buraque 26.02.13, 22:09 czegoś tu nie rozumiem, dzieci rodziców, którzy nie płacą podatków w mieście nie powinny być brane pod uwagę przy rekrutacji do gminnych przedszkoli Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tom.son Godzina wrzucenia tez nie bez znaczenia 26.02.13, 22:17 Tatusiowie ogladaja sobie Barcelona s. Real :) cos jak konferencja o likwdacji szkol pomiedzy Bozym Narodzeniem a Nowym rokiem. Jednak liczba rozwodow bedzie rosla... eh Wygraja sztuczni rozwodnicy, i platnicy podatkow poza Kakowem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UUU Re: Godzina wrzucenia tez nie bez znaczenia IP: *.ghnet.pl 26.02.13, 22:49 No ale akurat to nie nowość więc kto miał się rozwieść ten się już rozwiódł. Moim zdaniem dobrze, że są preferencje dla 4+ mimo, że sam się nie łapię. Chociaż moim zdaniem rodzina gdzie jest 4 dzieci i pracuje jedna osoba powinna być traktowana tak samo jak ta w której oboje rodzice pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za c... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.13, 01:02 Cała rekrutacja przypomina hołdowawie starym utartym zwyczajom. Masa urzędników, komputerowa weryfikacja, stosy oświadczeń - ruch w interesie niesamowity. A wszystko opiera się na zwykłej relacji popytu do podaży. Nie chodzi o to aby złapać króliczka (rozwiązać problem), chodzi o to, żeby go ciągle gonić. Przy niżu demograficznym (ponoć w ciągu ostatnich lat ilość uczniów zmniejszyła się o 18 000) i utrzymanym stanie osobowym pedagogów w szkołach, które świecą pustkami, problem 2000 miejsc w przedszkolach już dawno powinien być rozwiązany. Ba, nawet tym niesamorządowym powinno się uszczknąć troszkę "klienteli".A tu co roku ten sam problem i arcy trudne zadania dla armii weryfikatorów i dla mieszkańców- kombinuj obywatelu. Miałem ostatnio okazję przyglądnąć się jak to wygląda w podkrakowskiej gminie: przedszkole razem ze szkoła, klasy 17 osobowe ( więc przeszkole zapewne też), budynek w standardach krakowskich- bajka. Wszystko działa i funkcjonuje bez zarzutu. W Krakowie za rok zmniejszy się ilość przedszkolaków o 1/4 i miejsca powinno być multum, rodzice powinni odetchnąć, urzędnicy na bruk. Nie łudźmy się jednak, zamknie się kilka nierentownych przeszkoli (od kiedy samorządowe przedszkola powinny być rentowne?) i urzędnicy dalej będą mogli gonić króliczka, ustalając kryteria, ankiety, a potem weryfikując stosy dokumentów. Show must go on! Odpowiedz Link Zgłoś
gervee Re: Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za 27.02.13, 12:30 Hydra urzędnicza musi istnieć, by istnieć musi tworzyć problemy a do ich rozwiązania procedury. Problem nie może być rozwiązany bo mogłoby okazać się, że brakuje zadań dla urzędników i trzeba zmniejszyć ich armię więc zamiast dostępności miejsc w przedszkolach dla wszystkich zainteresowanych mamy batalię związaną z rekrutacją, system elektroniczny, bieganie z papierami, zaświadczeniami itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posesjant Re: Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za IP: *.free.aero2.net.pl 27.02.13, 07:20 Czyli promocja "wieśniaków"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech... Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za c... IP: *.scansafe.net 27.02.13, 08:28 I znowu samotni rodzice zdeklasuja wszystko...a raczej "kocie łapy". Dlaczego jest tyle odogodnien dla "samotnych rodzicow" podczas gdy normalna rodzina nic, tylko klody pod nogi? dziwic sie potem, ze albo nikt nie chce miec dzieci, albo po jednym daja sobie spokoj... Jestem za tym, zeby weryfikowac do w nastepujacy sposob: prosze dostarczyc zaswiadczenie o alimentach: nie ma zasadzonych alimentow od tatusia? to pewnie po prostu zyjecie bez slubu...tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.13, 10:01 Przecież związki partnerskie to tak nieliczna grupa społeczna, że aż nie warto sobie nimi głowy zawracać. "Weryfikować"! Kolejny z mentalnością komunistycznego śledczego, dopatrującego się spisku społecznego w każdej dziedzinie życia. Zapomina się, że w polskim prawodawstwie nie istnieje definicja "kociej łapy", za to jest kawaler, panna, rozwódka, wdowiec itd. Jak czegoś nie ma to trudno to "coś" weryfikować. Lepiej skieruj swoją energię na wyegzekwowanie od gminy wywiązywania się z ustawowych obowiązków jakim jest m.in. opieka przedszkolna dla jej mieszkańców. Inaczej, dalej będziesz żył w przeświadczeniu, że twój sąsiad, to twój wróg, który cię oszuka, okradnie, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za IP: *.multi-play.net.pl 27.02.13, 19:22 Zupełnie nie rozumiem co ma do tego definicja kociej łapy? Wiadomo za to kim jest samotny rodzic, i jeżeli ktoś pomimo tego, że prowadzi wspólne gospodarstwo z drugim rodzicem dziecka, a pomimo tego korzysta z przywilejów samotnego rodzica, to zwyczajnie oszukuje. To oszustwo i tyle. Nie sadzę, żeby uwaga mówiąca mi, gdzie mam skierować swoją uwagę jest na miejscu. Uważam, że jest niegrzeczna i nijak ma się do merytorycznej części dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.13, 01:02 A to takie proste. Samotny rodzic jest w polskim prawodawstwie dokładnie zdefiniowany i każdy "wpisujący" się w tą definicję jest za takiego uważany. Małżeństwo też jest zdefiniowane. Związek partnerski nie ma definicji, więc w świetle prawa nie istnieje. Trudno systematyzować coś, czego nie ma. Związek partnerski jest związkiem nieformalnym i funkcjonuje tylko na zasadzie umowy dwojga ludzi; w realiach: dziś istnieje, jutro go nie ma, a wg prawa wogóle nie istnieje. Więc gdzie jest oszustwo? Skupiona uwaga w przypadku miejsc w przedszkolach na nieformalnych związkach jest tylko odbieganiem od właściwego tematu: braku miejsc w przedszkolach ( a to leży w gestii gminy). Temat związków partnerskich jest zbyt skomplikowany, aby go w krótkiej dyskusjii roztrzygać. Świat się nie kończy tylko na związkach małżeńskich. Masz chociażby różne niuanse: związek dwóch osób z dzieckiem jednego z nich, związek pary homoseksualnej z dzieckiem jednego z partnerów, związek kilku osób żyjących w komunie, itd. Trudno sobie wyobrazić tworzenie regulacji dla rekrutacji w przedszkolach dla każdego takiego przypadku z osobna, chociaż już spotkać można społecznie "sprawiedliwych", którzy nawet do tematu chcieli "podpiąć" babcie i dziadków. Więc może kiedyś! Jak więc definiować pojęcie "samotnego rodzica"? Proste, zgodnie z obowiązującym prawem- osoba mająca dziecko, nie pozostająca w związku formalnym (prawnie usankcjonowanym), czyli w małżeństwie. Inne definicje "kim jest samotny rodzic" nie istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pengos Re: Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.13, 12:19 Punkty dla samotnych rodziców są zupełnie bez sensu. Jak ktoś jest samotnym rodzicem to po prostu powinien być traktowany tak, jak dwoje rodziców pracujących. Od razu by było sensowniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m babcia IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 09:52 śmieszna próba wprowadzenia dodatkowych punktów jak babcia nie mieszka w Krakowie - to że babcia mieszka w tym samym mieście nie znacz, że może się zajmować dzieckiem... po pierwsze sama może pracuje (niekoniecznie musi być na emeryturze), może zdrowie jej nie pozwala zajmować się dzieckiem, a może po prostu nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: babcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.13, 10:18 Postulat "babci" ( a raczej jej braku) przy weryfikacji do przedszkoli mógł się zrodzić tylko w głowach o typowo "polskiej mentalności". Ciekawie wyglądałaby "weryfikacja" takiej "babci": zaświadczenie o zameldowaniu poza Krakowem, akt zgonu. Ostatecznie pisemna deklaracja "babci" o braku możliwości (chęci?) zajmowania się wnukami, poparta zaświadczeniem z zakładu pracy, lub orzeczenie lekarskim o niepełnosprawności (co najmniej II grupa inwalidzka). A co z dziadkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
gervee Re: babcia 27.02.13, 12:37 Zapomnieliście, że potencjalnie są 2 babcie i 2 dziadków no a to potęga luda, która może zająć się pociechami ;). Co prawda, może się nieszczęśliwie zdarzyć że żadne z nich nie jest już na tym świecie no ale trzeba to zweryfikować :). Tak na serio to pomysł z kategorii tych głupszych ;) choć zabawny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: babcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.13, 15:53 Zabawnie, to fakt , ale gdyby wprowadzić w życie pomysł to popatrz co się dzieje! 29000 dzieci x 4 dziadków to 116 000 osób , na weryfikację każdego powiedzmy 5 minut i mamy 580 000 minut pracy weryfikatorów, zamieńmy na godziny i mamy 9666 godzin, podzielmy to na 42 godziny (czas pracy na etacie/ tydzień) i mamy 230 tygodni roboczych. To lekką ręką licząc 5 nowych etatów urzędniczych+ kierownik, aby tylko zweryfikować babcie i dziadków. Aż dziw bierze, że nikt nie pokusił się o wprowadzenie takiej weryfikacji w życie (etat to ponoć towar deficytowy). W tym wszystkim trzeba uświadomić sobie, ile kosztuje dzisiejsza weryfikacja podań dzieci do przedszkola, a to już śmieszne nie jest. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Rekrutacja - dyskryminacja. IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 10:05 To dyskryminacja rodziców, którzy mają jedno dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kokoniczek Re: Rekrutacja - dyskryminacja. IP: 81.219.145.* 27.02.13, 10:38 No coz - jak dla mnie to obecnie najwiecej dyskryminuje sie 'normalne' rodziny. Nasz przyklad z zeszlego roku: rodzice pracuja (pelen etat), maja trojke dzieci (nie czworke), i dwoje w innej placowce samorzadowej niz przedszkole (zlobek, szkola) a 3-latek nie dostaje sie do przedszkola - porazka, placz i zgrzytanie zebow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Rekrutacja - dyskryminacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.13, 11:15 Ten przykład dowodzi absurdu wszelkich weryfikacji, punktacji, itd. W takich realiach zawsze będzie grupa pokrzywdzona. Zadziwia tylko fakt, że problem występuje co roku i zamiast go rozwiązywać (zwiększyć ilość miejsc w przedszkolach), to tworzy się coraz to nowsze kryteria, szczuje na siebie tych "pokrzywdzonych" i "uprzywilejowanych", a problem jak istniał tak istnieje. Przypomina to czasy komuny, gdy "bezradna władza" (ale jedyna i słuszna) nic nie mogła poradzić na coroczną "klęskę nieurodzaju" przeplataną co kilka lat "klęską urodzaju". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Rekrutacja - dyskryminacja. IP: *.multi-play.net.pl 27.02.13, 20:37 bu...beznadzieja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan konkubinaty 118 pkt IP: *.netline-sj.pl 27.02.13, 11:34 i kto tu mówi o dyskryminacji związków nieformalnych skoro ich dzieci mają pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: konkubinaty 118 pkt IP: *.multi-play.net.pl 27.02.13, 19:24 Dobrze mówi, polać mu! To dyskryminacja normalnej rodziny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za IP: *.ksi-system.net 27.02.13, 20:09 Zakładam, że nie będzie ani jednej osoby, która zadeklaruje się na 5 h albo mniej, a potem aneksik do umowy we wrześniu i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jenna Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za c... IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 21:32 A mnie cieszą te zmiany. Pewnie, że wolałabym, by było więcej miejsc w przedszkolach, ale póki co cieszy mnie np. to, że liczba punktów przyznawanych za to, że oboje rodzice pracują, jest niemal dwukrotnie wyższa niż w ubiegłym roku. W ubiegłym roku pracujący rodzice zapisując dziecko do przedszkola w pobliżu miejsca zamieszkania, odpadali w przedbiegach, przegrywając nie tylko z "samotnymi" rodzicami, ale też z tymi, którzy zapisywali swoje kolejne dziecko - niezależnie od tego, czy pracowali czy też nie. Może jeszcze tam czegos brakuje w tych kryteriach albo trzeba coś doprecyzować, ale wreszcie to zaczyna zmierzać w sensownym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: go Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za c... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.13, 21:55 zewsząd słyszę- Ty to masz dobrze, dostaniesz 118 pkt zapisując dziecko do przedszkola...odpowiadam zawsze; wolałabym dostać 5 byle mój syn miał pełna rodzinę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Rekrutacja do przedszkoli. Za co punkty, a za IP: *.multi-play.net.pl 27.02.13, 22:20 ale nikt nie pije do tych co maja niepełną rodzinę. Tylko do tych, co deklarują, że są samotni,a nie są... Odpowiedz Link Zgłoś