Dodaj do ulubionych

"Dama" nas opuści?

09.07.04, 00:14
Myślę, że to duża nadinterpretacja. Gdyby nie te prywatne osoby to nie byłoby co oglądać w Krakowie. Mecenat państwa jest dobry, ale prywatny jeszcze lepszy.

Obserwuj wątek
    • Gość: Prawda Ludzie te zbiory są związane z Krakowem!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 00:46
      Proszę zabezpieczyć prawnie tę sytuację bo inaczej zostaniemy bez niczego!!!
      • Gość: polonus Re: Ludzie te zbiory są związane z Krakowem!!!!! IP: *.proxy.aol.com 09.07.04, 01:00
        Nie pomoze juz nic i nic sie juz nie zmieni. Te ladne obrazki z muzeum to "male
        piwo" w porownaniu do tego co Was czeka i co sami zrobiliscie z Polska.
        • Gość: dhf jestem z wawy ale calym sercem pragne aby zbiory.. IP: *.inapg.inra.fr 09.07.04, 12:26
          pozostaly w calosci w krakowie
          • Gość: LZ Gdziekolwiek w Europie IP: *.autocom.pl 09.07.04, 12:33
            znajdą się te zbiory, będą przecież "u nas", ponieważ jesteśmy Europejczykami.
            Po ich przeniesieniu - w Paryżu, Londynie, Berlinie, przecież także będą "u
            nas". Jesteście strasznymi zaściankowymi ksenofobami.
            • Gość: krakowianka Re: Gdziekolwiek w Europie IP: 81.21.194.* 09.07.04, 12:41
              Nie obrażaj nas anty-ksenofobie! To nie ksenofobia tylko przywiązanie do
              pewnych tradycji. Sama często bywam w Muzeum Czartoryskich i wiem jak bardzo
              brakowało mi Damy gdy wojażowała po Europie. Tak samo przerzedzono oddział
              Sukiennice.
              Jest jeszcze i drugi aspekt: dobro samego miasta i ludzi w nim żyjących. Jeżeli
              Rozdamy wszystkie zabytki to mniej chętnie będziemy odwiedzani
              przez "europejczyków"
              • Gość: LZ Ksenofobia jest karalna. IP: *.autocom.pl 09.07.04, 12:47
                W Unii Europejskiej jest to przestępstwo. Radzę uważać ze sformułowaniami
                typu "anty-ksenofob" w znaczeniu pejoratywnym. To obraża i uwłacza prawdziwym
                Europejczykom. Nie po to powiedzieliśmy TAK, aby teraz pazernie, prymitywnie
                zagarniać pod siebie dobra kultury. Stanowią one wspólną, europejską własność.
                • Gość: behemot Re: Ksenofobia jest karalna. IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 13:11
                  to ja poprosze o przeniesienie do Krakowa tak z 30 obrazow z Luwru - spytaj Francuzow czy dadza choc rame z jednego. Szkoda ze w UE glupota tez nie jest karalna. Kwalifikujesz sie znakomicie.
                  • Gość: LZ ŻĄDAM aby moi interlokutorzy IP: *.autocom.pl 09.07.04, 13:19
                    Wykazali (najlepiej w punktach) GŁUPOTY zawarte w moich wypowiedziach.
                    • Gość: behemot Re: ŻĄDAM aby moi interlokutorzy IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 13:40
                      Slonko, cala twoja wypowiedz jest glupota. Nie wiem czy nie rozumiesz idei UE czy tylko udajesz??Bo do dnia dzisiejszego myslalem ze TAK naiwnym nie mozna byc.
                • Gość: xyz Re: Ksenofobia jest karalna. IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 18:14
                  dupczysz flaki, chłopcze, są pewne dobra narodowe, tradycje, zabytki, które są
                  wizytówkami państw, miast, regionów i nie mozna ich przenosić, ani sprzedawać,
                  nie wiem czy zauważyłeś, ośle, ale w Unii mówi się wieloma językami, mam
                  nadzieję, że "łapniesz o co mi biega".
            • Gość: zuzia Re: Gdziekolwiek w Europie IP: *.chello.pl 09.07.04, 17:48
              Gość portalu: LZ napisał(a):

              > znajdą się te zbiory, będą przecież "u nas", ponieważ jesteśmy Europejczykami.
              > Po ich przeniesieniu - w Paryżu, Londynie, Berlinie, przecież także będą "u
              > nas". Jesteście strasznymi zaściankowymi ksenofobami.

              Ależ skąd, nie jesteśmy. Dlatego, jako Ziemianie, akceptujemy przeniesienie
              tych zbiorów na Kamczatkę. Tam także bedą "u nas".
      • zielonki Re: Ludzie te zbiory są i nikt ich nie kradnie 09.07.04, 01:07
        Poczytajciewiecej:

        Muzeum Książąt Czartoryskich (najstarsze na polskich ziemiach i pierwsze w Europie muzeum historyczne) założyła w Puławach 200 lat temu księżna Izabela z Flemingów Czartoryska.
        Po powstaniu listopadowym wywiozła eksponaty do Sieniawy, a stamtąd trafiły do Paryża. W 1876 r. jej wnuk Władysław Czartoryski, w ofiarowanym przez miasto Arsenale i dokupionym przez siebie pałacu i tzw. klasztorku, otworzył prywatne Muzeum Książąt Czartoryskich, by "służyło narodowi". Przetrwało obie wojny i nie ruszyły go nawet władze PRL. Muzeum Czartoryskich zostało wzięte "w zarząd i użytkowanie państwa" i włączone w 1950 r. jako oddział "Zbiory Czartoryskich" do Muzeum Narodowego w Krakowie. W obawie przed roszczeniami spadkobierców mieszkających za granicą przedmiotów z kolekcji Czartoryskich nie pokazywano na Zachodzie. W roku 1991 Adamowi Karolowi Czartoryskiemu, jako jedynemu spadkobiercy, państwo zwróciło zbiory. Rok później utworzył on prywatną fundację, której przekazał na własność zbiory i budynki muzealne. Państwo polskie reprezentowane przez Muzeum Narodowe wzięło na siebie obowiązek utrzymania Muzeum i Biblioteki Czartoryskich (do II wojny utrzymywanych z dochodów ordynacji sieniawskiej). Wtedy zarząd fundacji liczył 12 osób, z czego pięć stanowili członkowie rodziny, a resztę - muzealnicy i specjaliści. Nadzór nad fundacją objął minister kultury, a prezesem zarządu - jak głosił statut Fundacji Czartoryskich - miał być "każdoczesny dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie".

        Zanim zaczniecie coś głupiego pleść.
        • zielonki Re: Kompromis 09.07.04, 01:14
          Gdy 13 lat temu Marek Rostworowski - ówczesny minister kultury, a wcześniej przez pół wieku pracownik Muzeum Czartoryskich - doprowadził do powstania Fundacji Książąt Czartoryskich, to nie tylko uregulował statut prawny zbiorów, o co zabiegały pokolenia tego rodu. Stworzył też sytuację, w której harmonijnie współdziałały ze sobą państwo - wcześniejszy uzurpator - i prywatna fundacja. Ostatnio ten sprawnie działający mechanizm zaczął się psuć. Byłoby bardzo źle, gdyby obie strony nie wypracowały na nowo zasad współpracy. Myślę sobie, że na skutek tych nieporozumień "Dama" mogłaby przenieść się na przykład do Zielonek.
        • Gość: krakus_12 Re: Ludzie te zbiory są i nikt ich nie kradnie IP: *.wawel.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 10:54
          Zanim zaczniesz innych pouczać o pleceniu - odpowiedz, kto (krasnoludki ?)
          sprzedaje fragmenty zbiorów w Altius'ie w Warszawie czy Christie's w Genewie ?
          Przecież nie Muzeum. A to i owo sprzedane Fundacji Ciechanowieckich !!
          Rozparcelowane kawałki najstarszego polskiego muzeum zalęgły się w Zamku
          Krolewskim w Warszawie i Bóg wie, gdzie jeszcze...
        • saysse Re: Ludzie te zbiory są i nikt ich nie kradnie 10.07.04, 14:01
          Tak , tak , .... każdy zną taką piekna notkę historyczna , tylko trochę rozmija
          się ona z rzeczywistością, bo dyrektor MNK już nie zasiada w Fundacji, ot co.
      • Gość: MJM Z Puławami przede wszystkim IP: *.usr.onet.pl / *.usr.onet.pl 09.07.04, 11:53
        Bo stamtąd książęta Czartoryscy przywieźli je do Krakowa. To miło z ich strony.
    • Gość: Adam Zamoyski Re: "Dama" nas opuści? IP: *.pool.dircon.co.uk 09.07.04, 10:45
      Nie chce polemizowac z Gazeta na temat artykulu pod tytulem 'Dama nas Opusci?',
      ktory bezpodstawnie bije na alarm. Musze tylko sprostowac pare rzeczy:
      Primo: Moja wypowiedz, ze Muzeum Czartoryskich jest prywatne, to nie opinia,
      tylko stwierdenie faktu prawnego.
      Secundo: Po zmianie Statutu, Fundator wyznacza tylko czterech czlonkow rodziny,
      tak jak przedtem, a nie 'wszystkich'.
      Tertio: Nigdy nie bylo mowy, ani w Zarzadzie, ani miedzy poszczegolnymi
      czlonkami Zarzadu, o przeniesieniu siedziby Fundacji, juz nie mowiac o zbiorach
      (wrecz odwrotnie, chcemy sprowadzic do Krakowa rozproszone elementy zbiorow).
      Jest to zlosliwa plotka, ktora uczciwy dziennikarz nigdy by nie podal dalej bez
      sprawdzenia.
      Adam Zamoyski, Prezes Fundacji Ksiazat Czartoryskich przy Muzeum Narodowym w
      Krakowie.
      • Gość: krakus_112 Re: "Dama" nas opuści? IP: *.wawel.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 11:08
        Panie Prezesie,
        Zamiast "sprowadzić do Krakowa rozproszone elementy zbiorów" - nie trzeba nimi
        handlować w rozmaitych domach aukcyjnych. Czy odkupi Pan coś od Fundacji
        Ciechanowieckich ? (za czyje pieniążki i może taniej, niż sprzedano kilka lat
        temu ?). A co np. z zegarem Zygmunta Augusta, który - jak swego czasu pisano w
        prasie - wykupiło Państwo Polskie za pieniązki z naszych podatków, bo
        zaistniała silna potrzeba jego sprzedaży w ramach "porządkowania sytuacji
        prawnej" zbiorów Czartoryskich. A po co te wszystkie eskapady, np
        wystawa "Krajobrazu" Rembrandta i innych części zbiorów Czartoryskich w
        Jerozolimie ? Naprawdę nie dla kasy ? A "Dama" w Malmoe czy Japonii to nie
        tylko i wyłącznie dla kasy na działanie Szanownej Fundacji (w budynku, gdzie
        widziałem strażników opłacanych przez Muzeum Narodowe).
      • Gość: PP Re: "Dama" nas opuści? IP: *.crowley.pl 09.07.04, 23:18
        Dziękuję Panu za taką odpowiedź, naprawdę odetchnąłem z ulga.
      • Gość: Gabiene Re: "Dama" nas opuści? IP: *.idea.pl 10.07.04, 11:57
        "Moja wypowiedz, ze Muzeum Czartoryskich jest prywatne, to nie opinia,
        tylko stwierdenie faktu prawnego."

        no tak...,
        muzeum obsługiwane przez pracowników na etatach państwowych: muzealników, konserwatorów, strażników, stanowiące oddział Muzeum Narodowego w Krakowie jest ...prywatne? chyba coś się tu grubo nie zgadza. Jeśli taki jest jego stan prawny to rzeczywiście można się zwracać do pracowników z pominięciem dyrekcji MNK, jak p. Zamoyski, czy p. Wajda, lecz, czy to jest relacja zdrowa? czy to jest relacja między pracodawcą a pracobiorcą? W pierwszym wypadku wydaje się mieć ona charakter roszczeniowy, a w drugim - uzurpatorski.
      • saysse Re: "Dama" nas opuści? 10.07.04, 13:58
        A co z depozytami, które wyjeżdzają co jakiś czas na zamek do Muzeum
        Narodowego w Warszawie? Trochę sreber nigdy nie zaszkodzi kolekcji Pana
        Ciechanowieckiego, prawda?
      • zielonki Re: "Dama" nas nie opuści ! 11.07.04, 16:47
        Dziękujemy za dobrą wiadomość i czekamy niecierpliwie na tertio. Ostry ton tej
        dyskusji dowodzi jak silnie krakowianie przywiązali się do "Damy" i traktują ją
        jak swoją własność. Wbrew pozorom taki stosunek do zabytków sztuki tchnie
        optymizmem.
    • Gość: Adam Zamoyski Re: "Dama" nas opuści? IP: *.pool.dircon.co.uk 09.07.04, 11:03
      Jeszcze jedno: Wypowiedz Profesora Waltosia, ze 'usuniecie dyrektora Muzeum
      Narodowego ze stanowiska prezesa Fundacji prowadzi tez do utraty kontroli przez
      panstwo nad funduszami wydatkowanymi na utrzymanie zbiorow', jest po prostu
      nieprawda. Fundacja nie dysponuje jednym groszem funduszy panstwowych. ktore
      zawsze byly i sa nadal zarzadzane przez dyrektora Muzeum Narodowego. Kto jak
      kto, ale tak wybitny prawnik jak Prof Waltos powinien zerknac na dokumenty i na
      statut przed wypowiedzeniem sie.
    • Gość: PiMo super przekłamany artykuł IP: *.lexmedia.com.pl / 195.116.80.* 09.07.04, 11:49
      bez sensu i z - "podpubliczkową" tezą o przenosinach;
      co ma wspólnego jakaś nowa organizacja z obrazem, którego klasy są na świecie
      tysiące, oraz z miejscem zbiorów, a w szczególności akurat z Warszawą?
    • Gość: Adam Zamoyski Re: "Dama" nas opuści? IP: *.pool.dircon.co.uk 09.07.04, 11:58
      Fundacja nigdy niczego nie sprzedala ze zbiorow Muzeum, ani w domach
      aukcyjnych, ani innym fundacjom.
      • Gość: krakus_112 Re: "Dama" nas opuści? IP: *.wawel.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 12:03
        Baju, baju.
        W Altius'ie sprzedawał Książę Pan, lub ktoś, kto się za niego podaje.. (a
        Fundacja temu przyklasnęła), a Pan Ciechanowiecki przez przypadek nie jest
        członkiem Fundacji ??
      • saysse Re: "Dama" nas opuści? 10.07.04, 14:07
        FUNDACJA NIE !!! - ale jakoś dziwnie znikają co poniektóre obiekty.
    • Gość: Gargamel Przecierz nie mozna im tego zabronic. IP: *.gtech.com / 156.24.1.* 09.07.04, 13:46
      Prawda jest taka, że nie można im tego zabronić w końcu jak mówią te eksponaty sa ich własnościa, więc można powiedzieć, że i tak mieliśmy szczęście, że tak długo mogliśmy się nimi cieszyć jako dobrem publicznym. Uważam, że chyba zbyt się przywiązaliśmy do cudzej jednak własności i nie powinnismy teraz rościć sobie do nich praw.
      • Gość: antyspiskowiec "na przykład do Warszawy" IP: 212.160.138.* 09.07.04, 14:20
        Znaczące jest, że bez zadnych faktycznych i logicznych przesłanek w samym i tak
        ma maksa naciąganym tekście, wyprowadza się przypuszczenie, ze "Dama", jeżeli
        ma w ogóle zostać przeniesiona (co juz jest nieuzasadnionym domniemaniem),
        trafi akurat do Warszawy!!!???
        Tekst mógłby kandydowac do nagrody złotego padalca za głupotę miesiaca, którą
        niniejszym proponuję ustanowić jako wyróżninie dla najbardziej bezsensownych
        tematów na forach internetowych.

        A skończy się to pewnie tak, że za jakiś miesiąc ktoś z Krakowa mi powie, że "w
        zasadzie nie miałby nic do Warszawiaków, gdyby nie byli zarozumiali i nie
        kradli nam najcennieszych rzeczy np. "Damy" Leonarda.O)))
        Po raz pierwszy znajduję w prasie tak namacalny dowód czegoś co określa się
        niekiedy "prowincjonalną kołtunerią", mówię oczywiście tylko o tych, którzy
        wyciągają w przygotowywanych artykułach prasowych wnioski takie jak zacytowany
        przeze mnie w temacie tego postu. Całe szczęście, że chyba niewielu dało się
        nabrac na tę Warszawę, jak wnioskuje po komentarzach, chociaż inne pewnie
        byłyby, gdyby ten wątek dali na onecie..O))

        Przykre jest, że lokalny dodatek GW (i pośrednio cała "Gazeta", która
        zamieściła ten artykuł w internetowym poratlu jako pierwszą informację z
        pozycji "Kultura") zniża się w tym przypadku do niesławnego poziomu
        sensacyjnych okładek tzw. pism kolorowych za złotówkę z groszami.
        • Gość: behemot Re: "na przykład do Warszawy" IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 15:14
          moze to dlatego ze juz kilka razy takie przypadki byly. Fakt, w poprzednim systemie ale jednak.
          Co nie zmienia faktu ze tekst troche histeryczny
          • Gość: Leonardo da Wincej Dama z gronostajem w Krakowie zostaje(m)! IP: 152.75.124.* 09.07.04, 15:51
            • Gość: Leon Nardo Dama z Lasiczka to dla Krakowa wsicko IP: 152.75.124.* 09.07.04, 15:54
              • Gość: Leon Dawinski Re: Dama z Lechtaczka krakowska jedynaczka IP: 152.75.124.* 09.07.04, 15:55
          • Gość: 2yoo4yoo.co.uk Moralnosc pani Dulskiej IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.07.04, 15:53
            Dama jest,szanowni i sympatyczni sasiedzi pani Dulskiej,prywatna wlasnoscia i
            tylko wola ownera decyduje,gdzie jest stacjonowana.Powolywanie sie na jakies
            prawa nabyte,tradycje,przywiazanie lokalno-patriotyczne to sa wolania na
            puszczy.Jako Polak jestem szczesliwy,ze Dama jest w moim kraju.Rzecza wtorna
            jest,czy w Krakowie,czy w Zielonce pod Warszawa.Ona,Gronostaj i ksiaze Zamojski
            to Polska wlasnie.Polska,co nie znaczy koniecznie krakow,choc kocham to
            miasto,jakby bylo moim matecznikiem.
      • Gość: paneuropean Re: Przecierz nie mozna im tego zabronic. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.07.04, 04:09
        Gość portalu: Gargamel napisał(a):

        > Prawda jest taka, że nie można im tego zabronić w końcu jak mówią te
        eksponaty
        > sa ich własnościa, więc można powiedzieć, że i tak mieliśmy szczęście, że tak
        d
        > ługo mogliśmy się nimi cieszyć jako dobrem publicznym. Uważam, że chyba zbyt
        si
        > ę przywiązaliśmy do cudzej jednak własności i nie powinnismy teraz rościć
        sobie
        > do nich praw.

        Prawda jest taka, ze zbiory te zostaly przekazane na konkretny cel przez
        Wladyslawa Czartoryskiego. Dal je on narodowi aby mu "sluzyly". To, ze teraz
        czlonkowie tej fundacji probuja nas przekonac, ze to jest kolekcja prywatna
        swiadczy o ich braku zrozumienia intencji fundatora. Bawia sie oni slowami
        chcac niewatpliwie zachowac jakas doze kontroli nad zbiorami. Rodzi sie tylko
        pytanie, czy w panstwie polskim jest miejsce na wspolprace agencji badz co badz
        rzadowych z fundacjami ktore sa oparte na zasadzie dziedziczenia. W koncu
        czlonkowie tej organizacji to ludzie ponoc spokrewnieni z Wladyslawem
        Czartoryskim. Jednym slowem, zamiast fachowcow mamy do czynienia z grupa
        kuzynow, wujkow, siostrzencow itp. ktorzy roszcza sobie prawo do wplywu na
        istotny element zycia kulturalnego tego miasta i kraju.
    • Gość: kaqqquuus Re: "Dama" nas opuści? IP: 5.3.1R* / 195.6.68.* 09.07.04, 16:15
      Zabierzcie stąd wszystko do warszawy i nie wracajcie. zostawcie mnie w tym
      zdychającym mieście. ... będzie fajnie .
      • Gość: 2yoo4yoo.co.uk Krakow bez Pani sobie poradzi,Pani bez Krakowa nie IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.07.04, 17:56
        I znowu piekna Nieznajoma nie wziela Pani dzisiejszej porcji lekow.Glowa do
        gory.Wziac leki i w miasto,czego Pani zazdroszczenapasc wzrok i dusze skarbami
        i zabytkami .Widze,ze Pani jest trwale uzalezniona od namietnosci do swojego
        Krakowa...
        • Gość: cvcv Re: Krakow bez Pani sobie poradzi,Pani bez Krakow IP: *.compower.pl 09.07.04, 18:18
          cvcvcv
        • Gość: gfhkjkghk Re: Krakow bez Pani sobie poradzi,Pani bez Krakow IP: *.compower.pl 09.07.04, 18:19
          fgfgj fhfghs lgjhlkfgre
        • Gość: rozsądny Re: Krakow bez Pani sobie poradzi,Pani bez Krakow IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 16:21
          A czy sznowni dyskutanci nie myslą, że jednak byloby lepiej, gdyby wszystkie
          najbardziej wartościowe skarby Polski znalazły się w jednym, godnym tego
          miejscu. Obecnie Dama jest w Krakowie, skarb Sredzki w Środzie a drzwi w
          Gnieźnie. Francuzi mają Luwr, Anglicy - National Galery a u nas dzieła sztuki są
          rozproszone po prowincjonalnych muzeach, bez należytej opieki merytorycznej, w
          wiejskich kościółkach, bez żadnego zabezpieczenia. Uważam,że należy z tym skończyć.
          • Gość: ciekawski Re: Krakow bez Pani sobie poradzi,Pani bez Krakow IP: *.186.49.86.adsl-spb.net.rol.ru 11.07.04, 21:12
            A gdzie to byloby dobre miejsce na ten zbior narodowy?
    • Gość: Jan Never! ...chyba żeby :-((( IP: *.dclient.hispeed.ch 09.07.04, 18:38
    • Gość: oracz Re: "Dama" nas opuści? IP: *.kliny.net.pl 09.07.04, 22:26
      Pamietajcie że ostatni gasi światło.
    • Gość: oracz Re: "Dama" nas opuści? IP: *.kliny.net.pl 09.07.04, 22:50
      Jednak nie można jednym gorzkim komentarzem zakończyć tę sprawę. Miałkość tej
      formy komunikowania się ludzi jest widoczna jak na dłoni. Kilka głosów mądrych,
      więcej głupich i dowidzenia pani Gienia. Nawet jeżeli wśród tych głosów
      znajduje się wypowiedź przezesa fundacji to przecież to wszystko nie tak.
      Sprawa jest naprawdę poważna i wymaga zajęcia stanowiska przez czynniki
      oficjalne, dyskusji na innym forum, wypowiedzi poważnych czynników
      opiniotwórczych, a przede wszystkim wymaga interwencji instytucji do tego
      powołanych. W amoku rozkradania Polski, przepraszam w gorączce intesyfikowania
      procesów prywatyzacyjnych, przechodzi gładko nie jedno świństwo. Nie widzę
      wielkiej różnicy między tropieniem przez księcia pana które eksponaty nie
      zostały wpisane do inwentarza muzealnego i można je wyłuskać z magazynów i
      sprzedać w domach aukcyjnych, a postępowaniem Szmula Rosenkrantza, który
      przedstawia oświadczenie swojej ciotki Dwojry Tannenbaum stwierdzające że
      kamienica przy Sławkowskiej została przez tę cioteczkę darowana (nota bene w
      wieku lat 145) kochanemu siostrzeńcowi. Zresztą ostatnia wolta z fundacją to
      ostateczny skok na kasę i tu książę pan okazał się większym cwaniakiem od
      Szmula Rosenkrantza.
      Państwo wycofało się z opieki nad dziedzictwem narodowym, oddało je w ogromnej
      większości w pacht mało kompetetntnym cztynnikom, pardon samorządom, nie dająć
      jednocześnie pieniędzy na te zadania. Nie dopuszczono wzorem państw zachodnich
      korporacji muzealników, czy wogóle ludzi profesjonalnie związanych z ochroną
      dóbr kultury do zarządzania zbiorami publicznymi. U nas zawsze najbardziej
      kompetentni są ci najmniej kompetetntni. Tak było za komuny, tak jest i
      dzisiaj. Tylko że za komuny był to świat na niby, a dzisiaj jest jak
      najbardziej prawdziwy.
      O tempora, o mores !!!!
      • Gość: Gabiene zainteresujcie się również Mangghą IP: *.idea.pl 10.07.04, 01:30
        tak się składa, że w omawianym przypadku pan prezes upomina się o obraz z ramą, bo dziedziczy, natomiast w przypadku Mangghi, czyli Centrum Kultury i Sztuki Japońskiej - jeszcze przy Muzeum Narodowym w Krakowie - inny pan prezes dał ramę i upomina
        się o obraz ...Takie czasy. Powstaje nowa instytucja, która ma podlegać kolejnej fundacji prywatnej, ale bez rodowodu, której założyciele podkreślają, że skoro dali kasę na budynek, to mogą przejąć pracowników muzeum i "zaopiekować się" zbiorami.
        Spoko, teraz mamy wolny rynek i nieskrępowane grupy nacisku. Po co komu poszanowanie tradycji, po co pomysły z nienaruszalnością i integralnością zbiorów tworzących dobro narodowe, komu potrzebny pietyzm wobec skarbów przeszłości ...i woli ofiarodawców. Dawniej hasło "Przeszłość-Przyszłości", było rozumiane w innym wymiarze i przyciągnęło do tej idei wielu ofiarodawców... "Przeszłość" służy "Teraźniejszości"...
        Panie ministrze kultury, halo, halo, jest gdzieś tam pan? Panu też na pewno chodzi tylko i wyłącznie o dobro Dziedzictwa Narodowego i jego zachowanie dla przyszłych pokoleń?
    • Gość: jump Re: "Dama" nas opuści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 13:18
      Redakcja przyznaje,że Prezes Fundacju Adam Czartoryski napisał w tej sprawie
      list,ale go GW "niestety nie może wydrukować listu w całości" ,bo jej się list
      nie podoba. Czytelnikowi nie wolno samemu o tym sądzić.Czyżbyśmy zatem mieli
      do czynienia z kolejną i dość częstą dezinformacją panny Bik?
    • Gość: Bonzo Re: "Dama" nas opuści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 15:27
      Warszawka łapy precz od "Damy z..." Wy macie swój Pałac Kultury i wam styka.
    • Gość: paneuropean Re: "Dama" nas opuści? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.07.04, 03:50
      zielonki napisał:

      > Myślę, że to duża nadinterpretacja. Gdyby nie te prywatne osoby to nie byłoby
      c
      > o oglądać w Krakowie. Mecenat państwa jest dobry, ale prywatny jeszcze lepszy.

      Tak, tylko fakt jest taki, ze prywatna osoba ktora ufundowala to muzeum juz
      dawno nie zyje. Obecni potomkowie Czartoryskiego nie mieli z powstaniem tej
      fundacji nic wspolnego.
    • Gość: Gabiene Re: "Dama" nas opuści? IP: *.idea.pl 12.07.04, 10:11
      "Mecenat państwa jest dobry,
      ale prywatny jeszcze lepszy."

      wczoraj, tj. 11.07 podano w wiadomościach raport nt. stanu nieruchomości zabytkowych w rękach prywatnych. 1/3 wymaga kapitalnego remontu, właściciele często nic nie robią, bo interesuje ich zakupiona ziemia, a nie - stojące na niej nieruchomości - a nadzór konserwatorski nie ma nic do tego, bo jest to własność prywatna.
      • Gość: paneuropean Re: "Dama" nas opuści? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.07.04, 10:49
        Wlasnosc prywatna jest dobra w okreslonych dziedzinach. Natomiast rola panstwa
        powinna byc decydujaca w takich aspektach zycia jak edukacja, opieka zdrowotna
        czy wlasnie kultura.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka