o13y
16.06.04, 21:33
Wobec licznych (na szczęście! wobec natłoku żalów klienteli developerów)
wątków nt. tegorocznych nominacji do Archiszopy i powszechnej krytyki
Kauflandu chcę zwrócić uwagę na rzecz istotną, która się wyraźnie nie
wykrystalizowała w tych dyskusjach, a która moim zdaniem powinna być
decydująca przy obdarzeniu wspomnianego sklepu tym zaszczytnym tytułem.
Kaufland otóz skutecznie zdegradował przestrzeń publiczną a jego powstanie
zniweczyło pozytywny efekt jakim była lokalizacja Domu Wschodzącego Słońca
(jak go nazwał na potrzeby sprzedaży niezbyt fortunnie developer). Dyskusja
na temat DWS była na forumkraków jakiś czas temu-miał swoich zwolenników i
przeciwników. Ja mogę się tylko podpisac pod wypowiedzią billa w którymś z
wątków, że taki budynek i w tej lokalizacji jest bardzo na miejscu. Ma jedną
zaletę, której brakuje wielu innym-nawet w centrum. Trzy kondygnacje (od
parteru poczynając) przeznaczone są na biura, handel (o dziwo nie powstał tu
mini-hiper-market tylko sprzęt medyczny bardzo na miejscu, biorąc pod uwagę
bliskość dwóch szpitali)itp rzeczy. Ta część biurowo-handlowa jest wyraźnie
rozgraniczona i ona decyduje o tym, że budynek kontynuuje zabudowę miejską, a
nie sypialniano-osiedlową. Ten dobry początek - a w tej okolicy jest jeszcze
miejsce na kontynuację tego typu zabudowy- skutecznie przekreśliło pudełko
Kauflandu. Przestarzała technologia- wyglądało to w trakcie budowy, że dawno
zarzucone ściany osłonowe prefabrykowane (szybko sie stawia) zastosowali.
Zero konceptu ( powiedziec finezji to zbyt duzy zaszczyt). No i parking-jak
przy każdym hiperku wiekszy niż budynek i skutecznie obiekt zasłaniający.
I za tę degradacje przestrzeni miejskiej / publicznej powinien dostać
archiszopę. Bo jego uroda nie podlega dyskusji.