miastkowianin
25.07.12, 06:19
Podobne zjawisko ma miejsce w sklepach Alma. Dzieci wkładają zakupy klientów do toreb i w zamian wyciagają rękę po pieniążek.
Robią to w sposób zorganizowany z pomocą i za zgodą kierownictwa sklepu. Owo kierownictwo zapewne uważa się za robiące dobry uczynek.
A może trzeba dzieciom dać wiadro, szmatę wyznaczyć rejon do posprzątania i uczciwie zapłacić?