Gość: Sasza
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
13.03.02, 16:40
Podczas niedawnej wizyty w Polsce zona prezydenta Putina Ludmila Putin byla
zachwycona Krakowem i jego zabytkami. Pewnie nikt jej nie powiedzial, iz to, ze
Krakow wyszedl nietkniety z dzialan wojennych Krakow zawdziecza zolnierzom I
Frontu Ukrainskiego dowodzonym przez marszalka Iwana Koniewa - tego samego,
ktorego pomnik niewdzieczne i glupie wladze Krakowa kazaly odeslac do Rosji
bodaj w 1990 r.
A to wlasnie doskonale prowadzona przez Koniewa ofensywa z rejonu przyczolka
sandomierskiego zmusila Niemcow do panicznej ucieczki z rejonu Krakowa i
Gornego Slaska. W trosce o zycie ludnosci cywilnej oraz wartosci materialnych i
historycznych tych ziem Armia zerwona zrezygnowala z mozliwosci okrazenia wojsk
hitlerowskich pozwakajac wycofac sie im na zachod. Koniew podczas wlak o Krakow
zabronil stosowania na terenie miasta artylerii i samolotow, a rosyjscy saperzy
dokonali tytanicznej pracy rozbrajajac setki i tysiace min zalozonych pod
budynkami przemyslowymi, administracyjnymi i zabytkami z Wawelem na czele. To
Koniewowi Krakow zawdziecza, iz nie podzielil losow Pily, Poznania czy
Wroclawia, a co go za to spotkalo?!? CZARNA NIEWDZIECZNOSC KRAKAUEROW !!!
Czy nie pora, po odchorowaniu nienawisci do wszystkiego co radzieckie vel
rosyjskie, uhonorowac Koniewa i jego zolnierzy, ktorym Krakow zawdziecza tak
duzo ??
Sasza