Dodaj do ulubionych

Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowego...

09.03.12, 07:37
Załujemy teraz wizji Tishman Properties ?
A czy czasem były wiceprezydent Krakowa Pan Goerlich (został potem szefem Tishman Properies na Polskę !!!) nie był orędownikiem Galerii Krakowskiej ?
A któż zezwolił i zgodził sie na Galerię ( czy to czasem nie Pan Lassota - obecny senator) ?
A któż - jak nie rada miasta - "przespała" plany zagospodarowania ?
A Pan Radny Stawowy - znany z tego, że "pochyla" sie nad każdym problemem miasta nie mógł sie "wyprostować" i być lokomotywą załatwienia tychże planów ?
I tak można bez końca wymieniać "ojców" tej sytuacji.
Ojców, którzy na trwale przyspawali się do urzędniczych foteli.
Choć, z drugiej strony, czy my - mieszkańcy Krakowa - nie jesteśmy winni, że tych samych niedojdów organizacyjnych wybieramy do władz a potem narzekamy ?
Tak po naszemu, po polsku...
Obserwuj wątek
    • Gość: wewka miałeś hamie złoty róg IP: *.nsystem.pl 09.03.12, 08:31
      ostał ci sie ino...
      Co?
      Miasto takie jakie jest. Z długami, obsranymi trawnikami, potworkami architektonicznymi i brudem, aha no i mega autostradami przez osiedla.

      Układy, układziki, kasa, smród. Słama z butów, krakówek, ambicje.

      • Gość: KK Re: miałeś hamie złoty róg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 09:11
        Nad wszystkim góruje niedokończony "Szkieletor", pomnik indolencji urzędniczej oraz brak możliwości budowy WYSOKICH BUDYNKÓW , w podobno DRUGIM co do wielkości mieście Polski.
        Amen.
        • Gość: xxx marzenie Tishmana: wyjebać z kasy polaczków IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 11:14
          zrealizowane w 100%
      • Gość: urban urban Gołaś za to powinien odpowiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 11:11
        To b. prezydent i b. senator Andrzej Gołaś powinien za to odpowiedzieć. To on uwalił Tishmana, nie zgadzając się na nic (i żądając wywalenia Krzysztofa Goerlicha z władz tej spółki, który przeszedł do niej po przegranych wyborach, wcześniej był wiceprezydentem). Czteroletnie przeciąganie struny przez A. Gołasia zbiegło sie z kryzysem gospodarczym i Tischman się wkurzył i sprzedał cały teren ECE Projektmanagement.

        Za brak planu miejscowego zarówno do terenu znanego kiedyś jako KCK (Krakowskie Centrum Komunikacyjne) jak i otoczenia (wspomniany rejon między Wita Stwosza a Rakowicką) odpowiadają wszyscy kolejni prezydenci miasta, w tym Lassota, Gołaś i rządzący od 9 lat Majchrowski.

        Władze miasta tłumaczą że "nie mogą zabronić deweloperom grodzenia osiedli", a dziennikarz to łyka bezrefleksyjnie. Owszem, mogą je znacząco ograniczyć wyznaczając nowe drogi publiczne w planie miejscowym, ale im to do głowy nawet nie przyszło.
        • Gość: Bartek Re: Gołaś za to powinien odpowiedzieć IP: *.ige-xao.com.pl 09.03.12, 12:59
          Nie Gołaś tylko Majchrowski. Tishman sprzedał ten teren w 2004 roku, Majchrowski jest prezydentem od 2002.
          • Gość: walezy Re: Gołaś za to powinien odpowiedzieć IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.03.12, 16:16
            Tishman sprzedał teren po całej straconej kadencji Gołasia. W 2003 roku to Nowe Miasto miało już stać i zarabiać na siebie i Majchrowski miał nic do tego nie mieć.
    • Gość: prof. Strojny Marne szkice Tishmana IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 08:36
      A cóż takiego było na tych pastelowych obrazkach od Tishmana, którego wiele osób tak "błogosławi", he? Ja tam widzę mniej lub bardziej dokładny zarys tego co powstało czyli galeria+hotel+przebudowa placu dworcowego. Reszta nie ma nawet nadanej właściwej formy architektonicznej. Na terenach przy Rakowickiej, gdzie teraz mieszkaniówkę buduje Hines widzę, że w koncepcji Tishmana są jakieś "klocki". I co? To miałoby być niby lepsze? Przecież Tishman tak naprawdę mydlił oczy. Do dzisiaj by pewnie nie zrealizowali połowy tego co zapowiadali.
      • Gość: Architekt Re: Marne szkice Tishmana to Racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 12:52
        Racja. GWybiórcza z prywatnych powodów do dziś wspiera tishmana. tworzy legendę Bów wie komu i po co!!! co to za widoczki krakowa tishmanowskie??????????????
      • Gość: Łobziak Dokładne - to dopiero przykład zacofania IP: *.com.pl 09.03.12, 13:07
        Uparte zaklinanie rzeczywistości, że zadaniem dewelopera jest dbanie o jakość architektury i przestrzeń publiczną. Tishman to firma jak każda inna - buduje to co się najbardziej opłaca. To, że w innych miastach MUSIELI się postarać, to nie zasługa Tishmana, tylko tamtejszych władz miejskich oraz miejscowych środowisk urbanistycznych i intelektualnych, które wszystkiego dopilnowały.

        A Gazeta i Dawid dalej uparcie wierzą, że jak da się deweloperowi wolną rękę, to on przekona swoich akcjonariuszy, że warto ponieść znacznie większe koszty (czyt. wydać więcej ich pieniędzy) po to by "zrobić im dobrze".
    • Gość: gorycz Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 08:47
      To prawda, Tishman mydlił oczy na 100%. Ale Goerlich pracujący u nich po wygasnięciu kadencji to taki sam przykład jak Schroeder. Wstyd pokazujący oblicze władz miasta w latach 90-tych. Twarzą tego załatwiactwa i bylejactwa jest też Lassota, nagrodzony stiołkiem senatorskim. Obrzydliwe i demoralizujące!!!
    • Gość: Bubu Re: Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowe IP: *.play-internet.pl 09.03.12, 08:56
      Tishman popełnił błąd. Postawił na ludzi z pierwszej i drugiej "Solidarności", którzy potem byli w Unii Demokratycznej / Unii Wolności. Naczytali się widocznie dużo u Tishmana w amerykańskich gazetach o przemianach demokratycznych w Polsce, Wałęsie, papieżu itd. I co? I okazało się, że jak przychodzi do poważnego biznesu wartego grube setki milionów, to chłopcy z UD/UW g..... potrafią załatwić, bo są blokowani na każdym froncie - a to w takim ministerstwie, a to w innym, a to w PKP itd. Biedni Amerykanie nie wiedzieli, że żeby zrobić biznes na taką skalę, to do zarządu spółki trzeba wziąć jako np. "konsultanta ds. bezpieczeństwa" jakiegoś generała SB albo UOP lub WSI i wszystko będzie szło jak po sznurku. Mówiąc krótko, Tishman nie zrobił dobrego riserczu, kto realnie rządzi w kraju nad Wisłą, no i wtopił.
    • Gość: UMas Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowego... IP: 31.187.12.* 09.03.12, 09:20
      To śmieszne , Archi Szopa a oni mają to w d.......... i kroją kasę na handlu i łupią kieszenie krakusów i okolicznej wiochy ,która po mszy tłumami beemkami wali go galeryji.
    • Gość: Leon Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowego... IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 09.03.12, 09:20
      galeria krakowska nie jest taka zła jak na możliwości tego miasta. Przynajmniej prosta jak barak czy stodoła. Prostota też ma swoje plusy. Powiedzmy sobie szczerze, na więcej nas nie stać. Tak pod względem intelektualnym jak i finansowym. A grodzone osiedla - cóż... mamy nierówność społeczną to warto się już odgradzać by za parę lat nie zostać z ręką w nocniku i zdewastowanym terenem wokół przez sfrustrowane dzieci ze społecznych nizin czy meneli wypływających strumieniem z planety.
      • Gość: Łobziak Grodzone osiedla to relikt grodzonych gospodarstw IP: *.com.pl 09.03.12, 13:37
        Miasto jako wielka wieś, tylko zamiast wspólnie grodzonych stodół, chlewów i domów pogrodzone zespoły blokowisk. Pomiędzy ogrodzeniami brak wolnych przestrzeni, którymi mogli by poruszać się ludzie. Tak jak na wsi jedynymi ciągami komunikacyjnymi są drogi, oczywiście proporcjonalnie szersze. Absolutny priorytet ma ruch samochodowy. Piesi i rowerzyści traktowani są jako dodatek i spychani gdzieś na margines. Życie społeczne i kulturalne ogniskuje się w odpowiednikach wiejskich sklepów z piwem, czyli w znowu proporcjonalnie większych galeriach handlowych. To tu odpoczywa się po godzinach, można spotkać się ze znajomymi, porozmawiać, coś przekąsić...
        • Gość: Marek NIestety tak właśnie jest IP: *.static.espol.com.pl 09.03.12, 15:16
          Ale żeby w naszym od wieków wiejskim kraju choć wsie były ładne, prospołeczne, malownicze, z czytelnymi granicami i placykiem w centrum... jak choćby w Niemczech. To raczej bezładnie rozrzucony bajzel, gdzie o przejściu do następnej miejscowości informuje tylko tablica z nazwą. MIasta się wyludniają i rowlekają bez granic, wsie od środka się zapadają po to aby wydłużać się w nieskończoność. Za niedługo już cały kraj pokryje się takimi niekończącymi się wiejsko-miejskimi suburiami
        • Gość: FG Re: Grodzone osiedla to relikt grodzonych gospoda IP: *.aster.pl 10.03.12, 00:21
          Jest znacznie gorzej. Grodzenie osiedli to substytut terytorium wyznaczonego oddawaniem moczu, taka współczesna wersja terenów łowieckich, obszarów dominacji, władzy. W sumie to pasuje do charakteru Krakowa, choć oczywiście tendencja jest ogólnoposka. Duża wieś z pretensjami do bycia stolicą.
    • Gość: Slonce Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowego... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.03.12, 09:30
      To jest najbardziej obrzydliwa czesc Krakowa. Serce mnie boli, jak tam musze isc, chodze rzadko i za kazdym razem chce mi sie wyc z rozpaczy. Jak mozna bylo dopuscic do takiej degrengolady potencjalnie pieknego obszaru miasta! Trzeba by odpowiedzialnych poslac do wiezienia. Koszmar architektoniczny i urbanistyczny! Zabita estetyka i funkcja przestrzeni publicznej. I wszechobecne prawo prywatnej wlasnosci - jesli godzi ono w dobro ogolu i niszczy przestrzen publiczna, powinno sie nakazac, wymusic, w imie mieszkancow miasta, a nie garstki przyszlych lokatorow, zmiane zabudowy tej ocalalej czewci zdegradowanej przestrzeni. Stale tylko nie da sie, nie da sie, nie da sie! miasto nalezy do jego mieszkancow, a nie grup interesow!!! Kiedy ten zqscianek w koncu to zrozumie!
      • Gość: cowidzę Re: Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 01:11
        Głoszenie hasła "miasto należy do mieszkańców, a nie do grup interesu" miałoby oczywiście sens, ale w innym ustroju, niż obecnie nam panujący. Prawo własności terenu (konstytucyjnie gwarantowane) nie jest równoważone w żaden praktyczny sposób przez prawo do ładu przestrzennego. Prawo lokalne, na którym spoczywa obowiązek zapewnienia tego ładu, jest w ogóle jakimś beznadziejnie słabym bytem prawnym i funkcjonuje, jako pełnowartościowe, głównie w wyobraźni mieszkańców (i radnych) miast. W praktyce każdy sąd może wykreślić zakaz grodzenia osiedla, jeśli taki znajdzie się w planie miejscowym - jako nadużycie władztwa planistycznego. Wystarczy, że właściciel terenu poświęci dość czasu, żeby zaskarżyć przepisy planu miejscowego. Te wszystkie forumowe gromy na niezaradność "urzędników" świadczą tylko o tym, że współczesny obywatel ma takie samo pojęcie o funkcjonującym prawie, jak w XIX w miał chłop pańszczyźniany. Mimo powszechnego i wolnego dostępu do wszelkiej informacji publicznej. Kochani, to nie prezydenci ani radni psują nieodwracalnie przestrzeń miejską, nie produkując masowo planów; to dzieje się samoczynnie, po spuszczeniu z łańcucha kapitału inwestującego. Bez kagańca. Niech nikt nie mówi, że nie tak to było to zamierzone przez ustawodawcę - bo tak własnie było zamierzone. Wystarczy śledzić wieloletnie mocowanie się PT posłów kilku kadencji ze zmianami prawa budowlanego i prawa o zagospodarowaniu przestrzennym. Jakoś dziwnie przewagę zawsze mają lobby zmierzające do pełnej samowoli w sprawach zagospodarowania przestrzennego. Jeżeli się z tym nie zgadzamy, to nie fantazjujmy na temat "urzędników", tylko zmieńmy ustrój państwa. Tylko w zakresie dotyczącym prawa do ładu przestrzennego, żeby nie być posądzonym o naganne domaganie się powrotu do "komuny".
        • Gość: architekt Re: Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowe IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.12, 13:29
          Zgadzam się w 100 %. Zły ustrój, złe prawo, którego nikt nie może zmienić. Narzekamy, zabieramy się do zmiany. Wszystko blokowane jest w ministerstwie. Zresztą nie tylko w ustawach o planowaniu i prawie budowlanym nie da się wprowadzić zmian, które by jednoznacznie interpretowały przepisy i nie dawały wynajętym przez developerów prawnikom podstawy do uchylania planów i decyzji WZi ZT
    • Gość: Mak Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowego... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.03.12, 09:42
      Amerykanie nie maja pojecia o zagospodarowaniu przestrzeni publicznej , oni nawet nie wiedza , co to jest. tam liczy sie tyLko wlasnosc prywatna, prywatne sa place w centrach duzych miast i policja moze mieszkancow z nich wykurzyc, jak im sie cos nie spodoba. Dlaczego Polska, Krakow, nie siega do europejskich tradycji zagospodarowywania wspolnej przestrzeni, pieknych wzorow archtektoniczno- urbanistyczno- funkcjonalnych? Amerykanie nie maja o tym pojecia i nie maja nawet takich potrzeb, bo im to wybito z glowy miazdzaca propaganda o swietym prawie wlasnosci. Tam nie wiedza, ze estetyka wplywa na dobre samopoczucie mieszkancow , jest znaczacym czynnikiem satysfakcji z zycia. Dlaczego Skandynawowie sa szczesliwi wsrod narodow swiata? Bo dbaja o swoja przestrzen publiczna.
      • Gość: voxpopuli1 Re: Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 13:48
        Amerykanie nie maja pojęcia o zagospodarowaniu przestrzeni publicznej
        Innego zdania jest ks Augustyński, co udowodnił próbami prowadzonymi do dzisiaj z ZIS ws nowego zagospodarowania Błoń. Ten biznesmen i pełnomocnik Prezydenta, zachłyśnięty Nowym Jorkiem chce go przenieść na Błonia.
        Z drugiej strony miasta Prezydent za gminne pieniądze remontuje dla księdza A. KS Hutnik, aby ten mógł go przejąć jak nowy, a nam najwyżej wyłączą światło na dłużej aby ciut zaoszczędzić.
    • Gość: hejcar Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowego... IP: *.171.45.235.static.crowley.pl 09.03.12, 09:51
      obecnie tak samo postępuję degradacja okolic ulicu nowohuckiej/centralnej z całym bałaganem i planem tworzonym dla panów Rzepków i ich zwolenników tzw. rzepka land i w tej okolicy mają być targi i centrum obsługi dla mieszkańców krakówa - kolejna kpina.
    • Gość: saa Re: Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowe IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 10:11
      Akurat Lassota to przyprowadził Tishmana do Krakowa, ale potem przestał być prezydentem. Sprawę zjebał Gołaś, który zajmował się tylko budową trzech mostów, a resztę totalnie zaniedbał. No i wreszcie zatwardziały prezydent Majchrowski, który robi totalny gnój w mieście a i tak go wszyscy wybiorą na czwartą kadencję.
      Brakuje kasy na komunikację to podnoszą bilety, to po cholerę jasną budowali jakieś dwa popieprzone stadiony? Cracovii jest jeszcze dosyć mały i zgrabny, ale ten Wiślacki moloch za 700mln zł to mega kpina!! Niech sprzedadzą stadion i będzie kasa, jak tacy mądrzy są!
    • Gość: Fajas Re: Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec nowe IP: *.devs.futuro.pl 09.03.12, 11:36
      Szczera prawda o Krakowie - wszystko co napisano swiadczy o tym, ze Krakow to prowncjonalna dziura w ktorej wlodaze nie myslia swiatowo. Szkoda, ze takowych wybieramy szkoda, ze nikt sensownynie startuje, szkoda, ze generalnie miernota tutaj panuje. Przytoczony przyklad jest bardzo jaskrawy i kazdy kto widzial jak sie rozwijaja "zachodnie" miastata to rozumie!
    • Gość: Olsza Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 12:33
      Zgadzam się, że zmarnowano wspaniałą okazję na zrobienie czegoś przemyślanie niebanalnego. Ale... czy projekt Tishmana takim był? Bez przesady! Cieszmy się, że jest Galeria Krakowska z przyległościami bo inaczej, a jestem o tym przekonany w 100 %, powtórzyła by się historia szkieletora czy hotelu Forum - ruder w prestiżowych lokalizacjach i urzędniczej indolencji. Pamiętacie jak wyglądała okolica zanim powstała GK? Pamiętacie dworzec PKS-u, bar Smok, chaszcze aż po Politechnikę i tabuny pijaczków? Pamiętajcie też, że cała koncepcja komunikacyjna została odziedziczona po "głębokim" PRL-u w stanie sporo zaawansowanym jak tunel pod dworcem czy podziemna hala dworca. Jedyne czego się obecnie obawiam to casusu hotelu Cracovia i wpisania, za powiedzmy 30-40 lat GK do rejestru zabytków...
    • Gość: ibnalqq Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowego... IP: *.tktelekom.pl 09.03.12, 12:55
      Tishmanowi zależało wyłącznie na przejęciu gruntów w ścisłym centrum Krakowa. Kto uważa inaczej jest niepoprawnym idealistą.
      • Gość: Łobziak Otóż to. IP: *.com.pl 09.03.12, 13:10
        Zadaniem władz miejskich i lokalnych dziennikarzy jest ciągłe powtarzanie "sprawdzam", a nie wierzenie w marketingowe bajeczki.

    • Gość: krakus Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 13:42
      generalnie mówiąc Galeria Krakowska ma trzy poważne wady w porównaniu do projektu Tishmana:
      Po pierwsze brak stworzenia porządnego wejścia do czegoś ale hala dworcowa co widać widać na projekcie Tishmana w rejonie Saturna jakiegoś oszklonego obszaru z dwoma pasami schodów ruchomych z oznaczeniem że mamy do czynienia z dworcem głównym etc. Co można poprawić to zmiana wejście na perony po skończeniu dworca na drzwi ruchome
      Po drugie wygląd od strony placu Jana Nowa Jeziorańskiego ta kolorowa iluminacja jest straszna
      Po drugie wygląd od strony dworca i nie zamaskowanie w jakiś sposób trzewi galerii - tych wszystkich rur.
      • Gość: gość Re: Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowe IP: 178.73.48.* 09.03.12, 16:20
        Zgoda . Dodałbym tylko ,że jako przyjezdny ,kieruję się z i do Krakowa po przekątnej placu. Wszystkie rozwiązania urbanistyczne powinny uwzględniać ,że zasadnicza większość osób kierujących się do Centrum przemieszcza się po przekątnej w stronę Basztowej. Dopóki będzie istniał wzrokowy kontakt z peronami dopóty wszyscy będą się przeciskać furteczką z widoczkiem na Kraków i "bebechy Galerii" Nie wiem czy się da ale przesłonięcie tego przesmyku ( lub wykonanie w nim wejścia na perony ) plus zamaskowanie zaplecza Galerii, w jakimś stopniu uładzi bajzel lub zmusi do , głupiego ale zgodnego z myślą właściciela Galerii, . Niestety , przez kunktatorstwo , grę interesów i głupotę , trzeba walczyć z problemami które zostały stworzone stworzone , jak w socjaliźmie .
      • Gość: Lukas Re: Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowe IP: *.aster.pl 09.03.12, 19:00
        drzwi między galerią a dworcem zostaną wywalone, a na wyjściu od strony saturna będzie widniał napis Krakowskie centrum komunikacyjne

        Najlepiej jakby zamaskowali te bebehy takimi panelami podświetlanymi, jak od stron y placu, tam nie można wymyślić nic lepszego
    • Gość: skz a było takie stowarzyszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 13:51
      które teraz może powiedzieć "a nie mówiliśmy"

      przestrzen.krakow.pl/nowecentrum
    • Gość: specialista Tishman IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 13:57
      Niewidze żadnej różnicy pomiędzy obecną GK a projektem Tishmana. Miała byc galeria jest galeria, miał być hotel na placu pocztowym jest hotel. Brakuje jedynie biurowców, które miały zamknąć pierzej do wiaduktu drogowego. Natomiast nie rozumiem jak była działka AMW a obecnie spółki Hines psuje koncepcje Tishmana. Przecież koncepcje po drugiej stronie torów w rejonie Wita Stworza nigdy nie została przygotowana przez tą firmę lecz przez poprzedniego właściciela tych terenów. Mieszkańcy Krakowa wmawia się nam brak ładu przestrzennego w mieście w którym śródmieście i dzielnice ościenne nie posiadają ich od kilkunastu lat.
    • Gość: p oj barany, barany ;) IP: *.gemini.net.pl 09.03.12, 13:58
      ...a barany się trzyma w zagrodach (ogrodzone osiedla) i strzyże ile wlezie (galeria krakowska i inne tego typu maszynki do wyciągania kaski z kieszonek) ...a szerokie drogi są tylko potrzebne do sprawnego przemieszczania baranów z zagród do strzyżenia... hahaha - podsumowując: jakie społeczeństwo taka władza, takie plany zagospodarowania i takie inwestycje i organizacja przestrzeni miejskiej... niestety...
      • Gość: gość Re: oj barany, barany ;) IP: 178.73.48.* 09.03.12, 16:04
        W zupełności się zgadzam ! Dodam tylko , że takie kompromitujące wydarzenia odbywają się w całej Polsce i zazwyczaj w okolicach dworców kolejowych ,vide otoczenie Pałacu Kultury w Wawie czyli słynny Plac Defilad ( nieprawdą jest więc ,że otoczenie dworca w Krakowie jest ewenementem na skalę europejską duże miasta w Polsce są jednym wielkim ewenementem). Ktoś powie, że trzeba czasu aby społeczeństwo dorosło. Sorki ale barany przez pokolenia są strzyżone i zarzynane, udoskonala się tylko technikę chowu i przetwórstwa .Jeżeli takie rzeczy dzieją się w Krakowie ,gdzie kultura miejska jest na jako takim poziomie to co mówić o reszcie Kraju?
    • Gość: poiuytre Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowego... IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 21:37
      Demolkę centrum Krakowa przeprowadzono znakomicie. Fanfary, wiwaty , czapki z głów ! Twórcy demolki powinni być dumni !
      • Gość: imd ależ IP: 77.236.24.* 09.03.12, 22:18
        są dumni - mają kasę.Tylko to się liczy - szmata to szmata.
        • Gość: asd Re: ależ IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.12, 00:11
          To bardzo ciekawe, że w nieodległych Kielcach w MPZP zapisują zakaz grodzenia i JAKIMŚ CUDEM żaden sąd tego nie uwalił argumentując to prawem własności. Gdyby ktos miał jeszcze jakieś wątpliwości to radze poczytać poczatkowe artykuły Ust PLAN i ZAG PRzestrz. Zawsze można powygadywac coś do gazetki a moze ktoś uwierzy,,,,
          • Gość: vvv Re: ależ IP: *.ists.pl 10.03.12, 07:09
            ależ tam każdy nosi scyzoryk, więc przed kim się mają grodzić
    • Gość: FG Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowego... IP: *.aster.pl 10.03.12, 00:13
      Kraków to obecnie zapyziałe, brudne, przereklamowane miasto na prowincji, bylejakie, jednorazowe, z nuworyszowską architekturą. Co najzabawniejsze, wygląda na to, że jest z tego dumny.
      Tyle okiem turysty, który trochę pojeździł po Polsce.
    • Gość: Bronio Rozwiane marzenia Tishmana, czyli koniec Nowego... IP: *.cable.net-inotel.pl 10.03.12, 10:40
      Łobziak napisał:
      >Uparte zaklinanie rzeczywistości, że zadaniem dewelopera jest dbanie o jakość architektury i przestrzeń publiczną. Tishman to firma jak każda inna - buduje to co się najbardziej opłaca. To, że w innych miastach MUSIELI się postarać, to nie zasługa Tishmana, tylko tamtejszych władz miejskich oraz miejscowych środowisk urbanistycznych i intelektualnych, które wszystkiego dopilnowały. <

      Dużo racji. Deweloperzy działający wg zasady, że miasto to tylko zbiór działek budowlanych, a nie pewna całość z reguły podwyższają szpetotę i bylejakość przestrzeni. Są od tego tylko nieliczne wyjątki.
      Ale czy mógłbyś podać w jakich to miastach Tishman musiał się postarać bo tam władze miejskie i środowiska intelektualne i urbanistyczne dopilnowały całości. ? Prosze tylko o polskie przykłady. Ew. z dawnych demoludów.
    • Gość: Lajkonik to nie były marzenia IP: 31.178.124.* 11.03.12, 21:07
      ... tylko plany poważnego inwestora w nieruchomości, ale w tym wątku bodajże nikt nie odróżnia inwestora, ktory zwykle buduje z wlasnych środków i zazwyczaj przez wiele lat zarządza taka inwestycją - taki jest zazwyczaj zainteresowany jej jakością, dobrym funkcjonowaniem, niskimi wydatami na ciągłe remonty itd. od budowniczego tandety na sprzedaż, czyli dewelopera. Prawdziwych inwestorów jest w naszym biednym kraju niewielu, a ci zagraniczni są traktowani jak przybłędy i cwaniaki - tak własnie władze Krakowa, PKP, PKS, Poczta Polska, wojewoda i ministr infrastruktury potraktowali TishmanSpeyer Properties (nie Tishman, bo to inna firma!), który - nie przywykł do takiego traktowania (w tym czasie, w ktorym męczył się nad Wisłą, w Madrycie zrealizował z powodzeniem znacznie wiekszą inwestycję !), wkurzył się i sprzedał z niewielką stratą, to co kupił pod Nowe Miasto Niemiaszkom z ECE, ktorzy od początku węszyli tu interesik, a do tego wkupili się w łaski ekipy Gołasia, która - po odejsciu TSP - pozwalała ECE na wszystko, co było wręcz wykluczone w przypadku TSP, włącznie ze zmianą polityki transportowej miasta pod dyktando ECE ! W konsekwencji Krakusy - zamiast Nowego Miasta - mają swojską KK-Sauerkrautmitweisswuerstundsenfundschnapsmitbierdazueinkaufgallerie... a kto nie widzi różnicy pomiędzy planowanym Nowym Miastem a tą "galerią", niech lepiej uważa, bo mu kawałek "solidnej" ECEowskiej galeryjnej elewacji przy kolejnych zakupach na głowę spadnie !
      Lajkonik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka