stalowy_szczur1
21.07.04, 19:55
Chcecie wiedzieć jak wygląda przetarg?.... Miasto Skawina ogłosiło jakiś czas
temu przetarg na wykonanie systemu monitoringu. Przetarg miał być dwuetapowy.
Pierwszy etap polegał na złożeniu dokumentów firmy i.... jakiegokolwiek
projektu. Czemu? bo nie było niemalże żadnych warunków na sprzęt, że o takich
duperelach jak umiejscowienie kamer nie wspomnę. Pan komendat Straży
Miejskiej, który odpowiadał za część techniczą głosił publicznie, że będzie
prowadził przedstawicieli firm i pokazywał (!!!!) gdzie mają być kamery
(dokumenty przetargowe pobrało ponad 80 firm!!!!). Aby dostać się do II
etapu, trzeba było mieć jedynie piepiery (NIP, REGON, wyciąg z KRS-u itp.) w
porządku.... Tymczasem prawdziwe jaja zaczęły się w etapie drugim. Ktoś panu
komendantowi napisał specyfikację i.... zaczęły sie pytania. "Czy ma być
fotel obrotowy, czy też krzesło", "Czy można prowadzić kable w kanalizacji
Netii, skoro Netia nie wyraziła zgody", pytania o koszty utzrymania- czyli
trzeba było liczyć jaki pobór mocy mają kamery.... Kompletna paranoja.
Tymczasem specyfikacja zaczęła obrastać w dodatki, aneksy, założenia....
Obecnie przetarg przekładany był przynajmniej 5 razy (Ci co mieli wygrać nie
zdążyli z ofertą????), ilośc protestów niedługo osiągnie liczbę
dwucyfrową...W przetargu pełno jest smaczków w stylu odpowiedzi w ostatnim
możliwym terminie (aby nikt z oferentów nie mógł zadać pytań dodatkowych)....
Moja uwaga do mieszkańców Skawiny- albo rządzą wami kompletni kretyni, którzy
chcą strasznie ustawić przetarg, albo..... i tego się boję bardziej- są
uczciwi, ale w takim razie jaki jest stopień wyższy od "kompletni kretyni"???
W każdym razie nie oczekujcie zbyt wiele po przetargu, którego jedynym
wyznacznikiem jest cena. Będziecie mieli obiektywy z denek butelek, i
nagrywanie na magnetofon ZK 140 TM.
Pzdr!
Szyba