Dodaj do ulubionych

Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami

IP: 78.133.245.* 18.01.12, 09:29
Ciekawe czyj jest ten quad, który jeszcze niedawno stał cały czas pod tym domem?
Ciekawe czemu zniknęły te duże naklejki Caritas z okien?
Obserwuj wątek
    • Gość: do af Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.ip.netia.com.pl 18.01.12, 09:39
      pewnie ledwo chodząca schorowana emerytka na nim jeździ. I jeszcze bezczelnie ściągnęła naklejki, przecież na naklejki sie o wiele lepiej patrzy niż na to, co za oknem!
      • gazeta_mi_placi Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 17:10
        Zawsze możesz użyć swój dom tej biednej schorowanej emerytce, nic nie stoi na przeszkodzie, prawda?
    • harrison_bergeron Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 10:01
      A ja jestem pod wrażeniem opanowania Rafałka. Normalny człowiek miałby jakieś problemy ze snem, wyrzuty sumienia, bałby się jakichś szaleńców chcących na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość, a tu nic... Szacun.
    • Gość: Słuchacz radia Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.12, 10:01
      Ta sprawa skończy się marnie dla tego Rafała, jeszcze jak Us siądzie na nim to poczuje co to nękanie kogoś. Oby sąd najwyższy dał wytchnienie tym biednym ludziom:)
      • Gość: Gość_z_Krakowa Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 18:04
        Dlaczego uważasz że to "biedni ludzie?" - dlatego że jedno z nich podpisało nie korzystną umowę?- to ich problem. To błąd w rozumowaniu Twoim. Ja też kiedyś podpisałem nie korzystną dla siebie umowę na usługi którym nie mogłem podołać - i........................... musiałem się z niej wywiązać i................wywiązałem. Nie jestem już młody zaznaczam- 66 na karku. Bardzo dziwne jest w tym kraju stanowienie o własności. Następnym razem jak jak mi coś nie będzie pasowało w realizacji umowy (którą sam podpisałem) to się popłaczę i iiii ..... powiem że mam biegunkę. Powinni odpuścić ;>
        • Gość: l Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 18:18
          Rozdzielmy dwie rzeczy. Jeśli sprzedająca jest rzeczywiście - jak wyraźnie sugerują jej "obrońcy" chora i nie rozpoznawała znaczenia podejmowanej czynności - umowę da się odkręcić. Natomiast generalne dopuszczenie rozwiązywania umów (i to w dodatku zawartych w formie aktu notarialnego), bo jedna strona się rozmyśliła prowadziłoby do totalnego rozpadu jakiejkolwiek pewności obrotu.
        • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 21:41
          Masz rację z tą tylko zasadniczą różnicą, że należy jeszcze odróżnić, czy niekorzystna sytuacja zaistniała z powodu Twojego niedopatrzenia lub niefrasobliwości, czy wręcz była wynikiem zamierzonych działań innych osób które doprowadziły Ciebie do niekorzystnej sytuacji. Czytaj: Co innego samemu się oszukać - świadomie upić wódką, co innego zostać oszukanym - wódką torturami zostać upoonym. Stan "upojenia alkoholowego" ten sam, różny zaś sposób doprowadzenia do tego stanu...
          • Gość: l Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 21:43
            Za to skutki upojenia - podobne, co właśnie udowadniasz ;-)))
    • Gość: qd Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.interia.pl 18.01.12, 10:05
      "dla bezpieczeństwa mieszka u rodziny w innym miescie" - to dla bezpieczenstwa podajcie jeszcze u jakiej rodziny i gdzie, osły dziennikarze
    • Gość: l Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 10:13
      Nakręcania histerii ciąg dalszy...
      Gdzie się podziało rzetelne, uczciwe, bezstronne, profesjonalne dziennikarstwo?
      • spokojny.zenek Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 23:03
        A kiedy było takie?
    • Gość: Sprawiedliwy Znajdzie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.12, 10:59
      Czy mozecie podac nazwisko Rafala K-tego typa. Chetnie w towarzystwie moich 4 kolegow zaprosze go na kawe w rancho texas..ma ktos jakies kontakty?
      • Gość: Szef Re: Znajdzie sie IP: *.ip.netia.com.pl 18.01.12, 11:05
        Zeby On czasem Ciebie nie zaprosil "na kawe"...
      • Gość: wiem wiem Re: Znajdzie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.12, 11:13
        Google pomoże ;). "Rafał K pożyczki" czy coś...
        • Gość: Cracoviak Re: Znajdzie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.12, 11:37

          Ja go dawno temu zapraszałem ale nie skorzystał:(
      • Gość: Gość_z_Krakowa Re: Znajdzie sie IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 18:14
        Ja mam - poza tym możesz zaprosić mnie. Mam zdrowe podejście do tytułu własności - jestem posiadaczem (wielu cennych dóbr w tym działek ) mam 66 lat - a tacy "dupkowie" jak Ty mi fruwają na orbicie mojej żołędzi. Zanim cokolwiek napiszesz .............. to najpierw naucz się pisać a za moment potem........ MYŚLEĆ. I absolutnie nie jestem rzecznikiem "inkryminowanego" Rafała K. - po prostu znam wagę własności i nieuchronność umów. A Ty "kolego" się nie napinaj bo ci "pierdząca żyłka" pęknie
        • Gość: Gosciu z Krakowa Re: Znajdzie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 10:49
          Mając 66 lat to już jesteś na tamtym świecie,szkoda żebyś zabierał głos bo czasu na tym padole statystycznie wiele już ci nie zostało:) Te dobra o których piszesz i i twoje ich posiadanie jest ograniczone w czasie. Więc ciesz się nimi póki możesz bo nikt nie ucieknie od powołania przez Pana najwyższego. Nieuchronność jest tylko jedna śmierć. a umowy można podważyć szczególnie kiedy są bardzo naciągane, wierze że sąd najwyższy podejmie dobrą decyzję w tej sprawie i wszystkie dupko-posiadacze się przymkną ze swoimi mądrościami..
    • Gość: Krakus Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.adm.agh.edu.pl 18.01.12, 13:06
      Czy nikt się nie zastanowił SKĄD dwójka emerytów samotnie mieszkająca w ogromnej hawirze miała 800 tys. żeby ją wystawić? A teraz nie mają paru stówek na lekarstwa? To wszystko jest jakąś ściemą. Dom nowiutki, nawet jeszcze nie otynkowany, na oko dla 8-mio osobowej rodziny i dwójka emerytów? Było go sprzedać (nie brać jakieś pożyczki) i byłyby pieniążki na porządne mieszkanie w Krakowie i jeszcze zostało paręset tysięcy na lekarstwa.
      Wszyscy się użalają, a nikt nie spojrzy na sprawę trzeźwo.
      Celowo pomijam sprawę przekrętu z pożyczką, bo nie oto mi chodzi.
      • Gość: krakus2 Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.emea.ibm.com 18.01.12, 13:20
        1. Skąd dom ?
        2. Teraz to rodzina się znalazła by protestować, ale jak emeryci 'brali' pożyczkę 120 tyś (jak oni to zamierzali spłacić z emerytur?) to nikt nie spojrzał na umowę ? Ja jak kupuje pralkę za 1 tyś na kredyt to 3 razy umowę czytam...

        Ta rodzina tak samo kręci jak p. Rafal K ...
      • Gość: czytelnik Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.zax.pl 18.01.12, 13:40
        Czytaj ze zrozumieniem! Chyba, że lubisz robić ze siebie idiotę...
        • Gość: agape Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.compower.pl 18.01.12, 13:54
          Skoro to tacy biedni emeryci to skąd mieliby kasę na spłatę 120 tys kredytu,który zaciągnęła zona?
          • Gość: czytelnik Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.zax.pl 18.01.12, 14:12
            @ agape, nie rozśmieszaj mnie. Połowa polaków o ile nie więcej jest zadłużona na kilkakrotnie razy więcej i jakoś nie widzę żebyś pytał(-a) z czego oni mają zamiar spłacać zobowiązania.

            Sam lata temu zaciągałem kredyt chociaż miałem pieniądze w banku. Żal było mi tracić odsetki z oprocentowania lokaty które były wyższe niż odsetki z kredytu - zwykła kalkulacja, ot co.

            Nawet zakładając, że Pani Szymula chciała zaciągnąć kredyt to przedmiotem tej sprawy nie jest rozpatrywanie czy miała zamiar go spłacać (jak ten zamiar niby sprawdzić, co? organoleptycznie, czy wróżąć z fusów?), czy miała zabezpieczenie spłaty, czy wręcz chciała spłacić sprzedając nerkę na czarnym rynku. Nie w tym rzecz!

            P.S. Będę apelował do Wyborczej żeby do artykułów dołączali jakieś wersje obrazkowe, bo zdaje się, że instrukcje obsługi miksera ludziom przychodzi z trudem zrozumieć a co dopiero gatunkowo trudne zagadnienia...
            • Gość: agape Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.compower.pl 18.01.12, 14:28
              A co mnie interesuje ile procent Polaków jest zadłużonych.Szymulowa nie poszła do banku po kredyt a do jakiegoś cwaniaczka.Dlaczego?
              Dlaczego nie sprzedali domu?
              Dlaczego żona nie mówi męzowi że pożycza 120 tys zł?
              Dlaczego zona pożycza 120 tys zł i nie czyta umowy?
              Gdzie jest to 120 tys zł,które zostało pożyczone?


              • Gość: czytelnik Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.zax.pl 18.01.12, 15:26
                Nie "Szymulowa" a "Szymula", chyba, że zwrot miałby dotyczyć żony "Doktorowej", "Dyrektorowej", czy "Szymulowej". Taki mały niuans a razi w oczy.

                Gość portalu: agape napisał(a):
                > Szymulowa nie poszła
                > do banku po kredyt a do jakiegoś cwaniaczka.Dlaczego?

                To może zapytaj dlaczego tak wspaniale rozkwita w Polsce np. Provident czy inne socjal lending? Już Ci odpowiem. Banki bardzo często stawiają przesadzone warunki. Wystarczy raz zapomnieć zapłacić rachunek za telefon na wyższą kwotę - ot wypaść mogło z głowy - wciągają Cię na czarną listę dłużników i dupa blada... i provident/lichwiarz zaciera ręce bo w banku kredytu nie otrzymasz. Błędne koło...

                Gość portalu: agape napisał(a):
                > Dlaczego nie sprzedali domu?

                Odpowiem pytaniem na pytanie. A dlaczego mieliby go sprzedawać? Jeżeli chcesz 20 tys zł kredytu (np. na samochód, na plastykę nosa, czy uszu) to od razu mieszkanie (M-3) sprzedajesz i przeprowadzasz się do kawalerki, czy szukasz takiej możliwości kredytu aby zachować swój majątek - dorobek życia - w stanie nienaruszonym? Nie odpowiadaj - odpowiedź znam!

                Gość portalu: agape napisał(a):
                > Dlaczego żona nie mówi męzowi że pożycza 120 tys zł?

                120 tys zł to z relacji Rafała K, 40 tys zł - z relacji Pani Szymula, ale pomijając już ten detal. Może nie chciała męża martwić, może chciała oszczędzić trosk sobie i rodzinie. Nie wiem i nie wnikam w ich relacje rodzinne.

                Gość portalu: agape napisał(a):
                > Dlaczego zona pożycza 120 tys zł i nie czyta umowy?

                Pani Szymula twierdzi, ze chciała pożyczyć 40 tys zł a nie 120 tys zł. A co do umowy. Można je tak sporządzać, w takich warunkach podpisywać, że i prawnik będzie miał kłopoty z roszyfrowaniem zamiarów. Już niejeden grubo naciął się na tak sporządzone umowy.

                Gość portalu: agape napisał(a):
                > Gdzie jest to 120 tys zł,które zostało pożyczone?

                Odpowiem pytaniem na pytanie. A gdzie Rafał K ma pokwitowanie, że wręczył Pani Szymula te 120 tys. zł? Oj bidulek zgubił? Biznesmen... ha ha ha...
                • Gość: l "czytelnik" na posterunku IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 16:06
                  Gość portalu: czytelnik napisał(a):

                  > Pani Szymula twierdzi, ze chciała pożyczyć 40 tys zł a nie 120 tys zł. A co do
                  > umowy. Można je tak sporządzać, w takich warunkach podpisywać, że i prawnik będ
                  > zie miał kłopoty z roszyfrowaniem zamiarów. Już niejeden grubo naciął się na ta
                  > k sporządzone umowy.

                  Jesteś stałym, wyjątkowo aktywnym gościem wszystkich wątków na tym forum i forach sąsiednich dotyczących tej sprawy. Dlatego też nie ma takiej możłiwości, żebyś nie wiedział, że umowa była standardową umową sprzedaży nieruchomości, w której w sposób nie budzący żadnych wątpliwości jest wyraźnie napisane, o jaką transakcję chodzi. Jak zawsze w takich wypadkach umowa ta została odczytana przez notariusza (co p. Szymulowa potwierdza) i notariusz upewnił się, czy obie strony na pewno rozumieją, że chodzi o sprzedaż domu (co również nie jest przedmiotem sporu).

                  Dlatego to co robisz fatalnie świadczy o Twojej uczciwości.

                  • Gość: czytelnik Re: "czytelnik" na posterunku IP: *.zax.pl 18.01.12, 16:53
                    Gość portalu: l napisał(a):
                    > Jesteś stałym, wyjątkowo aktywnym gościem wszystkich wątków na tym forum i
                    > fora
                    > ch sąsiednich dotyczących tej sprawy.
                    > [...]
                    > Dlatego to co robisz fatalnie świadczy o Twojej uczciwości.

                    Zarzucać piszącemu (pod tym samym nickiem, spod tego samego IP, etc.) nieuczciwość to dopiero daleko posunięta nieuczciwość. Fakt, że udzielam się w komentarzach nie świadczy, że znam tą sprawę szczególnie dokładnie. Znam ją wyłącznie z relacji mediów, dlatego na przyszłość powstrzymaj się od nadinterpretacji i zarzucania mi nieuczciowości.

                    Co do umowy notarialnej. Patrząc przez pryzmat wyłącznie biurokratyczny nie miałbym zastrzeżeń co do legalności tej transakcji (zakładając, że jej treść jest zgodna z prawem i faktycznie zabezpiecza interesy stron), ale głęboko wątpię, czy intencje oraz sposób doprowadzenia do transakcji był legalny a to już zmienia postać rzeczy.

                    Jeżeli twierdzisz, że emerytka mądrzejsza i sprytniejsza od biznesmena na codzień zajmującego się pożyczkami (socjal lending), Twoje prawo. Ja w to poprostu nie wierzę...
                    • Gość: l Re: "czytelnik" na posterunku IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 16:58
                      Gość portalu: czytelnik napisał(a):

                      > Zarzucać piszącemu (pod tym samym nickiem, spod tego samego IP, etc.) nieuczciw
                      > ość to dopiero daleko posunięta nieuczciwość.

                      Co ma piernik do wiatraka? Jeśli udawanie, że nie zna sie podstawowych faktów sprawy, co do których osiągnięto już zgodność nie jest nieuczciwością, to co nią jest?


                      > Co do umowy notarialnej. Patrząc przez pryzmat wyłącznie biurokratyczny nie mia
                      > łbym zastrzeżeń co do legalności tej transakcji (zakładając, że jej treść jest
                      > zgodna z prawem i faktycznie zabezpiecza interesy stron), ale głęboko wątpię, c
                      > zy intencje oraz sposób doprowadzenia do transakcji był legalny a to już zmieni
                      > a postać rzeczy.

                      Przecież dokładnie to dopiero napisałem. Ani legalność ani prawidłowść ani skuteczność samej sprzedaży wątpliwści nie budzą, p. Szymulowa twierdzi natomiast, że została oszukańczo przekonana, że to "na niby". Czemu więc w kółko na nowo drążysz tę transakcję, choć w całej sprawie chodzi o coś zupełnie innego?


                      > Jeżeli twierdzisz, że emerytka mądrzejsza i sprytniejsza od biznesmena na codzi
                      > eń zajmującego się pożyczkami

                      Gdzie niby tak "twierdzę"? Co to za bzdury?

                      • Gość: czytelnik Re: "czytelnik" na posterunku IP: *.zax.pl 18.01.12, 17:57
                        Gość portalu: l napisał(a):
                        > Co ma piernik do wiatraka? Jeśli udawanie, że nie zna sie podstawowych faktów s
                        > prawy, co do których osiągnięto już zgodność nie jest nieuczciwością, to co nią
                        > jest?

                        Co ja niby udaję, co? Nie znam jakiś faktów? Mogę nie znać sprawy, mogły pewne rzeczy umknąć mojej uwadze ale nic nie udaję i wypraszam sobie takie insynuacje, że wiem coś, czy coś umyślnie ukrywam. Dyskutuj "ad factum" nie "ad personam".

                        > Przecież dokładnie to dopiero napisałem. Ani legalność ani prawidłowść ani skut
                        > eczność samej sprzedaży wątpliwści nie budzą, p. Szymulowa twierdzi natomiast,
                        > że została oszukańczo przekonana, że to "na niby". Czemu więc w kółko na nowo d
                        > rążysz tę transakcję, choć w całej sprawie chodzi o coś zupełnie innego?

                        O co chodzi? O to, że mogło dojść do pozornej sprzedaży domu, domu który miał być zabezpieczeniem pożyczki (na kwotę 40 tys zł) dla Pani Szymula, którego transakcja została sporządzona notarialnie (w kwocie 120 tys) i po której spłaceniu dom (rynkowej wartości na około 800 tys zł) miał zostać zwrócony Pani Szymula, ale Pan Rafał K zwietrzył niezły interes i pokpił dżentelmeńskie umowy? To, że tak prawdopodobnie było i wszystko na to wskazuje już wiem od dawna.

                        Że co ja niby, że jaką transakcję drąże?

                        Najpierw zarzucasz mi nieuczciwość, później manipulujesz moimi wypowiedziami. Powstrzymaj się od takich praktyk! Za stary jestem na takie trącanie się łokciami...
                        • Gość: l ano tak, dżentelmeni... IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 18:14
                          Gość portalu: czytelnik napisał(a):


                          > Co ja niby udaję, co? Nie znam jakiś faktów?

                          W tym właśnie rzecz, że znać musisz, skoro od samego początku tak aktywnie o nich dyskutujesz, ale bawisz się w tanie manipulacje udając pierwszego naiwnego.

                          > O co chodzi? O to, że mogło dojść do pozornej sprzedaży domu

                          Do *pozornej* sprzedaży mogłoby dojść tylko wtedy, gdyby uznać, że Szymulowa działała w zmowie z kupującym (bo chciała w ten sposób usunąć dom spod egzekucji). Naprawdę to chciałeś zasugerować? Naprawdę? Czy Ci się tylko tak "wymsknęło"?


                          > po której spłaceniu
                          > dom (rynkowej wartości na około 800 tys zł) miał zostać zwrócony Pani Szymula

                          Miał zostać? Jest gdzieś jakaś umowa?
                          I to by było uczciwe, zwłaszcza wobec wierzycieli, prawda?

                          > ale Pan Rafał K zwietrzył niezły interes i pokpił dżentelmeńskie umowy?


                          Aaaa... Dżentelmeńskie, powiadasz? No tak, to jest typowe zachowanie dżentelmenów - okłamać notariusza, oszukać urząd skarbowy, do wiatru wystawić banki dopominające się zwrotu wcześniejszych kredytów, mężowi też nic nie powiedzieć. Rzeczywiście, typowe zachowanie dżentelmenów...

                          A jeśli nawet rzeczywiście tak było - etyczne jest uruchamianie kampanii prasowej i wykorzystywanie naiwnosci ludzi, którzy myślą, że bronią jakiejś biednej, nierozgarniętej (nie moje określenie!) emerytki?
                          • Gość: czytelnik Re: ano tak, dżentelmeni... IP: *.zax.pl 18.01.12, 21:27
                            Gość portalu: l napisał(a):
                            > W tym właśnie rzecz, że znać musisz, skoro od samego początku tak aktywnie o ni
                            > ch dyskutujesz, ale bawisz się w tanie manipulacje udając pierwszego naiwnego.

                            Kurcze, moją pasją jest astronomia a w szczególności obłoki Magellana. Ba, potrafię o nich robić wywody iście naukowe. "Gulczas" jak myślisz, byłem tam?

                            Gość portalu: l napisał(a):
                            > Do *pozornej* sprzedaży mogłoby dojść tylko wtedy, gdyby uznać, że Szymulowa dz
                            > iałała w zmowie z kupującym (bo chciała w ten sposób usunąć dom spod egzekucji)
                            > . Naprawdę to chciałeś zasugerować? Naprawdę? Czy Ci się tylko tak "wymsknęło"?

                            A może wręcz przeciwnie? Może ta zmowa i pozorna sprzedaż od początku była elementem działalności pożyczkowej i lichwy Rafała K? No przecież sam na forach internetowych - kokosach - jako "blacka devil" o tym opisywał, więc co, nagle zapragnął być altruistą i zdecydował, że sam się podłoży by Pani Szymula mogła oszukać urząd skarbowy? Wolne żarty :D

                            Gość portalu: l napisał(a):
                            > Aaaa... Dżentelmeńskie, powiadasz? No tak, to jest typowe zachowanie dżentelmen
                            > ów - okłamać notariusza, oszukać urząd skarbowy, do wiatru wystawić banki dopom
                            > inające się zwrotu wcześniejszych kredytów, mężowi też nic nie powiedzieć. Rzec
                            > zywiście, typowe zachowanie dżentelmenów...

                            A skąd Ty niby wiesz, czy Pani Szymula ma jakieś zobowiązania wobec banków? Masz na to jakieś dowody? Z resztą, nawet gdyby miała zobowiązania wobec banków, nawet gdyby zalegała z tymi zobowiązaniami to jeszcze nie jest żadne wykroczenie/przestępstwo, a na moje oko szukała sposobu wyjścia z błędnego koła jakim jest pułapka kredytowa, i żeby spłacić jeden kredyt chciała zaciągnąć następny. Proste jak konstrukcja cepa!

                            Gość portalu: l napisał(a):
                            > A jeśli nawet rzeczywiście tak było - etyczne jest uruchamianie kampanii prasow
                            > ej i wykorzystywanie naiwnosci ludzi, którzy myślą, że bronią jakiejś biednej,
                            > nierozgarniętej (nie moje określenie!) emerytki?

                            No tak, zawsze lepiej stanąć po stronie silnego i bezwzględnego biznesmena? Zawsze jest szansa, że będzie się dostrzeżonym, prawda? Ty zapewne już zostałeś dostrzeżony. Szykuj konto, być może będą dywidenda od medialnie zaszczutego wzorowego obywatela - Rafała K. Taki z Ciebie pies ogrodnika...
                            • Gość: l Re: ano tak, dżentelmeni... IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 21:40
                              Gość portalu: czytelnik napisał(a):

                              > A może wręcz przeciwnie? Może ta zmowa i pozorna sprzedaż od początku była elem
                              > entem działalności pożyczkowej i lichwy Rafała K?

                              Jak sama nazwa wskazuje, zmowa jest zmową - dwie strony są do tego potrzeba. Nie ma jednostronnej zmowy.

                              > Gość portalu: l napisał(a):
                              > > Aaaa... Dżentelmeńskie, powiadasz? No tak, to jest typowe zachowanie dżen

                              > A skąd Ty niby wiesz, czy Pani Szymula ma jakieś zobowiązania wobec banków?

                              Stąd, skąd inni uczestnicy dyskusji - z prasy. Cytującej wypowiedzi samych Szymulów. I tłumaczącej ich sytuację zaciągniętymi kredytami, z których spłatą sobie nie radzą. Twierdzisz, ze to nieprawda? Masz jakieś dowody?


                              > No tak, zawsze lepiej stanąć po stronie silnego i bezwzględnego biznesmena?

                              No tak. Lepiej uporczywie przypisywać oponentowi jakieś wypowiedzi i ntencje?
                              Nie życzę sobie. Jasne?

                              • Gość: czytelnik Re: ano tak, dżentelmeni... IP: *.zax.pl 18.01.12, 22:15
                                Gość portalu: l napisał(a):
                                > Jak sama nazwa wskazuje, zmowa jest zmową - dwie strony są do tego potrzeba. Ni
                                > e ma jednostronnej zmowy.

                                I owszem. Jeśli była to pozorna sprzedaż domu to umowa zostanie unieważniona, bez względu na to, czy w efekcie tej umowy korzyści miała czerpać Pani Szymula czy Rafał K (KC, art. 83 par. 1 nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgoda dla pozoru). O ile mamy rzetelnie działające prawo...

                                Gość portalu: l napisał(a):
                                > Stąd, skąd inni uczestnicy dyskusji - z prasy. Cytującej wypowiedzi samych Szym
                                > ulów. I tłumaczącej ich sytuację zaciągniętymi kredytami, z których spłatą sobi
                                > e nie radzą. Twierdzisz, ze to nieprawda? Masz jakieś dowody?

                                Nie twierdzę, tylko zastanawiało mnie skąd wiesz o takich prywatnych sprawach, ale jeśli tak napisano w autoryzowanym artykule no to OK - już się nie czepiam.

                                Nawiasem mówiąc. Mieć zobowiązanie kredytowe a nawet wiele zobowiązań nie jest wykroczeniem, przestępstwem ani nawet niemoralne czy społecznie szkodliwe, zatem trzymanie się tego argumentu jako jednego z istotnych jest tak samo uzasadnione co trzymanie się własnych włosów spadając nad przepaścią z wiarą, że się uda.

                                Gość portalu: l napisał(a):
                                > No tak. Lepiej uporczywie przypisywać oponentowi jakieś wypowiedzi i ntencje?

                                Ty mi już wiele przypisałeś przy okazji tej dyskusji, teraz sam odczuwasz jak bolą insynuacje...
                                • Gość: l Re: ano tak, dżentelmeni... IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 22:30
                                  Czyli te sugestie i działaniu Szymulowej w zmowie z tym Rafałem nie były przejęzyczeniem? No pięknie... Coraz lepiej...

                                  • Gość: czytelnik Re: ano tak, dżentelmeni... IP: *.zax.pl 18.01.12, 22:49
                                    Gość portalu: l napisał(a):
                                    > Czyli te sugestie i działaniu Szymulowej w zmowie z tym Rafałem nie były przeję
                                    > zyczeniem? No pięknie... Coraz lepiej...

                                    Zawiodłeś mnie. Już pomału wierzyłem, że jesteś inteligentnym człowiekiem, jednak miałeś rację. Jestem trochę naiwny...
                                    • spokojny.zenek Re: ano tak, dżentelmeni... 18.01.12, 23:00
                                      Fakt. Jeśli twoja obrona Szymulowej ma polegać na głoszeniu tezy, ze działała w zmowie z rzekomym krzywdzicielem i dopiero potem ten ją wykiwał...
                                      Trudno to nazwać inaczej, niż naiwnością.
                                      • Gość: czytelnik Re: ano tak, dżentelmeni... IP: *.zax.pl 18.01.12, 23:16
                                        spokojny.zenek napisał:
                                        > Fakt. Jeśli twoja obrona Szymulowej ma polegać na głoszeniu tezy, ze działała w
                                        > zmowie z rzekomym krzywdzicielem i dopiero potem ten ją wykiwał...
                                        > Trudno to nazwać inaczej, niż naiwnością.

                                        Nikogo nie zamierzam bronić, ani Pani Szymula ani Pana Rafała K - obie osoby są dla całkowicie obce i obojętne. Co nie zmienia faktu, że bliższy jestem iż to Pani Szymula padła ofiarą tej całej sytuacji, natomiast sytuacje jakie opisuję są wyłącznie hipotezami... bystrzacho :)

                                        Teraz skocz do piwniczki i podlej kwiatuszki bo jeszcze gotowe Ci powiędnąć :)
                                      • Gość: czytelnik Re: ano tak, dżentelmeni... IP: *.zax.pl 18.01.12, 23:32
                                        spokojny.zenek napisał:
                                        > Fakt. Jeśli twoja obrona Szymulowej ma polegać na głoszeniu tezy, ze działała w
                                        > zmowie z rzekomym krzywdzicielem i dopiero potem ten ją wykiwał...
                                        > Trudno to nazwać inaczej, niż naiwnością.

                                        Nie bronię Pani Szymula ani Rafała K. To dla mnie osoby całkowicie obce i obojętne. Fakt, bliższy jestem stwierdzeniu, że to Pani Szymula padła ofiarą Rafała K, niż odwrotnie. Natomiast przedstawiam jedynie hipotezy ciągu zdarzeń a nie przedstawiam prawd objawionych - od tego jest sąd.

                                        A teraz Panie "l", "spokojny.zenku" czy jakie tam nosisz inne nazwy (loginy). Praca na dziś skończona i trzeba do domu :)

                                        Jutro się poprzekomarzamy :D
                          • spokojny.zenek Re: ano tak, dżentelmeni... 18.01.12, 23:05
                            Niezły koncept: :dżentelmeńska umowa" pożyczki udająca sprzedaż domu. Tylko czemu by to miało służyć? Uniemożliwieniu przejęcia nieruchomości przez banki? Cała ta historia w ogóle kupy się nie trzyma.
                            • Gość: ? Re: ano tak, dżentelmeni... IP: *.law.uj.edu.pl 19.01.12, 13:45
                              Czego właściwie dotyczy ta sprawa, która dotarła do SN? Uchylenia się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu? Pozorności?
              • Gość: l połowa dyskusji jest nie na temat IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 16:14
                Gość portalu: agape napisał(a):

                > A co mnie interesuje ile procent Polaków jest zadłużonych.Szymulowa nie poszła
                > do banku po kredyt a do jakiegoś cwaniaczka.Dlaczego?

                Zapewne dlatego,że ma stare, niespłacane kredyty i już by kolejnego z taka historia nie dostała.

                > Dlaczego nie sprzedali domu?

                Choćby dlatego nie sprzedali, że dom był - jeśli wierzyć prasie - jej wyłączną własnością, toteż jemu nic do tego.

                > Dlaczego żona nie mówi męzowi że pożycza 120 tys zł?

                To jest dobre pytanie.

                > Dlaczego zona pożycza 120 tys zł i nie czyta umowy?

                Nic nie wiadomo, żeby "nie czytała" a jeżeli nawet, to przyznaje, że notariusz - do czego był obowiązany - przeczytał cała umowę przed jej podpisaniem i upewnił się, czy obie strony dokładnie rozumieją treść umowy.
                Cały ten spór w ogóle - jeśli prawdą jest to, co pisze prasa - nie jest sporem o to, czy wiedziała, że ta umowa dotyczy sprzedaży (bo nie ma wątpliwości, że wiedziała). Spór dotyczy czegoś innego - sprzedająca twierdzi - jak wynika z tego, co można przeczytać w prasie - że została oszukana przez kupującego - że jej wmówił, iż ta sprzedaż jest "na niby", a tak naprawdę to pożyczka i że tak się "po cichu" umawiają.

                > Gdzie jest to 120 tys zł,które zostało pożyczone?
              • spokojny.zenek Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? 18.01.12, 23:09
                Jej mąż dawał do zrozumienia, że jest uzależniona od hazardu i że wydała na audiotele - to było w jednym z pierwszych tekstów.
                Z tym, że miało to dotyczyć nie 120 lecz 36 tys. (40 tys. minus podatek i taksa notarialna).
            • Gość: Ofw Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.aster.pl 18.01.12, 14:41
              Pier....... gościu jeszcze nie słyszałem ,żeby ktoś z bankiem zrobił biznes .Bank daje 01% na koncie a jak się bierze kredyt to liczą 16% . Wprawdzie byli kombinatorzy ,którzy z banku brali na 16% rocznie i lichwiarsko pozyczali na 30% ale miesięcznie a jak ktoś nie oddawał to łamali ręce albo nogi lub odbierali domy i kamienice ale to nie byli biznesmeni tylko przestępcy którzy , o ironio , najszybciej się w Polsce wzbogacili .
              • Gość: czytelnik Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.zax.pl 18.01.12, 15:26
                Mało wiesz o życiu...
      • Gość: do krakusa Re: Ciekawe skąd emeryci mieli 800 tys. zł.? IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.12, 10:34
        jesteś idiotą ,nie umiesz czytac? wyciągasz debilne wnioski bo to nie emeryci mają 800 tyś tylko dom jest tyle wart albo i wiecej
    • Gość: Dr Satan Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.tktelekom.pl 18.01.12, 14:24
      To Rafał D. z ul. Kolejowej ze swoim toporkiem ich nęka.
    • gazeta_mi_placi Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 17:17
      Niezła hawira, a działki w Zabierzowie drogie.
      Ach ci biedni emeryci...
      • Gość: z Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.fbx.proxad.net 18.01.12, 21:32
        ...a dzialka z dziada pradziada nalezy do rodziny Szymulow i tego terenu nie kupowali, a dom od lat 80tych budowali kawalek po kawalku z pomoca calej rodziny, dlatego go bronia i beda bronic do konca bo to dorobek ich zycia i cale zycie!!! Nie ich wina ze w Zabierzowie mieszkaja i sa emerytami. Kazdy moze wpasc w klopoty finansowa, a oszusci tylko czychaja na takie przypadki. A w sprawie rodziny szymula opublikowano w gazecie zapis ich rozmow na forum internetowym gdzie planuja "oprawienie" Pani Szymula. Zenujacy jest tok myslenia niektorych...naprawde uwierz mi, emeryci moga mieszkac w domach wybudowanych przez nich w mlodosci, nawet takich "hawirach" jak piszesz.
        • Gość: l Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 21:42
          Gość portalu: z napisał(a):

          > ...a dzialka z dziada pradziada nalezy do rodziny Szymulow i tego terenu nie ku
          > powali, a dom od lat 80tych budowali kawalek po kawalku z pomoca calej rodziny,

          Czyli informacja, że ten dom odziedziczyła sama Szymulowa i że należał do jej majątku odrębnego też jest kłamstwem? No coraz lepiej... To co w ogóle tu jest prawdą?
          • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 22:22
            Gość portalu: l napisał(a):
            > Czyli informacja, że ten dom odziedziczyła sama Szymulowa i że należał do jej m
            > ajątku odrębnego też jest kłamstwem? No coraz lepiej... To co w ogóle tu jest p
            > rawdą?

            Ty to musisz mieć kompleksy :)
            • Gość: l Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 22:33
              Nie. Nie kompleksy. Po prostu nie znoszę, gdy ktoś próbuje mnie okłamywać i to na bezczelnego. W realu to się zresztą źle kończy dla takich cwaniaczków.

              Najpierw czytamy, że dom Szymulowa odziedziczyła. Teraz nagle wersja, że "od pokoleń" i w rodzinie Szymulów, zaś dom sami wybudowali. Co najmniej jednak z tych wersji jest kłamstwem.


              • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 22:58
                Gość portalu: l napisał(a):
                > Najpierw czytamy, że dom Szymulowa odziedziczyła. Teraz nagle wersja, że "od po
                > koleń" i w rodzinie Szymulów, zaś dom sami wybudowali. Co najmniej jednak z tyc
                > h wersji jest kłamstwem.

                Pani Szymula od dziecka mieszkała w Zabierzowie. Działka na której stoi obecnie dom odziedziczyła po rodzicach a od lat 80-tych wraz z mężem go budowali. Co w tym dla Ciebie niezrozumiałego a co kłamstwem? Wytęż chłopie szare komórki, uwierz w siebie bo napewno stać Cie na więcej niż na te debilizmy które tu wypisujesz!

                A może konopie w piwnicy uprawiasz i zdecydowałeś towarek sprawdzić? :)
                • spokojny.zenek Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 23:02
                  Rozumiem, że się zapętliłeś w tych kombinacjach i że grunt ci się usuwa spod nóg, ale tych chamskich wtrętów to nie usprawiedliwia.
                  • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 23:11
                    spokojny.zenek napisał:
                    > Rozumiem, że się zapętliłeś w tych kombinacjach i że grunt ci się usuwa spod nó
                    > g, ale tych chamskich wtrętów to nie usprawiedliwia.

                    Mnie się grunt pali pod nogami? Ja sie zapętliłem w kombinacjach? A może Ty który jawisz się tu nickami jako "l" i jako "spokojny.zenek" i Bóg wie kto jeszcze zamiennie? :)

                    Taką dziecinadę jaką odstawiasz wyniucham na kilometr... bystrzacho :)
                  • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 23:26
                    spokojny.zenek napisał:
                    > Rozumiem, że się zapętliłeś w tych kombinacjach i że grunt ci się usuwa spod nó
                    > g, ale tych chamskich wtrętów to nie usprawiedliwia.

                    Ja się zapętliłem w kombinacjach? Mnie się grunt pali pod nogami? Niedorzeczne! :)
              • spokojny.zenek Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 23:13
                Cała ta historia "kupy się nie trzyma".
        • gazeta_mi_placi Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 22:00
          Gdybym miała długi i drogą działkę oraz 200 metrowy dom (tylko na dwie osoby) sprzedałbym działkę i dom zamieniając np. na tańsze i praktyczniejsze mieszkanie w bloku.
          Ale niektórzy widać wolą mieć długi.
          • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 22:20
            Jak będziesz miał 60-70 lat to ciekawe czy taki skory będziesz do wyprzedaży ojcowizny i przeprowadzek. Zapewne z wakacji sam(-a) wracasz z bólem serca i tęsknotą za domem, a w progu z ukojeniem mówisz "wszędzie ale w domu najlpiej". Ale rozumiem, najłatwiej być ekspertem cudzego życia, bo najłatwiej podejmować decyzje których konsekwencji własna du*a nie odczuje...
            • Gość: l Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.gemini.net.pl 18.01.12, 22:35
              Szymulowa ma 60-70 lat i syna w szkole średniej?
              Co w tej całej historii jest w ogóle prawdą?
              • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 22:46
                Ty się chyba musiałeś w ciężkiej komunie wychować albo masz jakieś skrzywienie psychiczne, może zawodowe...
            • gazeta_mi_placi Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 19.01.12, 12:27
              Nie mówimy o przeprowadzce do nory czy pod most. Sprzedając drogą działkę i 200 metrowy dom można spokojnie kupić tańsze, wygodne ciepłe mieszkanie w bloku, a przy okazji spłacić zobowiązania.
              A jak chce się mieć ojcowiznę i 200 metrowy dom to się nie zaciąga długów, prosta sprawa.
          • spokojny.zenek Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 23:06
            Wzięcie pożyczki na spłatę poprzednich pożyczek a następnie przepuszczenie jej na audiotele to jest w ogóle większy wyczyn.
            • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 23:20
              spokojny.zenek napisał:
              > Wzięcie pożyczki na spłatę poprzednich pożyczek a następnie przepuszczenie jej
              > na audiotele to jest w ogóle większy wyczyn.

              Nawet gdyby, to czy audiotele jest nielegalne? Branie pożyczek na audiotele też jest nielegalne? No masz dziś nieziemskie poczucie humoru :)
              • spokojny.zenek Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 23:26
                Jest jak najbardziej legalne, zaś w wypadku osoby chorej, nawet zrozumiałe i budzące współczucie. Tyle, że wówczas średnio etyczne jest wmawianie naiwnym czytelnikom, ze chodziło o spłatę poprzednich, niespłaconych pożyczek i "wydatki na leki". Bo to brzydka manipulacja, z góry obsadzająca jedną stronę w roli tej "dobrej" zaś drugą - tej "złej".
                • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 18.01.12, 23:46
                  spokojny.zenek napisał:
                  > Jest jak najbardziej legalne, zaś w wypadku osoby chorej, nawet zrozumiałe i bu
                  > dzące współczucie. Tyle, że wówczas średnio etyczne jest wmawianie naiwnym czyt
                  > elnikom, ze chodziło o spłatę poprzednich, niespłaconych pożyczek i "wydatki na
                  > leki". Bo to brzydka manipulacja, z góry obsadzająca jedną stronę w roli tej "
                  > dobrej" zaś drugą - tej "złej".

                  Dość znamienne, że poddajesz w wątpliwość moralność Pani Szymula nie zauważając niczego nagannego w postawie Rafała K. Naprawde nie jest dla Ciebie niczym nieetycznym nasyłanie studentów w przebraniach talibów na starszych ludzi? Naprawdę nie jest dla Ciebie niczym nieetycznym nasyłanie ukraińskich robotników i demolowanie domu w którym mieszkają ludzie? Naprawdę niedostrzegasz nic nieetycznego w działalności Pana biznesmena a z taką łatwością formułujesz zarzuty wobec osoby która na każdym kroku jest terroryzowana i szuka każdej deski ratunku?

                  Ponadto, łatwo formułujesz zarzut wobec Pani Szymula, jakoby kredyty które zaciągała przeznaczała na audiotele. Ja Ciebie pytam, przeznaczała całość tych pieniędzy czy tylko ich część? O jakich w ogóle sumach mówisz?

                  Łatwo formułować zarzuty o nieetyczności, ale Ty jeśli masz cywilną odwagę je formułować to również musisz być świadomy tego, że hazard czy audiotele ma bardzo różne wymiary. Jeden na ten cel potrafi przeznaczyć 100 zł miesięcznie, inny 10 000 miesięcznie, jeden gra codziennie, inny co trzy miesiące, więc przestań z uporem maniaka twierdzić, że "audiotele" Pani Szymula ma jakiekolwiek znaczenie jeśli sam nie znasz poziomu jej problemu w tym zagadnieniu ani kwot jakie na ten problem przeznaczała!
                  • spokojny.zenek Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 18.01.12, 23:53
                    Gość portalu: czytelnik napisał(a):

                    > spokojny.zenek napisał:
                    > > Jest jak najbardziej legalne, zaś w wypadku osoby chorej, nawet zrozumiał
                    > e i bu
                    > > dzące współczucie. Tyle, że wówczas średnio etyczne jest wmawianie naiwny
                    > m czyt
                    > > elnikom, ze chodziło o spłatę poprzednich, niespłaconych pożyczek i "wyda
                    > tki na
                    > > leki". Bo to brzydka manipulacja, z góry obsadzająca jedną stronę w roli
                    > tej "
                    > > dobrej" zaś drugą - tej "złej".
                    >
                    > Dość znamienne, że poddajesz w wątpliwość moralność Pani Szymula

                    Gdzie to niby robię? KONKRETNIE!


                    > Ponadto, łatwo formułujesz zarzut wobec Pani Szymula, jakoby kredyty które zaci
                    > ągała przeznaczała na audiotele. J

                    Gdzie "formułuję"? Tak odpowiedział jej mąż pytany, gdzie się te pieniądze podziały, skoro nie ma po nich żadnego śladu a na pewno były.

                    • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 19.01.12, 00:05
                      spokojny.zenek napisał:
                      > Gdzie to niby robię? KONKRETNIE!

                      Czytaj swoje wpisy powyżej! Konkretnie!

                      spokojny.zenek napisał:
                      > Gdzie "formułuję"? Tak odpowiedział jej mąż pytany, gdzie się te pieniądze podz
                      > iały, skoro nie ma po nich żadnego śladu a na pewno były.

                      Jeszcze raz powtarzam. Nie interesuje mnie jakie są relacje między Panem a Panią Szymula. To wyłącznie ich prywatna sprawa jakie relacje ze sobą utrzymują, jaki sposób zarządzają portfelem, i czy oraz jak układa im się pod kołdrą! Mnie to najzwyczajniej w świecie nie interesuje i nie mam zamiaru poprzez te relacje czegokolwiek definiować i kogokolwiek oceniać!

                      Jak już jesteś taki precyzyjny w dociekaniu to zadaj sobie trud i dociekaj co miał na myśli "black devil" pisząc do znajomych, że "trzeba oprawić Panią Szymula, bo jeśli nie oni to zrobią to zrobią to za nich inni". I tam się doszukuj etyki i moralności...
    • Gość: Greg Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.12, 01:07
      Szymulowie to oszuści - wzieli dodatkowe pieniądze do ręki za umawianą sprzedaż domu, a potem się z tego wyłgali. A naważniejsze jest że mają bliską osobę z rodziny w gazecie wyborczej - dlatego te artykuły!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami 19.01.12, 12:29
        Jakoś działka w drogim miejscu (bez względu czy wcześniej kupiona przez zapracowane przez nich pieniądze czy odziedziczona po dziadkach) plus 200 metrowy dom średnią mi korespondują z "biednymi pokrzywdzonymi emerytami".
        • Gość: :-( Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.law.uj.edu.pl 19.01.12, 13:44
          "Biedny" to ten pan chyba rzeczywiście jest, ale nieco innym sensie.
        • Gość: czytelnik Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.zax.pl 19.01.12, 14:32
          gazeta_mi_placi napisała:
          > Jakoś działka w drogim miejscu (bez względu czy wcześniej kupiona przez zapraco
          > wane przez nich pieniądze czy odziedziczona po dziadkach) plus 200 metrowy dom
          > średnią mi korespondują z "biednymi pokrzywdzonymi emerytami".

          Większych bzdur nie mogłeś(aś) wymyśleć!? Kilka przykładów...

          Niepołomice pod Krakowem
          20 lat temu stały domy jak z epoki Mieszka I, tereny wyludniały się ze względu na potężne bezrobocie i ludzie z Niepołomic uciekali do Krakowa za pracą. Dziś Niepołomice to jedne z najprężniej rozwijających się regionów w małopolsce - przedsiębiorstwa, fabryki (MAN Trucks, Royal Canin, Kypper, itd), i to z Krakowa ludność przeprowadza się do Niepołomic i tam budują domy, również wśród tej jeszcze zubożałej części mieszkańców.

          Witkowice w Krakowie
          Na granicy Krakowa i Marszowic 20 lat temu PGR (Panstwowe Gospodarstwo Rolne) sprzedawało ziemie rolne. Ziemie były podzielone na działki około 25 arowe. Wtedy ich wartość była tak śmieszna, że całą działkę można było kupić za średnią krajową. Mniej więcej tak jakbyś dziś kupił 25 arów działki w mieście za 5 000 zł. Dziś te same działki wyprzedawane kiedyś za pół darmo kosztują owszem, ale po 20-40 000 zł za ar.

          Dzielnica Podgórze a dokładnie Rybitwy
          20 lat temu ludzie wyprzedawali działki w tym rejonie miasta za względu na bliskość zakładów garbarskich i nieprawdopodobny smród jaki panował w okolicy. Niektórzy ludzie mieszkali tam nadal ale działki były wyjątkowo tanie. Dziś natomiast to jeden z najbardziej uprzemysłowionych terenów w Krakowie w których za średniej wielkości działki kwoty potrafią sięgać nie tysięcy ale już milionów złotych.

          Już oszczędzę sobie przytaczania innych rejonów Krakowa (np. Kliny Borkowskie) czy podkrakowskich, bo szkoda mi na to czasu tracić, ale po większości tych terenów 20 lat temu biegały sarny czy dziki, tylko nielicznie były pobudowane domy a dziś to jedne z najbardziej atrakcyjnych miejsc i najdroższych. I jeśli dla Ciebie nie ma to znaczenia, czy ktoś mieszka na tych terenach 5 czy 30 lat, to zdaje się, że to Ty powinieneś zacząć płacić gazecie a nie ona Tobie.

          Ja rozumiem, że w Waszym wyobrażeniu osoba majętna posiada piękny dom, a osoba niemajętna posiadać może drewniany dom pokryty strzechą, z buchajem i wozem drabiniastym na zagrodzie, ale zdaje się, że o życiu macie takie samo pojęcie jak o podróżach międzygalaktycznych...
      • Gość: z Re: Zabierzów: Sporny dom i SMS-y z pogróżkami IP: *.fbx.proxad.net 19.01.12, 22:15
        Normalnie chyba miales objawienie. Takimi rewelacjami z rekawa sypiesz. Twoja teoria spiskowa szczegolnie powinna sie spodobac Gazecie Wyborczej ktorej tu insynuujesz udzial w spisku mafii rodzinnej Szymula. Detektyw belkot is alive!Zenujace!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka