Gość: monika
IP: 5.2.* / *.chello.pl
03.06.04, 10:19
Czym skorupka za mlodu nasiaknie ..itd.To nie powinno byc tylko tak, ze
istota w ambitnym repertuarze. Jakis czas temu duzo mowilo sie o dzieciach i
ksiazce, w ksiegarniach powstaly kaciki dla dzieci gdzie moga sobie obejrzec
ksiazeczke, wybrac etc. Wszystko po to aby zaszczepiac w dzieciach milosc do
ksiazki. Mysle, ze z kinami powinno byc podobnie. Jezeli bedziemy chodzic z
naszymi dziecmi tylko do mulitpleksow, to dla naszych dzieci kino bedzie
rownoznaczne z multipleksem. Wole wybierac sie z moja corka do malych kin,
ale prawda jest taka, ze w malych kinach niewiele propozycji dla mniejszych
dzieci a i z doborem seansu trudno i czasem idziemy do multipleksu. Dlatego
apeluje do malych kin: wiecej elastycznosic w doborze repertuaru i propozycji
dla dzieci (chocby w soboty i niedziele) bo to jest ksztaltowanie przyszlego
widza.