ovo_sapiens
12.09.11, 23:11
Trzydziestoosobowe i większe klasy, religia i historia zamiast przedmiotów ścisłych, nauczyciele zatrudniani po znajomości i nietykalni dzięki Karcie Nauczyciela, dyrektorzy szkół przynoszeni w teczkach, zero prawdziwych pomocy dydaktycznych (Leybold od nas od razu uciekł, rodzima i chińska produkcja to badziew). Edukacja w Polsce to jeden wielki SYF i nie będzie lepiej. Gdyby rozgonić na 4 wiatry wszystkich pierdzistołków-darmozjadów z uczelni, kuratoriów, ministerstwa i zacząć od podstaw to może nasze szkolnictwo za 20 lat osiągnęłoby z powrotem wysoki poziom z czasów komuny.