Dodaj do ulubionych

Budki w salonie, czyli na Rynku po staremu

28.05.11, 15:19
Coście sku...syny uczynili z tym Krakowem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Elche A mi się podoba ten IP: *.opera-mini.net 28.05.11, 15:24
      jarmarczno odpustowy klimat Rynku zalatujący takim szczerym świeżym prowincjonalizmem, budzący niesmak u wysublimowanych i nienasyconych estetów z Wyborczej. Niech żyją rurki z kremem! Vivat plastikowe piszczałki, piwo z plastikowego kubka i grillowane kiełbachy!
      • domis086 Re: A mi się podoba ten 28.05.11, 15:27
        Bracie, nie radze jeść tego co tam serwuja w tym budach ze "swojskim żarciem". Poprzedniego lata probowalismy 2 razy (golonke i bigos chyba) z kolegami i 2 razy cierpielismy przez nastepne dni na dolegliwosci zoladkowe...
        • Gość: Grzegorz Re: A mi się podoba ten IP: 151.193.120.* 28.05.11, 15:49
          Nie poddawac sie! Po siodmej golonce flora bakteryjna sie uodporni, i bedzie mozna jesc naprawde wszystko :) Trzeba byc twardym, a nie wydelikaconym alergikiem na zieleninie chowanym! Co nie zabije etc. :)
      • domis086 Re: A mi się podoba ten 28.05.11, 15:30
        ... i nie wspominam ze cena z kosmosu - golonka chyba z 25zl
    • Gość: poiuyt Nic nie bójcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.11, 15:29
      Jutro wieczorem wpadną tam kibole i wszystko pozamiatają
    • Gość: Kasia Budki w salonie, czyli na Rynku po staremu IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.11, 15:30
      szlag człowieka trafia. Na rynku to jeszcze tylko przysłowiowego dziada i baby brakuje. Budy, kramy grille beczki i tym podobne dziadostwo. Skandal wołajacy o pomstę do nieba.
    • eminey Super :) 28.05.11, 15:37
      Idealna rekonstrukcja. Tak musial ten rynek wygladac w sredniowieczu.
      Troche zmienily sie produkty i klientela, ale ten jarmarczno-prowincjonalny klimat zostal.

      Nie uswiadczycie tego w Wiedni, ni w Pradze, ani w Barcelone, ani w Amsterdamie.

      To uwstecznienie pokazuje kierunek rozwoju Krakowa. Bedziemy polskim...Damaszkiem :)
      • Gość: kkk Re: Super :) IP: *.nsystem.pl 29.05.11, 09:51
        Rozumiem przytoczyć Wiedeń, Pragę, ale Barcelona i Amsterdam to chyba nie ... NO wiem, wiem byłeś we wszystkich czterech i chciałeś się pochwalić. Zwłaszcza nudnym Amsterdamem ....
        • eminey Re: Super :) 29.05.11, 17:21
          Aluzja do tych miast wynika z tego, ze w artykulach o rozwoju Krakowa czesto sa one przytaczane. Jako przyklad, dla porownania, czy pokazujac tendencje w rozwoju.
          Oczywiscie nie tylko te 4, ale co do innych, to juz bym taki pewny nie byl.

          Chcialem napisac na poczatku Rzym...ale Campo di Fiore w Rzymie moze przypominac nasz rynek. Nie mam tu na mysli porownania pomnikow Bruna i Mickiewicza, a balagan, stragany z zywnoscia i ogolnie...nienajlepsze wrazenie.

          Byc moze Tobie nie podobal sie Amsterdam, ale ja go wspominam bardzo dobrze.
          Przyznaje, sa duzo ciekawsze miasta - i to nawet w naszej czesci Europy - ale nie ulega watpliwosci, ze od Amsterdamu mozemy sie wiele nauczyc, czy nawet na nim wzorowac.
          Lub na innym ciekawym miescie.

          Ewentualnie wprowadzic wlasna koncepcje i konsekwentnie ja realizowac.
          Oczywiscie o ile nie bedzie to: byle wiecej, byle ciasniej vide Ruczaj czy nasz rynek glowny.
    • Gość: watchman Brawo urzędasy! IP: *.compower.pl 28.05.11, 16:03
      brakuje jeszcze gipsowych krasnali;-) I będzie pięknie
    • Gość: Niemiec Bo Krakow to wielka wiocha IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.11, 16:06
      Wystarczy sobie zwiedzic stare miasto w Toruniu, Poznaniu, potem Wroclaw a nastepnie pojechac do Krakowa. I od razu widac roznice mientalnosciowa pomiedzy dawnymi terenami niemieckich Prus a sarmacka Malopolska. W Toruniu, Poznaniu i Wroclawiu porzadek na starym miescie a w Krakowie klimat wielkiej wiochy gdzie az roi sie od cwaniactwa i wiesniactwa. Czy to w postaci tak zwanych ulicznych "artystow" , czy to w postaci "handlarzy"...sprzedawajacych chinska tandete.
      • Gość: Niemiec Re: Bo Krakow to wielka wiocha IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.11, 16:08
        A wszystko pod patronatem wiesniaka No. nijakiego Profesora Majchrowskiego i jego nadwornego artysty nijakiego profesora Dzwigaja.

        Niechaj zyje wiocha, niechaj zyje.
        • ojej24 Re: Bo Krakow to wielka wiocha 28.05.11, 23:18
          Racja w 100% - to po prostu czysty SKANDAL, by tak spaskudzić perełkę na skalę Europy! Takiej dewastacji piękna nie tylko Rynku i Starego Miasta, ale całej miejskiej architektury i charakteru Krakowa, jakiej dokonał Majchrowski wraz ze swoimi "specjalistami": Janczykowskim, Stokłosą, Dźwigajem i resztą niszczycieli zasługujących na miano największych niszczycieli wszech czasów, nie dokonała w ciągu całych 45 lat nawet komuna! Pozostaje tylko pytanie - kto już TRZY RAZY wybrał tego osobnika na prezydenta Krakowa???!!! Bo wszak jednak sam się nie wybrał!
          P.S. Zazdroszczę Wrocławowi - Prezydent Dutkiewicz nie pozwala na zapaskudzenie wrocławskiej Starówki, dba o miasto, którym włada i pilnuje by je szanować i chronić!!!
    • Gość: raska Budki w salonie, czyli na Rynku po staremu IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.11, 17:41
      Zagadka dla krakowian - czyim krewnym jakiegoś ważnego urzędnika, jest ten opalony mężczyzna , sprzedający na Rynku przy Adasiu i od lat, te tandetne smoki z gąbki na drucikach ?

    • norek.pl skubana prymitywna mafia… 28.05.11, 18:10
      bo bezinteresownie takiej mega wiochy, to by się chyba nikomu nie chciało odstawiać, i to od lat, z roku na rok…
    • Gość: ANO Budki w salonie, czyli na Rynku po staremu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.11, 18:54
      Ano bylejakością i tandetą nasiąka to ładne niegdyś miasto. Szkoda.
    • Gość: wojciech O co wam chodzi?! IP: 84.115.181.* 28.05.11, 20:36
      Przecież w salonie przyjmuje sie gości. A że goście są klasy gospodarza, no to już trzeba sie pogodzić z wyborem inteligencji krakowskiej.
      • Gość: imd blisko to im do IP: 77.236.24.* 28.05.11, 21:18
        klasy urzędniczej raczej. Do krakowskiej inteligencji to im bardzo, bardzo daleko.Nieosiągalnie daleko!
        • Gość: ttt Re: blisko to im do IP: *.ists.pl 28.05.11, 22:25
          Po cholerę inteligencja ma łazić na rynek. Inteligencja się z Krakowa stopniowo wyprowadza (nawet tzw artyści już w znacznej części rezydują po podkrakowskich wioskach). Sam się nidawno wyprowadziłem jak wszyscy krakowianie z mojego biura (jakieś 5 osób, reszta ok 30 to przyjezdni, miszkają w Krakowie parę lat i im się podoba).
          • Gość: wojciech Re: blisko to im do IP: 84.115.181.* 28.05.11, 23:00
            Ale to przecież krakowska inteligencja głosowała na jaśnie nam panujacego prezydenta gospodarza. A taki z niego uczony profesor. I artyści sie za nim wstawili z okazji remontu Placu Szczepańskiego. Mamy salon godny miasta i jego obywateli.

            Ale poczekajmy - buduje sie centrum kongresowe, hala sportowa, tramwaj na Ruczaj - jeszcze będzie pięknie. A w nagrode pójdziemy na kiełbaske, piwko w plastiku i świeżego pstrąga - na rynek oczywiście!
            • sandra.li Re: blisko to im do 29.05.11, 09:28
              ciekawe co piszesz o krakowskiej inteligencji i na kogo głosowała. ciekawe skąd to niby wiesz? bo ja mam wręcz odmienne zdanie.
              a profesor profesorowi nierówny.
          • misself Re: blisko to im do 30.05.11, 11:43
            Gość portalu: ttt napisał(a):

            > Sam się nidawno wyprowadziłem jak wszyscy krakowianie z mojego biur
            > a (jakieś 5 osób, reszta ok 30 to przyjezdni, miszkają w Krakowie parę lat i im
            > się podoba).

            Co ciekawe, to Krakowianie wybrali władze miasta, nie przyjezdni :-D
            Jestem jedną z tych przyjezdnych (i to nie moja wina, że się tu nie urodziłam... serio!) i porównując Kraków do innych miast naprawdę jestem zadowolona z tego, co mam. Sądzę, że przyjezdni są w bardziej komfortowej sytuacji niż rodowici mieszkańcy miasta - my mamy wybór, dokąd się wyprowadzić.

            Wyjechałam z niedużego i całkiem ładnego miasta - i ósmy rok cieszę się:
            - świetną komunikacją miejską (w porównaniu do Aglomeracji Katowickiej czy tego bajzlu, jaki mają na Podlasiu)
            - pięknym Starym Miastem z klimatem (pochodzę z miasta starego, ale niewielkiego)
            - dostępem do kultury (w moim rodzinnym mieście kino zostało zamknięte, bo wszyscy woleli jeździć do multipleksu)
            - możliwością jeżdżenia do centrum na rowerze (przez Zakrzówek, a potem ścieżkami rowerowymi - i z roku na rok jest lepiej).

            Oczywiście, żadne miasto nie jest bez wad - to, co się dzieje na Rynku, przypomina jakąś nieustającą kolację włoskiej rodziny: hałas, mieszanka najróżniejszych kolorów i zapachów, i nikt z uczestników nie wie, kiedy to wszystko się skończy. Ale zamiast narzekać, warto coś zrobić... Albo się wyprowadzić. Nie pod Kraków, ale może do Wrocławia, skoro on taki cudowny? (ja nie przepadam)
    • ebe4 Warszawa nas wzięła... 28.05.11, 23:17
      ...i nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem ale po ost wizycie na Starówce tak właśnie myślę. Turyści nie depczą sobie po piętach, lokalsi odpoczywają na ławkach ustawionych wokół pomnika Syrenki, zero bud, stu mimów, grajków i tylu ogródków co u nas!!!
      Jest tam KLIMAT. U nas tandeta, bałagan i hałas. Żal:(((
    • Gość: bez-nadzieja Wioska IP: *.233.17.95.dynamic.jazztel.es 29.05.11, 01:45
      Ale wiocha, żal patrzeć na te zdjęcia... To niestety odpowiada gustom większości Polaków.
      Może to nie na temat ale taksówki krakowskie to same stare graty. Brudne w środku a kierowcy stare dziadki bez kultury.Też wstyd, moim zdaniem.
    • Gość: alicja Budki w salonie, czyli na Rynku po staremu IP: *.play-internet.pl 29.05.11, 07:12
      wiocha jak zloto. ja sie zastanawiam co to trzeba zrobić zeby wjechac brudna niebieską budą na srodek rynku i sprzedawac- zielone smoki , wate cukrową, szydełkowe serwetki, gumowe zabawki etc i zastanawiam sie jeszcze jak biednym miastem jestesmy skoro miasto połasi się na opłaty od tych ludzi.. Pytam tez kto odpowiada za sp... nie fontanny i dlaczeg nikt mnie nie informuje co sie stalo, dlaczego jest remont i kto za to płaci? czy wy sie nauczycie ze NASZE miasto to nie jest wasz prywatny folwark?
    • Gość: nuju Festyn wsiowy IP: *.play-internet.pl 29.05.11, 08:54
      Rynek staram się omijać.. tak jak plac Szczepański bo mnie żałość ogarnia.
      Byłem ostatnio w MOCAK, i też smutek... taki wspaniały budynek, a tak spaprany.
      Wszędzie niedoróbki, dziadostwo. Szkło upaprane silikonem, szyby się nie zchodzą, obróbki na dachu pogięte, krzywe i upaprane farbą.
      Dlaczego tak to musi wyglądać? Przecież to kosztuje kupę pieniędzy. Dodatkowo muzemu nie będzie miało funduszy na naprawy i z wolna będzie się degradować w sensie budowlanym oczywiście.
      Już wyobrażam sobie "wykonawstwo" areny kraków....strach będzie wejść.
      Majchrowski sam się nie wybrał, i zadowolony gra nam na nosie teraz z UMK...
    • Gość: AS porażka na Rynku Głównym IP: *.2-0.pl 29.05.11, 16:59
      Dziś tab byłem, hałas bo wszystkich namawiają do biegania (zdrowe to bieganie, ale czemu słuch mają ludzi stracić?), smród od smażonego jedzenia i grilli. Nie ma gdzie przysiąść. Porażka.
      nic nie widać przez stragany, a jak człowiek znajdzie wolną ławkę, to albo zapachy z griili wygonią albo pokrzykiwanie ludzi ....
      Ile razy miasto zapowiadało, że na Rynku Głownym nie będzie takiego badziewia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka