Dodaj do ulubionych

do prof. Waltosia - kara dla świadka

IP: *.astercity.net / 10.129.128.* 18.03.02, 00:26
Pańskie myślenie jest typowe dla arogancji prawodawców, którzy tworzą prawo dla
samego prawa, a nie po to żeby było skuteczne i przestrzegane. Czy nie sądzi
pan, że było by jeszcze lepiej, aby ustanowić przepis bezwarunkowego karania
publiczna chłostą świadków, którzy nie staiają się na arbitralnie ustalony
termin rozprawy ? Tylko ile osób wtedy zdecydowało by się dobrowolnie zgłosić
na świadka przestępstwa ? A może własnie o to chodzi bo brak świadka =
umorzenie postępowania ? Ja właśnie po przeczytaniu dzisiejszej notatki w GwK
zrezygnowałem ze zgłaszania sie na świadka w sprawie o włamanie do samochodu, o
co prosił mnie sąsiad, któremu opowiedziałem o tym co widziałem przypadkowo,
którejś nocy... odmówię mu, pokazując artykuł z GwK z podkreśleniem wypowiedzi
prof. Waltosia...
Lajkonik
Obserwuj wątek
    • peteen Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka 18.03.02, 08:28
      nie wiem skąd profesor czerpał wiedze na temat prawa procesowego w Stanach,
      pewnie z naukowych publikacji, ja miałem "przyjemność" uczestniczyć w kilku
      drobnych sprawach ( opisywana w GwK do takich należy ), odbywają się one w
      small claime court, jedna po drugiej w jednej sali, a świadkowie stawiają się
      na 30% z nich, nikt ich nie straszy doprowadzeniem i grzywną
      być może inaczej jest w poważniejszych sprawach
    • mikolaj7 Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka 18.03.02, 20:34
      ja zwykle nie wiem o co chodzi, bo wyborcza czytam tylko w
      piatki, ale fajnie, ze Lajkonik znowu jest na forum :-)))
      • Gość: smk do Lajkonika IP: *.kki.krakow.pl 19.03.02, 08:25
        mikolaj7 napisał(a):

        > ja zwykle nie wiem o co chodzi, bo wyborcza czytam tylko w
        > piatki, ale fajnie, ze Lajkonik znowu jest na forum :-)))

        ... szkoda tylko, że wypisuje takie bzdury. Nie tylko w USA, ale na przykład w
        Niemczech nie do pomyślenia byłoby, żeby świadek nie stawił się na rozprawę. W
        Polsce przed wojną też było to nie do pomyślenia. Gdyby ktoś spróbował, to nie
        skończyłoby się na symbolicznej grzywnie. Niestety, wiele osób przyjmuje optykę
        Lajkonika, a potem oczywiście wszyscy narzekają, że sprawa po raz kolejny spadła
        z wokandy, bo świadkowie znów nie przyszli. Wtedy jest oczywiście wielkie
        narzekanie na sąd, że ludzie przyjeżdzają - często z daleka i znów nie mogą
        złożyć zeznań, bo sobie jakiś Lajkonik nie miał ochoty przyjść!

        smk
    • Gość: smk Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka IP: *.kki.krakow.pl 19.03.02, 08:29
      Gość portalu: Lajkonik napisał(a):

      > Pańskie myślenie jest typowe dla arogancji prawodawców, którzy tworzą prawo dla
      > samego prawa, a nie po to żeby było skuteczne i przestrzegane. Czy nie sądzi
      > pan, że było by jeszcze lepiej, aby ustanowić przepis bezwarunkowego karania
      > publiczna chłostą świadków, którzy nie staiają się na arbitralnie ustalony
      > termin rozprawy ? Tylko ile osób wtedy zdecydowało by się dobrowolnie zgłosić
      > na świadka przestępstwa ? A może własnie o to chodzi bo brak świadka =
      > umorzenie postępowania ? Ja właśnie po przeczytaniu dzisiejszej notatki w GwK
      > zrezygnowałem ze zgłaszania sie na świadka w sprawie o włamanie do samochodu, o
      > co prosił mnie sąsiad, któremu opowiedziałem o tym co widziałem przypadkowo,
      > którejś nocy... odmówię mu, pokazując artykuł z GwK z podkreśleniem wypowiedzi
      > prof. Waltosia...
      > Lajkonik

      Wyobraź sobie, że jeśli byłeś świadkiem zdarzenia, to twoim OBOWIĄZKIEM prawnym
      (a nie tylko moralnym) jest "zgłosić się na świadka". To w żadnym wypadku nie
      zależy od twojego widzimisie. Nikomu łaski nie robisz. Jeśli sąd cię wezwie a się
      nie stawisz - powinieneś zostac ukaranym. Tak jest w całym cywilizowanym świecie.

      smk
      • Gość: binio Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 08:50
        Właśnie dlatgo lepiej nosić ciemne okulary bo przez nie nic widać i wtedy
        będziesz miał spokój. Policjant z Wawy- zainterweniował ( a po co się włączył )
        i zabił bandytę dostał 7 lat.
        Chcesz mieć spokój nie bądź świadkiem - bo jak się czyta przypadki z sal
        sądowych - to np. na poczatku sąd w ramach sprawdzenia osobowości poda nazwisko
        i adres świadka oskarżonemu ( mimo że nap. może to sobie podobno zastrzec ).
        Tak że w obecnej sytuacji prawnej rację ma Lajkonik - patrz tak aby nie widzieć
        będziesz zdrowszy.
      • Gość: Lajkonik Re: do smk- kara dla świadka IP: *.astercity.net / 10.129.128.* 20.03.02, 01:25
        Gość portalu: smk napisał(a): min:

        >
        > Wyobraź sobie, że jeśli byłeś świadkiem zdarzenia, to twoim OBOWIĄZKIEM prawnym
        >
        > (a nie tylko moralnym) jest "zgłosić się na świadka". To w żadnym wypadku nie
        > zależy od twojego widzimisie. Nikomu łaski nie robisz. Jeśli sąd cię wezwie a s
        > ię
        > nie stawisz - powinieneś zostac ukaranym. Tak jest w całym cywilizowanym świeci
        > e.
        >
        > smk

        Wskaż mi podstawę prawna tego obowiązku ! Jeżeli nie zostane spisany przez
        policję w miejscu zdarzenia lub nie zgłoszę się "na ochotnika", to pozostaje byc
        może "obowiazek moralny", ale w otoczeniu prawnym kreowanym przez takich
        prawników jak prof. Waltoś i w społeczności takich ortodoksów jak smk,
        ten "obowiazek moralny" zmniejsza sie u mnie do zera. Mam ważniejsze sprawy,
        niż "zgłasznie się na świadka" - pozostawiam tę wątpliwa
        przyjemnośc "smkopodobnym"...
        Pozdrawiam Mikołaja 7
        Lajkonik
      • Gość: mn Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka IP: *.law.uj.edu.pl 20.03.02, 15:06
        Gość portalu: smk napisał(a):

        > Wyobraź sobie, że jeśli byłeś świadkiem zdarzenia, to twoim OBOWIĄZKIEM prawnym
        >
        > (a nie tylko moralnym) jest "zgłosić się na świadka". To w żadnym wypadku nie
        > zależy od twojego widzimisie. Nikomu łaski nie robisz. Jeśli sąd cię wezwie a s
        > ię
        > nie stawisz - powinieneś zostac ukaranym. Tak jest w całym cywilizowanym świeci
        > e.
        >
        > smk

        Owszem. Gdyby taki Lajkonik albo taki peteen przyjechali kolejny raz (być może z
        daleka) na rozprawę, w której mieliby występować jako świadkowie i sprawa po raz
        kolejny by "spadła" z wokandy, bo jakiś inny mędrek sobie nie przyszedł, to wtedy
        oczywiście wieszaliby psy na sądzie, że nie potrafi zdyscyplinować świadków, i że
        przez nich kolejny dzień tracą niepotrzebnie czas. Ale wtedy byłby krzyk! Wtedy
        oczywiście nie tylko żądaliby przymusowego doprowadzenia takiego niepoważnego
        świadka do sądu, ale nawet jego aresztowania (na co pozwala przecież k.p.k.).
        • Gość: smk Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka IP: *.kki.krakow.pl 21.03.02, 08:37
          Gość portalu: mn napisał(a):

          > Gość portalu: smk napisał(a):
          >
          > > Wyobraź sobie, że jeśli byłeś świadkiem zdarzenia, to twoim OBOWIĄZKIEM pr
          > awnym
          > >
          > > (a nie tylko moralnym) jest "zgłosić się na świadka". To w żadnym wypadku
          > nie
          > > zależy od twojego widzimisie. Nikomu łaski nie robisz. Jeśli sąd cię wezwi
          > e a s
          > > ię
          > > nie stawisz - powinieneś zostac ukaranym. Tak jest w całym cywilizowanym ś
          > wieci
          > > e.
          > >
          > > smk
          >
          > Owszem. Gdyby taki Lajkonik albo taki peteen przyjechali kolejny raz (być może
          > z
          > daleka) na rozprawę, w której mieliby występować jako świadkowie i sprawa po ra
          > z
          > kolejny by "spadła" z wokandy, bo jakiś inny mędrek sobie nie przyszedł, to wte
          > dy
          > oczywiście wieszaliby psy na sądzie, że nie potrafi zdyscyplinować świadków, i
          > że
          > przez nich kolejny dzień tracą niepotrzebnie czas. Ale wtedy byłby krzyk! Wtedy
          >
          > oczywiście nie tylko żądaliby przymusowego doprowadzenia takiego niepoważnego
          > świadka do sądu, ale nawet jego aresztowania (na co pozwala przecież k.p.k.).

          To się nazywa moralność Kalego. Samemu nie przyjść na rozprawę i się dziwić, że
          można być za to ukaranym. Gdyby jednak jeden z drugim był na przykład
          pokrzywdzonym i sprawa po raz kolejny nie mogła się skończyć bo świadkowie sobie
          olali wezwanie do sądu, to wtedy pewnie żądaliby kary śmierci dla takich
          świadków.
          • mikolaj7 Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka 21.03.02, 15:19
            Gość portalu: smk napisał(a):

            > Gość portalu: mn napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: smk napisał(a):
            > >
            > > > Wyobraź sobie, że jeśli byłeś świadkiem zdarzenia, to twoim OBOWIĄZKI
            > EM pr
            > > awnym
            > > >
            > > > (a nie tylko moralnym) jest "zgłosić się na świadka". To w żadnym wyp
            > adku
            > > nie
            > > > zależy od twojego widzimisie. Nikomu łaski nie robisz. Jeśli sąd cię
            > wezwi
            > > e a s
            > > > ię
            > > > nie stawisz - powinieneś zostac ukaranym. Tak jest w całym cywilizowa
            > nym ś
            > > wieci
            > > > e.
            > > >
            > > > smk
            > >
            > > Owszem. Gdyby taki Lajkonik albo taki peteen przyjechali kolejny raz (być
            > może
            > > z
            > > daleka) na rozprawę, w której mieliby występować jako świadkowie i sprawa
            > po ra
            > > z
            > > kolejny by "spadła" z wokandy, bo jakiś inny mędrek sobie nie przyszedł, t
            > o wte
            > > dy
            > > oczywiście wieszaliby psy na sądzie, że nie potrafi zdyscyplinować świadkó
            > w, i
            > > że
            > > przez nich kolejny dzień tracą niepotrzebnie czas. Ale wtedy byłby krzyk!
            > Wtedy
            > >
            > > oczywiście nie tylko żądaliby przymusowego doprowadzenia takiego niepoważn
            > ego
            > > świadka do sądu, ale nawet jego aresztowania (na co pozwala przecież k.p.k
            > .).
            >
            > To się nazywa moralność Kalego. Samemu nie przyjść na rozprawę i się dziwić, że
            >
            > można być za to ukaranym. Gdyby jednak jeden z drugim był na przykład
            > pokrzywdzonym i sprawa po raz kolejny nie mogła się skończyć bo świadkowie sobi
            > e
            > olali wezwanie do sądu, to wtedy pewnie żądaliby kary śmierci dla takich
            > świadków.

            co ci znowu do peteena? albo do lajkonika? przeciez nie
            wiesz jakby sie zachowali, czemu pieprzysz takie glupoty?
            • Gość: Lajkonik Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka IP: *.astercity.net / 10.129.128.* 21.03.02, 20:11
              Turdno jest dyskutować na tym forum z kims, który nawet jak potrafi czytać i
              wstukać parę słów w komputer, to nie rozumie tego co przeczytał i najwyraźniej
              niewiele też rozumie z tego co sam napisał. Oczywiste jest, że ktoś, kto jest
              świadkiem, a zwłaszcza ktoś, kto sam sie na takowego zgłosił nie powinien
              sabotowac procesu nie stawiajac sie na rozprawy. Problem w tym, że jeżeli
              stosunek wymiaru sprawiedliwości i otoczenia prawnego do instytucji świadka
              bedzie taki jak to opisano na tym forum oraz w GwK i co tak jednoznacznie
              stwierdził prof W. będzie prowadzić do tego, że coraz mniej ludzi będzie się na
              świadków zgłaszać ... Ja twierdzę do tego, że taka restrukcyjność w stosunku do
              świadka i antycypowane tego przeze mnie konsekwencje (większa
              restrykcyjność=mniej świadków) są paradoksalnie na rękę wymiarowi
              sprawiedliowści RP w jego obecnym kształcie: łatwo i tanio jest bowiem śledztwo
              umorzyć z korzyścią dla oskarżonego i z krzywdą dla ofiary z powodu np. braku
              świdków, niż prowadzić długotrwałe i uciążliwe a także kosztowne dochodzenie i
              proces, traktując świadków nie jako zło konieczne, ale jako cenny chociaż może
              nieco uciążliwy i czasami kosztowny "materiał dowodowy"...
              Lajkonik
              • Gość: mn Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka IP: *.law.uj.edu.pl 22.03.02, 11:48
                Gość portalu: Lajkonik napisał(a):

                > Turdno jest dyskutować na tym forum z kims, który nawet jak potrafi czytać i
                > wstukać parę słów w komputer, to nie rozumie tego co przeczytał i najwyraźniej
                > niewiele też rozumie z tego co sam napisał. Oczywiste jest, że ktoś, kto jest
                > świadkiem, a zwłaszcza ktoś, kto sam sie na takowego zgłosił nie powinien
                > sabotowac procesu nie stawiajac sie na rozprawy. Problem w tym, że jeżeli
                > stosunek wymiaru sprawiedliwości i otoczenia prawnego do instytucji świadka
                > bedzie taki jak to opisano na tym forum oraz w GwK i co tak jednoznacznie
                > stwierdził prof W. będzie prowadzić do tego, że coraz mniej ludzi będzie się na
                >
                > świadków zgłaszać ... Ja twierdzę do tego, że taka restrukcyjność w stosunku do
                >
                > świadka i antycypowane tego przeze mnie konsekwencje (większa
                > restrykcyjność=mniej świadków) są paradoksalnie na rękę wymiarowi
                > sprawiedliowści RP w jego obecnym kształcie: łatwo i tanio jest bowiem śledztwo
                >
                > umorzyć z korzyścią dla oskarżonego i z krzywdą dla ofiary z powodu np. braku
                > świdków, niż prowadzić długotrwałe i uciążliwe a także kosztowne dochodzenie i
                > proces, traktując świadków nie jako zło konieczne, ale jako cenny chociaż może
                > nieco uciążliwy i czasami kosztowny "materiał dowodowy"...
                > Lajkonik

                Cały problem polega na tym, że jest dokładnie odwrotnie, niż się tobie wydaje.
                Gdyby w Niemczech jakiś świadek nie przyszedł sobie do sądu, to byłby to news na
                pierwszą stronę tamtejszego odpowiednika SuperExpressu. Tam byłoby to
                niewyobrażalne. W Polsce panuje przekonanie, że można sobie nie przyjść do sądu i
                nic nie będzie. Problem nie polega na tym, że sądy przesadzają z dyscyplinowaniem
                świadków, ale na tym, że stanowczo za słabo to robią! Są mechanizmy w k.p.k. -
                kara pieniężna, potem doprowadzenie przymusowe, w końcu nawet tzw. "aresztowanie"
                (nie należy go oczywiście mylić z tymczasowym aresztowaniem). Ile razy słyszałeś
                o posłużeniu się tym ostatnim? A przypadki uzasadniające jego zastosowanie
                zdarzają się codziennie jak Polska długa i szeroka.
                Na pewno nie jestem za tym, żeby świadka traktować surowiej niż oskarżonego, ale
                pewne minimum przyzwoitości w zachowaniach społecznych musi być zachowane.

                mn

                • Gość: Lajkonik Re: do prof. Waltosia - kara dla świadka IP: *.astercity.net / 10.129.128.* 23.03.02, 14:03
                  Gość portalu: mn napisał(a): m.in.

                  Na pewno nie jestem za tym, żeby świadka traktować surowiej niż oskarżonego, ale
                  > pewne minimum przyzwoitości w zachowaniach społecznych musi być zachowane.
                  >
                  > mn
                  >

                  Taki sposób myślenia utwierdza mnie w przekonaniu, żeby NIGDY DOBROWOLNIE NIE
                  ZGŁOSIĆ SIĘ NA ŚWIADKA, w szczególności w rozprawie w której poszkodowanymi byli
                  by mn albo prof. Watoś - to jest konsekwencja ich (i nie tylko ich, niestety...)
                  sposobu myślenia.

                  Zachowujący jednak - pewnie wbrew temu co może sądzić w tej sprawie mn - "pewne
                  minimum przyzwoitosci w zachowaniach społecznych"
                  Lajkonik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka