Dodaj do ulubionych

Dolar cienki , dramaty :)

IP: *.dsl.hccnet.nl 15.12.04, 23:15
glinki.com/?l=t7vd35
"Czesc Wam
Wrocilem do Polski po 8 latach w Usa, przywiozlem troche dolarow i jestem
zalamany bo dolar jest strasznie tani, a tutaj jeszcze wszyscy mowia ze
bedzie jeszcze tanszy podobno 2,70 w przyszlym roku, kurcze nie wiem co robic
nawet dzisiaj na onecie waluty.onet.pl/1014592,wiadomosci.html pisza
ze dolar ma leciec i pomimo ze rozumiem ze jest to zle dla eksportu
europejskiego ale ja widze to z punktu widzenia swojego sad
zapierniczalem zeby troche tych dolcow uciulac a tu sie okazuje ze one sa
gowno warte sadna dodate wszystko takie drogie. Ludzie w Polsce narzekaja ze
malo zarabiaja a tu takie samochody (nie widzialem praktycznei wogole takich
gruchotow jak w usa), w sklepach pelne polki i laduja pelne koszyki, bylem u
znajomych z czasow studiow, mieszkania maja jak z katalogow w nowym
budownictwie. Jestem w szoku tak ze nie zagladajac im do portfeli wydaje mi
sie ze poziom zycia maja wyzszy niz nie jeden polak w usa.
Na dodatek pokazywali mi zdjecia co roku wakacje grecja, egipt, turcja,
hiszpania a ja tylko w usa zapierniczalem sad( Prosze wytlumaczcie mi o co tu
chodzi, niby ludzie narzekaja zarabiaja po 1600-2200 zl na miesiac (na
przykladzie znajomych) a standard zycia maja duzo wyzszy niz myslalem.
Stwierdzilem ze jak sie juz w polsce ustawie to o wiele tych moich znajomych
nie przeskocze a myslalem ze przebije ich na leb na szyje sad( Sorki za te
wywody ale musialem sie wygadac
Przepraszam Was za bledy literowki itd ale pisze jednym tchem
pozdrawiam z polski marcin"
Obserwuj wątek
    • kaiser.soze ciag dalszy wypowiedzi. Najlepiej na koncu :) 16.12.04, 00:13
      Nie tylko Ty masz problem walutowy. Jest ciezko podjac decyzje, to
      fakt.
      Sprzedac?? Czy czekac dalej az poleci nizej, przelicz ile stracisz
      jak poczekasz i spadnie a ile zyskasz jak podniesie sie, ale
      analizujac archiwum NBP co do dolara, to szczyt siegnal przed
      wejsciem do UE.
      Wszyscy mowia ze to wyboru, wojna itd, a ja mysle ze to Unia.
      Od maja regularnie lecial w dol, i siegnal kryzysowy pulap jakiego
      nie bylo od 7 lat.

      Co do standartu zycia w Polsce.
      Mowi sie tu teraz tak, prawdziwy Polak zyje na kredyt wink)
      Moze i to tak wyglada jak opisales, ale tylko powierzchownie, uwierz
      mi. Naprawde spoleczenstwo jest w dolku psychicznym, przez ten caly
      nasz system. Afery, papiery, utrudnienia itd. Ludzie zbieraja grosz
      do grosza planujac wszystko co do zlotowki, i wyliczaja co do grosza
      na co ich bedzie stac a na co nie. W usa masz i wydajesz, a tu masz
      i chomikujesz na lepsza przyszlosc. Kto tego nie potrafi tutaj nie
      pociagnie bez debetow.

      Co do wycieczek, nie sa wcale drogie, zobacz na ceny.
      Przez konkurencyjne linie lotnicze bilety poszly na leb jesli chodzi
      o europe, takze nie martw sie o to.

      Mieszkania?? Nowe itd, zapytaj sie ile na nie pracowali albo
      czekali, albo ile beda to splacac, albo ile dali im rodzice ktorzy
      na to pracowali cale zycie. (bo nie sadze ze mlodzi ludzie zarabiaja
      krocie aby od reki brac nowe mieszkania) ale sa wyjatki oczywiscie.


      A poza tym, po co wracales po 8 latach??


      Pozdrawiam,

      Kaczor

      )Czesc Wam
      )Wrocilem do Polski po 8 latach w Usa, przywiozlem troche dolarow i jestem
      )zalamany bo dolar jest strasznie tani, a tutaj jeszcze wszyscy mowia ze
      )bedzie jeszcze tanszy podobno 2,70 w przyszlym roku, kurcze nie wiem co robic
      )nawet dzisiaj na onecie http://waluty.onet.pl/1014592,wiadomosci.html pisza
      )ze dolar ma leciec i pomimo ze rozumiem ze jest to zle dla eksportu
      )europejskiego ale ja widze to z punktu widzenia swojego sad
      )zapierniczalem zeby troche tych dolcow uciulac a tu sie okazuje ze one sa
      )gowno warte sadna dodate wszystko takie drogie. Ludzie w Polsce narzekaja ze
      )malo zarabiaja a tu takie samochody (nie widzialem praktycznei wogole takich
      )gruchotow jak w usa), w sklepach pelne polki i laduja pelne koszyki, bylem u
      )znajomych z czasow studiow, mieszkania maja jak z katalogow w nowym
      )budownictwie. Jestem w szoku tak ze nie zagladajac im do portfeli wydaje mi
      )sie ze poziom zycia maja wyzszy niz nie jeden polak w usa.
      )Na dodatek pokazywali mi zdjecia co roku wakacje grecja, egipt, turcja,
      )hiszpania a ja tylko w usa zapierniczalem sad( Prosze wytlumaczcie mi o co tu
      )chodzi, niby ludzie narzekaja zarabiaja po 1600-2200 zl na miesiac (na
      )przykladzie znajomych) a standard zycia maja duzo wyzszy niz myslalem.
      )Stwierdzilem ze jak sie juz w polsce ustawie to o wiele tych moich znajomych
      )nie przeskocze a myslalem ze przebije ich na leb na szyje sad( Sorki za te
      )wywody ale musialem sie wygadac
      )Przepraszam Was za bledy literowki itd ale pisze jednym tchem
      )pozdrawiam z polski marcin

      To nie tylko twoja obserwacja. Poczytny tygodnik New Yorker slynny
      miedzy innymi ze swoich okladek, mial okladke taka: "gate" na
      lotnisku, po lewej stronie napis "Pasazerowie" i normalni ludzie
      czekajacy w ogonku. Po prawej Napis "Euro-Trash" i faceci w "tuxedos"
      popijajacy szampan i prowadzacy charty na smuczy, panei w sukniach bez
      plecow i tak dalej.

      Nie tylko w Polsce tak jest. Znajomy Wloch bedacy tutaj od 30 lat i
      jezdzacy co roku do Italii mowi ze tam tylko "kopuluja, jedza, spia i
      kupuja drogie samochody". A profesjonalnie zajmuja sie sprzedawaniem
      amerykanskich produktow.

      Ludzie narzekaja - czlonek mej rodziny: "wiesz, cholernie ciezko, no
      bida piszczy, trudno zwiazac koniec z koncem... Acha, wiesz, kupilem
      nowe czerwone BMW, w koncu nie bede jezdzil byle gownem". Na moje
      tlumaczenia ze nie jestem i nie bede w kategorii dochodow
      umozliwiajacych mi kupno nowego BMW dostalem odpowiedz: "no, bo wy
      Amerykanie, to nie wiecie jak zyc. Szparujecie pieniedze zamiast
      wydawac".

      No i tu jest pogzrebany twk zwany pies. Rodacy nie chca uwierzyc ze
      splacam pozyczke za dom tyle ile splacam, ze wynajecie mieszkania
      kosztuje tyle iloe kosztuje i ze spora czesc mego dowodu idzie na
      osczednosci emerytalne. Nie chcza rowniez uwierzyc ze wakacji ma sie
      tutaj 2 tygodnie, a po paru latach 3.

      Polska jest w takim stanie ekonomiczno/spoleczno/umyslowym jak USA w
      latach 20. Proponuje postudiowac historie ekonomiczna tego okresu.
      Objasnia wiele zjawisk zachodzacych obecnie w Polsce.

      A jak idzie o ciu
    • kaiser.soze ciag dalszy wypowiedzi. Najlepiej na koncu :) 16.12.04, 00:13
      Nie tylko Ty masz problem walutowy. Jest ciezko podjac decyzje, to
      fakt.
      Sprzedac?? Czy czekac dalej az poleci nizej, przelicz ile stracisz
      jak poczekasz i spadnie a ile zyskasz jak podniesie sie, ale
      analizujac archiwum NBP co do dolara, to szczyt siegnal przed
      wejsciem do UE.
      Wszyscy mowia ze to wyboru, wojna itd, a ja mysle ze to Unia.
      Od maja regularnie lecial w dol, i siegnal kryzysowy pulap jakiego
      nie bylo od 7 lat.

      Co do standartu zycia w Polsce.
      Mowi sie tu teraz tak, prawdziwy Polak zyje na kredyt wink)
      Moze i to tak wyglada jak opisales, ale tylko powierzchownie, uwierz
      mi. Naprawde spoleczenstwo jest w dolku psychicznym, przez ten caly
      nasz system. Afery, papiery, utrudnienia itd. Ludzie zbieraja grosz
      do grosza planujac wszystko co do zlotowki, i wyliczaja co do grosza
      na co ich bedzie stac a na co nie. W usa masz i wydajesz, a tu masz
      i chomikujesz na lepsza przyszlosc. Kto tego nie potrafi tutaj nie
      pociagnie bez debetow.

      Co do wycieczek, nie sa wcale drogie, zobacz na ceny.
      Przez konkurencyjne linie lotnicze bilety poszly na leb jesli chodzi
      o europe, takze nie martw sie o to.

      Mieszkania?? Nowe itd, zapytaj sie ile na nie pracowali albo
      czekali, albo ile beda to splacac, albo ile dali im rodzice ktorzy
      na to pracowali cale zycie. (bo nie sadze ze mlodzi ludzie zarabiaja
      krocie aby od reki brac nowe mieszkania) ale sa wyjatki oczywiscie.


      A poza tym, po co wracales po 8 latach??


      Pozdrawiam,

      Kaczor

      )Czesc Wam
      )Wrocilem do Polski po 8 latach w Usa, przywiozlem troche dolarow i jestem
      )zalamany bo dolar jest strasznie tani, a tutaj jeszcze wszyscy mowia ze
      )bedzie jeszcze tanszy podobno 2,70 w przyszlym roku, kurcze nie wiem co robic
      )nawet dzisiaj na onecie http://waluty.onet.pl/1014592,wiadomosci.html pisza
      )ze dolar ma leciec i pomimo ze rozumiem ze jest to zle dla eksportu
      )europejskiego ale ja widze to z punktu widzenia swojego sad
      )zapierniczalem zeby troche tych dolcow uciulac a tu sie okazuje ze one sa
      )gowno warte sadna dodate wszystko takie drogie. Ludzie w Polsce narzekaja ze
      )malo zarabiaja a tu takie samochody (nie widzialem praktycznei wogole takich
      )gruchotow jak w usa), w sklepach pelne polki i laduja pelne koszyki, bylem u
      )znajomych z czasow studiow, mieszkania maja jak z katalogow w nowym
      )budownictwie. Jestem w szoku tak ze nie zagladajac im do portfeli wydaje mi
      )sie ze poziom zycia maja wyzszy niz nie jeden polak w usa.
      )Na dodatek pokazywali mi zdjecia co roku wakacje grecja, egipt, turcja,
      )hiszpania a ja tylko w usa zapierniczalem sad( Prosze wytlumaczcie mi o co tu
      )chodzi, niby ludzie narzekaja zarabiaja po 1600-2200 zl na miesiac (na
      )przykladzie znajomych) a standard zycia maja duzo wyzszy niz myslalem.
      )Stwierdzilem ze jak sie juz w polsce ustawie to o wiele tych moich znajomych
      )nie przeskocze a myslalem ze przebije ich na leb na szyje sad( Sorki za te
      )wywody ale musialem sie wygadac
      )Przepraszam Was za bledy literowki itd ale pisze jednym tchem
      )pozdrawiam z polski marcin

      To nie tylko twoja obserwacja. Poczytny tygodnik New Yorker slynny
      miedzy innymi ze swoich okladek, mial okladke taka: "gate" na
      lotnisku, po lewej stronie napis "Pasazerowie" i normalni ludzie
      czekajacy w ogonku. Po prawej Napis "Euro-Trash" i faceci w "tuxedos"
      popijajacy szampan i prowadzacy charty na
      • Gość: بولندة nie mieli perspektyw na przyszłość u siebie IP: *.dyn.optonline.net 16.12.04, 00:24
        Szukaj z Google::

        "Witam,

        Przez ostanie okres faktycznie zaszło sporo zmian w Polsce jednak,
        najbardziej dynamicznie zmieniają sie miasta czy aglomeracje można to
        zaobserwować po Warszawie, Krakowie czy aglomeracji Katowickiej, sporo tam
        jest inwestycji, buduje się, po części dzieki pieniądzą pochodzącym z Uni,
        wiec i pracy jest wiecej i standard życia jest o wiele wyższy.

        Jednak poza dużymi ośrodkami, poza miastem, zycie nie wyglada tak różowo,
        wiadomo zmiany również tam zachodzą ale owiele wolniej. Bezrobocie siega
        kilkudziesięciu procent, rzadzą lokalni baronowie, a zwykli ludzie klepią
        biede i żyją z pomocy społecznej.

        Ja we wakacje byłem turystycznie w UK (w Londynie, i kilka dni w Szkocji) to
        spotkałem tam sporo generalnie młodych ludzi ciężko pracujących z
        Białostockiego, Nowosądeckiego, Lubelskiego, czy Suwalskiego, którzy
        wyjechali bo nie mieli perspektyw na przyszłość u siebie, za to mało ludzi z
        właśnie z takich wielkich aglomeracji.

        Pozdrawiam

        Traper.
        • Gość: بولندة Powyższy pościk wycenzurowano z Gazetki hehehe IP: *.dyn.optonline.net 16.12.04, 00:37
          usenet.gazeta.pl/usenet/0,2.html?group=alt.pl.usa&tid=1014165&pid=1014165&z=1
          • america Skoro piszesz z Polski to dlaczego masz Duch IP ? 16.12.04, 00:58
            rozumiem twoje rozterki ale nawet jak sprzedasz $ za 2.70 zl to ciagle troche
            zlapiesz forsy. Chyba ze malo przywiozles z USA. Za 8 lat powinienes minimum
            odlozyc 80 tysiecy $. Z tego kupic dobra bryke w USA i zabrac do Polski z reszta
            forsy. Nie narzekaj bedziesz zyl teraz jak gosc, nawet do Holandii mozesz
            jezdzic czesciej jak z USA.
    • leb_jak_sklep Taka jest roznica pomiedzy Europa i Ameryka 16.12.04, 01:07
      W Europie ludzie pracuja zeby zyc a w Ameryca zyja zeby pracowac.
      Mala roznica a tak wiele znaczy.
      • soup_nazi Hehe, dramaty to dopiro bendom - u was, wiesniaki 16.12.04, 05:26
        ... jak przyjdzie do splacania tych kredytow, jak siem przezre wszystkie
        zaskorniaki (przewaznie starych, nie wlasne), takoz pomoc z Unii, hehehe. Ale
        furda tam, mowiom wiesniaki polanezyjskie i konsumujom, konsumujom zawziencie. A
        swiat patrzy na kretynkow powiatowych i ROTFL. Alec wiesniaki polanezyjskie
        wiedzom lepiej - dyc une zawsze wszystko wiedzom lepiej (hm, no moze nie - nie
        bardzo wiedzom, ze powinni sie myc troche czesciej niz raz na tydzien, hehehe).
        Aha, no nie wiedzom 2 najwazniejszych rzeczy:

        1. ze z dog shita jeszcze nikt czekolady nie ukrecil i to do tego w 5 minut, hehe

        2. ze oni sa wlasnie w trakcie tegoz zajencia i to siem ch..ovo dla nich
        skonczy, hehehe
    • donk Wez sie za robote, a nie wymachuj dolcami. 16.12.04, 14:23
      Tak duzo ich tak i tak nie masz.
      Rozgladnij sie za praca a dolce zachowaj na lepsze czasy...jezeli one nadejda.
    • soup_nazi Ile wynosi przecietna stawka godzinowa... 16.12.04, 18:27
      ... wakacjusza w USA? Pytam, bo tu jeden kolega, o wiesniaczym nicku "america"
      wyliczyl drugiemu koledze, ze przez 8 lat powinien byl odlozyc netto $80,000.
      Ciekawi mnie ile godzin musi zapie..c taki wakacjusz tygodniowo, zeby to
      odlozyc. Aha, i jaki w tym czasie jest jego lifestyle, hehehe?
      • leb_jak_sklep Re: Ile wynosi przecietna stawka godzinowa... 16.12.04, 19:59
        soup_nazi napisał:

        > ... wakacjusza w USA? Pytam, bo tu jeden kolega, o wiesniaczym nicku "america"
        > wyliczyl drugiemu koledze, ze przez 8 lat powinien byl odlozyc netto $80,000.
        > Ciekawi mnie ile godzin musi zapie..c taki wakacjusz tygodniowo, zeby to
        > odlozyc. Aha, i jaki w tym czasie jest jego lifestyle, hehehe?
        >

        Znam pare wakacjuszy ktorzy w 10 lat odlozyli 300 tys zielonych.
        80 tys na 8 lat to jest raczej minimum. Moze maximum ale dla takiego pijaczka
        jak ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka