Dodaj do ulubionych

Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków

IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.11, 10:12
Nieprawdopodobne! Społeczeństwo biednieje? Brak chętnych na ofertę Kup Sobie Wykształcenie? ;)))))))
Obserwuj wątek
    • Gość: dario Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 10:45
      HURRA. MNiej studentów to mniej Bydła w Krakowie , Już w piątek było widać jak wieśniaki zjechały do naszego pięknego miasta aby go zasrywać!!!Studenci studiować w swoich wiochach i u swoich starych robić biby w stodole do samego rana
      • Gość: butapren Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów IP: *.hsd1.tn.comcast.net 01.10.11, 15:00
        Tak, tak... Nalezy usunac wszystkich studentow z Krakowa, potem wszystkich turystow, a w koncu ogrodzic plotem i utworzyc tam wielki skansen!
    • Gość: alex To nie uczelnie, tylko stragany z dyplomami IP: *.net.autocom.pl 01.10.11, 10:51
      Skończyła się hossa dla cwaniaczków nabijających ciemny lud w butelkę. 20 lat produkcji bezwartościowych dyplomów wystarczy. Rynek pokazał, ile są warte: można z nimi pracować w knajpie na czarno, w telepracy na smieciówce albo wyjechać do Londynu na zmywak lub ustawić się w kolejce do pośredniaka. Przywróci się normalne drogi kształcenia pomaturalnego: część na studia, część do zawodówek. To z kolei przywróci wartość prawdziwym dyplomom, zdobytym na poważnych kierunkach prawdziwych uczelni. Za dużo już specjalistów od piaru i komunikacji i "dziennikarzy" stojących w pubach za barem po skończeniu wyższej szkoły europejskiej w koziej wólce z salkami wynajętymi na godziny nad Biedronką.
      • Gość: Joanna Re: To nie uczelnie, tylko stragany z dyplomami IP: *.cable.tvk.wielun.pl 01.10.11, 11:28
        Sporo masz racji, niestety prawda jest też taka, ze im mniej będzie potencjalnych kandydatów tym łatwiej będzie na studia się dostać. Pójdą już na nie zupełnie wszyscy. Część szkół wyższych skończy swój byt, przetrwają najsilniejsze, ale i one będą musiały poprzeczkę obniżyć, bo zresztą nie będzie komu jej stawiać.
        Wersja powrotu tytułu magistra do tej sprzed jeszcze 15 lat to pieśń dalekiej przyszłości, średnio około "jednego pokolenia edukacyjnego". Jakichś kolejnych 15 lat? Jeśli w ogóle jest możliwy powrót.
        • Gość: . Re: To nie uczelnie, tylko stragany z dyplomami IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 14:47
          Powrót jest możliwy, w końcu dalej rodzą się zdolni i pracowici ludzie, ale straty przekraczają już 15 lat - w końcu na wszystkich szczeblach edukacją kolejnego pokolenia w znacznej mierze zajmują się osoby "wykształcone" na pseudostudiach, tego nie da się odkręcić równie szybko, jak się to psuło. Ale przede wszystkim trzeba chcieć to odkręcać i wyłożyć na to środki, a ani pani minister Kudrycka, ani jej "reforma nauki" nie prowadzą nas bynajmniej w tym kierunku.
          • Gość: ALa Re: To nie uczelnie, tylko stragany z dyplomami IP: *.ghnet.pl 01.10.11, 16:50
            Nikt nie chce nic odkręcać, wszystkich cieszy boom edukacyjny. Różnica będzie tylko taka, że dumnym z uzyskania tytułu magistra Uniwersytetu Jagiellońskiego, Warszawskiego i każdego innego będzie mógł być każdy, kto zapragnie. Może nie każdy będzie mógł zostać studentem dziennych studiów prawniczych czy filologii angielskiej, ale jak pokazuje artykuł filologii polskiej o specjalności nauczycielskiej już tak. Wymagania stawiane studentom też dopasują się do możliwości i chęci studentów więc każdy kto będzie wystarczający wytrwały żeby od czasu do czasu pokazać się na zajęciach, skserować ściągi i iść na egzamin studia ukończy i dyplom uzyska.
            Na podniesienie wymagań stawianych komukolwiek nie liczyłabym, końcu każdy student to kasa dla uczelni.
      • Gość: henio Prawdziwy problem to niska jakość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.11, 08:09
        Problemem nie jest duża ilość szkół - problemem jest, że nie wywiązują się one z zadania kształcenia tego "ciemnego ludu" o którym piszesz. Należałoby prędzej wprowadzić zewnętrzną kontrolę jakości kształcenia na takich uczelniach - oczywiście na koszt kontrolowanej instytucji..
    • Gość: r_xxx Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.11, 10:52
      A może i młodzi i rodzi ce mądrzeją?
      Większość z wymienionych, nie uruchomionych w tym roku kierunków to kierunki całkowicie zbędne, szkodliwe nawet. Typowa produkcja bezrobotnych. Mało tego, kogoś kto takie "studia" skończył ciężko namówić na poszukanie sobie jakiegoś sensownego zajęcia w życiu. Ma skrzywioną perspektywę.
      • Gość: 1234 Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 11:20
        gdyby było większe umiędzynarodowienie studiów, to luki dałoby się wypełnić zagranicznymi studentami. jest jak jest, więc nie przyjeżdżają na studia tutaj
        • Gość: butapren Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i ... IP: *.hsd1.tn.comcast.net 01.10.11, 15:05
          "gdyby było większe umiędzynarodowienie studiów, to luki dałoby się wypełnić zagranicznymi studentami. jest jak jest, więc nie przyjeżdżają na studia tutaj"

          Tyle, ze 99% zagranicznych studentow nie ma zamiaru studiowac tam gdzie jezykiem wykladowym jest jezyk polski, a wciaz niewiele miejsc i kierunkow w Polsce prowadzi studia, np. w jezyku angielskim...
    • czesiekkk Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru 01.10.11, 11:29
      W Polsce trudniej jest zdać egzamin na prawo jazdy kat. B, o wyższych kategoriach nie wspominając niż zdobyć tytuł zawodowy licencjata.
      Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie czas rozliczeń dla tych którzy zliberalizowali przepisy o szkolnictwie wyższym.
    • Gość: Asystent CZAS na ZMIANY !!! IP: *.soziologie.uni-halle.de 01.10.11, 11:41
      Jako asystent na uczelni wyzszej, doktorant i obecnie stypendysta zagraniczny uwazam, ze polska nauka jest zgnila i zgnila bedzie jeszcze dlugo.... dlaczego:

      a) stawianie na dydaktyke a nie na badania
      * w Polsce studiuje procentowo 2 razy wieksza czesc populacji niz w Niemczech, ale jakosc tych studiow jest marna
      * w Polsce profesor pracuje na 2-3 uczelniach, podobnie doktor. Nie bawi sie w badania naukowe, bo nigdy nie wiedzial co to konkurencja na globalnym rynku wiedzy
      * w Polsce asystent ma 240 godzin dydaktycznych i czesto zero wsparcia ze strony kadr naukowych przy pracy nad swoim doktoratem i budowe zajec (ktorych jakosc zadko kontrolowana jest przez zwierzchnikow)
      * w Polsce doktorant zdarza sie, ze doktorant prowadzi zajecia nie dostajac za to wynagrodzenia lub godnej zaplaty (choc oficjalnie nie widnieje w indeksie, bo nie moze brac odpowiedzialnosci za studentow)
      * uzaleznienie od dydaktyki. Wsrod adiunktow panuje moda na nadgodziny, zamiast na skladanie grantow

      b) brak badan naukowych
      * niskie wydatki na badania naukowe
      * nieprzejrzyste procedury (choc od powolania NCN jest o wiele lepiej)
      * wielu doktorow nigdy nie widzialo innych pieniedzy poza badaniami statutowymi lub wlasnymi (a tu nie ma zadnej konkurencji, bo nie wychodzi sie poza mury uczelni)

      JAK TO ZMIENIC:
      - wiekszy budzet na nauke
      - oddzielenie etatow dydaktycznych i naukowych (z mozliwoscia ich laczenia), z jasno okreslonymi oczekiwaniami pracodawcy
      - elastyczne okreslanie liczby godzin dydaktycznych na etacie naukowym w zaleznosci od obciazenia praca badawcza
      - rozliczanie badan nie liczba publikacji, ale ich jakoscia. Wazne powinno byc rownie pozyskiwanie i rozliczanie grantow

      JESZCZE NIE JEST ZA POZNO
      - kadr naukowych w polsce nadal jest malo, bo panuje wieloetatowosc
      - mozna wiec zagonic ich do pracy naukowej, na pewno czesc z nich bardzo sie ucieszy, bo to ich powolanie
      - tylko na to trzeba pieniedzy i odwagi do podjecia reformy szkolnictwa wogole.

      Reforma szkolnictwa:
      - wzmocnienie szkolnictwa zawodowego i doradztwa dla uczniow
      - przywrocenie egzaminow na uczelnie wyzsze, powrot konkurencji o kandydata
      - matura jako wstep do zawodow urzedniczych, szjkol policealnych (jak przed wojna)

      - ograniczenie liczby studentow np. poprzez zmniejszenie liczby miejsc na studiach magisterskich do 30% ogolnej liczby studentow na studiach licencjackich

      - zniesienie studiow zaocznych, ktore utrwalaja granice klasowe. W zamian inne regulacje: krotszy tydzien pracy i wsparcie pracodawcy, ktory wysyla pracownika na studia (lepsze niz dzisiaj, bo zgodne z zapotrzebowaniem rynkowym)


      Ale i tak KOCHAM MOJ KRAJ :-) i mocno wierze, ze w 2050 bedzie u nas ju normalnie. 60 lat po rewolucji, jak zapowiadal Dahrendorf.
      • Gość: zz Re: CZAS na ZMIANY !!! IP: *.bu.uni.wroc.pl 01.10.11, 14:18
        > a) stawianie na dydaktyke a nie na badania

        To nie takie proste. Z dydaktyki są pieniądze, z badań lub "badań" - awanse akademickie. Nie ma ŻADNEJ kontroli jakości dydaktyki. W efekcie kwitnie pozoranctwo - zarówno naukowe, jak i dydaktyczne

        > * w Polsce profesor pracuje na 2-3 uczelniach, podobnie doktor.

        Ty jesteś socjologiem - pisz za siebie! "w Polsce profesor socjologii
        pracuje na 2-3 uczelniach, podobnie doktor."

        > * uzaleznienie od dydaktyki.
        > Wsrod adiunktow panuje moda na nadgodziny, zamiast na skladanie grantow

        Po prostu idą na łatwiznę - jakbym był socjologiem, tez bym tak robił, bo to dowód inteligencji społecznej.

        > - wiekszy budzet na nauke

        W Polce problemem nie są niskie nakłady budżetowe, tylko brak finansowania badań przez przemysł.
        > - oddzielenie etatow dydaktycznych i naukowych (z mozliwoscia ich laczenia), z
        > jasno okreslonymi oczekiwaniami pracodawcy

        OK. Ale za etaty badawcze niech płaci przemysł a nie podatnik.

        > - rozliczanie badan nie liczba publikacji, ale ich jakoscia. Wazne powinno byc
        > rownie pozyskiwanie i rozliczanie grantow

        Nie można skonstruować obiektywnego kryterium jakości publikacji - to mrzonka!
        Ważna powinna być użyteczność społeczna - dobry dydaktyk jest bezcenny,
        podobnie naukowiec z kontaktami w przemyśle

        > - mozna wiec zagonic ich do pracy naukowej,

        Po co? Nie szkoda ci lasów na makulaturę? Dlaczego nie mają kształcic licencjatów z pensum 400 godz i bez obowiązku pozorowania pracy naukowej?

        > - kadr naukowych w polsce nadal jest malo, bo panuje wieloetatowosc

        Nie! kadr jest za mało, bo są bezproduktywne.

        > - ograniczenie liczby studentow np. poprzez zmniejszenie liczby miejsc na studi
        > ach magisterskich do 30% ogolnej liczby studentow na studiach licencjackich

        To moze (i powinno!) dotyczyć wyłącznie studiów "bezpłatnych" sponsorowanych przez podatnika. Jeżeli niektóre zawody (psycholog, prawnik) nie wyobrażaja sobie studiów 2-stopniowych, ograniczyć im liczbę bezpłatnych miejsc od razu do 30%.

        > - zniesienie studiow zaocznych,

        Tak! Ale w inny sposób. Studenci zaoczni powinni uczestniczyć w TYCH SAMYCH
        egzaminach co zwykli studenci; mogliby za to studiować np. 2 razy dłużej

        > pracodawca, ktory wysyla pracownika na studia

        To, zdaje się, jest model brytyjski (studia 2. stopnia).





        • redix68 Aystent ma z grubsza rację 01.10.11, 20:06
          1.
          a) stawianie na dydaktyke a nie na badania
          "To nie takie proste. Z dydaktyki są pieniądze, z badań lub "badań" - awanse akademickie. "
          Bardzo proste. Wystarczy zobaczyć jak działa zagranicą. Zmniejszenie obciążeń dydaktycznych w połączeniu z wymogiem prowadzenia badań, za które byłyby pieniądze
          2. W Polsce profesor pracuje na 2-3 uczelniach, podobnie doktor.
          "Ty jesteś socjologiem - pisz za siebie! "w Polsce profesor socjologii pracuje na 2-3 uczelniach, podobnie doktor.". Prawie każdy profesor pracuje na 2 etatach. Niekoniecznie dydaktycznych. Mają etaty w PAN, w spółkach, są doradcami ba, większość ich pracy na uczelni czy instytucie pochłaniają czynności administracyjne. Sprawdź sobie. Wrzuć losowo z jakiejkolwiek dyscypliny w bazie nauki polskiek 10 profesorów o zdziwisz się jak wiele mogą obsłużyć
          3.
          "Wsrod adiunktow panuje moda na nadgodziny, zamiast na skladanie grantow" Sam sobie przeczysz, bo w pkt. 1 napisałeś, że dydktyka to mus, bo daje pieniądze. Ze składania grantów nie ma pieniędzy. Ba, z grantów niewiele się ma. Sprawdź w bazie nauki, za jakie śmieszne pieniądze realizuje się projekty.

          4. "etaty badawcze niech płaci przemysł a nie podatnik" i "Ważna powinna być użyteczność społeczna - dobry dydaktyk jest bezcenny, podobnie naukowiec z kontaktami w przemyśle"
          Tutaj dochodzimy do pojęcia nauka i kryterium naukowości. W tym przypadku opowiedziałeś się za rozumieniem naukowości w sensie Kuhna. Nikt nie twierdzi, że nauka ma być oderwana od przemysłu.
          Stawianie nauki w roli obsługi potrzeb przemysłu wprowadzili komuniści. Tak jak kulturę i sztukę.
          Są różne poziomy nauki. Jedni wdrażają, inni jej nauczają a są i tacy co ją tworzą. Ciekawe, które przedsiębiorstwo zatrudniłoby Wolszaczana albo Hellera.
          A jak się zatrudni jak prof. B. Żakiewicz, to ucieknie gdzie pieprz rośnie. Z pożytkiem dla nauki i przemysłu...

      • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: CZAS na ZMIANY !!! IP: *.washdc.fios.verizon.net 01.10.11, 14:22
        Trzeba miec nadzieje , ze nizszy nabor studentow nie wplynie negatywnie na standard zycia rodzin , ktore zarzadzaja polskimi uczelniami.
      • Gość: latko Dobre źródło finansowania! IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 14:24

        "[bAle i tak KOCHAM MOJ KRAJ :-) i mocno wierze, ze w 2050 bedzie u nas ju normaln
        > ie. 60 lat po rewolucji, jak zapowiadal Dahrendorf."[/b]

        Zgadzam się. Na początek proponuję dodatkowe, bezinwestycyjne źródło finansowania nauki i szkolnictwa wyższego:

        Stop finansowania Kościoła w Polsce. Odzyskane w ten sposób środki przesunąć na naukę, technikę i szkolnictwo wyższe.

        Upadek Kościoła nastąpi najpóźniej w 2021, więc w 2050 będziemy już odczuwać zbawienne skutki strącenia Wielkiego Pasożyta. Przy okazji odblokują się umysły i zamiast "etyki katolickiej" wreszcie będziemy mieli w kraju etykę faktyczną. :) Co umożliwi jeszcze dynamiczniejszy rozwój kraju.
        • Gość: butapren Re: Dobre źródło finansowania! IP: *.hsd1.tn.comcast.net 01.10.11, 15:19
          "Stop finansowania Kościoła w Polsce. Odzyskane w ten sposób środki przesunąć na naukę, technikę i szkolnictwo wyższe"

          To nierealne... Zdecydowana wiekszosc politykow w Polsce (poza kilkoma dziwakami w rodzaju Palikota) siedzi na smyczy dostojnikow kosciola rzymsko-katolickiego!
          • Gość: latko Re: Dobre źródło finansowania! IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 17:31

            Politycy będą na smyczy Kościoła tylko tak długo, jak długo Polacy będą głosowali na Kościół chodząc potulnie na niedzielne msze manipulacyjne, spowiadając się jak niewolnicy, pozwalając żeby katecheci robili im z dzieci głupków, przyjmując kolędę w domu żeby wysłuchiwać upokarzających połajanek, płacąc księżom za pochówek.

            Gdy tylko Polacy przestaną głosować na Kościół obłudni politycy natychmiast rzucą się Kościołowi do gardła na wyścigi żeby przypodobać się ELEKTORATOWI.

            Wtedy nawet w nocy z niedzieli na poniedziałek posłowie będą w stanie w ekspresowym trybie odgłosować w Sejmie Konkordat a w nocy z soboty na niedzielę zsekularyzować majątek Kościoła.

            Każdy naród ma taką władzę na jaką zasługuje. Obecnie zasługujemy na władzę Kościoła, więc mamy władzę Kościoła, ale to jest zjawisko przemijające.

            Obecne dzieci i młodzież zostały tak mocno wystawione na częste obcowanie z poziomem umysłowym i osobowościami kleru i katechetów, tak często są poddawane przemocy ewangelizacyjnej (obowiązkowe modlitwy, wyjścia do kościołów zamiast do szkoły, budowanie ołtarzyków, jakieś rekolekcje, presja również ze strony nauczycieli, brak lekcji etyki) że z pewnością się od tego prędzej czy później PORZYGAJĄ zwłaszcza dlatego, że dojrzą straszny rozziew między pięknym gadaniem a pazernością i bezczelnością kleru.
      • Gość: EM Re: CZAS na ZMIANY !!! IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 01.10.11, 15:53
        > * w Polsce profesor pracuje na 2-3 uczelniach, podobnie doktor. Nie bawi sie w
        > badania naukowe, bo nigdy nie wiedzial co to konkurencja na globalnym rynku wie
        > dzy

        Przeczytaj nowa ustawe

        > * w Polsce doktorant zdarza sie, ze doktorant prowadzi zajecia nie dostajac za
        > to wynagrodzenia lub godnej zaplaty (choc oficjalnie nie widnieje w indeksie, b
        > o nie moze brac odpowiedzialnosci za studentow)

        Bzdura. A zreszta w D tez jest troche doktorantow, ktorzy prowadza zajecia za jeden usmiech.

        > * w Polsce asystent ma 240 godzin dydaktycznych i czesto zero wsparcia ze stron
        > y kadr naukowych przy pracy nad swoim doktoratem i budowe zajec (ktorych jakosc
        > zadko kontrolowana jest przez zwierzchnikow)

        Bo trzeba byc stuknietym, aby pisac doktorat bedac asystentem (ktorych zreszta jest b. malo)
        • spokojny.zenek Re: CZAS na ZMIANY !!! 02.10.11, 09:45
          Gość portalu: EM napisał(a):

          > > * w Polsce profesor pracuje na 2-3 uczelniach, podobnie doktor. Nie bawi
          > sie w
          > > badania naukowe, bo nigdy nie wiedzial co to konkurencja na globalnym ryn
          > ku wiedzy
          >
          > Przeczytaj nowa ustawe

          Ty też - łącznie z przepisami przejściowymi.

          > > * w Polsce doktorant zdarza sie, ze doktorant prowadzi zajecia nie dostaj
          > ac za
          > > to wynagrodzenia lub godnej zaplaty (choc oficjalnie nie widnieje w indek
          > sie, b
          > > o nie moze brac odpowiedzialnosci za studentow)
          >
          > Bzdura.

          Ale co "bzdura"? Doktoranci dostają pieniądze za prowadzenie zajeć, czy są darmową siłą roboczą?



          • Gość: EM Re: CZAS na ZMIANY !!! IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 02.10.11, 12:00
            > Ty też - łącznie z przepisami przejściowymi.

            Doskonale wiadomo, ze na pietnastu etatach pracuja zwykle jacys prawnicy, ludzie z filologii i nauk spolecznych. I nie kazdego z nich dotyczy to na skale masowa. A fizykow wykladajacych w Wyzszych Szkolach Gotowania na Gazie uswiadczysz malo. Ale juz "globalny rynek wiedzy" rozsmieszyl mnie do konca.

            > Ale co "bzdura"? Doktoranci dostają pieniądze za prowadzenie zajeć, czy są darm
            > ową siłą roboczą?

            Zajecia sa uciazliwe, ale te 60h rocznie mozna przezyc. Bzdura okreslilem fakt, ze prowadzacy zajecia nie jest tym, ktory sie podpisuje w indeksie. Na normalnej panstwowej uczelni to patologia zdarzajaca sie juz tylko sporadycznie.
            • spokojny.zenek Re: CZAS na ZMIANY !!! 02.10.11, 12:14
              Gość portalu: EM napisał(a):

              > > Ty też - łącznie z przepisami przejściowymi.
              >
              > Doskonale wiadomo, ze na pietnastu etatach pracuja zwykle jacys prawnicy, ludzi
              > e z filologii i nauk spolecznych. I nie kazdego z nich dotyczy to na skale maso
              > wa. A fizykow wykladajacych w Wyzszych Szkolach Gotowania na Gazie uswiadczysz
              > malo.

              Oczywiście. Tylko co to ma do rzeczy?

              > Ale juz "globalny rynek wiedzy" rozsmieszyl mnie do konca.

              Mnie też, ale o tym się nie wypowiadałem.


              > > Ale co "bzdura"? Doktoranci dostają pieniądze za prowadzenie zajeć, czy s
              > ą darm
              > > ową siłą roboczą?
              >
              > Zajecia sa uciazliwe, ale te 60h rocznie mozna przezyc. Bzdura okreslilem fakt,
              > ze prowadzacy zajecia nie jest tym, ktory sie podpisuje w indeksie. Na normaln
              > ej panstwowej uczelni to patologia zdarzajaca sie juz tylko sporadycznie.

              A chyba że tak. Dziękuje za wyjaśnienie. Błędnie zrozumiałem, że przeczysz istnieniu zjawiska wykorzystywania doktorantów jako darmowej siły roboczej.



    • Gość: GB Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.11, 14:18
      UG szykuj się ! A zwłaszcza WNS !
    • Gość: maar Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 14:29
      Jako rodowity mieszkaniec Krakowa pomyślałem sobie... CO ZA PIĘKNA WIADOMOŚĆ! W Krakowie już ledwo da się żyć, studenciochy jeżdżą rowerami po chodnikach, parkują auta na trawnikach, w ogóle prowincja nie potrafi się zachowywać. A potem pomyślałem że ktoś coś na pewno wymyśli żeby coś sp..lić. I przeczytałem że chcą sprowadzić Hindusów i Chińczyków... naprawdę chyba decydenci w tym kraju to ludzie nienawidzący innych czy swojego kraju, albo po prostu łapczywi i bezmyślni. Tyle że tak już to miasto zeszło na psy że raczej niewielu desperatów nawet w Indiach i Chinach znajdą żeby sobie kabzę nabić. Ale pomysły mają nieziemskie... pewnie jak już padną te uczelnie to wyburzą je i wybudują kasyna, burdele i zrobią europejskie Las Vegas. Wszystkiego można się po krakowskiej mafii decydenckiej spodziewać...
      • Gość: butapren Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru IP: *.hsd1.tn.comcast.net 01.10.11, 15:24
        "I przeczytałem że chcą sprowadzić Hindusów i Chińczyków..."

        Studenci z tych krajow (mam z nimi regularnie do czynienia w USA)
        zazwyczaj ucza sie pilnie, nie rozrabiaja, nie pija i nie pala...
      • Gość: latko Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 15:25

        Chińczycy i Hindusi mają lepsze uczelnie od naszych. Jeżeli tu przyjadą to po to, żeby wykupować nasze biznesy albo żeby nam sprzedawać swoje towary, a nie po to żeby tu studiować.

        Co niby mieliby studiować w kraju którego najlepsza uczelnia jest gdzieś w czwartej setce na świecie a kraj jest pełen przesądnych i zakompleksionych rasistów i ksenofobów którzy traktowaliby przybyszów (brudasów i żółtków) z nieskrywaną pogardą i regularnie obijaliby im twarze?

        Przypomina się rysunek satyryczny z polskim powitaniem w trzech językach:

        Welcome
        Wilkommen
        Wypie.d.l.ć
    • josif47 Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków 01.10.11, 14:38
      PO CO STUDIOWAC ?....ZEBY ZYC PONIZEJ MINIMUM ?....
    • Gość: Anonimka Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.11, 15:11
      Dalej utrzymujcie absurdalne wymagania uczelni - na kierunek rachunkowość i finanse, pomimo skończenia szkoły policealnej o tym kierunku, wymagane jest wykazanie się oceną maturalną z matematyki albo innego przedmiotu ścisłego - to tak będziecie mieli!
      • lukgar.math Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru 01.10.11, 15:21
        Gość portalu: Anonimka napisał(a):

        > Dalej utrzymujcie absurdalne wymagania uczelni - na kierunek rachunkowość i fin
        > anse, pomimo skończenia szkoły policealnej o tym kierunku, wymagane jest wykaza
        > nie się oceną maturalną z matematyki albo innego przedmiotu ścisłego - to tak b
        > ędziecie mieli!

        Na finansach i rachunkowości wymaga się potwierdzenia znajomości matematyki?! Toż to prawdziwy absurd... W głowach się im chyba poprzewracało - może jeszcze wymagać języka polskiego na filologię, co?
        • koloratura1 Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru 02.10.11, 08:42
          lukgar.math napisał:

          > Gość portalu: Anonimka napisał(a):

          > > Dalej utrzymujcie absurdalne wymagania uczelni - na kierunek rachunkowość
          > > i finanse, pomimo skończenia szkoły policealnej o tym kierunku, wymagane jest
          > > wykazanie się oceną maturalną z matematyki albo innego przedmiotu ścisłego - to
          > > tak będziecie mieli!

          > Na finansach i rachunkowości wymaga się potwierdzenia znajomości matematyki?!
          > Toż to prawdziwy absurd... W głowach się im chyba poprzewracało - może jeszcze
          > wymagać języka polskiego na filologię, co?

          Przeczytaj dokładnie!
          Jej chodzi o to, że przy wstępie na uczelnię liczy się ocena maturalna z matematyki, a nie - ocena z egzaminu/ów z matematyki w ukończonej szkole pomaturalnej (rachunkowość i finanse), gdzie wymagania, odnośnie znajomości matematyki, są przecież wyższe, niż wymagania maturalne.
          • dystansownik Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru 02.10.11, 13:42
            > Jej chodzi o to, że przy wstępie na uczelnię liczy się ocena maturalna z matem
            > atyki, a nie - ocena z egzaminu/ów z matematyki w ukończonej szkole pomaturalne
            > j (rachunkowość i finanse), gdzie wymagania, odnośnie znajomości matemat
            > yki, są przecież wyższe, niż wymagania maturalne.

            Teoretycznie lepiej jak liczy się matura jako ocena bardziej porównawcza dla kandydatów z różnych szkół. Jednak w praktyce skutkuje to pewnymi absurdami, szczególnie na uczelniach technicznych, gdzie ktoś po ogólniaku ma większe szanse się dostać (bo miał więcej matmy) niż osoba po technikum w danym zawodzie.
    • madziapl1 Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków 01.10.11, 15:14
      Maly popyt niska produkcja. Teraz pytaja nie jaki masz dyplom tylko co potrafisz robic.
      • Gość: ? Re: Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kieru IP: 77.236.16.* 01.10.11, 17:32
        aj waj

        czyli Majchrowski startuje na 4 kadencję
    • Gość: KORNIK Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: *.stk.vectranet.pl 01.10.11, 17:34
      A ciekawy jestem jak się ma Wyższa Szkoła Komunikacji M i S Rydzyka? Chyba nieźle,a jej absolwenci nie maja kłopotów z natychmiastowym zatrudnieniem.
    • pssz A może koniec mody na studia? 01.10.11, 17:51
      Skoro studia nie zapewniają pracy? To po co się katować przez kilka lat? Przed wojskiem już nie chronią, więc może zdobyć jakiś dobry zawód i do pracy. Gdy kolega student zdobędzie magistra i pójdzie na bezrobocie, to kolega fachowiec w ciągu tych samych kilku lat będzie już urządzony. ;)
      • Gość: nieistotny Re: A może koniec mody na studia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.11, 20:50
        I co z tego, że będzie już "urządzony" ? Widzę, że wielu ludziom zależy na tym, żeby być tylko materialnie urządzonym. Co z tego, ze taki człowiek będzie miał dużo pieniędzy, ale brak rozumu? Zwykle tacy ludzie uważają się za wielkich panów, potem popadają w alkoholizm i czeka ich zguba. No i jeszcze ten drobnomieszczański sposób myślenia oraz sknerstwo. Dzięki za takich ludzi.

        PS. Pieniądze są ważne, ale nie za wszelką cenę.
        Tyle. Dziękuję
        • Gość: ? Re: A może koniec mody na studia? IP: 77.236.16.* 01.10.11, 20:57
          nieistotny,

          jaki jest związek "rozumu" z "wykształceniem"

          bo IMHO żaden :-)
        • pssz Re: A może koniec mody na studia? 01.10.11, 21:10
          Gość portalu: nieistotny napisał(a):

          > I co z tego, że będzie już "urządzony" ? Widzę, że wielu ludziom zależy na tym
          > , żeby być tylko materialnie urządzonym.
          .........................................
          Czy można być urządzonym niematerialnie? I co w tym złego, że większość ludzi chce pracować i zarabiać?

          >Co z tego, ze taki człowiek będzie miał dużo pieniędzy, ale brak rozumu?
          ............................
          Studia zapewniają dyplom oraz wiedzę z danej dziedziny, a nie rozum.

          >Zwykle tacy ludzie uważają się za wielkich panów, potem popadają w alkoholizm i czeka ich zguba. No i jeszcze ten drobnomie
          > szczański sposób myślenia oraz sknerstwo. Dzięki za takich ludzi.
          .......................
          Takich ludzi można spotkać wszędzie, także pośród absolwentów wyższych uczelni.

          > PS. Pieniądze są ważne, ale nie za wszelką cenę.
          > Tyle. Dziękuję
          ...................
          Pieniądze nie za wszelką cenę, ale za pracę zgodną z kwalifikacjami.
          • Gość: nieistotny Re: A może koniec mody na studia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.11, 21:44
            Z tym wyjątkiem tylko, że człowiek wykształcony tzn. po studiach, który wie co robi i się na nich rozwija, a nie jak większość bimba ma po prostu szersze horyzonty. Rozum nabywa się z wiekiem, zazwyczaj.
            • Gość: Też nieistotne Re: A może koniec mody na studia? IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.11, 21:39
              Nieistostny, przyjmij do wiadomości, że studia NIE SĄ od kształcenia i rozwijania się. Jak chcesz się kształcić to możesz zapisać się do biblioteki, a jak chcesz się rozwijać to zacznij podróżować po świecie i poznawać nowe kultury i nowych ludzi.
              Studia w Polsce zwłaszcza te "humanistyczne" uczą czytać książek, te trudniejsze uczą "uczyć się" ich na pamięć. Dlatego absolwent studiów wyższych w Polsce może w CV wpisać jedno "umiem czytać książki", tych bardziej prestiżowych "i nauczyłem się ich na pamięć".
              Jeżeli w Polsce studia poddano wolnemu rynkowi i w każdym powiecie jest uczelnia wyższa, to za bezrobociem absolwentów pójdzie bezrobocie naukowców, skupionych w Polsce na dydaktyce. Tymczasem uczelnie wyższe powinny przede wszystkim prowadzić badania, a potem dopiero edukować.
        • koloratura1 Bardzo "ciekawy" punkt widzenia... 02.10.11, 07:49
          Gość portalu: nieistotny napisał(a):

          > I co z tego, że będzie już "urządzony" ?

          Ano to, że już będzie miał pracę, rodzinę, podstawowe jej zabezpieczenie...

          > Widzę, że wielu ludziom zależy na tym,
          > żeby być tylko materialnie urządzonym.

          Czy to coś złego?

          > Co z tego, ze taki człowiek będzie miał
          > dużo pieniędzy, ale brak rozumu?

          Naprawdę uważasz, że studiowanie zapewnia rozum (cokolwiek by to miało znaczyć...)?
          I że każdy jest intelektualnie zdolny do studiowania, a - co za tym idzie - odczuwa taką potrzebę?
          A czy nie jest uzasadnione, kształcić większość populacji w zawodach wcale nie wymagających kończenia wyższych studiów, ale ważnych, potrzebnych i dających satysfakcję z ich wykonywania (finansową również)?

          > Zwykle tacy ludzie uważają się za wielkich panów,
          > potem popadają w alkoholizm i czeka ich zguba.

          Ci - bez wyższego wykształcenia, z reguły, stają się alkoholikami, podczas gdy wyższe wykształcenie automatycznie chroni przed popadnięciem w alkoholizm, hmm...
          Potrafisz ujawnić, na czym opierasz to stwierdzenie?

          > No i jeszcze ten drobnomieszczański
          > sposób myślenia oraz sknerstwo.

          Przed czym, oczywiście, chroni studiowanie (sic!) ;)

          > PS. Pieniądze są ważne, ale nie za wszelką cenę.

          Oczywiście - nie należy w celu ich zdobycia - kraść, oszukiwać, itp...
          Tylko - czy wyższe wykształcenie chroni przed takim postępowaniem, a jego brak tym, właśnie, grozi?


          • Gość: nieistotny Re: Bardzo "ciekawy" punkt widzenia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.11, 14:18
            Widzę, że są tu albo sami idealiści albo lewacy albo frustraci albo tzw. drobnomieszczanie co każdy grosz liczą (faryzeusze).
            Co nie napiszesz to źle. Wkurza mnie ten masowy mit o tzw. bogaceniu się w dzisiejszej Polsce. Niektórzy ludzie po prostu nie powinni mieć zbyt wielu pieniędzy, bo troszkę im się w główce przewraca. Chociaż jak nie mają to równieżeż się przewraca.
            Zgadzam się, że ludzie z wyższym też mają nierówno pod sufitem i też popadają w alkoholizm i inne nałogi.
            Ogólnie to już mam wyje***e na to wszystko tj.: ludzi, politykę (d***krację), edukację, szkolnictwo wyższe, gospodarkę, podatki i inne bzdety.

            Pozdrawiam ludzi, którzy są biedni, ale szczęśliwi i nie narzucają swojego "ą" i "ę' w każdej rozmowie.
            • wycofany Re: Bardzo "ciekawy" punkt widzenia... 25.10.11, 17:57
              W Polsce nie ma elitarnych uczelni, wszystkie sa nastawione na masowa produkcje dyplomow. O jakim rozwoju intelektualnym piszesz?
    • Gość: Ambasada Prusakow Recepta na przetrwanie Uczelni jest b. prosta. IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.11, 20:57
      Ta Uczelnia wyzsza i to niezaleznie czy publiczna czy prywatna ma szanse na przetrwanie i rozwoj, ktora jako pierwsza zaoferuje swym studentom obok pelnego programu studiow na jakims kierunku dodatkowo nauke zawodu i to takiego zawodu na jaki jest i bedzie zapotrzebowanie na rynku pracy.A wiec, w zawodzie, muraz, tynkarz, regipsiarz, docieplacz, galzurnik, betoniarz, zbrojarz, stolarz, kiewowca ciezarowki, operator walca, operator koparki, oparator dzwigu wizowego, oparator rozcielarki asphaltu, kierowca wozka widlastego front, spawacz, hydraulik, montazysta okien i drzwi, malarz elweacji i malarz pokojowy. Bardziej ambitne uczelnie moga pokusic sie o nauczanie dodatkowo takicjh zawodow jak instalator systemow elektronicznych w budynkach, instalator sanitarny, instalator elektryk, montazysta paneli slonecznych, mechatronik samochodowy, blacharz samochodowy. Rynek pracy potrzebuje fachowcow a nie magistrow i dobrze aby mlodziez wybierajaca sie na studia o tym wiedziala coby po dyplomie nie popasc w frustracje, nerwice, blednice i sinice oraz alkoholizm i nikotynizm z biedy i zgryzoty, ze sie przegralo swoja nedna egzystencje na tym ziemskim lez padole.
      • hanishl Re: Recepta na przetrwanie Uczelni jest b. prosta 02.10.11, 12:54
        Gość portalu: Ambasada Prusakow napisał(a):

        > Ta Uczelnia wyzsza i to niezaleznie czy publiczna czy prywatna ma szanse na prz
        > etrwanie i rozwoj, ktora jako pierwsza zaoferuje swym studentom obok pelnego pr
        > ogramu studiow na jakims kierunku dodatkowo nauke zawodu i to takiego zawodu na
        > jaki jest i bedzie zapotrzebowanie na rynku pracy.A wiec, w zawodzie, muraz, t
        > ynkarz, regipsiarz, docieplacz, galzurnik, betoniarz, zbrojarz, stolarz, kiewow
        > ca ciezarowki, operator walca, operator koparki, oparator dzwigu wizowego, opa
        > rator rozcielarki asphaltu, kierowca wozka widlastego front, spawacz, hydraulik
        > , montazysta okien i drzwi, malarz elweacji i malarz pokojowy.

        Czy dobrze rozumiem , hydraulik ma mieć magisterium . Po co było likwidować zawodówki ?
        Kosztowało to znacznie taniej.
    • Gość: Martyna Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: *.play-internet.pl 01.10.11, 21:29
      Ale taniej nie mogą kształcic? Chętnie bym sobie zrobiła jakiś dodatkowy fakultet, ale za bardzo to wycenili. Dziś pracy nie gwarantuje mgr przed nazwiskiem. Trzeba miec pomysł na siebie i podejmowac opłacalny wysiłek finansowy i intelektualny. Poza tym UJ traktuje zaocznych fatalnie, więc dlaczego pchac się tam z kasą?
    • Gość: ver Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.10.11, 22:06
      a kraków to dopiero wiocha !!! tyle biedy i nędzy na każdym kroku, a tu jakiś miastowy panus się znalazł! i a mąke i mięcho to w krakowie produkujesz ? a pyry ?
    • Gość: ver Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.10.11, 22:29
      do nieistotny : a ja znałam ludzika z wykształceniem, pracę miał średnio płatną, chlał non stop, z roboty raz zwalniali, raz przjmowali, ale w końcu zachlał sie na śmierc !!!
    • nowy-trend Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków 01.10.11, 22:50
      Nareszcie jest szansa by poprzez likwidację prywatnych uczelni i w związku z tym kupionych dyplomów zaczęto wreszcie studentów wyposażać w wiedzę należną akademikom. Przecież większość z tych "prywatniaków" miałaby problemy w szkole zawodowej z czasów komuny. Być może poprzez początek wymagania należytej wiedzy a nie opłacania studiów Polska wychowa sobie odpowiednie gremia akademickie na europejskim poziomie.
    • snowbird1 Jesli chcemy miec przynajmniej dwieie uczelnie 02.10.11, 01:51
      w drugiej setce najlepszych uczelni swiata
      musimy zastosowac stara chrzescijanska
      (TAK!!!) zasade. Kto nie ma temu zabiora
      i dadza temu kto ma. Tylko tak mozemy wyjsc
      z naszej uniwersyteckij bylejakosci.
    • Gość: matka Niż zatapia uczelnie. Mniej studentów i kierunków IP: 166.87.255.* 02.10.11, 08:59
      Starszy syn skończył studia w Krakowie. Młodszy studiuje w Anglii.
      Już teraz widzę, że żaden funt nie został zmarnowany.
    • Gość: przemek Większa konkurencyjność IP: *.home.aster.pl 04.10.11, 12:44
      Wreszcie uczelnie zaczną konkurować o studenta. Jakością. Być może...

      --
      Kursy efektywnej nauki w Krakowie
      www.szybkieczytanie.info.pl
    • Gość: angrusz1 Najgorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 08:45
      że walka o studenta odbywa się kosztem poziomu studiów
    • Gość: angrusz1 Mimo rozpaczliwej walki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.11, 22:50
      o każdego chętnego do ... do płacenia czesnego , ich ilość spada . I te powiatowe szkółki znikną .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka