Gość: papunia Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.12, 18:28 Nauczycielem powinien zostać człowiek do tego powołany. A nie, polonista który się jąka, historyk ze sklerozą, faszystowski nauczyciel wosu, nieumiejąca wytłumaczyć logarytmów matematyczka itc.. ! Jeżeli tak dzisiejsza szkoła wygląda, że kartkówka nie jest sprawdzeniem wiedzy, lecz metodą " odgryzienia " się na uczniach, a niektóre przedmioty nikomu nie służą, przykro mi. Lekarz równeż uczy się w domu, prawnik tak samo. czemu nauczyciel mniałby mieć inne prawa?? Niech sprawdza krt, ma wolne weekendy, wszystkie Święta, wakacje .. Odpowiedz Link Zgłoś
krak111 Re: Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkol 24.10.12, 19:41 I to się nazywa zaleganie. Proponuję jakiś seansik psychoterapeutyczny, który uwolni od traumy szkolnej. Kiedyś trzeba wyrosnąć z krótkich spodenek.:)) A wolne święta gwarantuje ustawa i żaden frustrat nie będzie dyktował uczącym, co mają wtedy robić. Ciekawe, czy dokładanie pracy nauczycielom wyleczy historyka z faszyzmu i polonistę z jąkania się? Nie stanie się to nawet wtedy, gdy w ramach eksperymentu zabierze się nauczycielom urlop, zwiększy pensum lub obetnie nóżki. :)) Niech siedzi i sprawdza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.12, 18:37 Praca nauczyciela była zawsze związana z poświęceniem na rzecz uczniów i rodziców. Potrzebna jest opieka na dyskotekę w szkole po południu - idę. Trzeba dzwonic do rodziców - dzwonię z własnej komórki. Trzeba wydrukować w kolorze gazetkę do klasy - drukuję. Dzieci chcą jechać na zieloną szkołę - jadę i zostawiam moje własne dzieci pod opieka dziadków. W zamian za to mamy pewne przywileje. Jeśli zmuszą nas do siedzenia w szkołach po 8 godzin dla idei, zabiorą część wakacji - staniemy sie takimi samymi pracownikami jak Wy. Odpracować swoje i iść do domu. Zapomnieć i bez poświęcenia. Redakcji proponuję kolejne atrakcyjne tematy: 1. Pracownicy MPK mają darmowe karty roczne dla siebie i rodzin. Z naszych podatków. 2. Pracownicy elektrowni mają znizki za prąd. Z naszych podatków. 3. ......................... 4. .......................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Informatyk Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.12, 20:08 Ciekawe, kto reanimuje te stare komputery, instaluje oprogramowanie, sprząta dyski po zajęciach firm zewnętrznych i pracy Pań nauczania wczesnoszkolnego - fakt klasówek papierowych nie poprawiam, ale te e-sprawdziany ktoś musi przygotować. 8 godzin w szkole - Marzenie!!!!! Byłoby super! Bo po nich miałabym czas tylko dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: *.radioalfa.pl 24.10.12, 20:17 I znów, kolejny matolski tekst. Wszystkim, którzy tak ochoczo chcą ograniczeń dla nauczycieli proponuję: idźcie na jeden miesiąc popracować w szkole. Potem pogadamy czy tak chętnie pracowalibyście wg stawki ok. 8 zł za godzinę (przy 40 godzinnym tygodniu pracy tyle mniej więcej wychodzi). Za taką kasę nawet pomocnik pomocnika na budowie nie będzie pracował, mimo, że najczęściej "na czarno robi". Do dzieła cwaniaki z autorem artykułu na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel OK. Może być. ALE: IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.12, 21:28 1. Jestem w szkole od 8 do 16 2. Wszystkie zebrania z rodzicami w w/w przedziale (ale będzie wrzask rodziców!) 3. Wszystkie kursy doszkalające, szkolenia, zebrania, rady pedagogiczne, rady klasyfikacyjne do 16 a nie do 20-21 nawet w soboty jak jest teraz! 4. Wszystkie szkolenia OKE w godzinach 8-16. A nie w NIEDZIELE !!!!!! 5. Stanowisko pracy dla KAŻDEGO nauczyciela (tak jak w firmie!), czyli jak jest 50 nauczycieli to 50 komputerów z dostępem do internetu, drukarki, skanery, ksera itp 6. Godziwe warunki pracy (odpowiednie pomieszczenia biurowe, zaplecze socjalne itp., a nie jeden pokój nauczycielski ca 30m2 na 50 pedagogów 7. Biblioteka z ciągle aktualizowanym księgozbiorem (zwłaszcza dla nauczycieli języków obcych) Jeżeli warunki od 2 do 7 będą spełnione, to wtedy nauczyciel będzie mógł spokojnie pracować od 8 do 16 w SZKOLE. Żadnych przygotowań w domu. Żadnego drukowania na własnej drukarce oczywiście płacąc za toner i papier z własnej kieszeni (za zeszły rok szkolny wyszło około 4000 wydruków) Brzmi jak bajka, ale i tak wyjdzie po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczycielka Re: OK. Może być. ALE: IP: 192.166.203.* 24.10.12, 21:45 Zgadzam się z tą opinią w zupełności! Mam takie same doświadczenia i spostrzeżenia. Doskonale ująłeś sedno sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: OK. Może być. ALE: IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.12, 22:00 Będzie paradoksalnie nawet lepiej. Nauczyciel będzie siedział 8 godzin w pracy, ale zastępstwa ewentualne w tym zwiększonym czasie będą płatne - zgodnie z przepisami prawa. Zablokują pracę jednego nauczyciela w dwóch szkołach - zwiekszy sie liczba nauczycieli, czyli srodowisko zarobi. Na zwolnione miejsce w drugiej szkole przyjda nowi po studiach, więc bedzie więcej opiekunów stażu. Więcej etatów oznacza dla miasta większe wydatki. Więcej pracowników znaczy więcej problemów, więcej zwolnień L4, wydatki dla opiekunów stażu itd. Pani Wiceprezydent czyta pilnie wszystkie wątki o szkolnictwie - niech Pani sobie wszystko 100 razy przeliczy, bo się nie opłaca. Zgadzam się, że nalezy wprowadzić zakaz zatrudniania w drugiej szkole nauczyciela pełnoetatowca. Ma cały etat w szkole macierzystej - wystarczy. Przeważnie to świeta krowa, dla któej trzeba specjalnie układać podział godzin. Nauczycieli niepełnoetatowych zostawić na nawet 2-3 szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: *.tktelekom.pl 24.10.12, 21:37 Czytając posty nauczycieli, którzy piszą dobrze 8 godzin od 7-15 widać, że są kompletnie oderwani od rzeczywistości. 8 godzin nigdzie w przemyśle i usługach nie oznacza godzin od 7-15. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vangok Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: 89.174.214.* 24.10.12, 22:12 Jestem za : "Jestem za tym, 8 godzin w szkole , mniej urlopu, tak jak w zakładach pracy. Ale wszystko tak jak w zakładach. Pracuję od 7 do 15 potem już nie, zebrania w tym czasie, konferencje i inne rady, za wycieczki mam nadgodziny, urlop biorę w dowolnym terminie, jak w zakładach pracy. Jeśli wszystko to wszystko a nie tylko to co jest im wygodne. Ja jestem za." ... marzę o urlopie w maju, czerwcu, wrześniu- po lub przed sezonem, kiedy można pojechać nawet na bardzo daleką wycieczkę za niewielkie pieniądze ! LUDZIE CHCĘ PRACOWAĆ OD 7.00 do 15.00. W szkole biureczko, laptopek, internet, biblioteczka, czasopisma potrzebne do pracy, kuchenka ( aby można było udać się na przerwę śniadaniową), jeśli któregoś dnia będę miał zły nastój, to wezmę urlop na rządanie, jeśli któregoś dziecka rodzice nie zabiorą ze świetlicy do 15.00, to chętnie zostanę na nadgodziny. :) Nauczyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkol IP: *.connected.pl 24.10.12, 22:16 "nauczyciel"'u "urlop na rządanie" to przez emocje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vangok Re: Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkol IP: 89.174.214.* 24.10.12, 22:30 ...rządanie :) oczywiście w od 7.00 do 15.00 będzie czas na dokształcenie, douczenie, nadrobienie zaległości , a wszystko za pieniądze samorządowe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkol IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.12, 22:37 Chyba urlop na rzyganie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkol IP: *.spcg.eu 06.11.12, 11:43 A w innych zawodach dokształcanie i nadrabianie zaległości odbywa się w godzinach pracy? Widać, że nigdy nie pracowała Pani/Pan w prywatnym przedsiębiorstwie:/ To na co utyskują nauczyciele, w innych zawodach jest NORMĄ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geo Re: Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkol IP: *.I-LO.tarnow.pl 29.01.13, 11:34 Niewolnictwo też przez tysiące lat było normą. To, że się z tym godzisz, nie znaczy, że inni też muszą być niewolnikami pana pracodawcy, bo mają np. godność ludzką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hejnał Kilka uwag z sensem... IP: *.play-internet.pl 24.10.12, 22:59 Moja żona jest nauczycielem wspomagającym i znam te dyskusje z drugiej strony. Pewnie, niech pracują 8 godzin dziennie, nie sądzę, żeby mieli z tym problem. Ale niech Pan Majchrowski zapewni jej: - stanowisko pracy, - komputer, - drukarkę, (uwaga ważne :)) z tonerem, - papier, - niech spotkania z rodzicami (wywiadówki) odbywają się w godzinach jej pracy, a nie o godzinie 19-21 - niech zabierze jej dni wolne w wakacje a da jej prawo do urlopu w wymiarze 26 dni roboczych, prawo do urlopu na życzenie, oraz dni wolne przysługujące zgodnie z KP na dziecko zdrowe i chore, - niech zapewni jej nieodpłatne dokształcanie, kursy, etc.... no i ja jestem za takimi zmianami. No ale te super propozycje pseudo urzędników, są tylko jednostronne. Gdyby bowiem doszło do proponowanych zmian, to pewnie będzie siedziała w szkole chyba na parapecie, bo jak w szkole pracuje około 90 osób na etacie, to pewnie musieliby zamienić salę gimnastyczną na pokój nauczycielski :). Jak chcieliby Ci super urzędnicy rozwiązać to technicznie. To jest tylko chyba kwestia odwrócenia uwagi od tematów naprawdę ważnych. Ciągłe zadłużanie miasta, nietrafione inwestycje typu tramwaj do uczelni kojarzonej z Panem prezydentem, stadion wybudowany za kwoty o wiele większe niż zakładano, hala widowiskowa, która jak znam życie też jest niedoszacowana i znowu trzeba będzie dopożyczyć kilkadziesiąt milionów na jej dokończenie, a później zabezpieczyć środki na jej utrzymanie. No i znowu pewnie nasi urzędnicy powołają nową miejską spółkę typu ZIKIT po to, by partyjni koledzy mogli objąc w niej stanowiska... ehhhh szkoda się denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aff Re: Kilka uwag z sensem... IP: *.ghnet.pl 25.10.12, 00:38 ta nietrafiona inwestycja tramwajowa pod wiadomą uczelnię zapewnia nam mieszkańcom: bezpieczeństwo ( nie muszę po zmroku dreptać pod wiaduktem), trasę krótszą na najbliższy tramwaj o 20 !!! minut ( co pozwala na np. dłuższy sen. lepszą organizację życia prywatnego itd), dojazd do miasta w ciągu 10-15 minut ( dotychczas 30 minut marszu plus 10-15 przejazdu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Kilka uwag z sensem... IP: *.spcg.eu 06.11.12, 11:19 Spotkania z rodzicami w godzinach pracy.....ekhm - a co ma zrobić rodzic, który nie pracuje jako nauczyciel i do 18 jest w pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.12, 23:35 Szanowna Pani Redaktor, jest godzina 22, gdybym nie wzięła przed chwilą do ręki dzisiejszej "Gazety Wyborczej" pewno zakończyłabym mój "8-godzinny" dzień pracy. Budzik zadzwonił jak zwykle o 5.30, musiałam zdążyć na 7.15 na pierwszy dyżur przed lekcjami, a potem 7 godzin "przy tablicy" - Co to znaczy? To znaczy, że mówi się prawie bez przerwy pół dnia, na lekcjach, na przerwach, do klasy, do ucznia - ten ma zły dzień i jest obrażony na cały świat, tamten dostał małpiego humoru i rozwala całą lekcje, innych trzeba upominać, bo klną bez opamiętania , a z tamtym chciałabym porozmawiać dłużej, bo ma ciekawy pomysł. I tak cały czas na najwyższych obrotach. Wychodzę ze szkoły, w domu dorzucam do stosu prac do poprawy kolejne, (na poprawę mam czas tylko w weekendy). Obiad dla własnych dzieci przywiozłam ze szkolnego bufetu. Jutro mam konsultacje z rodzicami, muszę się do tego przygotować, podobnie jak do lekcji, jeszcze tylko kilka formularzy do wypełnienia, do których materiał zbierałam przez ostatni tydzień. Jutro będę w szkole od godz 7.30 do 18, Ośmiogodzinny dzień pracy - śmiechu warte! Podobnie śmiesznie i naiwnie brzmią Pani słowa o bliskości nauczyciela względem ucznia. Myśli Pani, ze sama obecność nauczyciela w szkole, zbuduje tą relacje? Wystarczy, żeby siedział w pokoju nauczycielskim, czy klasie i "irytująca dyskusja, ile naprawdę pracuje została raz na zawsze ucięta". Już tylko to zdanie pokazuje "znajomość" zagadnienia i Pani podejście do problemu. MK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Pyskówka czy polemika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 03:20 Zamiast rzeczowej dyskusji mamy pyskówkę. Prawdą jest, że osiagnięcia ZNP w postaci zdobytych przywilejów, nijak nie przystają do realiów dzisiejszych czasów. 8 godzinny dzień pracy nauczyciela w szkole to też abstrakcja. Temat wielokrotnie omawiany i ciągle polaryzuje stanowiska. Mamy dane OECD- fakty. Polski nauczyciel pracuje przy tablicy krótko w porównaniu do średniej. Średnia ilość tygodni pracy w roku szkolnym to 35 . 35x18 godzin to już 630, a nie poniżej 600.Skąd się to bierze różnica? Tkwi w ustawowych płatnych rocznych urlopach zdrowotnych. Przywilej to trzy lata urlopu zdrowotnego w przeciągu całej kariery zawodowej! NIKT na forum nawet nie poruszył tego tematu. Gdyby urlopów nie było, dodając tygodniowego wymiaru czasu pracy 2 godziny (ponoć są, tylko nie wiem czy tablicowe) mielibyśmy 700 godzin. Jeszcze 3 godziny i przeskakujemy średnią OECD. Więc 22-25 godziny tablicowe należałoby uważać za właściwą relację. Zarówno wytykanie nauczycielom wolnego (wakacje, ferie bożo-narodzeniowe, zimowe, wielkanocne i dodatkowe dni wolne) jak i deklaracje nauczycieli, że z ochotą z nich zrezygnują to przysłowiowe bicie piany. To przywilej tego zawodu. Pozostaje problem urlopów zdrowotnych. Niestety ale prawda jest taka, że jest to jedyna grupa zawodowa o tak "kosmicznym" przywileju. Trudno się dziwić, że samorządy które otrzymują subwencję na ucznia, na barkach których spoczywa kształcenie uczniów, razi ten przywilej, odgórnie narzucony ustawą a w żaden sposób nie rekompensowany. Jak to wyglądałoby w WIELKICH liczbach? Należałoby sobie wyobrazić krakowski 3-letni budżet na pensje nauczycielskie - to ok 3 mld zł, fakt rozłożonych na około 30 lat, ale dodatkowo obciążających gminę. Będzie jeszcze ogólnopolska wojna o urlopy i czas tablicowy nauczycieli. Narazie to tylko pyskówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MJ12 Re: Pyskówka czy polemika? IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.12, 07:23 Jedyna grupa? To chyba nie słyszałeś/aś nigdy o urlopach zdrowotnych prokuratorów, którzy mogą dożywotnio brać sobie sześć miesięcy urlopu zdrowotnego na sześć miesięcy. Oczywiście urlop pełnopłatny z kieszeni podatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Pyskówka czy polemika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 13:05 Prokuratorowi urlopu zdrowotnego (nie przekraczającego 6 miesięcy) udziela prokurator generalny. To tak jakby urlopu nauczycielowi udzielał minister oświaty. Przede wszystkim nie jest on obligatoryjny! Nauczyciel może pójść na urlop na podstawie (tylko!) wniosku lekarskiego, bez niczyjej zgody! Stąd na przykład taki urlop jako osłona przed zwolnieniem. Innym tematem są finanse. Prokuratury, sądy są pod zupełnie inną jurysdykcją, a gmina nie dopłaca do nich nawet złotówki, jednym słowem nie są dla niej ciężarem. Porównanie nie trafione. Udawadnianie, że prokurator może właściwie przez całe życie zawodowe być na urlopie zdrowotnym, jest niedorzeczne. Mało, może nie dostać takiego urlopu (6 miesięcy) nawet gdyby o niego wnioskował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Pyskówka czy polemika? IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.12, 18:59 A co powiesz o piłkarzach? Pracują 1,5 godziny w w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Pyskówka czy polemika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 00:20 Zostań piłkarzem, Mędrku! Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 codziennie po osiem godzin w szkole - to bez 26.10.12, 21:15 sensu . W szkole tylko lekcje i to, co musi być zrobione w szkole a reszta w domu . I w domu sobie organizuję pracę według moich potrzeb . Po co to zmieniać ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: *.205.110.107.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.10.12, 22:08 zgadzam się, czas pracy nauczycieli powinnien wynosić 8 godzin w SZKOLE, np. od 7.30 do 15.30, a za konferencje i zebrania z rodzicami powinny być dawane wolne godziny, które nauczyciel może wylorzystać po lekcjach w dowolnym dniu. Taki układ ukazałby, ilu brakuje pedagogów, bo ci co pracują w kilku szkołach, by już niestety nie dali rady. I nie powinni nauczyciele zasłaniać się zarobkami, ponnoć niskimi, bo w porównaniu z większością osób pracujących po ok 8 latach plasują się w górnej półce dochodów, bo wielu nawet z kilkoma kierunkami studiów zarabia niewlie więcej ponad minimalną krajową, anauczyciel z dodatkami, nie mówię o 13 pensji, zarabiają naprawdę nieźle. A jak nie lubią uczyc cudzych dzieci, to cóż powinni pomyśleć o zmianie zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkol 03.01.13, 09:28 Osoba o nicku " nauczyciel " napisał : "zgadzam się, czas pracy nauczycieli powinnien wynosić 8 godzin w SZKOLE, np. od 7.30 do 15.30, a za konferencje i zebrania z rodzicami powinny być dawane wolne godziny, które nauczyciel może wylorzystać po lekcjach w dowolnym dniu. Taki układ ukazałby, ilu brakuje pedagogów, bo ci co pracują w kilku szkołach, by już niestety nie dali rady." Nie bierzesz pod uwagę takiego faktu , że spora grupa nauczycieli nie pracuje w jednej szkole na pełny etat . Często zdarza się, że nauczyciel łapie w kilku szkołach po kilka godzin , żeby uzbierać na etat , ba !!! może żeby mieć co najmniej pół etatu i zachować możliwość awansu zawodowego . Nadgodziny to już odległa przeszłość i margines . Są samorządy , które zabroniły nadgodzin. Wójt w jakiejś gminie nie chce mieć bezrobotnych nauczycieli a z drugiej strony nauczyciela , które pracuje na pół etatu . Tak jest i w miastach . A co rozumiesz przez : " ... bo wielu nawet z kilkoma kierunkami studiów " Bo nauczyciele lubią - bezprawnie - nazywać swoje kilka specjalności nauczycielskich - kilkoma fakultetami . Nie , tak nie należy tego rozumieć . Kilka kierunków studiów należy rozumieć jako studia na całkiem innej , różnej specjalności , ba !! uczelni np jak ja : politechnika - chemia i akademia ekonomiczna . Ale fakt , można mieć te kierunki studiów - w moim przypadku dwa kierunki studiów , plus studia podyplomowe na wydziale prawa - prawo w handlu zagranicznym , znać dobrze język angielski - toefl 86 pkt - i mieć problemy z pracą i to bez wysokich wymagań pieniężnych . Ot by tylko jakoś dotrwać do emerytury w zatrudnieniu a nie na bezrobociu . A w szkole już jest bardzo trudno znaleźć pracę . Na lepiej się nie zanosi . Odpowiedz Link Zgłoś
korektor11 Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? 28.10.12, 21:10 „I co państwo na to?” Uważam, że nawet prowokacyjne pytanie (na zasadzie kija w mrowisko) jest w tym przypadku grubą nieprzyzwoitością. Za moich czasów, w latach 50. i 60. nauczyciel pracował mniej więcej 60 godzin tygodniowo (żadnych wolnych sobót oczywiście nie było). Sądzę, że nauczyciel w liceum trochę więcej niż nauczyciel w podstawówce. Najkrócej „przy tablicy” pracowały nauczycielki klas I – IV (klasy miały po 35 – 40 uczniów i uczennic), za to zajmowały się dziećmi w świetlicy i na zajęciach pozaszkolnych: chór, rytmika, kółka, harcerze. Dziś zapewne wygląda to podobnie, tylko nauczyciele, uczniowie i przedmioty nieco inne. Zamiast kałamarzy i piór ze stalówkami – komputery, zamiast piórnika – smartfon. Ta bzdurna dyskusja staje się zwyczajnie upierdliwa, a nauczycieli – sądzę – wyprowadza z równowagi. Jeśli zaś z powodu niżu klasy będą liczyć tuzin uczniów, to wreszcie będzie to właściwa liczba uczniów na jednego nauczyciela. Zrobiono już urzędasów z lekarzy – zamiast leczyć, wypełniają papierki w strachu, że – być może – robią to źle. Prędzej czy później skończy się to dziką awanturą o ogólnokrajowym zasięgu, w której przegrani będą pacjenci. Każdy nauczyciel jest także pedagogiem, ma uczyć i wychowywać. Jeśli odbierze się mu resztki godności i autorytetu, w zawodzie tym pozostaną niedojdy i masochiści. W szkołach publicznych pozostaną uczniowie biedni i niezamożni, bo rodzice zamożni zorganizują szkoły prywatne, na odpowiednim poziomie. Najśmieszniejszy w tym jest rezultat sondy: większość uważa, że nauczyciel ma siedzieć w szkole „tak, jak wszyscy” urzędnicy. Socjalistyczna sprawiedliwość górą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć Nauczyciel codziennie po osiem godzin w szkole? IP: *.dynamic.chello.pl 29.10.12, 16:42 Moze Pani Redaktor sprawdzi, jak jest w Krakowie w tym samym temacie, zamiast czepiać się nauczycieli wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12760720,Tesciowie_pracownika_ZTM_jezdza_za_darmo__Miasto_traci.html Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Znalezione w sieci 03.02.13, 07:59 praca.interia.pl/zarobki/news-ile-zarabiali-polacy-w-2012-roku,nId,773726 A tutaj fragment : "Tradycyjnie już, najlepiej wynagradzaną branżą w 2012 roku było IT oraz telekomunikacja. Na dalszych miejscach uplasowały się bankowość i ubezpieczenia. Najniżej opłacani są pracownicy z sektora publicznego, oświaty oraz kultury i sztuki. - Przeciętne miesięczne wynagrodzenia tylko w tych trzech gałęziach gospodarki nieznacznie przekraczają połowę płac w sektorze IT. Należy podkreślić, że w niemal każdej branży odnotowano wzrost wynagrodzeń - mówi Łukasz Pokrywka z Sedlak & Sedlak." Odpowiedz Link Zgłoś