IP: *.local.pl / *.crowley.pl 08.07.04, 23:34
czy ktoś wie jak wygląda wf na uj i gdzie sie odbywa??? mam nadzieje ze nie
bede musiala jezdziac przez pol Krakowa dla 1,5h
Obserwuj wątek
    • qx Re: wf na uj 09.07.04, 10:48
      Zasadniczo wf odbywa się na Piastowskiej, w Studium wychowania fizycznego.
      Jest jednak pewna grupa szczęśliwców, chyba z 30 osób, którym na spotkaniu
      organizacyjnym udaje się zapisać na zajęcia na basenie. Niestety nie wiem, na
      którym.
      Ogólnie rzecz jest do przeżycia ;)
      • Gość: Weredyk Re: wf na uj IP: 194.204.149.* 09.07.04, 11:42
        Uch chyba bede musial lewe zaswiadczenie zalatwic. Nie mam czasu na pierdoly:)
        • Gość: gabik Re: wf na uj IP: 81.186.225.* 09.07.04, 15:57
          niestety nie mozna na Uj zalatwic lewego zaswiadczenia, jezeli maja cie
          zwolinic z wf to stajesz przed komisja lekarska u nich. Wtedy Ci daja
          zwolnienie, tak slyszalam od znajomej. Pozdrawuam.
          • klymenystra Re: wf na uj 09.07.04, 17:35
            a ja rozmawialam z moja lekarka, powiedziala, ze komisja nie zawsze sie zbiera-
            potiwerdzila to moja kumpela, ktora jest na polonistyce. co prawda- mi nie
            chodzi o lewe zwolnienie a tylko o przyjecie na tzw rehabilitacje z powodow
            zdrowotnych. gimnastyka i takie tam zamiast uganiania sie za pilka :)
            • Gość: Marry Re: wf na uj IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 18:43
              Na w-f jeżdzi sie na Pistowską 26 - czy to blisko czy daleko zalezy gdzie
              mieszkasz . Z komisja lekarska jest cięzko i nie chcą zwalniać z w-f , wiem ze
              jak masz dośc poważną wade wzroku to wtedy nie ma problemu .
              Ja oczywiście chciałabym być cwana i zaoszczędzić czas i wybrałam sie na
              rehabilitacje ;-(( Prawda jest taka ze chodziłam do klasy sportowej a mgr
              Pytlak tak dawała w kość że nieraz chodziłam przez 2 dni jak połamana bo nam
              zafundowała extra ćwiczenia. A jak robiłeś coś źle to przyszła i cie "ustawiła"
              w odpowiedniej pozycji ;-)) Tyle było dobre że zajecia trwały 45 minut ale
              zawsze sie odbywały ;-((
              • Gość: fanka Marii P. Re: wf na uj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 20:31
                Ręce precz od Magister Pytlak!:))) Rok spędzony w rytmie Abby oraz bliżej
                niezidentyfikowanego disco,mięśnie bolące od... śmiechu, a na koniec figura jak
                marzenie. Ech!!! Koleżanki z prawa planowały "recydywę" w następnym roku, nie
                tylko z powodu 2 punktów za zaliczenie przedmiotu :). Tyle, że to było cztery
                lata temu - może coś się teraz zmieniło? Nie wiem. Ja rehabilitację polecam.
                Warto się szybko decydować (tzn. na początku października), bo spora
                konkurencja. A jeśli nie - zostaje jazda konna :).
                • Gość: Marry Re: wf na uj IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 21:48
                  Figurę - to trzeba przyznać ;-) to się wyrobiło przez te ćwiczenia. Ja
                  rehabilitację przeżyłam ale raczej na recydywę nie mam ochoty ;-) Prawda jest
                  ze jest sporo chetnych na te zajęcia i nie łatwo sie na nie dostać. Trzeba
                  pilnowac obecności , ale przecież mozna odrobić ;-)
                  • klymenystra Re: wf na uj 09.07.04, 22:12
                    a jak to sie zalatwia? przychodzi sie ze swistkiem od lekarza czy jak? ja
                    naprawde nie moge biegac ani inne takie.. a jazda konna to moje marzenie..
                    • Gość: fanka Marii P. Re: wf na uj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 22:36
                      Po pierwszych (organizacyjnych) zajęciach WF, na które przychodzisz normalnie,
                      zgłaszasz się bezpośrednio do Marii Pytlak, zostajesz zapisana w jej kajeciku i
                      dostajesz limit czasu na doniesienie świstka od lekarza UJ (już nie pamiętam -
                      albo z Bydgoskiej, albo z Armii Krajowej). Do tegoż osobnika możesz zgłosić się
                      z kartką od własnego lekarza, a wtedy on po prostu przepisuje Twoje dane na
                      specjalny formularzyk, który potem przynosisz na WF; możesz też zasypać go bez
                      uprzedzenia gradem swych bolączek (któż z nas nie ma krzywego kręgosłupa, wady
                      wzroku, wątłych płucek etc. - niepotrzebne skreślić) - on przyjrzy Ci się
                      wówczas krytycznie i uczyni jak wyżej. No a potem... szaleństwa w stylu
                      domorosłego fittness :)
                      Co do jazdy konnej - wiem tylko tyle, że da się (znajomi jeździli), że stadnina
                      jest w okolicach Ronda Polsadu, ale nie mam pojęcia, czy są wymagane jakieś
                      konkretne umiejętności etc. Pewnie tak :|
                      No cóż - życzę powodzenia, trzymam za Ciebie kciuki :)))
                      • klymenystra Re: wf na uj 09.07.04, 22:42
                        oo to ja nie dziekuje a po swistka do doktorki pojde jeszcze we wrzesniu :))))
                        cos tam konno umim- slabo bo slabo ale sie trzymam i umiem konia obrobic no:)
                        to dam znac jak poszlo :P
                        dzieki za informacje :)
      • garg_ul Basen - 09.07.04, 17:45
        to chyba głównie na Wiśle. Być może też gdzieś indziej, chociaż nie sądzę.
        Rehabilitacja po komisji lekarskiej. Na Piastowskiej za miasteczkiem AGHu jest
        Studium WFUJ, chyba nawet nową halę budują - jak tamtędy wczoraj jechałem to
        wyglądało jak wykopaliska w Dolinie Królów. CMUJ ma swoje studium i swoje
        zajęcia, ale tu już szczegółów nie znam.

        _________________________________
        Bądź altruistą - szanuj egoizm innych!

        Wirusy - bo gdzieś się muszę
        reklamować ;o
        • klymenystra Re: Basen - 09.07.04, 17:48
          ale jak to z ta komisja wyglada? bo naprawde kumpela mowila, ze przez nic
          takiego nie przechodzila, wystarczylo zaswiadczenie od rodzinnego... co oni mi
          beda jelita ogladac ? ://
          • garg_ul Re: Basen - 09.07.04, 17:52
            Hm..tego to ja dokłądnie nie wiem, tak nam tylko mówili na początku ;))

            Ja swoje odbębniłem przykładnie, wykorzystując wszystkie należne możliwości
            nieprzyjścia i już :) Możliwe, że jak masz papiery jakieś wiążące, że tak
            powiem, to nie potrzeba żadnej komisji.

            A jesli nie wytrzymasz w niewiedzy do października, to możesz iśc teraz ;)
            Sekretariat studium czynny od 9 do 13 :)))

            _________________________________
            Bądź altruistą - szanuj egoizm innych!

            Wirusy - bo gdzieś się muszę
            reklamować ;o
            • Gość: Weredyk Re: Basen - IP: 194.204.149.* 10.07.04, 20:12
              Uff no to sie komlikuje, jesli piszecie, ze sa takie uciazliwosci z zalatwieniem zwolnienia. Jesli mialbym stawac przed konsylium lekarzy to juz by byla kaplica. Chyba prostszym zabiegiem bedzie pogadac z wfista. Musze kombinowac pod gorke, niestety - tak to jest, jesli chce sie studiowac na dziennych, na dodatek mieszkac w innym miescie, juz nie wspominajac o pracy w calkowicie innym miescie:(, ech...
              • garg_ul Re: Basen - 10.07.04, 21:37
                Z tego co ktoś tam pisał powyżej, to chyba jednak nie jest takie
                arcyskomplikowane. Ale żeś sobie życia sam utrudnił. Zawsze ci jednak zostają
                sekcje - jak się uda dostać, to zajęcia mają i po 9 wieczór nawet ;)))


                _________________________________
                Bądź altruistą - szanuj egoizm innych!

                Wirusy - bo gdzieś się muszę
                reklamować ;o
        • Gość: Agata Re: Basen - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 20:36
          To rehabilitacja jest tylko po komisji???? Nie wystarczy być szybkim i się
          zapisać na nią????? Plizzz, napiszcie!
    • Gość: Weredyk Re: wf na uj IP: 194.204.149.* 10.07.04, 23:11
      No wiesz akuratnie to sa jedne z nielicznych zajec, ktore sa obowiazkowe na moich studiach. Musze je odrobic i niestety koliduje mi to az za bardzo z moimi planami.

      Po 9:)), ja nie jestem kamikadze:), zeby przyjezdzac w zaleznosci gdzie bede 80 hm czy 200 km byleby tylko sie zameldowac na zajecia z tak trywialnego przedmiotu.
      • Gość: kama Re: fuj Panie "trywialny przedmiot" IP: *.west.tarnow.pl 15.08.04, 14:13
        trywialnego przedmiotu? ciekawe co bedziesz mowil jak bedziesz mial 80
        lat...jesli dozyjesz przy takim podejsciu do aktywnosci fizycznej
        • Gość: VereDico Re: fuj Panie "trywialny przedmiot" IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 15.08.04, 20:06
          Kolezanko srednia zycia w Polsce wynosi 67 lat, daj boze 80:)

          Na dodatek jako przykladny obywatel RP bede sie staral jak najwczeniej zejsc z tego ziemskiego padolu, zeby ZUS nie starcil na mnie za wiele:)

          Tak dla mnie to jest trywialny przedmiot, nie mam naprawde czasu na pierdoly, o ile mnie pamiec nie myli nie jestem na AWF, ba na diametralnie odmiennych studiach, gdzie glowna dewiza jest "plus ratio quam vis"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka