moi drodzy

02.06.04, 13:52
przed chwilą przeczytałam na onecie jeden z komentarzy do pewnego artkułu.
Traktował on (owy komentarz) o całowaniu kobiety w rękę - na pierwszym
spotkaniu. Jego autor pyta, czy w dzisiejszych czasach nie jest to staromodne
i jakby nieodpowiednie, zwłaszcza, gdy ma się do czynienia ze spotkaniem
ludzi znających się przez internet.
i co o tym sądzicie?

ps.
ja tam bardzo lubię, jak facet jest szarmancki i nie zpomina o takich
szczególach;)) (zwłaszcza na pierwszym spotkaniu)
(a - autor tego komentrza ma 27 lat - taka informacja, gdyby wiek miał jakieś
znaczenie)
    • trudny2002 A jakie znaczenie 02.06.04, 13:58
      Twoim zdaniem ma skąd sie spotkani znają...jeśli spotkani znaczy że sie znaja...
      Coraz częściej zdarza sie znikniecie nawet zdawkowego dzień dobry...no ale
      demokratycznie znaczy też akceptująco dla chama ,a i sztućców nie trzeba
      tyle ...
      trudny
      • kremoofka Re: A jakie znaczenie 02.06.04, 14:00
        Trudny
        dla mnie nie ma to szczególnego znaczenia - takie jednak miejsce "zapoznania"
        przytoczył w artykule jego autor
        • trudny2002 Re: A jakie znaczenie 02.06.04, 14:04
          Aaaa to ja bardzo przepraszam i całując w rączkę umykam w ciszę...
          Nie lubię chamów...tak zwyczajnie. A ograniczanie wszelkich form zachowań z
          zasadami i etykietą uwazam za jedną z form chamienia...czego i Tobie ogladać
          często nie życzę...
          trudny
          • kremoofka Re: A jakie znaczenie 02.06.04, 14:08
            niestety...
            to chyba coraz bardziej "społczne zjawisko"
            młodzież sam fakt całowania w rękę (nie mówię, że wszyscy) uwaza za
            mało "trendy"
            a szkoda
            pozdr
            • trudny2002 Re: A jakie znaczenie 02.06.04, 14:12
              Trendy jest potraktowac z kopasa na dzień dobry , a bejsbolem na dobranoc...
              To trendy...i jeszcze dobrze rzucić subtelne nara ...narciarzyk...
              spox
              trudny
              • kremoofka Re: A jakie znaczenie 02.06.04, 14:16
                "narciarzyk"?
                qrcze - tego okreslenia nie slyszalam ;)
    • klymenystra Re: moi drodzy 02.06.04, 14:12
      nie zgadzam sie- ja to bardzo lubie, pod warunkiem, ze facet umie to robic-
      znaczy- nie podnosi mojej reki, tylko sie nachyla i nie slini jej. amen
      • trudny2002 Re: moi drodzy 02.06.04, 14:19
        jakże ma się nachylac ten co to na palcach stawać musi?
        tudny
    • lilunia Re: moi drodzy 02.06.04, 14:18
      A ja nie lubie gdy mnie caluja po rekach, bo zaraz mam ochote je umyc, a nie
      zawsze to jest mozliwe. Natrectwo to musi byc jakies chyba :) bo calus w
      policzek nie robi na mnie takiego wrazenia. Fakt, ze w paszcze nie caluja sie
      zwykle ludzi przy pierwszym poznaniu.
      pozdawiam
      lila


      • kremoofka Re: moi drodzy 02.06.04, 14:20
        hmmm....
        czujesz potrzebe umycia rak po pocalunku
        a co z twarza? czy w jej przypadku chęc umycia nie jest juz taka "nagląca"?
        • lilunia Re: moi drodzy 02.06.04, 15:31
          kremoofka napisała:

          > hmmm....
          > czujesz potrzebe umycia rak po pocalunku
          > a co z twarza? czy w jej przypadku chęc umycia nie jest juz taka "nagląca"?
          >

          Przeciez napisalam, ze to z mojej strony natrectwo.
          Policzek tez jest na twarzy, do tej pory chyba byl.
          koniec
          • kremoofka Re: moi drodzy 02.06.04, 15:47
            napisałaś:

            "A ja nie lubie gdy mnie caluja po rekach, bo zaraz mam ochote je umyc, a nie
            zawsze to jest mozliwe. Natrectwo to musi byc jakies chyba :)"

            a teraz o całowaniu policzków:

            "bo calus w
            policzek nie robi na mnie takiego wrazenia" (nie robi wrazenia)- natrectwo
            nijak ma sie do tego - tak wynika z Twojej wypowiedzi

            no wiec jak ma sie to do higieny? ))


            W tym, co napisalam, nie chodzilo mi o to, gdzie jest policzek
            koniec
    • peteen nie chciałbym... 02.06.04, 14:20
      żeby mnie ktoś na powitanie w rękę całował...
      i nikt nie całuje...
      • kremoofka Re: nie chciałbym... 02.06.04, 14:22
        Peteen mądralo ;)
        a Ty calujesz ? w rękę i na powitanie of kors ;)

        --ja, w rzeczy samej
        • peteen Re: nie chciałbym... 02.06.04, 14:23
          najchętniej całuję na powitanie ofkorz...
          ale rzadko toto witam...
          • kremoofka Re: nie chciałbym... 02.06.04, 14:25
            no prosze
      • klymenystra Re: nie chciałbym... 02.06.04, 14:25
        a moze sobie synow wyszkol? beda Cue calowac i Panie Ojcze mowic :))
        • peteen Re: nie chciałbym... 02.06.04, 15:49
          synów wyszkolę...

          ps. oczywiście tylko wtedy, jak ich będę miał...
    • ka_thy Re: moi drodzy 02.06.04, 14:42
      Najgorzej, ze facetom zbiera się na całowanie (w rekę oczywiście :))), kiedy są
      nieco wypiwszy. A tego zdecydowanie nie lubię.
      • peteen matko i córko... 02.06.04, 15:50
        ja też tak ???
        tylko pisz szczerze...
        ;c)
    • longwehicle Re: moi drodzy 02.06.04, 17:17
      Coś w tym jest!!!
      -Ciumciałem łapeczki ,aż iskry szły!!;c{)).Pobyt w paru zachodnich
      krajach ,oduczył mnie tego staropolskiego zwyczaju!.Niemka myślała ,że chce ją
      ugryżć w rękę!.Prawdę mówiąc był on hołubiony przez komuchów,a względy
      higieniczne,zarazki i bakterie wręcz nakazują aby o ciumcianiu jak najszybciej
      zapomnieć.Jak się Będziesz czuła ,jak grzecznie Cię poproszę witając się z
      Tobą ,Abyś poszła do toalety i umyła rączkę,
      bo chcę Ci oddać należny szacunek.
      Gdybyś niedajbóg była nosicielem żółtaczki zakażnej,to w piramidalnym cyklu
      zarazimy wspólnie kilkaset osób dziennie!!!.Więc Uznaj przywitanie uściskiem
      ręki,jako coś normalnego a nie przejaw chamstwa i złego wychowania!!;c{)).
      • dorota_snooker Re: moi drodzy 02.06.04, 17:26
        Ja się nawet zgodzę, tylko uścisk to ma być uścisk a nie jakies tam takie
        pomachanie sflaczałą dłonią
      • kremoofka Re: moi drodzy 03.06.04, 08:34
        Long
        troche naginasz fakty
        nie uwazam uscisku reki (bez rzeczonego cmokania) za przejaw chamstwa, czy jak
        to tam jeszcze nazwales
        moje pytanie bylo proste - co sadzicie o calowaniu w reke

        a poza tym brudnej reki do calowania nie podaje
        to tyle
        • trudny2002 Ręka od kremoofki 03.06.04, 11:07
          nie moze być reką brudną, ot zwyczajnie mz być reką od kremoofki...
          a gdzieś jakbym słyszał pytanie czy jest kto, kto kremówek nie lubi????
          trudny
          ( Rączki całuje i padam do nóżek...;-))
          • kremoofka Re: Ręka od kremoofki 03.06.04, 11:35
            Trudny
            jak widac opinie, co do "przestrzegania higieny" sa rozne (czasem dziwne i nie
            do konca zrozumiale dla mnie)
            heh, ale chyba jednak nie warto zawracac sobie glowy skrajnosciami czy tez
            probami prowokacji...

            ps.
            pytanie owszem, kiedys bylo
            bardziej jako "cytata" (podoba mi sie to slowo )) ) niz pytanie
            ale bylo

            pozdr
            • longwehicle Re: Ręka od kremoofki 03.06.04, 12:17
              Absolutnie nie pisałem o "brudnych rękach",ale skąd Masz pewność kto przed Tobą
              złapał za antabę wejściową do kawiarni w której masz się spotkać z szarmanckim
              longiem???W tym tkwi sedno,:
              1/mamy nieprawdopodobny wzrost zachorowań na grużlicę/publiczna tajemnica!!/,
              czy pan wchodzący przed Tobą nie był fest prątkującym grużlikiem,na Twoich
              ,pięknych umytych rączkach Podasz mi jak kelner na talerzu miliony bakterii-już
              po mnie!!!;c{((.
              2/czy Jesteś absolutnie pewna ,że pani która poda Ci zakupy nie jest chora na
              czarny syfilis/który przywlekły do Polski rosjanki-cichodajki/95%śmiertelności,
              ponownie publiczna tajemnica!!!.Całując Twoją piękną dłoń,
              mam kolejne choróbsko podane jak na talerzu!!.
              Ciasteczko!!!!...jestem ostatnim który by Cię o to posądzał,ale wskazując Ciebie
              jako potencjalnego nosiciela,podniosłem Ci natychmiast poziom adrenalinyi
              hormonu który powoduje że panie dłoń używają nie do hołdów,tylko do strzelenia
              w pysk!!! ;c{))).
              • kremoofka Re: Ręka od kremoofki 03.06.04, 12:50
                Drogi Long`u (z lenistwa nie chce mi sie pisac calego nick`a, mam nadzieje, ze
                wybaczysz to drobne niedociagniecie)
                jestes ostatnia osoba, ktora moglaby podniesc moj poziom adrenaliny
                a co do strzelania w pysk - bardzo mi przykro ale nie mam tego w zwyczaju czynic
                • longwehicle Re: Ręka od kremoofki 03.06.04, 13:02
                  Ciasteczko!!
                  -Tak miło brzmi...Jest mi przykro...ale idą takie czasy,że Będziesz musiała się
                  nauczyć bić w pysk i to na odlew!!;c{))).
                  pomimo wszystko ciumciam Łapeczki!!.
                  • kremoofka Re: Ręka od kremoofki 03.06.04, 13:07
                    Long,
                    z calym szacunkiem - ale ja niczego nie musze
                    mam zasady, ktorych sie trzymam
                    nie bije w pysk i bic nie zamierzam

                    ps.
                    ciumasz lapeczki? a skad wiesz komu przed chwila reke sciskalam?
                    • longwehicle Re: Ręka od kremoofki 03.06.04, 13:17
                      Nooooooooo cóż, do odważnych świat nalezy ;c{)))!!!
                      • kremoofka Re: Ręka od kremoofki 03.06.04, 13:22
                        Nooooooooo cóż
                        bywa tak, ze odwazni czesto zyja krocej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja