qqbek
18.03.25, 13:34
Dziś (albo wczoraj) Leapmotor T03 dostał homologację europejską i może wyjeżdżać z salonów na ulice.
Jedyną konkurencją dla tego "taniego elektryka" jest obecnie Dacia Spring, która nie dorasta mu do pięt.
Mówimy o samochodzie, który z dopłatami kosztować może poniżej 50 tysięcy złotych, a więc takim, który bije cenowo nawet niedobitki Mitsubishi Space Starów, które jeszcze się gdzieś u dealerów uchowały... i to o jakieś 20 tysięcy.
Jeżeli chodzi o wygląd, to wygląda trochę jak skrzyżowanie Micry K12 z niedorozwiniętym misiem pandą - ale dla "mieszczucha" ważniejsze jest to, że jest mały, oferuje więcej miejsca w środku niż Dacia (choć ciutkę mniejszy bagażnik), większą baterię i ma klimatyzację (ale też czujniki i kamerę 360) w standardzie, a nie za dopłatą (w Dacii da się zamówić tylko schładzacz i kamerę cofania - a dopłacić trzeba nawet za wykładzinę bagażnika).
Jaką przyszłość wróżycie "najtańszemu autu na rynku"?
A może to jeszcze za wcześnie na większą ilość "elektryków" na ulicach miast, bo się ludzie trochę ich boją?