello.pl
29.03.11, 21:35
W całym dwu godzinnym spotkaniu tylko ten jeden raz padło stwierdzenie "prawo moralne". Gdyby przysłuchiwał się temu ktoś całkiem nie zorientowany, mógłby odnieść wrażenie, że prawa człowieka ta jakaś umowa między największymi tego świata. Co prawda spotkanie poświęcone było książce prof.Osiatyńskiego i nie powiem, jak dla mnie było bardzo ciekawe, ale trochę szkoda że nie było mowy o powiązaniu idei praw człowieka z normami moralnymi, chrześcijaństwem i jak to się ma w odniesieniu do implementacji praw człowieka do innych kultur.