Gość: leXXX IP: *.hsd1.pa.comcast.net 13.02.12, 13:25 Niewytepione czerwone plugastwo w akcji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: góral Rzucić wszystkie siły prokuratury i policji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.12, 13:54 CBŚ, CBA, ABW, BOR i Bóg jeden wie kogo jeszcze (aaaaa, zapomniałem o wynajęciu Rutkowskiego) zabrać gliniarzy z patrolowania miasta i krakowskich osiedli do pilnowania pomnika, piszących sprayem złapać i skazać na 10 lat galer !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Prokuratura nie wie kto zniszczył pomnik Kukl IP: 31.61.77.* 13.02.12, 19:31 Protestuję przeciwko nazywaniu sprawców pomalowania "wandalami". To są patrioci, których mierzi pomnik zdrajcy. W moim mieście to byłoby nie do pomyślenia, aby coś takiego postawić w parku... Prokuratura powinna odstępować od ścigania za tego typu działania ze względu na małą szkodliwość czynu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzychuplock zdrada podlega ocenie IP: 62.233.182.* 13.02.12, 20:37 kto postawił pomnik zdrajcy sprzedajacemu się CIA za $$ musiał się liczyć ,ze wielu to wzburzy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: zdrada podlega ocenie IP: *.centertel.pl 13.02.12, 21:07 Masz rację. Ktoś w ten sposób ocenił zdradę Polski i Polaków. Jak dobrze pomyśleć, to słusznie. Osobnik na tym cokole niczym nie zasłużył sobie na taki honor. Jak świat światem nigdzie nie stawia się zdrajcom takich "pomniczków". Jeśli ktoś myśli, że w ten sposób zmieni poglądy Polaków to jest w wielkim błędzie. Tego typu "budowle" tylko wzmagają niechęć do zdrady i zdrajców. Wszystkich. Pamiętajmy o jednym, że zdrajca dzisiaj zdradza Ojczyznę a jutro swoich mocodawców (ten akurat nie miał okazji, bo i nikt nie chciał mu płacić za kolejną zdradę). Dla takich jak on liczą się tylko "money" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ot, co Re: zdrada podlega ocenie IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.12, 22:22 Kukliński nie brał pieniędzy za swoją działalność. Ryzykował życiem, działając przeciw systemowi sowieckiemu, który zniewalał Polskę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: zdrada podlega ocenie IP: *.centertel.pl 14.02.12, 08:36 Bzdura. Nie wierzę w to. Opowiadasz bajki dla przedszkolaków. Brał pieniądze i to niemałe. Również po swojej ucieczce był na garnuszku CIA... Ty naprawdę uwierzyłeś jak dziecko w to, że działał bezinteresownie? Przede wszystkim jako młody człowiek wybrał karierę wojskową. Postanowił zostać oficerem i... został. Wstąpił do PZPR, złożył przysięgę (jaka by nie była) na wierność Polsce i Polakom. To się liczy. Był gorliwy i piął się po szczeblach kariery. Zaszedł bardzo wysoko. Musiał być świętszy od Lenina, skoro mu się to udało. W pewnym momencie zainteresował się nim wywiad obcego wówczas mocarstwa. Może miał na niego haka? Może po prostu czuł się niedoceniony. Finansowo. Może marzył o stopniu generalskim? Zdradził. Poprawiło mu się. Miał już dom z ogródkiem, jacht pełnomorski... pieniądze... Te dobra z nieba mu nie spadły. Nagle zaczęto mu lepiej płacić? Nie sądzę. Musiał mieć dodatkowy zastrzyk gotówki i... miał. Amerykańskie dolary. Niewiele ich wówczas trzeba było... wystarczyło wymienić setkę na czarnym rynku aby czuć się jak król. Miliony o nich marzyły, tysiące miały. Za dolary porządne dziewczyny się oddawały łachudrom, więc dlaczego by nie zaryzykować więcej za dużo dolarów? Tak. Działał przeciwko systemowi, ale bardziej działał przeciwko nam wszystkim. Gdyby wówczas wybuchł konflikt zbrojny po której stronie byśmy walczyli? Ja nie mam wątpliwości. Walczylibyśmy nie z NATO a przeciwko temu paktowi. Wszyscy. Walczylibyśmy w obronie Ojczyzny nie zastanawiając się wiele jaka ona jest. Bo Ojczyzna jest najważniejsza. Ojczyzna to nasze rodziny, domy, szkoły, kościoły... Odzyskaliśmy wolność nie dzięki zdradzie a dzięki opozycjonistom. W czasie pokoju. Naród tego chciał i naród to dostał. Zdrajcy do tego się nie przyczynili na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psychiatra [...] IP: *.opera-mini.net 14.02.12, 11:31 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ot, co. Opozycja IP: 83.238.58.* 14.02.12, 12:08 Strasznie jesteś naiwny Kamilu. Opozycjoniści mogli sobie krzyczeć, a władza w Polsce i ta na Kremlu niewiele by sobie z tego robiła, gdyby nie świadomość, że system sowiecki się nie rozwija jak zakładano. Gdyby wybuchł konflikt zbrojny wcale nie walczylibyśmy po stronie NATO. Oczywiście awantura tu byłaby niewiarygodna, ale w momencie cała niepewna wierchuszka LWP zastąpiona by została przez tą pewną. opozycjoniści znaleźliby się od razu na białych niedźwiedziach, a nie jak 13 grudnia w obozach internowania. Zresztą nasze wojsko posłużyło by jako mięso armatnie. Te luksusy, które wtedy można było dostać za 100 USD, jak piszesz, można było osiągnąć o wiele mniej ryzykownymi metodami. Poza tym to co miał Kukliński miał każdy przeciętny wyższy oficer. Czy naprawdę wierzysz, że ktoś ryzykowałby życiem, żeby mieć jakąś przejażdżkę jachtem ? Możesz go potępiać, ale nie zaprzeczysz, że od momentu współpracy z Amerykanami, nad Kuklińskim bez przerwy wisiała kara śmierci. Oficerowie jego szczebla byli bez przerwy pod obserwacją "służb" wiec te wszystkie spotkania z wywiadem amerykańskim musiały być tak zorganizowane, żeby nie budzić podejrzeń, nie mogły więc być częste. Oficer taki jak on nie mógł sobie np. pójść do znajomego ze szkoły z wizytą na imieniny. Musiałby z tego złożyć raport. Każdy krok był pod obserwacją. My byliśmy w strefie sowieckiej, którą należało osłabić. I on to zrobił. A jak uciekł do USA to oczywiście, że był na ich utrzymaniu. Uważasz, że miałby sprzątać biurowce, jak nasi górale w Chicago ? Zastanów się. Zrobił dla amerykanów dużo więc wzięli go w ochronę. Przecież jego synów zamordowano. Historia zna wiele takich przypadków jak Kukliński. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Opozycja IP: *.centertel.pl 14.02.12, 22:05 Nie sądzę, abym był naiwny. Bardziej mi to określenie pasuje do ciebie. No dobrze... spróbuję to tak w skrócie uzasadnić... Opozycja była przez prawie cały PRL słaba. Mocy nabrała w roku 80-tym. Jednocześnie system przeżywał poważny kryzys. To dało ludziom potężny zastrzyk sił, który skutkował powstaniem Solidarności. Jednak wszystko poszło za daleko a władza okazała się zdolna do zdławienia ruchów niepodległościowych. Czas pokazał, że na krótko... Ale wróćmy do tematu... Czy się to tobie podoba, czy nie, w razie konfliktu zbrojnego zostałbyś powołany do LWP i walczył po stronie ZSRR. Odmowa skutkowałaby Sądem wojennym... cd znasz. Wszelkie twoje scenariusze to zwyczajne spekulacje nie mające uzasadnienia w rzeczywistości, ale co do mięsa armatniego się zgadzam. Bylibyśmy nim i walczylibyśmy jako mięso. Do ostatniej kropli krwi, bo taka jest nasza natura. Wrogiem jest ten, kto strzela do nas i naszych rodzin, ten, kto niszczy nasze domy i robi z nas kaleki... Ten mówiący nie naszym językiem... Z tymi luksusami coś jest nie tak... Znam byłego pułkownika LWP (dalsza rodzina). Żył dostatnio, ale bez szaleństw. Samochodu nie miał. Domu nie miał (mieszkanko służbowe w bloku) a o jachcie zapomnij... :)) Ten zdrajca o którym mówimy został zwerbowany. Może mieli na niego haka? Może potrzebował adrenaliny? Pieniędzy? Zrobił to i tylko to się liczy. Mniejsza o motywy. Zdradził. Ciebie, mnie, nas... Szczegóły inwigilacji przez kontrwywiad podałeś prawdziwe, ale to nie zmienia istoty czynu, który z natury jest podły. A co do śmierci synów to sprawa jest niejasna. Nie ma dowodów, że zostali zamordowani tak jak i nie ma, że nie zostali. Zresztą fakty te miały miejsce kiedy zdrada się wypełniła treścią. Śmierć ich nie może być dowodem na usprawiedliwienie osobnika o którym piszemy. Czy innym zdrajcom też mamy stawiać pomniki? Np. szabliście Pawłowskiemu? Też osłabiał ustrój. Idąc twoją drogą mielibyśmy zdrajców za bohaterów a bohaterów za idiotów. Opamiętaj się i nie idź tą drogą... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Opozycja IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 11:45 Kamilku, naprawdę jesteś taki naiwny czy udajesz??? W PRL raczej nikt nie miał wątpliwości że żyjemy w kraju będącym pod nieformalną okupacją radziecką, którego lokalne władze wysługują się jak mogą i włażą w dupę towarzyszom z Kremla, a Siły Zbrojne PRL /tak się nazywały/ są pod totalną kontrolą towarzyszy radzieckich i ew. polskie władze to mogą w sprawach wojskowych zdecydować tyle czy dać żołnierzom na śniadanie margarynę czy masło... Tak że co ten p. Kukliński zdradził ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jml13060 Re: Opozycja IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 15:42 Wyobraź sobie taką oto sytuację. Pułkownik Iksiński we współczesnym Wojsku Polskim w NATO dochodzi do wniosku, że nasz system jest niesprawiedliwy i Polska jest wasalem USA, politycznym, gospodarczym i militarnym. Uznaje, że najlepszym ustrojem jest ustrój chiński lub północnokoreański lub irański. Pułkownik zawiera znajomość ze służbami specjalnymi takiego kraju i przekazuje mu tajemnice wojskowe polskie i NATO. Będąc bliski wpadki ucieka z rodziną do tego kraju, tam dostaje nowe ID, dom, utrzymanie. Widzisz analogię ? Czy Iksiński byłby uznany za zdrajcę, czy bohatera ? Oficer nie ma prawa do politycznych osądów i wyborów. Gdyby każdy wojskowy tak mógł robić, to wojsko byłoby zbieraniną indywidualistów, a nie jednolitą organizacją. Kukliński, jeśli nie zgadzał się z systemem, mógł wystąpić z wojska i zająć się pracą cywilną. Nie wiązałaby go wtedy tajemnica państwowa i przysięga wojskowa. Kukliński dobrowolnie wstąpił do Ludowego Wojska Polskiego. Z tego co wiem dobrowolnie kształcił się w Moskwie w tamtejszej uczelni dla wyższych wojskowych komunistów. Super szybko awansował, był na placówce w Wietnamie. Inni oficerowie nie mieli takich możliwości i zgromadzonych majątków. W większości służyli w "zielonych jednostkach" gdzieś na zadupiu poligonowym. Kukliński został najbardziej zaufanym oficerem sztabu genaralnego, pieszczochem systemu znającym tajemnice wojskowe niedostępne nawet dla ministra obrony, generała, a potem prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego. Kukliński nie był szpiegiem. Szpiegiem jest obywatel obcy pozyskujący tajemnice wojskowe i gospodarcze dla swojej ojczyzny. Kukliński był zdrajcą bo jako obywatel Polski przekazywał polskie i sojusznicze tajemnice służbom szpiegowskim innych krajów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antyłos Prokuratura nie wie? IP: *.sanetja.pl 22.02.12, 20:58 Ja wiem a prokuratura nie wie? Ale jaja. Przecież tylko patrioci mogli zniszczyć pomnik zdrajcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Watyklan Zdrajcom pomnikow się nie stawia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 11:27 Dziwię się, że pomniki watykańskiego zdrajcy - Wojtyły nadal stoją niewzruszone. Odpowiedz Link Zgłoś