Dodaj do ulubionych

Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie będzie

04.01.12, 00:14
Trochę już mam dość tego wielkiego lamentu o festiwale . O zmniejszony budżet teatrów ani dziennikarze ani nikt inny się nie troszczy i nie upomina o zwiększenie a przecież łącznie do krakowskich teatrów chodzi więcej ludzi niż na festiwale . Pewnie ,że trochę szkoda żeby miały się nie odbyć ale jak brakuje na płace na nauczycieli przed Świętami , jak brakuje na opłacenie żywienia dla dzieci w szkołach to trzeba wiedzieć co jest ważniejsze i najważniejsze .
Obserwuj wątek
    • Gość: inna Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie będzie IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 00:36
      Takeś pan rządził, panie prezydent, że na kulturę kasy nie starcza. Komuś trzeba zabrać.

      Kraków od dawna jest pustynią kulturalną, szczególnie latem. W teatrach, koszmarnie drogiej operze i filharmonii latem nic się nie dzieje. A przecież do tego miasta przyjeżdżają także ludzie, którzy lepsze zabytki mają u siebie, "galerie" handlowe ich nie interesują, chcieliby czegoś więcej niż tylko taniego piwa.
      Moim znajomym serdecznie radzę: dajcie sobie spokój. Są miasta piękniejsze i ciekawsze. Kraków jest zdecydowanie przereklamowany.
      Ciekawi mnie na czym polega ta promocja miasta zdanie majchrowskiego?
      • Gość: operoman Re: Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie bę IP: 195.150.12.* 04.01.12, 01:14
        koszmarnie droga opera? Czy Pani kiedyś była w Operze Krakowskiej? Najtańszy (normalny, nie ulgowy!) bilet kosztuje 20 zł, za 35 zł można już dostać bardzo przyzwoite miejsce. Przypomnę tylko, że bilet do krakowskiego Multikina w weekend kosztuje 24 zł z kwadransem reklam przed seansem. Przestańmy powielać stereotypy! Inną sprawą jest poziom spektakli w Operze Krakowskiej. Ale to temat na odrębną dyskusję...
        • Gość: inna Re: Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie bę IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 01:24
          Koszmarnie droga w budowie, aby potem przez kilka miesięcy stać całkowicie pusta.

          Koszt biletu, poziom spektakli i dostepność biletów, to juz inny problem.
          • Gość: do innej Re: Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie bę IP: *.mynet.com.pl 04.01.12, 05:38
            A co ma prezydent do budowy opery? To nie miasto ja budowało, tylko województwo. Proszę teraz nie ściemniać :)
        • astrum-on-line Re: Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie bę 04.01.12, 08:07
          Za chodzenie do tak koszmarnego budynku to nam powinni dopłacać a nie my płacić
    • Gość: skoob Nie kuma, że te festiwale napędzają IP: 78.133.163.* 04.01.12, 00:43
      koniunkturę ? To jest inwestycja, która i nauczycielom i dzieciom pomoże w Krakowie.
      • Gość: ela Re: Nie kuma, że te festiwale napędzają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 07:21
        Festiwale napędzają koniunkturę? Możesz podać jakieś statystyki na poparcie tej teorii?
    • Gość: Gatsby Re: Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie bę IP: *.ghnet.pl 04.01.12, 00:45
      może trzeba pomyśleć więcej niż jeden ruch do przodu i zadać sobie pytanie, czy uwalenie kultury i promocji dla kilku milionów krótkoterminowych oszczędności, na pewno przyczyni się do zwiększenia puli do podziału, m.in. na biedne dzieci, w przyszłości. to jest jakiś marksistowski sposób myślenia, że kultura to wyłącznie koszty. nie, kultura to produkt, na którym Kraków dobrze zarabia, bezpośrednio i pośrednio. a festiwale to jest nasze okno wystawowe.
      • Gość: Artur Re: Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie bę IP: *.0.216.mikrochip.pl 04.01.12, 09:14
        Zgadzam się z Gatsby. Kultura to zdecydowanie produkt. Jeśli na Coke'a przybywa 30 tys. osób, to trzeba założyć, że połowa z nich to przyjezdni. Oni zostawiają pieniądze w mieście. To wszystko jest zespołem naczyń połączonych i każdy kto się tym zajmuje wie o czym mówię. Inna sprawa, że dofinansowanie przez miasto komercyjnej imprezy (Coke) uważam za nieporozumienie. Alter Alt zwyczajnie przewala nasze pieniądze. Owszem miasto może udostępnić za free teren, pomóc w organizacji (zero biurokracji), ale dokładać z publicznej kasy? No, przepraszam ale to już przesada.

        Selectora też mi nie żal, bo choć festiwal jakoś tam ważny to jednak nie przyciąga wielkich tłumów (przy tak dużej promocji w mediach). Przykro mi, ale 8-9 tysięcy ludzi (tylko podobno było w zeszłym roku) to stanowczo wynik za niski. Z tym festiwalami jest jak ze stadionami. Wystarczyłby jeden porządny Coke (ale nie przesadzajmy z kasą). Zdecydowanie Misteria czy Sacrum należy utrzymać, bo one mają rangę (dodam od razu, że nie jestem targetem tych imprez), bo prezentują określony wysoki poziom, markę itp itd.

        Jako teatrolog i człowiek który teatr lubi za głowę się łapię jak widzę budżet Boskiej Komedii. 2,5 mln złotych oznacza, że ktoś przewala publiczne pieniądze. To jest teatr, rozrywka jednak nie masowa, na spektakle nie może przyjść jak na koncert 5 -10 tys. osób, ale jednak określona liczba widzów. Tymczasem widzę na co drugim nośniku wielkie billboardy. Wiem, trzeba pokazać wszystkich partnerów, ale to są wywalone pieniądze. Poza tym chciałbym wiedzieć ile wynoszą pensje organizatorów, bo naprawdę 2,5 mln złotych za festiwal teatralny oznacza, że jesteśmy niezwykle bogatym krajem i państwem.

        Nie chodzi mi o to by ucinać, likwidować, niszczyć itp. Ale w ostatnich latach "dzięki" dotacjom, grantom unijnym powstało wiele projektów, które czerpią z tych pieniędzy bez umiaru. I nagle, gdy źródło wysycha organizatorzy bezradnie rozkładają ręce i mówią - stop. Oczywiście jeśli imprezy mają służyć miastu, to ono powinno je wspierać, ale niekoniecznie wysypując worek pieniędzy bezmyślnie i bez ograniczeń. Przez to organizatorzy oduczyli się myśleć i pracować koncepcyjnie. Jak się ma worek pieniędzy to głowa boli od tego, że jest on za mały i możemy sprowadzić artysty X czy Y, który jest drogi. Ale można spróbować też inaczej. I tutaj organizatorzy, pomysłodawcy mogą wykazać się kreatywnością.

        I jeszcze jedno, jak czytam, że z powodu braku pieniędzy radni PO obcinają budżet edukacji i kultury po to by były nowe ścieżki rowerowe (czy naprawdę???!!!!) to mi się otwiera nóż w kieszeni. NIe ma ważniejszej inwestycji niż edukacja i kultura. Jeśli wyedukujemy mądrych ludzi, to oni mogą przynieść w przyszłości państwu krocie, gdyż Polska jak na razie niewiele "wkłada" do oóglnoeuropejskiego worka myśli i idei. A jeśli już ktoś coś umie, to zazwyczaj wyjeżdża do rozwiniętych i cywilizacyjnie stojących wyżej krajów. A "myśl" to jeden z ważniejszych elementów eksportowych i napędzających rozwój danego kraju.
        • Gość: krakowianka Re: Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie bę IP: *.emea.ibm.com 04.01.12, 10:37
          > I jeszcze jedno, jak czytam, że z powodu braku pieniędzy radni PO obcinają budż
          > et edukacji i kultury po to by były nowe ścieżki rowerowe (czy naprawdę???!!!!)
          > to mi się otwiera nóż w kieszeni.
          Bez obaw, te ścieżki to taki frazes, nawet jak było dobrze, to na ścieżki nie było pieniędzy, więc teraz tym bardziej będą pierwsze do obcięcia.
    • Gość: josef Slogan IP: *.net.autocom.pl 04.01.12, 00:50
      Mam nowy slogan reklamowy dla Pana Prezydenta i biura promocji:
      "Kraków, miasto wśród buraków".
      Najważniejsze 2 stadiony i hala na Czyżynach, artyści i ich publiczność niech sczezną.
    • Gość: inna Promocja??? IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 01:01
      Śledząc dyskusję w sąsiednim wątku na temat krakowskich festiwali, pomyślałam o tych, na których byłam. Coke i inne mnie nie interesują, ale kilka razy udało mi się zdobyć bilety na Misteria Paschlia. Bilety musiałam zdobywać niemal podstępem, a sala była w połowie pusta.

      Wyjaśniam, że koncert odbył się w filharmonii (Academia Bizantina), która nie dysponuje 20 tys. miejsc, więc nie widzę specjalnie sensu, żeby takie dotacje otrzymywała impreza dla kilkuset osób.
    • zonzonel Proponuję zaoszczędzić na meczach piłki nożnej. 04.01.12, 01:12
      O sensowności imprez nie decyduje liczba widzów.
      (czy kongresy kardiochirurgii lub matematyki są bezsensowne bo nie odbywają się na stadionie Wisły?).
      Poza tym, odejmują od kultury i przenoszą - gdzie???
      Ręcę opadają.
      • Gość: HalaWidowiskowoSpo Re: Proponuję zaoszczędzić na meczach piłki nożne IP: 77.236.16.* 04.01.12, 05:53
        na mnie nie braknie miliardzika :-)

        jam najpotrzebniejsza jest na świecie,
        we mnie będą festiwale

        HalaWidowiskowoSportowa
    • Gość: Słuchacz radia Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 08:55
      Kochani to że zabiorą kasę Kbf to bardzo dobra decyzja, ta instytucja panoszy się już długo i wspiera siebie tylko i swoich pracowników plus artyści współpracujący z nimi. Bilety w dużej mierze darmowe dla znajomych i pracowników urzędów, w urzędach płacą po 5-10zł za bilet. A kosztuje normalnie taki między 50-150zł.... Formułą Sacrum się praktycznie wyczerpała więc Berkowicz może ją "sobie"zabierać:) Coke się odbędzie bo wsparcie miasta jest niewielkie,ta impreza faktycznie wspiera promocje miasta dużo ludzi się pojawia spoza Krakowa na kilka dni i zostawiają parę groszy. Kbf powinni zlikwidować bo to niepotrzebna instytucja są w urzędzie miasta wydziały które mogą się tym zająć. Plakaty można zamówić na Asp u studentów a nie za chore pieniążki u pseudoznanych artystów. Wystarczy wejsc na strone biurofestiwalowe.pl zakładka odpowiednia projekt plakatów ulotek prawie 70000zł.
    • Gość: anonimus Popełnili bład,a my za to zapłacimy IP: *.multimo.pl 04.01.12, 09:41
      Idiotyczny pomysł, nasz kraj i nasz kraków rządzony jest przez zapatrzonych w siebie i swoje rozgrywki polityczne ignorantów! ŻALLL
    • Gość: 3 Korona nikomu z glowy, nie spadnie jesli... IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 10:06
      w tym roku miasto nie zorganizuje "Coke Live Music Festiwal", takie samo mam zdanie w sprawie "Wiankow" pod Wawelem.
    • Gość: aneta zlikwidowac te festiwale- korzystają z nich tylko IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.12, 10:21
      zlikwidowac te festiwale- korzystają z nich tylko wybrancy majflowskiego- ja nie korzystam, natomiast korzystam z zasranych krakowskich ulic- ktore sa tak dziurawe jak psie gowno po wiosennych roztopach !! majflowski idze idze bajoku
    • Gość: Zenon Nie żal mi tych tzw.festiwali, IP: *.usr.onet.pl 04.01.12, 10:24
      gdzie gra się coś, czego mimo dobrej woli nie mogę nazwać muzyką. Za publiczne (więc także moje) pieniądze mam łomot za oknem którego nie znoszę. Duże imprezy masowe powinny być za miastem i finansować powinni je widzowie, nie podatnicy. Nie mam nic przeciwko finansowaniu kultury tzw. wysokiej (ale też z głową, domy kultury, teatry amatorskie, kluby książki itp..). Kultura masowa powinna się samofinansować!
    • Gość: Horacy Apel do Redaktora Naczelnego IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.12, 10:25
      Szanowny Panie
      W wyniku kursu franka płacimy ok 600-700 zł miesięcznie więcej, w wyniku splotu kilku czynników dochody moje i żony spadły ok 1000 zł mies. łącznie jesteśmy w plecy ok 1600 zł. Mamy dwójkę dzieci i nie żyjemy na pokaz dlatego wążniejsze jest dla nas by oszczedzac na zbytkach. M.iin dlatego sprzedaliśmy samochodów i dojeżdzamy do pracy kom miejską (dzieci mają blisko do szkół) nota bene autobusy są rano zatłoczone tak, że czuję się jak w wagonie bydlęcym dlatego pomimo, że jestem waszym czytelnikiem z trudem udaje mi się czytac w drodze do pracy gazetę.

      Jednak to co czytam ostatnio to jakiś chory lament nad tym, że znajomi i dzieci wysokich urzędników i parlamentarzystów zatrudnionych w KBF będą miec obcięte dotacje na imprezy wymyślnone po to by pomiędzy kampania wyborczymi prezydenta miasta robic mu odpowiedni PR w środowiskach opiniotwórczych. Ponieważ te festiwale nie przynoszą ŻADNYCH INNYCH WYMIERNYCH KORZYŚCI.

      Ponieważ w odróżnieniu od panów redaktorów potrafię się posługiwac liczbami dla zilustrowania swej tezy przedstawię badania Małop Org Turystycz z badania ruchu turyst za 2010 rok:
      Powody odwiedzin krk wsród turyst zagran 2010:
      1. Zwiedzanie zabytków 45%
      2. Wypoczynek 15%
      3. Rozrywka 12%
      4. Odwiedz krewnych i znajomych 7%
      ........... i dużo dużo dalej
      14. Udział w imprezie kulturalnej 1,5%

      Czy to znaczy, że należy w ogóle nie robic festiwali ponieważ ONE NIE SĄ POWODEM przyjazdu turystów - na pewno nie ale ich wpływ jest minimalny i co najwyżej w jakimś tam zakresie wpływa na ogólny odbiór atmosfery miasta. Ponadto lament pt że zmniejszenie ilości festiwali to likwidacja promocji krk poprzez kulturę jest śmieszne.
      Kulturę nie ilustruje zdjęcie dołączone do artykułu (pijana młodzież na koncercie)
      Kultura to np wystawa Turnera na której byliśmy z dziecmi!

      Panie redaktorze jestem zażenowany tą propagandą redakcji. Proszę zejsc na ziemie do realnych problemów ludzkich poniewaz jeszcze troche podniesiecie cisnienie i zamiast gw ja i wielu innych bedziemy czytac w drodze do pracy inne gazety
      • Gość: Artur Re: Apel do Redaktora Naczelnego IP: *.0.216.mikrochip.pl 04.01.12, 11:42
        Hm, wcześniej pisałem już krytycznie o festiwalach, natomiast w tym konkretnym przypadku muszę zareagować. Owszem zacytowane dane pokazują, że turyści przede wszystkim zwiedzają miasto, ale już przez chwilę tak w mieście mieliśmy, że zabrakło w nim imprez i nagle ruch turystyczny spadł o 30%. Wtedy zaczął się lament. Miasto to nie tylko zabytki. Powiedzmy sobie szczerze, Kraków piękny jest, ale w sakli Polski, w Europie przegrywa z wieloma innymi metropoliami. Miasto turystyczne to zabytki, muzea, doskonała infrastruktura, atmosfera i atrakcje kulturalne. Atmosferę tworzą i ludzie i imprezy. Moim znajomi przyjechali na "Kołka", ale w międzyczasie zwiedzili miasto. Pewnie wypełniając ankietę napisaliby, że zwiedzali zabytki, bo dla nich udział w imprezie kulturalnej to pójście do teatru, czy wernisaż wystawy. A festiwal to rozrywka, zabawa. Nie bronię festiwali i już na ten temat tutaj pisałem, ale nie mogę się zgodzić, że one nie są jednak elementem krajobrazu kulturowego miasta. Przyjeżdżają na nie artyści, widzowie. Niektórzy wracają, polecają znajomym itp, itd. Co nie zmienia faktu, że możemy dyskutować czy miasto potrzebuje 2 festiwali komercyjnych i czy musi do nich dokładać. Moim zdaniem nie. Ale może je wspomóc - administracyjnie, może organizacyjnie itp.
        • Gość: Horacy Re: Apel do Redaktora Naczelnego IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.12, 12:57
          Oczywiście, że festiwale są potrzebne i nie negowałem ich w 100% ale nie mogę się zgodzic z tezą redakcji, że przekładają się na wymierne korzyści z turystyki. Żadne dane na to nie wskazują a jest to główną linią obrony 30 mln na KBF. Odnośnie badań jestem przekonany, że odpowiedx "rozrywka" dotyczyła czegoś zupełnie innego;) a faktem potw to jest że anglicy są pierwszą co do wielkości grupą odwiedzającą krk.
          A gdyby nawet założyc ze w puli "rozrywka" wsrod ankietowanych swita w głowie, że są to właśnie festiwale KBF to podważyłoby cały dogmat UMK, KBF i redakcji GW jakoby oferta kbf to była kultura wysoka. Sory ale w kryzysie nie wywala się pieniędzy na rozrywkę.

          A odnośnie roku w ktorym zabrakło imprez i spadł ruch turyst o 30% to o jakim roku mówimy??? bo ja nie znam takiej zbierzności dwóch zjawisk!!! budzet KBF rośnie niezmniennie od lat a wraz z nim ilośc imprez (do roku 2006 budzęt kbf to nie było więcej jak 10 mln). Spadek ilości turystów mielismy chyba w 2009 o ok 8% i to BYŁ JEDYNY SPADEK od naszego wejscia do UE. Żeby było ciekawiej w 2009 kiedy mieliśmy spadek turystów budżet KBF był REKORDOWO WYSOKI - 40 mln zł. Więc sorki ale proszę o konkrety
    • Gość: polonista Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie będzie IP: 91.198.177.* 04.01.12, 15:10
      Szanowni Redaktorzy GW.

      Skończcie z tym biadoleniem. Festiwale powinny mieć prywatny mecenat i temat skończony. W mieście powinno łożyć się na biblioteki, bo brakuje na wszystko, m.in. na nowości czytelnicze. Dlaczego ludzie czytają książki w Empiku na podłodze, w korytarzach? Bo nie ma ich w bibliotekach! K
    • bulka_online Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie będzie 06.01.12, 13:16
      Nienawidze Krakowa/krakusów i mam nadzieje że te festiwale zostana przeniesione do innych miast a wy quasi-inteligenci duscie sie w swoim śmierdzacym powietrzu :)
      • Gość: ? krakowianin Re: Krakowski festiwal oszczędności. Czego nie bę IP: 77.236.16.* 06.01.12, 19:45
        bułka online,

        może pełno-inteligentnie zaczniesz poprawnie ortograficznie ?
        • Gość: klęczon Czego nie będzie? IP: *.ias.bredband.telia.com 06.01.12, 20:00
          Na tacę nie będzie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka