Dodaj do ulubionych

Przebudowywać czy nie? Jak odnawiać forty Twier...

IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 11:02
Ówcześni kamienicznicy to byli raczej zainteresowani
żeby tanio zbudować
drogo wynająć
tanio eksploatować....

Przez konieczność połączenia tych przeciwstawnych wymagań
to ich inwestycje są jednak wyrafinowanymi architektonicznie
i solidnie zbudowanymi budowlami :-)
w porównaniu z tworami dzisiejszych "developerów"...
Obserwuj wątek
    • Gość: tomm Zgoda IP: *.xdsl.centertel.pl 19.01.13, 11:15
      Moim zdaniem ci państwo mają rację. Nie wolno aż tak ortodoksyjnie podchodzić do kwestii przebudowy, dobudowy czy adaptacji budynków zabytkowych. Jak tak dalej pójdzie, to ten fort się rozsypie jak fasada zabytkowego budynku przy ulicy św. Krzyża. Sukiennice przed przebudową wyglądały paskudnie po prostu. Gdyby nie ówczesna odwaga rządzących, szpeciłyby dalej. A przecież ranga fortu nie może się równać z ogromnym prestiżem Rynku Głównego, więc tym bardziej nie powinno być takich obaw.
      • Gość: Mi-Ki Re: Zgoda IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 11:38
        Czasy trochę się zmieniły od XIX wieku, a Polska w międzyczasie straciła mnóstwo zabytkowych, cennych budynków. Mądra adaptacja, sznująca stary budynek i jego otoczenie - tak; dobudowa, rozbudowa, przebudowa nie licząca się z kontekstem historycznym lub traktująca go li tylko jako "listek figowy" - nie. Mamy parę takich przykładów z ostatnich kilkunastu lat w Krakowie... na przykład koszmarny budynek opery.
    • cbf600 co za bzdury 19.01.13, 11:34
      Pan architekt wykazuje się skrajną ignorancją i całkowitą nieznajomością ustawy o ochronie zabytków. Zabytek to NIE OBIEKT KTÓRY MA ILEŚ tam LAT, to obiekt cenny pod względem artystycznym, kulturowym, społecznym. Absolutnie wykluczone jest stosowanie współczesnych rozwiązań do obiektów zabytkowych. Jeżeli na to zgadza się konserwator to tylko dlatego że jest architektem z wykształcenia i nie do końca zna przepisy! Oburzające, że tacy ludzie biorą się zabytki SKANDAL!!!!!!!!! ARCHITEKT NIE MA PRAWA STOSOWAĆ SWOICH WIZJI DO OBIEKTU ZABYTKOWEGO!!!!!!! Człowiek który nie zna podstawowych przepisów decyduje o kształcie dziedzictwa narodowego!!!!!!!!!!! i śmie przedstawiać swoje "wizje". Co do stosowanych rozwiązań to właśnie współcześni "architekci" i inwestorzy stosują tanie, tandetne rozwiązania dla obiektów zabytkowych!!!!!!!!!!!!
      • Gość: b Re: co za bzdury IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 20.01.13, 06:14
        Zgadzam się z tobą. A co do dywagacji architekta o łączeniu rożnych stylów architektonicznych to prawda, ale sprawdzało się to do początku XX wieku gdyż do tego czasu materiały były takie same lub podobne do tych używanych przez stulecia czyli kamień, cegła, drewno itd. Obecnie łączenie starego z nowym jest ryzykowne i bardzo łatwo zauważalne gdyż materiały się zmieniły, za dużo obecnie szkła i metalu, w dodatku często podwieszane na linkach itp (a jak się to sprawdza widać było na przykładzie spadających tafli z GK). Dodatkowo choć odmienne stylistycznie, to jednak wszystkie style do XX wieku zawierały jakieś elementy dekoracyjne. Czy barokowe rzeźby aż ta odstają o późnogotyckich? Nie, a szklana tafla, minimalistyczne wzornictwo jak najbardziej. Architektowi podoba się piramida w Luwrze, ja należę do tych którzy jej nie trawią. Wiem, renesansowa czy barokowa dobudowa do gotyckie budynku niby odstaje stylistycznie, ale jakoś najczęściej nie razi, może ze względu na to, że to dosyć częste połączenia, jednak szklane nadbudowy (jak na budynku koło dawnego kina Wanda) w żaden sposób nie nawiązują ani materiałami, ani stylem do budynków do których je doklejono. Co do tych połączeń to będą one wzbudzały kontrowersje, a w dodatku niszczą klimat starego miasta zatrzymanego nieco w czasie. Wolę mniejsze miasta europejskie (są takie w Niemczech, Francji itd) gdzie nie uświadczy się czasami niczego nowoczesnego w połączeniu z zabytkami - poza szyldami i sklepami wyglądają tak jak 100, 200 lat temu. Znam miasteczko w którym rozbudowano starą bibliotekę, wybudowaną w stylu neoklasycznym. Zamiast podążać za modą i przykleić szklane pudło, wybudowano drugi taki sam budynek, bliźniaczy połączony z oryginalnym świetnie skomponowanym przejściem. Replika jest doskonała, wszystkie detale (gzymsy, kolumny) odtworzono perfekcyjnie, dopasowano kolor. Tyle, że to kosztuje, a budowa szklanego kloca, choć też droga nie wymaga tylu fachowców, detali, i jest mimo wszystko tańsza, mniej pracochłonna. Nie trzeba się martwić o dopasowanie kolorów kamienia, cegły itd. To miasteczko jest zamożne i podtrzymuje swój historyczny styl. W Krakowie to utopia, ale w ścisłym centrum możliwe do zrealizowania. Można zacząć od usunięcia szklanych fontann na obu rynkach.
    • studioh Tradytor Fortu 49 1/4 "Grębałów" 19.01.13, 12:12
      jest wzorcowym przykładem jak to należy robić.
    • Gość: gosc Przebudowywać czy nie? Jak odnawiać forty Twier... IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.13, 16:12
      A teraz proszę o rozmowę z konserwatorem zabytków lub historykiem, że wyjaśnił dlaczego warto chronić. Architekt chce budować i przebudowywać - musi mieć takie poglądy, inaczej nie miałby pracy
    • Gość: imd odgrzewane kotlety IP: 77.236.24.* 19.01.13, 16:39
      to przykre, ze architekt wyłącznie powtarza stare, wyświechtane slogany. A że by Wawel nie powstał, a że "dialog starego z nowym" i "wpisywanie w zastaną tkankę", a że się o gustach nie dyskutuje i że w innych krajach to dopiero są zabytki i "tam potrafią". na koniec a jakże: piramida z Luwru. Nie wiem, kiedy pan studia kończył ale wychodzi na to, że połowie lat 70-tych a potem przebywał na jakimś zesłaniu, gdzie oglądał tylko "Arcytekturę i Bezsens". Brakuje mi tu jeszcze argumentu o tym, że Kraków nie może być skansenem, że musi się rozwijać i "wogle" trzeba miasto odwrócić do Wisły. Otóż wszystko to są przemielone, przetrawione i wyplute banały. Jeśli ktoś tylko takie coś potrafi z siebie wykrzesać, marnie wróże fortom, choć mam nadzieję, że uda się je ocalić. BTW: temu i owemu polecam podszkolić się ciutkę z teorii konserwacji. Można przy okazji się dowiedzieć, że w konserwacji rzecz polega na tym, by umiejętnie dostosować funkcję do budynku zabytkowego, a nie budynek do funkcji. No chyba, że chodzi o dewastację a nie adaptację - wtedy można wszystko. Z piramidą na dachu włącznie.
      • Gość: ziew Re: odgrzewane kotlety IP: *.ghnet.pl 19.01.13, 20:49
        You, Sir, are awesome! (Niestety nie znalazłem polskiego zdania, które tak dobrze oddałoby sens.)
      • Gość: b Re: odgrzewane kotlety IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 20.01.13, 06:22
        Doskonały komentarz. Te dyrdymały które głoszą co poniektórzy architekci, tudzież zwolennicy nowoczesności są odgrzewanymi kotletami. W latach 60 robiono już takie eksperymenty na zachodzie często bezpowrotnie niszcząc zabytki. A co do połączenia nowoczesności z zabytkami to pan architekt nieco się myli co do Amsterdamu I Paryża. Londyn owszem, tam jest często misz masz, ale w Amsterdamie stare części nie mają zbyt wielu szklanych pudełek - te są w dzielnicach biurowych poza centrum, a nowe budynki często nawiązują stylistycznie do starych, może są nieco prostsze, ale nie nowoczesne. Te teksty o skansenie, braku świeżego powiewu są żałosne. Nowoczesność, czemu nie ale w nowych dzielnicach, tak jak w Paryżu - La Defense

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka