Dodaj do ulubionych

Kulturalne (P)Obiecanki cacanki?

19.01.12, 09:41
Wygląda że jedynym problemem Krakowa są festiwale . I niezależnie od sytuacji ekonomicznej festiwale muszą być i tyle . A reszta - kryzys , braki środków na wszystko jest populizmem . Pieniądze na kulturę ,i to tylko taką , mają być i tyle . A mnie , profesora krakowskiej uczelni interesują i krakowskie teatry , i krakowskie biblioteki i nawet krakowskie domy kultury , bo tam będzie się wychowywać nowe pokolenie i jego wrażliwość artystyczna . I druga sprawa - festiwale to "import" kultury , to promowanie zewnętrznych twórców .To ważne ale w obecnej sytuacji ważne jest też ,a może nawet przede wszystkim , promowanie własnego dorobku kulturalnego, promowanie krakowskich twórców. Tylko w ten sposób życie kulturalne Krakowa będzie promieniowało na innych a nie tylko odtwarzało coś co powstało gdzie indziej. I to jest kluczowa zmiana strategii która powinna być teraz wdrożona .
Obserwuj wątek
    • Gość: teofil Jantos - Jaśkowiec - Hawranek IP: *.ists.pl 19.01.12, 09:47
      Nowa twarz krakowskiej kultury. Rozgłos zapewniony... na całą Polskę i dalej. Rzygać się chce patrząc na tych partyjnych aparatczyków.
      • Gość: Eloooooooooooooooo zaraz, zaraz IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.12, 00:20
        w stosunku do kompetencji Pani Jantos to był nie był taki stanowczy, wydaje sie że reprezentuje dobrą średnią, a więc juz nieźle. Co do kwalifikacji pozostałych dżentelmenów to już znacznie gorzej.
    • Gość: Lukullus Re: Kulturalne (P)Obiecanki cacanki? IP: *.centertel.pl 19.01.12, 09:53
      Zedecydowanie tak,panie profesorze-to do poprzednika.Polityka kulturalna miasta musi ulec zmianie.Zmiana jest konieczna,bo jak słychać jest dużo mniej pieniędzy wiec i kulturę musza dotknąć cięcia ale przede wszystkim dlatego,ze musza się zmienić główne założenia.Festiwale są potrzebne ale maja być narzędziem nie tylko ściągania turystów (co z badań nie wynika,bo tylko 2% turystów deklaruje ,ze przyjechało do Krakowa na imprezę kulturalna ) ale przede wszystkim festiwale powinny być sposobem promowańia rodzimej kultury.Dobrzewiec się stało ze ktoś-politycy zdecydowali się na zmianę .Oczywiście sami zainteresowani bedą bronić dotychczasowej formuły programowej,organizacyjnej i finansowej festiwali.Ale to musi się zmienić i pierwszy ruch zostalwykonany.I tu PO wykonała ważny dla Krakowa krok.Teraz czas na zmiany.
    • Gość: zegarmiszcz ETOSU!!! nie kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 10:02
      która tylko kosztuje i kosztuje! ETOSU więcej, bo tani jak makulatura on jest!
    • Gość: krakowianka jednak Kulturalne (P)Obiecanki cacanki? IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.12, 10:22
      nie no kurcze...mam wrażenie, że żyję obok, nie w Krakowie...przyjechałam do tego miasta ze względu na jego charakter- Uniwersytet, teatry, wszechobecną kulturę i możliwości jakie daje to miasto jeśli chodzi o samorozwój i pracę, przyjechałam 18 lat temu...i w tym czasie skończyłam Uniwersytet, skorzystałam z możliwości rozwijania zainteresowań, pracowałam i zarabiałam na swoje utrzymanie w różnych miejscach ( nigdy pracy mi nie brakowało), założyłam firmę, płacę podatki, rozwijam się, urodziłam dziecko, z którym, w TYM Mieście, nigdy się nie nudzimy...już w wózku był czynnym uczestnikiem i Miesiąca Fotografii i Festiwalu Muzyki Filmowej ( wtedy jeszcze w scenerii Błoń) i innych wydarzeń, oczywiście, że chodniki powinny być bardziej przyjazne mamom z wózkami:), ale nikt mi nie powie, że w Krakowie przecenia się rolę i miejsce kultury w życiu jego mieszkańców, hallo! wyjdzie z domów, wstańcie od komputerów i korzystajcie z tego co daje Wam to Miasto...już widzę jak pięknym chodnikiem spacerujecie donikąd...nie no przepraszam do sklepu po zakupy...
    • Gość: Krakus Kulturalne (P)Obiecanki cacanki? IP: *.usr.onet.pl 19.01.12, 10:49
      Sam wiele razy miałem okazje współpracować z Krakowskim Biurem Festiwalowym i wniosek jest jeden. Masa zupełnie niepotrzebnie zatrudnionych ludzi z bardzo wysokimi pensjami, setki umów na zlecenie dla "pracowników" na poszczególne imprezy. Myślę że połowa budżetu spokojnie powinna im wystarczyć na przeprowadzenie tych samych imprez co z zeszłym roku. Generalnie polecam współprace z KBFem, nikt tak jak oni nie płaci.
      • Gość: Lucky Re: Kulturalne (P)Obiecanki cacanki? IP: *.centertel.pl 19.01.12, 11:10
        Jeżeli jest tak w tym biurze to moze jakaś kontrole tam naslac ?
    • Gość: aninim PO i festiwale: sprawdzimy finansowanie i może ... IP: 83.238.78.* 19.01.12, 11:34
      Będą żłobki budować...
      Platforma dla mnie się skompromitowała.
      2 x na nich głosowałem i to był mój błąd.
      BANDA ZAKŁAMANYCH KŁAMCÓW!!!
    • Gość: Tom Kulturalne (P)Obiecanki cacanki? IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.12, 11:41
      Dlaczego zmieniliście tytuł?
      Skoro pracownicy KBF tak oszukują, gdzie jest cała masa kontrolerów, urzędy skarbowe, itd aby to sprawdzic i pokazac? Puste słowa!!!
      Narazie udało się tylko prześwietlić finanse krakowskich radnych PO - niesłusznie pobrane diety i finansowanie kampani wyborczejPO - akcje Gibały ! Z tego sie wytłumaczcie - to też nasze pieniadze !
      • Gość: sceletor Miezszkańcy się nie zgadzają. IP: 79.162.85.* 19.01.12, 13:24
        Zmniejszenie budżetu Krakowskiego Biura Festiwalowego przez PO spowodowało w Krakowie dużą krytykę - no tak, krytykę, żale redakcji GW i pracowników KBF, bo od dawna wiadomo, że między nimi jest sztama. Mają się bronić nawzajem i walić jak w bęben we wszelką konkurencję. Jak dyrektor filharmonii postanowił zrobić festiwal konkurencyjny do kabeefowskich produkcji, to mało go Handzlik nie zjadł ze złości, na polecenie wiadomo skąd... Mieszkańcy nie zgadzają się, żeby z naszych podatków płacić za festiwale.
        A odpowiadając: pracownicy KBF nie oszukują. Ale jest ich za dużo, zbyt drogo kosztują. Słabo negocjują stawki. Poza tym, co tu skontrolować, czy za organizację festiwalu ktoś bierze 5 000 czy 150 000 to wszystko jedno, powiedzą, że tyle to kosztuje i już, co im zrobisz? Nic.
        A w ogóle, to niszowe festiwale powinny organizować krakowskie instytucje wyspecjalizowane w danej dziedzinie. Wielkie festiwale typu Coke, Selector, koncerty wielkich artystów, powinna organizować w hali w Czyżynach prywatna firma, do której miasto nie dokłada ani złotówki. No, ale księstwo KBF u ma na razie w mediach i w radzie za duże chody. Przyjdzie jeszcze czas. Utrzymywanie KBF w jego obecnej formule jest po prostu nieekonomiczne, żeby nie powiedzieć gorzej. Nie wspominając o tym, że mając te chody, podkłada się nogi konkurencji, żeby tylko wyciągnąć jak najwięcej kasy z miasta. Tak było dotąd, ale chyba się skończyło. A może konieczna jest opcja zerowa, czyli likwidacja wszystkich festiwali i w ich miejsce powołanie nowych, ale opartych na zdrowych zasadach finansowych? Ja sobie wyobrażam taką sytuację.

        P.S. Absolutnie konieczna jest też reforma i restrukturyzacja wydziału kultury, przecież toi jakaś paranoja. Jakoś tym Tomek H. zająć się nie chce, a byłoby czym. Nie słychać nic również dziwnym trafem o zwolnieniach w KBFie, co to kryzys tam nie sięga? 4 miliony na utrzymanie pracowników to chyba lekka przesada.
        • Gość: quma Re: Miezszkańcy się nie zgadzają. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 17:30
          Całkowicie zgadzam się z powyższą opinią sceletora. Czy ktoś może wytłumaczyć sens istnienia 1)Biura Festiwalowego z przesadną ilością zatrudnionych na etatach (!) ludzi, 2)Pani Prezydent ds. Kultury i wreszcie 3)Wydziału Kultury! A jeszcze nie tak dawno mieliśmy do tego wszystkiego 4)pana Pełnomocnika ds. Kultury Berkowicza!, którego etat opłacany był z budżetu miasta , a dodatkowo pobierał on honoraria za wprowadzone przez siebie z pozycji urzędnika miejskiego festiwale, żeby jak już zabrakło kasy wyprowadzić się bez skrupułów do innego miasta. Oczywiście wszystkie te instytucje finansowane są z NASZYCH podatków. Wszyscy się wzajemnie dublują w swoich pseudo działaniach. Jak w PRL-u- centralne zarządzanie kulturą. Oczywistą jest sprawą, że te wszystkie festiwale KBF gdyby były organizowane przez tzw. organizacje pozarządowe miałyby zupełnie inne budżety i okazałoby się, że bez etatów i ciepłych posadek dałoby się je zorganizować na tym samym poziomie. W KBF nikt nie oszczędza bo nie musi, to oczywiste że jak się wydaje nie swoje pieniądze to po co? Dla prostego przykładu wystarczy porównać jak działa Fundacja Orkiestry Świątecznej Pomocy, z 4 osobami na etacie, z siedzibą w małym wynajętym mieszkaniu w bloku. W Krakowie od dawna zanika duch miasta. Lokalni artyści, których jeszcze trochę mamy traktowani są jak zło konieczne, mniejsze festiwale, wystawy, projekty kulturalne organizowane przez stowarzyszenia, fundacje, prywatne osoby zepchnięte zostały na margines. A przecież ta właśnie mała ale wieloletnia działalność jest na dłuższą metę wizytówką miasta. Bo ci ludzie robią to nie dlatego że są na dobrze płatnym etacie ale dlatego że są prawdziwymi pasjonatami.
          • Gość: h. Re: Miezszkańcy się nie zgadzają. IP: *.hari.cable.virginmedia.com 20.01.12, 19:37
            chyba jednak nie do konca. chodzi bowiem o skale tych przedsiewziec. skoro org. pozarzadowym bez etatow tak latwo zorganizowac wielkie imprezy (niskim kosztem), to czemu do tej pory zadna sie tego nie podjela? i czy aby rzeczywiscie dzialalnosc np. osiedlowych domow kultury jest wizytowka miasta? ja nie latam do Salzburga na koncert lokalnej orkiestry w tamtejszej sredniej szkole muzycznej, tylko na festiwal, podobnie do Krakowa oplaca mi sie brac urlop w kwietniu i przyleciec z zagranicy na Misteria Paschalia. w skali krajowej, mnostwo mlodych ludzi jezdzi na Coke czy Selector fest. do Krakowa. czy przyjechaliby na spotkanie z Marzanna Bogumila Kielar w DK Podgorze?
            w zasadzie z kazdym zdaniem, napisanym przez Ciebie, wypada mi sie nie zgodzic. ale szkoda tracic czasu na jalowe dyskusje. pozdr.
    • Gość: BIHBIK PO i festiwale: sprawdzimy finansowanie i może ... IP: *.aster.pl 19.01.12, 12:47
      Czy organizacje nazywane pozarządowe to są jakieś stowarzyszenia ? Czy tam pracują za pieniądze osoby ,które w ich imieniu domagają się tzw. grantów czyli jak rozumiem darowizny z publicznych pieniędzy .Z relacji dziennikarskiej odnoszę wrażenie ,że jest to wąska grupa ambitnych pasjonatów ,która stara się o pieniądze dla rówie wąskiej grupy melomanów muzyki bo w moim przekonaniu większości Krakowian zwisa czy odbędzie się ten czy inny festiwal a do tej pory nawet nie wiedzieli jakie pieniądze idą na przyjemności dla garstek melomanów .Słusznie radni w końcu zajęli się tymi rzeczami szkoda tylko ,że to kryzys wymógł takie postępowanie . Później sie okaże ,że gmina daje miliony a fetiwal ogląda 200 osób a pieniądze idą na nagrody i wynagrodzenie organizatorów . Dziękuje bardzo za taką kulturę.
    • Gość: gośc PO i festiwale: sprawdzimy finansowanie i może ... IP: 93.159.152.* 19.01.12, 16:39
      Przeczytałem, że kbf czeka na 6 milionów dla 6 zmysłów U mnie zadziałał jeden ale gratisowy. Coś tu śmierdzi.
    • Gość: oburzony PO i festiwale: sprawdzimy finansowanie i może ... IP: *.tor 19.01.12, 17:20
      Co za frazesy. Brak wam PO prostu odwagi OBYWATELSKIEJ żeby dokończyć to co zaczęliście Panie i Panowie z Platformy. Wstyd. Daliście się osaczyć i zastraszyć kampanii propagandowej Biura i urzędników Majchrowskiego. Wstyd! Na szczęście to ludzie Was będą wybierać. Ci sami, którzy poparli Wasze zmiany w budżecie na różnych forach a nie dział PR KBF. Powinniście zwiększyć środki dla NGO-sów i trzymać się obcięcia pieniędzy na KBF - w ten sposób zachowacie poparcie społeczne i dokonacie ważnych reform - przywrócicie kulturę społeczeństwu (teraz jest państwowa). Ten ruch jest bez sensu, pomachaliście szabelką a teraz zostawicie wszystko tak jak było... Co roku jest tak samo - radni zabierają a potem robią w majtki. Krakowski teatrzyk z kukiełkami a nie rada z ludźmi z krwi i kości.
      • Gość: tezoburzony Re: PO i festiwale: sprawdzimy finansowanie i moż IP: *.187.236.236.ip.abpl.pl 19.01.12, 22:05
        Oburzony: absolutna racja!!! Panowie radni ulegają KBF bo za nim jest siła opiniotwórczej "wybiórczej". Jednocześnie pani Prezydent Sroka zamiast być rzecznikiem wszystkich zajmujących się kulturą, jest głównym rzecznikiem KBF-u. W KBF jest też zatrudniona cała armia znajomych znajomych (np. syn pana Sepioła - obecnie senatora PO, a przecież wcześniej pan Stawowy był asystentem pana Sepioła itp i td.). I tak się ta karuzela kręci.
    • sprawazlewa zarządzanie nie jest łatwe 19.01.12, 18:35
      człowiek inteligentny mnajpierw przemyśli temat, a później mówi, najpierw sprawdzi i przeliczy, i potem podejmuje decyzje! Panie Stawowy trzeba było pomyśleć i przeliczyć, a teraz bronić swojego stanowiska. A tak wyszło jak zwykle, że PO to memłki. Komentować słowa Hawranka to zniżyć się do poziomu szamba.
      • Gość: AH Re: zarządzanie nie jest łatwe IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.01.12, 13:01
        Szanowny Panie (a moze Pani)
        Cyt z Pana wypowiedzi "człowiek inteligentny" nim wypowie sie na jakis temat stara sie poznac calosc zagadnienia a nie opiera sie na tendencyjnym i zmanipulowanym art z gazety ktory prezentuje zdania wyrwane z kontekstu dyskusji, nie oddajace kompletnie jej istoty.
        A dodatkowo wkladajace w moje usta slowa ktore z mojej strony nigdy nie padly.
        Jezeli jest Pan zainteresowany caloscia sprawy zapraszam do kontaktu, namiary na moja skromna osobe znajdzie Pan na BiP (lacznie z prywatnym nr komórki).
        Odnoszac sie zas do cyt "szamba" proponuje by zapoznała sie Pan z cytatami z wypowiedzi np J.Piłsudskiego lub jak Pan woli z cytatami z ks prof Tischnera.
        Pozostajac z wyrazami szacunku
        Andrzej Hawranek
    • Gość: LaikONIK KBF zatrudnia fachowców ! IP: *.30.awist.pl 19.01.12, 22:37
    • Gość: Irena KBF zatrudnia fachowców ! IP: *.30.awist.pl 19.01.12, 22:42
      KBF zatrudnia fachowców !
      • Gość: orkan Re: KBF zatrudnia fachowców ! IP: *.cela.pl 19.01.12, 22:53
        Tak, fachowców, od wszystkiego. Jak coś jest od wszystkiego, zazwyczaj jest do niczego.
        • Gość: LaikONIK Re: KBF zatrudnia fachowców ! IP: 79.162.194.* 19.01.12, 23:02
          To był żarcik!
    • Gość: rg errk, IP: 79.162.194.* 19.01.12, 22:55
    • Gość: LaikONIK KBF zatrudnia fachowców? IP: 79.162.194.* 19.01.12, 23:11
      KBF zatrudnia fachowców?
      W sto osób potrafi zrobić dziesięć zadań, na które potrzebuje całego roku i 34 milionów.
      Dajcie tą kasę zdolnym i kreatywnym a podwoja ilość festiwali i eventów. Po Warszawie chodzą ploty, że jak dzwoni KBF to wszystko jest za podwójną kasę. Żadnego targowania, bo chcą się pochwalić skutecznością w sprowadzaniu gwiazd. Poza wszystkim wydanie 30mln ( ze 4 bańki kosztuje samo biuro) na promocje i minimalny udział telewizji ogólnokrajowej to zmarnowana promocja miasta. Gazety tracą czytelników, przybywa "klikaczy" a w internecie - tam jest pięć zdań, bo dłuższy tekst nikogo nie zainteresuje. Przypuszczam, że to, co teraz piszę przeczytam głównie JA. Nie ma cię w TV to znaczy, że cię po prostu NIE MA!!! TV transmitowała dwa razy tańsze Sylwestry z innych miast. Krakowski nakęcili balowicze telefonami.
      KBF to GŁÓWNIE IMPORT.
      Płacimy zagraniczniakom a lokalna kultura kwiczy. W domach kultury boją się otwierać okien żeby im nie wyleciały. Jedną kredką rysuje troje dzieci jednocześnie a w KBF hulaj dusza i łapa po publiczną kasę. Była dyrektor KBF a obecna pełnomocnik ds. kultury Magda Sroka najchętniej wszystko, co nie jest KBF by rozwiązała i zlikwidowała przesuwając spodziewane "oszczędności" koleżance dyrektor KBF Izie Helbin.
      Zawsze można powiedzieć, że to, co reprezentuje krakowska kultura to badziew a odtrutką na ten marazm jest KBF. Ale jak się przez lata promuje "obcych" zaniedbując lokalnych twórców i artystów to takie są efekty. To tak jakby za własna kasę wybudować sąsiadowi dom a samemu mieszkać w namiocie. Oczywiście festiwale sa OK, ale nie można zapominać o NASZEJ krakowskiej przyszłości.
      Nie inwestując lokalnie w edukację muzyczną, plastyczną i wszelka inna kulturę wychowujemy głuchoniemych i niewidomych "odbiorców".
      Płacąc w filharmonii muzykom grosze, zatrudniając w Krakowskiej Operze absolwenta Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach na stanowisku dyrektora, likwidując chóry, ograniczając kasę na granty pogłębiamy frustracje wielu zdolnych artystów pauperyzując to środowisko.
      Gdyby Wodecki w przeszłości nie zaśpiewał "Pszczółki" to pitoliłby na skrzypkach w jakimś kwartecie zarabiając na "waciki". Czy reszta skrzypków ma dorabiać na weselach? Kiedyś wydział Kultury i Dziedzictwa zatrudniał 10 osób i miał CO dzielić. Teraz jest tam kilkadziesiąt osób, którzy produkują głównie sprawozdania. Po co tyle stanowisk do obslugi kilku instytucji? Mnożenie bytów (KBF, Wydział, Biuro pełnomocnika ds. Kultury) to przechowalnia żon i kuzynów królika a kultura na stadiony.
      Krakówek kocha łysych w dresach, podlizuje się tłumom imprezowiczów, dla których mecz czy koncert to często okazja do mordobicia lub ochlajstwa. Na imprezy z wyższej półki - dla smakoszy zwykle brakuje biletów, bo nie pracują w Magistracie. Te tysiące, które chodzą na imprezy KBF pójdą na cokolwiek. Jak będzie dużo plakatów, piwa i gwarantowane wsparcie mediów pójdą nawet na pokaz najnowszych odkurzaczy...
      Do tego prowadzi obecna polityka kulturalna Krakowa. Współwinni tego stanu są politycy i urzędnicy. Nie konsultują swoich posunięć z tzw. środowiskiem bo wiedzą lepiej. Jakiś hydraulik, który zostaje radnym podejmuje decyzje w "kwestii kultury". Nawet nie wie, nad czym debatuje, bo tego nie zna i nie rozumie. Prezydent stawiający na EVENTY (czytaj promocję wyborczą) celowo zapomina o "drobnicy”, bo tam niema, co przeciąć lub odsłonić. Lekką ręka wydaje na dwa stadiony prawie 1000.000.000 (miliard złotych !!!) chociaż są od siebie oddalone zaledwie o 300m.
      Ps. KBF powinno być prywatna firmą albo fundacją i szukać funduszy u sponsorów a nie wsparcia redaktorów GW. U podstaw powołania tego biura była deklaracja, że będzie głównie bazować na reklamach, sponsorach i grantach przy minimalnym wkładzie miasta. Po latach ciepłe posadki dla dzieci wielu znanych rodziców oraz gwarantowana miejska kasa z TYGRYSA Europy uczyniło 7 letniego maminsynka, który wydaje kasę rodziców drąc pysk o nową komórkę lub laptopika.
      Na koniec dobre słowo o KBF.....Wspaniale urządza pogrzeby! Wielogodzinna transmisja w 2010r, newsy we wszystkich TV świata, dostojna godna atmosfera, organizacja na najwyższym poziomie. To była najlepsza promocja Krakowa od lat. Duże uznanie dla organizatorów i gospodarzy miasta !!!
    • Gość: Eloooooooooooooooo czy radny Jaśkiwiec śpi - patrz foto? IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.12, 00:22
      a mówić mniej poważnie to z zdjęć wynika, że Pan Jaśkowiec to chyba dżemie nad tymi papierami albo załamuje ręce?:)
    • Gość: Ewa PO i festiwale: sprawdzimy finansowanie i może ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.12, 20:31
      Jak radny może tłumaczyć, że przygotowując poprawkę do budżetu, jego klub nie wiedział, na co mają trafić zarezerwowane w wydziale kultury pieniądze. Czy nie było możliwości zapoznania się z budżetem zadaniowym czy poprostu chodziło o zwykłe "dowalenie" prezydentowi bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia. Kompromitacja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka