Dodaj do ulubionych

Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu...

IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 12:46
Jezuuu, ale ogólniki.

"Kiedy stworzymy jeszcze lepszą komunikację miejską"... jeszcze lepszą?!!!

Banały, zapychadło. Byle tylko ludzie mieli wrażenie, że ktoś tam się czymś niby przejmuje, niby zna się, niby coś tam planuje, myśli itd. itp. Ale gdy przychodzi do decyzji to: chiba troszku ino z deka brakuje NAM odwagi.

Tu ma Pani rację. Nam brakuje odwagi, by Państwa pogonić.

Obserwuj wątek
    • Gość: Duisy Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 13:05
      Fajnie że ta Pani ma wizję i wie co chce osiągnąć! Tak trzymać Pani Prezydent!
    • Gość: miszcz przyklad Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 13:22
      Genialne - wlasnie jak bedzie 1,5 mln mieszkancow to zaczniemy kopac i ryc. Wtedy przy budowie zablokujemy te 1,5 mln w korkach!!! Genialny pomysl urbanistyczny. A moze Pani pomysli jak juz teraz usprawnic komunikacje w miescie? Czy sposobem sa marginalne inwestycje w infrastrukture rowerowa? A moze podwyzki cen biletow w komunikacji? ah - nie - juz wiem - to budowane donikad ulice (Lema)! Powinna sie Pani wstydzic takiego zarzadzania miastem!
      • Gość: stopdemagogii Re: przyklad Warszawy IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 17:30
        Kraków przez najbliższe 50l, nie osiągnie nawet 1mln mieszkańców... zwyczajnie nie ma tu co przyciągnąć tak wielu tłumów.
        • pit5791 Re: przyklad Warszawy 15.12.12, 19:10
          W Krakowie już teraz mieszka ponad milion mieszkańców, a w dni robocze to mityczne 1,5mln ludzi w mieście w trakcie roku akademickiego jest spokojnie osiągnięte:
          750 tys. zameldowanych + 150 tys. niezameldowanych + 200 tys. studentów + 300-400 tys. przyjeżdżających do pracy w dni robocze.
          Nikt nie wierzy, że np., dzielnica VIII rozbudowana w ostatnich latach prawie dwukrotnie, oficjalnie praktycznie nie zmieniła ilości mieszkańców i dalej oficjalnie jest to około 55 tys mieszkańców.
          Znam kilka osób które codziennie do pracy dojeżdżają do pracy np. z Tarnowa pociągiem.
          Teraz jak otworzona zostanie autostrada z Tarnowa do Krakowa będzie się jechało 40 minut, szybciej niż pomiędzy niektórymi dzielnicami Krakowa.
          Same BPO dają rocznie dodatkowych 4 tys. miejsc pracy.

          Wiec w ciagu 50 lat sam biznes, BPO i tzw usług profesjonalne jeśli utrzymać 4tys. rocznie + dzieci da w skali 50 lat = 300 tys. ludzi!! a drugie tyle mogą dać usługi wspomagające.

          Dodatkowa Kraków jest jedynym miastem, w obszarze województw Śląskim, Świętokrzyskim, Podkarpackim i Małopolskim (razem jakies 11 mln ludzi), który ma predyspozycje do bycia metropolią. Jesli Kraków uzyska przewagę dzięki infrastrukturze (metro, lotnisko, drogi łączące go z głównymi miastami tego regionu), to nic nie powstrzyma procesu urbanizującego dla tego obszaru czyniącego z Krakowa w skali 20-30 lat metropolii o 1,5-2mln mieszkańców, poza samymi krakusami.
          • Gość: stopdemagogii Re: przyklad Warszawy IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 19:18
            Powstrzyma je przede wszystkim centralne rządzenie naszym krajem. Podczas gdy Niemcy nie koncentrują przemysłu, usług, finansów, rządu w jednym mieście, tylko w kilku : Berlin, Frankfurt (finansowe serce niemiec), Essen, Hamburg. W Polsce jest Warszawa i długo, długo, długo nic.

            Mrzonki i wielkiej Krakowskiej metropolii pozostaną mrzonkami do momentu kiedy jako naród nie zmienimy stylu myślenia i rządzenia.
            Choć przyznam - Kraków usługowo-finansowe serce Europy Środkowej, przeciwwaga dla Pragi i Wiednia? Czemu nie? Własna giełda i walka o usługi finansowe...
            Ups zapomniałem... urzędnicy krakowscy mają problem z wytyczeniem dzielnicy stricte biurowej, a co dopiero z myśleniem na 20-50-100 lat...
            • pit5791 Re: przyklad Warszawy 15.12.12, 19:36
              I tu sie mylisz, bo w Niemczech zmienia się myślenie i wielkie miasta takie jak:
              Berlin, Hamburg, Monachium, coraz bardziej koncentrują Niemiecki biznes i kapitał.
              Najlepszym przykładem jest gigantyczne lotnisko pod Berlinem czy próby ściągania urzędów centralnych do Berlin, ponieważ rozproszenie administracji po całym kraju generuje gigantyczne koszty, tak jak wędrówki euro-biurokratów pomiędzy Brukselą i Strasburgiem.

              Moim zdaniem, gdyby ktoś w Krakowie miał jaja, to już powinni pod drzwiami klęczeć w Azotach Tarnów i w ministerstwie gospodarki, aby biznesową centralę koncernu przenieść do Krakowa, podobnie np. z Synthosem, Maspexem, Wiśniowskim, Koralem, Fakro czy innymi większymi firmami we wspomnianym regionie.
              Np. dlaczego nie przejąc biur/biznesowych stanowisk koncerny lotniczego UTC (WSK Rzeszów), czy innych firm.
              Może zamiast budować centrum kongresowe, Kraków powinien dofinansować infrastrutkurę sieci informatycznych w Krakowie, tak, aby każda firma w Krakowie miała możliwość podłączenia się do sieci swiatłowodem o przepustowości 1 Gbit/s.
              Dzielnica biznesowa nie jest do tego potrzebna, prywatny kapitał sobie poradzi, ale może coś tym koncernom zaproponowac, aby tutaj przeniosły swoje działy usług profesjonalnych.
              np. szybką ścieżkę administracyjna w urzędach itp.
              Wprowadzić specjalne działy doradztwa biznesowego dla małych i średnich firm, np. jak rozliczenie podatkow/obsluga ksiegowa, pod warunkiem, że placisz podatki w Krakowie.

              I wiele wiele innych, które w ciagu 10 lat mogłyby uczynic z Krakowa centrum biznesu dla tego regionu.
              • Gość: stopdemagogii Re: przyklad Warszawy IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 19:55
                Dzielnica biznesowa jest także potrzebna - koncentracja przestrzeni biurowej ułatwia dojazd do pracy - także publicznym transportem - zmniejsza ilość samochodów na ulicach. Obecnie to nierealne.
                Rondo Polsad, Armii Krajowej, Zabłocie, Zabierzów, AL. Pokoju, Wielicka, wszędzie rozesrane biurowce.

                Tu nie chodzi o 500m, drapaczy chmur, tu chodzi o sensowne zarządzanie przestrzenią miejską.

                Co do Niemiec - chodziło mi o to, że "role" są podzielone pomiędzy duże ośrodki "wzrostu", w Polsce wszelkie role wysysa Warszawa.
              • Gość: Fajas Re: przyklad Warszawy IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 07:36
                Chyba nie wiesz kto i jak pracuje w urzędach :(
          • Gość: gośćgość Tylko po cholerę Kraków ma być metropolią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 21:02
            Nie będzie choćby ze względu na warunki geograficzne. Metropolie to rozmyślne ludobójstwo. Rozsądek wskazuje, że przyszłość ludzkości leży w decentralizacji i tworzeniu wielu ośrodków wielkości aktualnego Krakowa max, a to ze względu na uciążliwość i dla środowiska, i dla zdrowia psychicznego człowieka, i ze względu na zbyt duże koszty organizacji takiego molocha (choćby ceny nieruchomości). Zwłaszcza, że rozwój systemów łączności audio/video kompletnie niweluje przymus koncentracji.
            Tyle, że w wielu miejscach urbaniści, którzy o tym doskonale wiedzą, nadal często siedzą w kieszeniach inwestorów i kasa ważniejsza, niż jakość życia mieszkańców.
            • Gość: Fajas Re: Tylko po cholerę Kraków ma być metropolią? IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 07:43
              Uważam, że jakość życia powietrze, jjakość usług, komunikacja w Londynie który jet metropolią ale składającą sie z w dzielnic z bardzonróżnorodną specyfiką jest nieporównywalnie wyższa niż w Krakowie. W Krakowie panuje jeden wielki bałagan i brak wizji przykłady można mnożyć dziesiątkami!
      • Gość: Fajas Re: przyklad Warszawy IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 07:31
        Dodam jeszcze od siebie - budujcie wiecej schodów ruchomych pod gołym niebem takich jak na rondzie Mogilskim. Mieszkańcy chcą widzieć jak za ich własne pieniądze wbudowuje sie złom w beton. I zatrudniajcie więcej firm ochroniarskich do pilnowania tych schodów za kolejne miliony. Z dniem 1 stycznia wyprowadzam sie podatkowo z tego miasta koniec marnotrawienia moich ciężko zarobionych pieniędzy!!!
    • Gość: goguś Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.12, 13:37
      Jeśli metro będzie potrzebne w 2030 roku, to już teraz trzeba ten system planować, a gdzieś w okolicach 2020 roku zacząć budowę.
    • Gość: Wiceprezydent? szeroki usmiech, z wygodnego fotela w zacisznym IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 13:45
      gabinecie, do ktorego weszla po czerwonym dywaniku, po opuszczeniu wygodnego autka postawionego przy wejsciu do urzedu na specjalnie wydzielonym parkingu...
      to sie nazywa Zycie!

      przeciez wszystko jest w najlepszym porzadku !

      tylko dla kogo?
      • Gość: słoik Re: szeroki usmiech, z wygodnego fotela w zaciszn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 13:59
        od 12 lat mieszkam w tym wspanialym miescie, i jestem jednym z ok pol miliona osob ktore w jakis sposob zwiazani sa z krakowem a pochodza z malych miast i miasteczek, okolicznych wsi, pracuja tutaj, mieszkaja, studiuja czy tez inwestuja a nie sa zameldowani w krakowie
        powiem tak: jezeli my przyjezdni nie zorganizujemy sie na najblizsze wybory samorzadowe i nie przejmiemy wladzy w samorzadzie krakowskim,nie odsuniemy od wladzy rodowitych krakowian, to dalej bedziemy mieli krakow taki jaki jest: ze smogiem, korkami, brudem na ulicach, chamstwem, przestepczoscia, korupcja i ukladami itd
        dopuki nie zagoni sie calej tej spolecznosci rodowitych krakowian, pokroju Pana Majchrowskiego, Pani Koterby i innych do uczciwej pracy, a co najwazniejsze nie wyedukuje sie tych osob, doputy bedziemy mieli takie dziadostwo w Krakowie jak jest teraz!!
        Prawda jest taka ze to przyjezdni napedzaja gospodarke tego miasta zostawiajac tu grube pieniadze, a takze swoja przedsiebiorczoscia i ciezka praca sprawiaja ze to miasto jeszcze jakkolwiek funkcjonuje!
        Krakowianie pora przewietrzyc wasze dwory!!
        • Gość: Komar Re: szeroki usmiech, z wygodnego fotela w zaciszn IP: *.ghnet.pl 15.12.12, 14:06
          Celna obserwacja, ale niestety nie uda się.
          Rodowici krakowianie na wybory pojda i znowu zaglosuje zgodnie z haslem, ze tym miastem musi rządzić profesor.
          Poza tym oni zmian nie potrzebuja, zawsze jakies tam mieszkanko po babci, rodzicach, jakas dzialeczka i zyje sie im naprawde wygodnie, a to ze Krakow staje sie "pipidowa" z najgorszym powietrzem w kraju malo ich interesuje.
        • Gość: ewa Re: szeroki usmiech, z wygodnego fotela w zaciszn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 14:21
          Jeżeli ten Kraków jest tak paskudny możecie wybrać inne miejsce do zamieszkania. dlaczego opuściliście swoje miasto/miasteczko/wieś i osiedliliście się w KRK skoro jest tak fatalnie? Chcecie zmieniać? Wróćcie do siebie i zmieniajcie tam, sprawcie żeby Rzeszów, Tarnów, Przemyśl, Limanowa czy inny Gdów były piękniejszą, lepiej zorganizowane, lepiej zarządzane itp. od Krakowa - ktoś Wam broni? Powiem więcej - będzie łatwiej niż w Krakowie, bo nie będziecie się musieli z nami, Krakusami, użerać. I jeszcze jedno - zrobienie tutaj zakupów czy zapłacenie czynszu za wynajęte mieszkanie nie daje Wam prawa do decydowania. Zameldujcie się, zacznijcie płacić tu podatki i weźcie odpowiedzialny udział w życiu politycznym i gospodarczym miast. Wtedy porozmawiamy o zmianach, które proponujecie.
          Poza tym w Krakowie nie rządzi profesor. W Krakowie rządzi rada miasta i prezydent. Nie ma jednej osoby, która decyduje o wszystkim, nauczcie się wreszcie.
          • Gość: mike Re: szeroki usmiech, z wygodnego fotela w zaciszn IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 15:05
            Dokładnie. Genialnie rozwinięte przez Kracika Niepołomice czekają. Tam wam żadne profesory nie będą przeszkadzać wprzekształceniu pipidówy w Nowy Jork, hehe
          • Gość: josef Re: szeroki usmiech, z wygodnego fotela w zaciszn IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.12, 01:58
            Jak ja kocham ten patriarchalny ton tych jedynych prawdziwych krakowian, którzy zwykle po bliższym poznaniu okazują się być dzieckiem lub wnuczkiem kogoś, kto sprowadził się był tutaj po wojnie, jednej lub drugiej.

            Ciekaw też jestem, czy jesteś jedną z tych krakowianek, której rodzina mieszkała w Krakowie przed zmianą granic w 1910 r., czyli przed nastaniem Wielkiego Krakowa. Jeśli nie, to jesteś tu tak samo napływowa jak ci, którym proponujesz powrót do miejsc zamieszkania, bo Twoja rodzina pochodzi prawdopodobnie z jednej z wiosek, folwarku, latyfundium czy innej półwsi, otaczającej Kraków i przyłączonej w latach 1910-1915. Ewentualnie z Podgórza, ale to akurat nie dawałoby Ci w najmniejszym stopniu prawa do tytułowania siebie Prawdziwą Krakowianką, gdyż Podgórze było w owym czasie miastem osobnym, broniącym się rękoma i nogami przed przyłączeniem do Krakowa.

            Zagrajmy więc w otwarte karty - jeśli członkowie Twojej rodziny (oczywiście zarówno po kądzieli, jak i po mieczu, mezalianse wszak wykluczają od razu z grona prawdziwych krakowian) są lub byli prawowitymi obywatelami Krakowa co najmniej od XIX w. i nie sprowadzili się tu do pracy z jednej z okolicznych kozich wólek, to chapeau bas! Masz wtedy pełne prawo ustawiać wszystkich po kątach i trąbić na lewo i prawo o swojej błękitnej krwi.

            Jeśli nie, to jest na taką sytuację bardzo znane polskie przysłowie:
            "Przyganiał kocioł garnkowi".

            A tym, to mnie już rozśmieszyłaś do łez:

            > I jeszcze jedno - zrobienie tutaj zakupów czy zapłacenie
            > czynszu za wynajęte mieszkanie nie daje Wam prawa do decydowania. Zameldujcie
            > się, zacznijcie płacić tu podatki i weźcie odpowiedzialny udział w życiu polity
            > cznym i gospodarczym miast. Wtedy porozmawiamy o zmianach, które proponujecie.

            Mieszkam w Krakowie od wielu lat, płacę tu podatki i biorę udział w wyborach. I nie uważam, żebym mógł w tym mieście decydować o czymkolwiek. Kraków nie ma szczęścia ani do rządzących, wpędzających go coraz bardziej w kłopoty finansowe, ani do radnych podejmujących decyzje o wydaniu prawie miliarda na dwa stadiony prywatnych klubów (tak, tak, oczywiście ten wspaniały prezydent tego miasta kładł się Rejtanem, żeby tylko te stadiony nie powstały, tylko dziwnie jakoś zlecenie na stadion Wisły trafiło potem do znajomej pracowni bez doświadczenia w projektowaniu tego rodzaju obiektów; dzięki temu podatnicy w Krakowie dopłacili do tej inwestycji wiele milionów złotych).
            Odpowiedzialny udział w życiu politycznym i gospodarczym? Co to konkretnie ma znaczyć w tym mieście, poza tym, że brzmi okrągło i górnolotnie?

            Jeszcze taki drobiazg na koniec:

            > Powiem więcej - będzie łatwiej niż w Krakowie, bo nie będziecie się musieli z na
            > mi, Krakusami, użerać.

            Zgodnie z legendą, Krakus był założycielem Krakowa. Mówiąc o osobach, które urodziły się w Krakowie (zgodnie ze znaną wszystkim prawdziwym krakowianom publikacją Czumy i Mazana), używamy słowa "krakus". Pisanego z małej litery.

            Padam do nóżek.
        • Gość: agent Re: szeroki usmiech, z wygodnego fotela w zaciszn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 16:22
          Bredzisz misiu. Zerknij w życiorysy a zobaczysz jakimi to krakusami z dziada pradziada są i Koterba i Majchrowski
        • piq i Majchroski i Kotarba są napływowi, dziecko... 15.12.12, 17:22
          ...drogie a brzydkie.
        • Gość: zniesmaczona Re: szeroki usmiech, z wygodnego fotela w zaciszn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 16:48
          oj! sloik co ty napisałaś? Ze miastem rządzą rodowici krakusi? Od 1945 rządzą ludzie ze wsi i małomiasteczkowych środowisk. Zobacz gdzie urodziły się obecne wladze, radni:))), zacznij od profesorka!
    • Gość: gosc Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... IP: *.ip.netia.com.pl 15.12.12, 13:56
      "niektórzy już nie umieją mieszkać inaczej jak w hałasie i kurzu" - co za okropni mieszkańcy, miasto chce dla nich cicho i zielono, a oni chcą w hałasie i kurzu. Namawiają do miasto do sprzedaży terenów zielonych i lubią palić w piecach, choć ich stać na inne ogrzewanie...
    • Gość: Kapral Musztardka Taki kierunek postępowania jest słuszny IP: *.home.aster.pl 15.12.12, 14:18
      Harmonijny rozwój miasta cieszy jego mieszkańców.
    • Gość: MAX Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... IP: *.home.aster.pl 15.12.12, 14:39
      Banały, frazesy i nieumiejetny PR, tyle.
      Wszyscy widzimy rzeczywistość.
      • Gość: echo Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.12, 16:14
        A rzeczywistość już nawet nie skrzeczy , tylko kracze
    • gaissa Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... 15.12.12, 14:51
      Skoro Mogilska w obowiązującym studium ma status ulicy zachęcającej do ruchu pieszego, do dlaczego planuje się obstawienie jej (przynajmniej częściowo) ekranami akustycznymi i poszerzanie, co wiąże się ze zlikwidowaniem części punktów usługowych i sklepów? I proszę mi nie mówić, że był czas na wyrażanie takich wątpliwości na spotkaniach z radnymi, bo zawiadomienie o spotkaniu w sprawie Mogilskiej zawisło na mojej klatce schodowej w dniu owego spotkania, przez co nie miałam szansy w nim uczestniczyć.
    • Gość: wix Wiceprezydent i prywatne szkoły to ta sama osoba? IP: *.compower.pl 15.12.12, 15:26
      Jeśli tak to jej wywód to zwykłe słodkie pierdzenie urzędasa. Czy to przypadkiem nie ta pani stwierdziła że w Krakowie za dużo jest szkół publicznych? Taki przypadek niby;-)
      • Gość: ewa Re: Wiceprezydent i prywatne szkoły to ta sama os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 15:29
        Szkołami zajmuje się Pani Okońska-Walkowicz... mam nadzieje, że już niedługo, bo to wyjątkowo kiepski przypadek.
    • Gość: wnuk Wiceprezydent - proszę dopuszczać opinie ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 15:37
      Metro trzeba planować już teraz, a nie za 10 lat. Teraz , to trzeba już NIE powiększać sieci tramwajowej.
      • Gość: stopdemagogii Re: Wiceprezydent - proszę dopuszczać opinie eksp IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 17:35
        Metro nie ma ekonomicznego sensu w mieście, bo nie ma żadnej relacji, która generowałaby przepływ osób powyżej 20 tys, na godzine. Zadnej.
        • pit5791 Re: Wiceprezydent - proszę dopuszczać opinie eksp 15.12.12, 19:24
          Odpowiedz mi specjalisto, dlaczego akurat 20 tys, ma być wyznacznikiem oplacalności takiej inwestycji:

          20 tys pasażerów x 10 godzin dziennie x 4 PLN za przejazd x 2 przejazdy dziennie x 365 dni w roku = 584 mln PLN !!!!!! rocznego dochodu z jednej linii tylko z biletów!

          20 lat finansowania = 11,5 mld PLN dochodu z samych biletów, a reklamy, wynajem punktów usługowych!!!!!

          A według ostatnich danych podobno koszt 1km pod ziemia to 600 mln PLN a na ziemi 200mln, koszt najdroższej projektowanej linii to 8 mld PLN, przy dofinansowaniu jak Warszawa na poziomie 70%, Kraków musi wyłożyć 2,4 mld. Nie wiem ile moze kosztować roczne utrzymanie jednej linii, niech bedzie 50 mln.
          To taka linia opłaca sie przy dochodach 200 mln PLN rocznie, a więc przy ruchu około 6 tys. osób/godzinę!!

          Bez metra ludzie nie zostawią samochodów pod garażem.

          Największy problem z budową metra w Krakowie jest taki, że szwagry urzędników nie załapią się na ten projekt, bo są za ciency w przysłowiowych "uszach". Lepiej robić kładki za 30 mln, drogi do nikąd, centrum kongresowe dla kolegów.
          • Gość: stopdemagogii Re: Wiceprezydent - proszę dopuszczać opinie eksp IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 19:31
            Poczytaj trochę o urbanistyce i doświadczeniach z metrem państw zachodnich oraz miast (Nowy York, LA itd).
            Odległość od przystanków także musi wynosić minimum 1 km. Oznacza to np. przystanki
            AGH - BAGATELA - DWORZEC.
            W zwiazku z tym, ze zyjemy w Krakowie i kazdy chce miec linie zewszad-dowszad zaraz bylby glosy ze metro ma za rzadko przystanki. Dam sobie reke uciac.
            • pit5791 Re: Wiceprezydent - proszę dopuszczać opinie eksp 15.12.12, 19:45
              Nie dyskutujmy o Krakowskim piekiełku, gdzie każdy chciałby mieć przystanek pod drzwiami, ale jednocześnie, aby ten autobus/tramwaj tak nie hałasował :).

              Sam przyznasz, ze przykład NY czy LA, to pojechałeś :)

              Ja podam Ci inny przykład.
              Dlaczego nowa II linia metra w Warszawie jest o blisko 50% droższa niż podobnej długości nowo budowana linia metra w Honolulu na Hawajach?
              Moze tam są niższe koszty pracy, lepsze warunki geologiczne, lub lepsza dostępność materiałów budowlanych ;)

              Odpowiesz najlepiej sobie sam.

              Jak chcesz podpowiedź, to poczytaj o Kolejach Śląskich. Ostatnio było o tym głośno :)
              • Gość: stopdemagogii Re: Wiceprezydent - proszę dopuszczać opinie eksp IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 19:56
                Znam to trochę z autopsji, niestety.

                Czemu pojechałem? Wzorowanie się na światowych metropoliach to zły wzór? To na kim mamy się wzorować? Na Moskwie? Dziękuje, wole wzorce amerykańskie. Mimo wszystko.
          • Gość: Brocccoli Re: Wiceprezydent - proszę dopuszczać opinie eksp IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 02:43
            Jakie śmieszne i niepoważne wyliczenia. Tak zwane mądrości ludowe.

            1) Największy potok obecnie to ok. 10 tys. pasażerów na h.
            2) Średnia zapłata za bilet w Krakowie wynosi ok. 40 groszy (ulgi, miesięczne itp.) czyli 10 x mniej.
            3) Roczne utrzymanie jednej linii jest ok. 10 x niedoszacowane. Np. w Warszawie do każdego przejazdu metrem miasto musi dołożyć z budżetu ok. 9 zł. W Krakowie byłoby to jeszcze więcej. Obecnie nie jesteśmy w stanie zapewnić częstych kursów tramwajów, a chcemy metro budować. Kto za to zapłaci? Z nieba spadnie? Unia budowę i sfinansuje, ale za co to utrzymać?
    • Gość: Strażnik Dobroci Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.12, 15:53
      Kraków - bez miejsc pracy - umiera. Tysiące mieszkań nie ma nabywców, a ta gada o dogę szczaniu. DLA KOGO?
    • Gość: echo Dogęszczanie IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.12, 16:09
      Dlaczego miasto ma taki słaby kontakt z mieszkańcami?
      .
      Z prostej przyczyny - urzędasy chcąc ukryć swoje plany nie zapraszają mieszkańców do dialogu.
      Ogłoszenia o spotkaniach są wywieszane na kilku okolicznych magistratowi bramach na kilka godzin przed planowanym spotkaniem.
    • gnom_opluwacz Mam propozycję dogęszczania, pardą - "przebudowy" 15.12.12, 16:40
      Możnaby tak dogęścić Żabiniec, fantastyczny przykład tego, jakie urbanistyczne idee legną się w głowach władz.
      • Gość: ? Re: Mam propozycję dogęszczania, pardą - "przebud IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 17:14
        I Europejskie :-) - tak niedawno przejechałem się tramwajem tą nową linią doczepioną do jakiejś autostrady :-) i zobaczyłem to osiedle Europejskie - to coś w rodzaju nowoczesnego więzienia
        typu Alcatraz - tylko ten Alcatraz projektował lepszy architekt :-)

        A tak na temat - "dogęszczenie" - czy już mieszkańcy PRLowskich blokowisk powinni się zacząć bać ?
        • gnom_opluwacz Re: Mam propozycję dogęszczania, pardą - "przebud 16.12.12, 00:48
          > A tak na temat - "dogęszczenie" - czy już mieszkańcy PRLowskich blokowisk powin
          > ni się zacząć bać ?

          Powinni. Na moim (czasy Edwarda Dobrotliwego) osiedlu w ramach akcji "niech rozkwita tysiąc deweloperów" zaczęto w miejsce trawiastego boiska robić "budynek mieszkalno-usługowy". Przy okazji wycięto krzaczory. Nie, żebym był wielkim fanem trawiastych boisk i krzaczorów udających ogródki działkowe, ale nawet niezagospdarowane w sposób odpowiedni dają jakąś przestrzeń, zieleń i wpuszczają w blokowisko trochę przyrody (od jeży po słowiki).

          Kilometr dalej wycina się pas zieleni (znowuż - krzaczory udające ogródki działkowe) przy torach tramwajowych, by postawić tam budynek. Normalnie, luksusy, dwadzieścia metrów od przejeżdżających co trzy minuty tramwajów (plus dodatkowo co pół godziny w nocy).

          Jeśli to są te fantastyczne koncepcje urbanistyczne, to chyba podziękuję.
    • Gość: Ania Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... IP: *.ghnet.pl 15.12.12, 17:33
      Zlodzieje wymyslili metro - teraz beda mogli wszystko odkladac "bo juz zaraz bedziemy miec metro!" i calkowicie poloza komunikacje w miescie - "bo juz zaraz bedziemy miec metro!", powstanie depertament ds. metra z 1000 kierownikow, nowa spoleczka krakmetro z 1000 kierownikow i sie bedzie krecic. Stanowczo mowie NIE metro, to absurd!!!! Moze za 100,200 lat.
      • Gość: rodowity krakus Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 01:01
        Absurd to ty między uszami masz...
        • Gość: stopdemagogii Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 01:29
          Argument godny osoby wykształconej. Moje gratulacje.
          • Gość: rodowity krakus Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 02:50
            Jaki argument, taki kontrargument - jak ktoś trzyma poziom, to ja też.
            I nie ma się co dziwić - niektórzy inaczej nie rozumieją.
            • Gość: stopdemagogii Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 02:52
              No to gratuluje zaniżania swojego poziomu, jesteś przez to niezwykle wiarygodnym rozmówcą.
              • Gość: rodowity krakus Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 03:05
                O mnie się nie martw, korona mi z głowy nie spadnie, jeżeli kosztem operowania na niższym poziomie mego rozmówcy, będę przez to dla niego bardziej zrozumiały...
                Bez napinki, ok?
    • Gość: KrytykTępego_UMK Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 18:05
      Co za brednie i androny plecie ta zadowolona ze swojego urzędniczego stanowiska Pani wice_Złodziej_naczelney. Wraz ze swym szefem czyli złodziejem nr.1 stworzyliście miasto ze wszech miar nie nadające się do życia, odpychające, drogie, roszczeniowe, okrutne i niewyrozumiałe dla normalnych ludzi, takich bez koneksji i znajomości oraz bez pokaźnego majątku. Początkujących inwersorów okradacie na wszystkie sposoby (zamiast pomagac) a Zikit to przykład niegospodarności, zacofania i tęsknota do PRLu, życzę wam wszystkim drodzy urzędnicy z Urzędu Miasta, Zikitu a w szczególności Prezydentowi Machloj-wskiemu i jego przydupasom żeby spełnił się mój sen i abyście zdechli na raka płuc w swoich wymiocinach i fekaliach a jeszcze lepiej żeby jakiś polski Brejvik lub inny Brunon K. czy Gumiś nawiedzony was załatwił w blasku fleszy coby wasze rodziny zaznały krzywd które sprowadzacie na normalnych ludzi. Zobaczycie kiedyś to co widziałem na filmie może się ziścić, ktoś mocno wku...ony (oczywiście nie ja bo ja stąd się wyprowadzam) uzna że już dość i przebierze się miarka i znajdzie się jeden mściciel ktoś kto nie mając nic do stracenia i nie zależy mu na niczym, przygotuje się i zrobi wam takie hallo jakiego nie widzieliście, mszcząc się na was z pełną dozą okrucieństwa, tak mi się przyśniło ostatnimi czasy, nie wiem kto to był ale będzie chodził i wysyłał do zaświatów urzędników zikitu i urzędu miasta oraz samego Majchrowskiego i jego rodzinę a nawet jego psa. Mówiąc przy tym: wykorzystujecie swoją dominującą pozycję by stworzyć rzeczywistość wedle własnych reguł, przychylną waszym przyjaciołom i ich interesom, Kraków miastem przyjaznym dla ludzi to WIELKIE KŁAMSTWO to bluźnierstwo i zapłacicie za swe występki, ja oczywiście modle się żeby się tak nie stało ale co ja biedny poradzę na to co się człowiekowi śni, ze swojej strony tylko radzę: kto może niech się stąd wyprowadza: komunikacja miejska -okradana przez urząd miasta nie może się rozwijać wiec podupada, roszczeniowy urzędu miasta gnębi przedsiębiorczych tworząc cięgle nowe podatki oraz przegłosowują ciągle nowe podwyżki w zamian dwa stadiony dla beznadziejnych klubów i ich jeszcze gorszych kibiców nożowników bez klasy i honoru, zwykłych ścierw, pół-ludzi, bez-mózgów czyli elektorat Majchrowskiego to na nich spadły benefity a normalni na to tyrają
      • Gość: Ania Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.ghnet.pl 15.12.12, 19:03
        Popieram calkowicie przedmowce!!!!! W koncu ktos sie znajdzie..... !
      • Gość: ax Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.12, 13:05
        Przydługie i bełkotliwe, ale generalnie popieram.
    • Gość: ? Re: zmien sobie przyzwyczajenia w myciu pizdy IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 18:39
      Szanowna cenzuro, czy wypowiedź powyżej to przypadkiem nie jest mowa nienawiści ?
      • Gość: pokemonyprecz Re: zmien sobie przyzwyczajenia w myciu pizdy IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 18:54
        Na pewno nie taka sama jak wyzywanie kobiet od ich intymnych miejsc ciała. Zdarza ci sie to nie pierwszy raz.
        • Gość: ? Re: zmien sobie przyzwyczajenia w myciu pizdy IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 19:00
          Ale o co chodzi ???

          To przecież pokemonprecz używa nazwy części organizmu kobiety ?
          • Gość: pokemonyprecz s IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 19:05
            Ty także ;)
            a odpowiadałem na post trolla z chello.internet. takiego trolla co chodzi i wyzywa ludzi po forum gazety od jakiegoś miesiąca.
    • Gość: rutaziuta Pani woli używać eufemizmów na ordynarną masakrę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 19:09
      Terminów może Pani sobie wymyślać do woli - czy kondensacja, czy dogęszczanie, czy duszenie miasta - na jedno wychodzi. zabudowujecie to miasto do granic możliwości, do granic nieznanych w innych miastach nawet tego kraju. Tu już się po prostu nie daje żyć. Zdecydujcie się pseudourbaniści - albo oddajecie ludziom przestrzeń życiową, zieleń, miejsca spacerowe, miejsca parkingowe również dla gości, normalną, zabudowę o ludzkich proporcjach i z widokiem na niebo, a nie na fasady kolejnych domów i a wiatrem, który może swobodnie przewietrzyć ten grajdół, albo przestańcie lamentować o rozpełzaniu się miasta i zapychaniu ulic samochodami "podmiejskich". Bo niestety, takich "podmiejskich" w Krakowie będzie coraz więcej.
      Zwłaszcza, że tutaj nikt nie zna dnia ani godziny - nawet w miejscach kompletnie nieprawdopodobnych pojawiają się nagle bloki, zasłaniają światło, a miasto ma głęboko gdzieś naruszanie i obchodzenie przepisów dot. powierzchni biologiczne czynnej czy maksymalnej wysokości bloków ze wzgl. na zasłanianie światła.
      • Gość: stopdemagogii Re: Pani woli używać eufemizmów na ordynarną masa IP: *.play-internet.pl 15.12.12, 19:21
        Zgodzę się co do chaotyczności zabudowy.
        Pani wiceprezydent chyba chodziło o to, że Kraków, powinien rozwijać się wewnątrz swoich obecnych granic, a nie przyłączać nowe tereny. Wbrew pozorom, 95% mieszkańców miasta mieszka jedynie na ok 1/3 jego powierzchni, i samo miasto choć zajmuje 326 km2 ma liczbę mieszkańców taką jak Lwów - ok 2 razy mniejszy (171 km2).
    • Gość: rutaziuta Rzadki przypadek urzędniczej arogancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 19:29
      Szczytem arogancji jest zrzucanie winy za bezhołowie urbanistyczne na mieszkańców, że rzekomo nie interesują się sprawami zabudowy.

      Otóż, Szanowna Pani, obywatele i mieszkańcy tego miasta nie są od tego, żeby walczyć z urzędnikami i ich pilnować. Urzędnicy to siła najemna, która ma SLUŻYĆ mieszkańcom. To jest SŁUŻBA a nie WŁADZA.

      Wystarczającą motywacją dla urzędnika, by bronić praw mieszkańców np. przed deweloperami i kretyńskimi pomysłami również urbanistów jest to, że żyją z pieniędzy tychże mieszkańców. Obywatel nie powinien musieć się w ogóle interesować tym, co robi urzędnik. Sam urząd powinien być w normalnym państwie gwarancją prawidłowości procesów. Obywatel powinien móc mieć zaufanie do urzędu, że pieczę nad powierzonym mu dobrem publicznym sprawuje w imię tego dobra i zdrowego rozsądku i nie powinno mu nawet przychodzić do głowy, by urzędnika sprawdzać. Po to obywatele łożą na hordy urzędnicze, żeby nie musieć interesować się każdą jedną sprawą. To urzędnicy powinni byli np. dopilnować, by żadne studium czy tp. opracowanie nie pozwoliło na zabudowę Młynówki. A Pani twierdzi, że to mieszkańców wina, bo za późno zdali sobie sprawę z zagrożenia. NIE ONI OD TEGO SĄ!!!

      Idąc tropem Pani myśli, obywatele tego miasta powinni powołać Milicję Obywatelską Bis, która będzie stać za plecami każdego urzędnika, sprawdzać, czy na pewno działa w
      interesie publicznym i walczyć o prawa publiczne.

      Po cholerę w takim razie nam urzędnicy? Zwłaszcza urbanistyczne, obsadzone przez sprawdzonych koleżków deweloperów, którzy przyjaciołom krzywdy zrobić nie dadzą, bo są od nich uzależnieni zleceniami - jak nie w chwili sprawowania urzędu, to zaraz potem, więc się nie opłaca narażać.

      W kraju, gdzie nie można mieć zaufania do nikogo, urzędy tak strategiczne z punktu widzenia dobra publicznego będą musiały zostać obudowane komisjami społecznymi - jak w innych, rozwiniętych krajach, gdzie decyzji o zabudowie miasta nie oddaje się całkowicie tandemowi architekt-inwestor.
      • Gość: Karampuck Re: Rzadki przypadek urzędniczej arogancji IP: *.ksi-system.net 16.12.12, 00:34
        Dobra obserwacja. Nie doprowadzajmy do paranoi, że podatnik / obywatel ma ciężko pracować, aby zapracować na ciężkie podatki, z których utrzymuje się urzędników i do tego jeszcze poprawiać ich błędy. Oczekiwałbym jednak jakiejś (tzw. dużej) staranności w pracy. A jeżeli dana osoba nie jest w stanie tak pracować - to jej zwolnienia. Pozdrawiam.
    • szczesciarz1 Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... 15.12.12, 23:35
      "Może tak jak zapanowała moda na rezygnację z palenia papierosów, zapanuje moda na komunikację zbiorową."

      Glupio mi, gdy Czlonek Zarzadu miasta mowi takie bo...

      1. Pieniedzy na komunikacja miejska jest za malo, juz i tak jest tlok gdyby ludzie NAPRAWDE przesiedliby sie z samochodow to autobusy nie odjezdzalyby z przystankow

      2. Te pieniadze ktore sa sa wydawane nieefektywnie -miasto samo nie moze sie zdecydowac czy MPK chronic bo jest spolka samorzadowa i nie mozna zanizac jej wartosci czy wrecz przeciwnie dociskac poprzez konkurencje z Mobilisem

      3. Osob pracujacych w ZiKit w nadzorze i planowaniu komunikacji miejskiej jest wielokrotnie mniej niz na przyklad w Warszawie, nie maja czasu ani sily politycznej aby wprowadzac zmiany

      A wracajac do innych przeslan z wywiadu ...

      4. Uczenie sie od Wiednia czy Barcelony ? Bardzo dobrze tylko trzeba najpierw tam jezdzic i jezyki znac !
      Analizowalem kiedys liczbe delegacji zagranicznych osob z UMK - dane sa jawne na BIP-ie

      I jest kiepsko nie jezdzi nikt, jedyna prawdziwa wymiana doswiadczen byla ze Szwedami w sprawie spalarni smieci. Nawet nie ma listy czego mozna byloby sie uczyc...

      5. Lacznosc z mieszkancami ?
      Urzednicy pracuja o wiekow w modelu od 8-16, nie sa tym zainteresowani, moze poza rzecznikami prasowymi kilku instytucji ktorzy wystepuja w roli strazakow. Nie ma zadnego dokumentu programowego ktory pokazywal by jak miasto prowadziloby prawdziwe interakcje z mieszkancami - na swiecie crowdsourcing jest rzeczywistoscia u nas na spotkanie z Dyrektorem Wydzialu trzeba umawiac se przez sekretarke

      Tu ciekawostka zdarzaly mi sie przypadki takiego kiedy ciezko okreslic bylo kiedy JasniePan Jasnie Panie beda mieli czas

      ZikiT do dzisiaj nie uruchomil funckji w swoim call center umozliwiajacego wyslanie SMS-a ze sie swiatla zepsuly a co dopiero mowic o interakcji zwiazanej z projektami rozbudowy

      6. Afera z Mlynowka?

      Dopiero kiedy pojawily sie pikiety to urzad zareagowal, zreszta bylo juz za pozno. ZERO proaktywnosci tylko dzialania reaktywne

      7. I wreszcie zeby sie komus nie wydawalo ze po przypadku Mlynowki bedzie juz lepiej

      W majestacie prawa w maju tego roku scieto CZTERY 50 letnie drzewa na poczatku ulicy Wroclawkiej 84 tuz przy jednostce wojskowej. Powodem byl projekt zrobiony przez ZiKiT wjazdu na posesje nowego budynku budowanego przez developera. Wydzial architektury wydal zgode na ten projekt, ktory te drzewa eliminowal chociaz spokojnie mozna bylo zrobic inny wjazd 20m dalej. Wydzial Ochrony Srodowiska potem wydal zgode na fizyczne sciecia drzew. A ze projekt byl sprzeczny z WZ-ka... to jak sie okazalo nikt nie zauwazyl.

      I drzew juz nie ma.







    • Gość: rodowity krakus Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 00:18
      Nie ma to jak samozadowolenie... co z tego, że miasto jest nieudolnie zarządzane i wtopiło miliardy złotych na niezarabiające na siebie "inwestycje" - zrobi się wywiad, żeby gawiedź jednak pomyślała, że królik i spółka coś tam jednak dla nas, maluczkich, robią. Zaznaczy się przy tym, że efekty będzie widać dopiero "za wiele lat" - usprawiedliwienie jest i dalej beztrosko można na wszystko lać. Lać na stan dróg, MPK, brak parkingów piętrowych, żłobków, rekordowe zadłużenie miasta, ciągłe odstraszanie potencjalnych inwestorów. Według tej pani, metro oczywiście jest teraz niepotrzebne - bedziemy przecież czekać, aż dotknie nas całkowity paraliż komunikacyjny (do którego zresztą blisko) i dopiero wtedy MOŻE coś się wymyśli... ale żeby teraz coś robić? Po co.
      Kraków - miasto, którego urząd miasta powinien mieć nad wejściem wygrawerowaną frazę "nie da się" - po co macie robić szopkę i oszukiwać i siebie, i mieszkańców (sorry, upierdliwych petentów) że cokolwiek robicie. Tak przynajmniej nikt nie będzie miał złudzeń, jak jest naprawdę.
      A od udzielania wywiadów, to nikomu się lepiej nie zrobi - poza pismakiem, który dostanie wierszówkę, oraz poza znajomymi królika, którzy mają kolejne powód do samozadowolenia i usprawiedliwienie dla swojego nic nie robienia. No bo przecież "nie da się"...
      • Gość: stopdemagogii Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 00:25
        Premetro i tunele tramwajowe + SKA = tak.
        Metro nie ma uzasadnienia i Krakowianie go nie zaakceptują. Przystanki muszą być rzadko, aby miało sens (inaczej jest to zwykły tramwaj podziemny), jak Krakowianie mają problem z przesiadaniem się to jak będą chcieli jeździć metrem? No i czy będą skłonni płacić dużo droższe bilety (to drogi sposób podróżowania). Nie, nie będą. W przypadku propozycji podniesienia o 15 zł biletów okresowych uruchamia się lawina biedactw, które nie będą miały wtedy na chleb.
        Tymczasem mam wrażenie, że każdemu łatwo jest napisać "ma być metro", ale nikt nie pyta w jakiej formie, za ile i gdzie przystanki.
        • Gość: rodowity krakus Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 00:50
          Co to znaczy "Krakowianie nie zaakceptuja" i "to drogi sposób podróżowania"? Nie wiem, w jakim środowisku się obracasz, ale w moim otoczeniu, krakusów, wszyscy popierają koncepcję budowy metra w Krakowie, a pomysł budowy podziemnego tramwaju określają jednym słowem - niewypał. Niewypał, który w dodatku zablokuje możliwość budowy metra w przyszłości - przestrzeń pod ulicami nie jest z gumy (tak samo jak budżet miasta), więc lepiej zarezerwować ją dla bardziej użytecznego rozwiązania jakim jest metro. Nie rozumiem również "argumentu" o rzekomym wysokim koszcie podróżowania tym środkiem transportu - we wszystkich miastach, które odwiedziłem (a jest ich wiele), cena przejazdu metrem była zawsze taka sama jak przejazd autobusem/tramwajem - najbliższy przykład, Warszawa - o ile dobrze pamiętam, bilet normalny 20-minutowy kosztuje 3,6 zł - tyle samo co na tramwaj - rzeczywiście istna fortuna ;) Jeżeli natomiast chodzi o koszty budowy metra - istnieją dotacje unijne i centralne, redukujące wydatek miasta o 75-80% (przykład: Warszawa).
          Co do rzekomo odległych od siebie przystanków metra - chociażby w naszej stolicy, jest to niwelowane poprzez znajdujące się tuż obok stacji metra przystanki autobusowe. Problemów z dotarciem na miejscem nie ma żadnych.
          Argumentów przeciw budowie metra w Krakowie po prostu NIE MA.
          • gnom_opluwacz Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? 16.12.12, 01:10
            Jest jeden, drobny taki: koszty.
            • Gość: rodowity krakus Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 01:19
              Niestety skumulowane na przestrzeni lat koszty korków, traconego w nich niepotrzebnie paliwa oraz czasu, zanieczyszczenia powietrza, zapchanych samochodami chodników są dużo większe niż koszty budowy metra - zarówno dla mieszkanców, jak i miasta. Argument nietrafiony.
              • Gość: stopdemagogii Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 01:28
                Argument trafiony, bo na budowę metra trzeba mieć pieniądze, a ich nie ma i nie będzie.
                Na dotacje z UE nie licz - jedynie subwencja państwowa coś by pomogła. UE już nam za wiele nie da.
                • Gość: rodowity krakus Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 01:44
                  Rozumiem, że minimum 72 mld euro (mniej nie dostaniemy, możesz mi wierzyć) przewidziane dla Polski w perspektywie 2014-2020 to tyle co nic, tak? Na lata 2007-2013 mieliśmy 68 mld - z tej kasy skorzystała m.in. Warszawa na budowę metra. Kraków jak rozumiem nie może? Możesz mi powiedzieć z jakiego powodu?
                  • Gość: stopdemagogii Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 01:49
                    Tych pieniędzy nie ma na razie "zatwierdzonych". To tylko projekt. Jestem poważnym człowiekiem i nie dyskutuje o projektach. Fakty są takie, że pieniądze nie są oficjalnie nam jeszcze przyznane, ich rozdział i tak będzie na inne cele niż na lata 07-13, oraz nie jest powiedziane, czy państwa eurozony nie dostaną ich więcej.
                    Ponadto, jeżeli UK PARADOKSALNIE dokona secesji od UE, to UE straci 4 płatnika netto. A to będzie bolesne także dla Polaków i także dla Krakowian.
                    Ja też sobie mogę zapisać na kartce papieru, że przeleje Kowalskiemu tyle i tyle dotacji, ale będą to tylko puste słowa.
                    Podziwiam wiarę w europejski etatyzm i biurokrację. Ostatnie tak poważne zachłyśnięcie się etatyzmem miało miejsce podczas kryzysu z lat 30-tych.
                    • Gość: rodowity krakus Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 02:23
                      Doceniam to, że tak jak ja jesteś poważnym człowiekiem - mimo wszystko, opinia o mojej rzekomej wiarze w europejski etatyzm i biurokrację naprawdę mnie rozbawiła :) Prawda jest taka, że w mojej osobistej opinii, UE jest sparaliżowanym biurokracją i wszelkiej maści regulacjami socjalistycznym potworem, kopiącym swój własny grób. Bez bardzo poważnych zmian deregulacyjnych, nie ma on w dłuższej perspektywie żadnych szans w starciu z Chinami i USA. I zupełnie nie dziwię się UK, że grają ostro - pamiętaj jednak, że w przyszłym roku będą tam wybory, a Cameron stara się o reelekcję. O ile nie stanie się coś absolutnie nieprzewidywalnego, to z Unii na razie Brytyjczycy nie wyjdą - nie opłaci im się to, mimo wszystko. Każdy tutaj gra ostro, ale koniec końców - i tak wszyscy jakoś dochodzą do porozumienia. O kasę dla Polski bym się w tym kontekście nie martwił.
                      Ale - wracając do tematu - dopóki cały ten eurokołchoz jeszcze jakoś ciągnie - jestem za tym, żeby wyciągnąć z niego dla Polski i Krakowa jak najwięcej. Póki kasa płynie, trzeba inwestować w rozwój - m.in. budowę metra, która poprawi warunki życia w mieście absolutnie wszystkim - nawet niekorzystającym z niego - poprzez mniejsze korki, mniejsze zanieczyszczenie powietrza, oszczędność czasu.
                      • Gość: stopdemagogii Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 02:51
                        Spoko, załóżmy UE da pieniądze na metro. Za co je utrzymamy? Skoro miasto obecnie nie jest wstanie zapewnić częstego kursowania tramwajów i autobusów (po 19 wydaje się, że miasto zamiera, 3-4 kursy na godzine). A co dopiero metro, którego koszty utrzymania będą znacznie większe?
                        • Gość: rodowity krakus Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.alphanetworks.be 16.12.12, 03:45
                          To, że miasto nie jest w stanie zapewnić częstego kursowania tramwajów i autobusów wynika z faktu, iż nie ma na ich trasach wystarczającej frekwencji - a wynika ona z tego, że kierunki kursowania tramwai/autobusów są rozproszone, pojazdy powolne i często śmierdzące, a to nie stanowi żadnej alternatywy dla samochodu. Przytoczę przykład metra warszawskiego - w godzinach szczytu oraz godzinach okołoszczytowych każdy wagon jest całkowicie zapełniony pasażerami - i to nawet pomimo kursowania co 3 minuty. W godzinach pozaszczytowych pustek również nie ma. Kraków wpradzie jest miastem mniejszym od stolicy, ale uwzględniając obszar aglomeracyjny oraz to, że przy większości stacji peryferyjnych powinny być naziemne parkingi park&ride, problemu z frekwencją, a tym samym przychodami, raczej by nie było. Zresztą głównym celem komunikacji MIEJSKIEJ jest rola komunikacyjna - przychody również są ważne, ale tak naprawdę są drugorzędne w stosunku do zobowiązań wobec mieszkańców.
                          Konkludując: duża część kierowców (zwłaszcza z gmin ościennych) przesiądzie się na metro z powodu oszczędności zarówno paliwa, jak i czasu - zostawiasz auto na park&ride, wsiadasz, wysiadasz i tyle - w czasie krótszym niż samochodem jesteś na miejscu. Odpada przy tym problem "gapowiczów" - wystarczy zamontować bramki na wzór londyński.
                          Jak dla mnie EOT - ja Ciebie pewnie do swojego zdania nie przekonam, Ty mnie do swojego też nie. Dobrej nocy.
                          • Gość: stopdemagogii Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 05:58
                            Po pierwszym zdaniu twierdziłem, że dalej czytać nie będę - bo gadasz głupoty.
                            Zapraszam na kurdwanów - dzisiaj - 4-6 kursów tramwajów na godzinę. Do 50tki nie wsiądziesz na witosa juz.
                            Ot "reforma" i tramwaje po Krakowsku. Metro? Mrzonki i system bez ekonomicznego uzasadnienia.
                            • Gość: josef Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.12, 02:21
                              Cóż się takiego stało, że głównemu piewcy reformy ZIKiT-u na forum przestała się ona podobać?
                              Do tej pory z Twoich ust padały wyłącznie superlatywy odnośnie "remarszrutyzacji". Czyżbyś pojeździł trochę w tłoku, poczekał na mrozie kilkanaście minut na połączenie w trakcie przesiadki?
          • Gość: stopdemagogii Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 01:27
            - czytam to forum
            - rozmawiam z ludźmi
            Każdy mówi :mpk drogie i się przesiadac trzeba, no i ósemke zabrali!"

            Dobrze, bilet zapłacisz tyle samo co mpk, ale już podatki wyższe zapłacisz, bo miasto z Twojego podatku będzie musiało dołożyć na funkcjonowanie metra. Nie ma nic za darmo. Nic.
            Można jedynie tworzyć wrażenie darmowości.

            Unijne dotacje - skończcie z tą demagogią, fundusze unijne z budżet 07-13 się kończą. Nowego budżetu nie ma, a zanosi się, że będzie ZNACZNIE mniej pieniędzy i w dodatku na inne cele. Dobroć unii się kończy.

            Co do odległości od przystanków - proponuje przeczytać ZE ZROZUMIENIEM co napisałem. Napisałem, że jeśli będą za daleko to znając krakusów będzie narzekanie, że do metra daleko i zatrzymuje się tylko na dużych przystankach, a jaśnie pan i tak musi podejść na nogach (to podejście można było zaobserwować przy okazji remarszuryzacji, gdzie ludziom nie chciało się przesiąść jeden przystanek, nawet nie pokusili się o znalezienie sobie możliwej wygodnej przesiadki - dawaj list do gazety ponarzekać).
            • Gość: ax Re: Ciekawe z czego ona się tak cieszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.12, 13:38
              No to jak jesteś tak dobrze zorientowany, to może napisze jeszcze, o ile wzrosła w ubiegłym roku liczba urzędników w UMK i różnych ZIKiTach, o ile zwiększyły się płace tychże urzędników i jakie dostali premie.
    • tymon99 Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... 16.12.12, 05:25
      kładę na jednej szali słowa pani wiceprezydent, na drugiej - świadectwo własnych oczu:

      rehabilitacja ugorka - nowe gigantyczne bloczysko wstawione bez sensu w starą zabudowę.
      lepsza komunikacja - rezerwa terenu pod linię tramwajową zabudowana osiedlem.
      nowa huta przyszłości - dewastacja dawnego pasa startowego w czyżynach.
      śródmiejska mogilska - zatwierdzony projekt typu kopia autostrady skawina.
      i tak daaaaaaa. lej.
    • xelene Re: Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: prze 16.12.12, 06:45
      wszystko dla dobra tych glupich ludzi .ludzie to ciemniaki i nie wiedza czego chca za to wladze swietnie wie .Dziekujemy za oswiecone slowa .szkoda ze np. rozklad jazdy MPK jest tez dla wladzy ,ktora jezdzi do roboty klimatyzowanymi limuzynami a my musimy gniesc sie w rzadko kursujacych zatloczonych autobusach.Dziekujemy, wiemy ze chce dla nas dobrze .A my tacy glupi.
      Szczegolnie dziekuje za autobus 163 ktory jeden Pan Bog i urzedasy wiedzą kiedy jezdzi i czemu tylko w dni powszednie .Dzieki temu mozna bedzie go zlikwidowac za pare miesiecy :))
      Wszystko dla naszego dobra.Tak jak za komuny
    • Gość: ja Wiceprezydent: Dogęszczanie? Wolę mówić: przebu... IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 10:54
      Jak zwykle tech ch...ek Piłat zabrał się za organizacje ruchu w mieście. Nie ma o tym najmniejszego pojęcia, a jedynym pomysłem jaki ma to "ograniczyć ruch na Mogilskiej". Zapewne mieszka przy tej ulicy w jakiejś zapyziałej kawalerce i drażni go że przed nosem przejeżdżają mu samochody a on musi drałować na piechotę. Wierszówka w gazecie taka niska i nawet na utrzymanie wysłużonego volkswagena nie wystarcza. Apeluję do przełożonych tego bęcwała, dajcie mu podwyżkę!
      • Gość: aaa taka prawda IP: *.ksi-system.net 16.12.12, 16:10
    • Gość: em najgorsze powietrze w kraju IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 11:49
      Pani Prezydent niech Pani nie gada bzdur, tylko zajmie się najgorszym powietrzem w kraju, ba najgorszym w Europie...zróbcie cos do cholery z niską emisją. A najgorsze jest to ze to tzw. dogeszczanie spowoduje jeszcze gorsze powietrze, więcej ludzi więcej zanieczyszczeń. TO MIASTO NIE JEST PRZYGOTOWANE NA TAKĄ ILOŚC OSÓB, A JESLI PREZYDENT TEGO NIE WIDZI TO MOZE NIECH SIĘ PRZEJEDZIE PORANNYM AUTOBUSEM....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka