Dodaj do ulubionych

50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym się ...

12.08.13, 08:26
Można jeszcze dodać, że większość tych najstarszych samolotów, to kolekcja niejakiego Hermanna Goeringa, którą jakimś dziwnym trafem Ruscy zostawili naszym (samoloty były przestarzałe?). Niemiec wciąż łapę po nie wyciąga...
Obserwuj wątek
    • Gość: lotnik-kryj-sie! Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.13, 09:03
      Zwiedzałem muzeum ostatnio, robi wrażenie. Przy najstarszych eksponatach jest informacja, że pochodzą z kolekcji należącej do III Rzeszy która w czasie II WŚ została wywieziona z Berlina na wschód a potem w czasie odwrotu (czyli pewnie w 1945 r.) porzucona. Upominamy się o polskie dzieła sztuki przechowywane zagranicą a jednocześnie nasze muzea są pełne zagrabionych przedmiotów...
      • Gość: krakus Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 09:30
        No wiec chyba jednak zatraciles proporcje. Daleko nam do wyrownania bilansu.
        • Gość: lotnik-kryj-sie! Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.13, 10:04
          nie mówię o bilansie. tak tylko napisałem, że to działa w 2 strony.
          • Gość: f843f87bv to jeszcze nic - muzeum kolejnictwa ma juz 100 lat IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 11:50
            obejmuje zasiegiem terytorium calego kraju
      • turpin a propos 'zagrabienia' 12.08.13, 09:30
        - ten PZL P11c jest też ze 'zbiorów' Rajchsmarszałka.
      • Gość: gadu Re: upał ci poszedł na rozum ? IP: *.blast.pl 12.08.13, 16:53
        Wygląda że tak !
      • Gość: bromborek83 Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 22:32
        Skoro "porzucona" to nie mogliśmy "zagrabić".
    • Gość: Milcząca Owca 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym się ... IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 09:09
      WOW! Ten gościu na zdjęciu wygląda jak Hannibal Lecter !!!
      • Gość: Ann Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 09:19
        Muzeum może i ciekawe ale wewnątrz dziwne klimaty....
        • Gość: drakkar Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 11:18
          Co to znaczy "dziwne klimaty"?
        • Gość: As Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.dynamic.chello.pl 23.10.13, 00:29
          Dziwne klimaty to mało powiedziane, cesarstwa i prywata
      • Gość: dfg Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.13, 12:56
        WOW to Warszawski Okręg Wojskowy?
    • Gość: Wielki 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym się ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.13, 10:27
      Trzymam kciuki za rozwój Muzeum i życzę mu następnych 50 lat rozwoju.

      Natomiast chciałbym się odnieść do samej ekspozycji a w zasadzie sposobie jej pokazania
      Byłem w Muzeum ostatnio i poza wspaniałą kolekcją samolotów i innych eksponatów cała reszta pozostawia wiele do życzenia.
      Płachty brezentu, ręczniki papierowe, metalowe kuwety i to wszystko brudne od oleju.
      Ja rozumiem, że samoloty mogą "przeciekać" ale sposób łapania tego typu wycieków powinien być bardziej estetyczny.
      Kolejnym elementem są opisy eksponatów, tabliczki na zewnątrz łagodnie mówiąc lata świetności mają za sobą.
      Rozumiem, tabliczki i informację o braku możliwości dotykania eksponatów, ale mogły by być ona bardziej estetyczne a także subtelniejsze.
      Tego typu elementów jest kilka i do ich poprawienia nie potrzeba wielkich środków.
      Myślę, że jest masa entuzjastów lotnictwa, którzy w ramach jakiejś akcji byli by w stanie pomóc w poprawie ekspozycji.

      Piękny obiekt, ciekawe eksponaty a sposób pokazania łagodnie mówić nie jest najleprzy


      • Gość: drakkar Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 11:27
        Co to znaczy "estetyczniejszy sposób łapania wycieków"? Porcelanowe miski? Takie kuwety mają być lekkie, nieduże (żeby je można było opróżniać w sposób szybki) i jednocześnie tanie (gdyby ktoś się połakomił).
        Natomiast ze względu na to, że idiotów, niestety, nie brakuje kartki przypominające o tym, że nie wolno dotykać eksponatów muszą być rozmieszczone gęsto oraz w sposób jasny i jednoznaczny tłumaczyć, że eksponaty nie służą do wsiadania i chodzenia po nich,a dotykanie, zwłaszcza płótna, może skończyć się źle.
        Pozdrawiam
        • Gość: Wielki Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.13, 12:51
          Przez estetykę rozumiem pojemnik podwieszony w sposób estetyczny w miejscu wycieku, a nie płachta pod samolotem poplamiona smarem czy olejem.
          Co zaś się tyczy tabliczek, to z jednej strony rozumiem ich potrzebę i jestem w stanie zgodzić się nawet na taką ich ilość, ale pogięte i pozrywane kartki A4 na sznurkach nie są ładne, to samo można osiągnąć innymi środkami.

          Liczę na to, że do zbiorów i nowego budynku dostosuje się także sposób ekspozycji eksponatów. Wiem, że niektóre rzeczy wymagają olbrzymich nakładów i nie da się tego zrobić od razu, ale niektóre niewielkim nakładem kosztów i pracy można w miarę szybko poprawić.

          • Gość: drakkar Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 13:28
            Problem z podwieszonymi pojemnikami polega na tym, że na większości samolotów nie ma haczyków na których dałoby się je podwiesić, a poza tym byłaby to ingerencja w kształt maszyny co dla modelarzy i ludzi robiących zdjęcia do publikacji byłoby dużą przeszkodą.
            Kartki, które zresztą są wymieniane, co jakiś czas, nie są ładne - nie mam co do tego wątpliwości, ale są dość skuteczne, a to w tym wypadku najważniejsze. Wspominasz o innych środkach- jakich?
            • Gość: Wielki Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.13, 13:58
              Dla ludzi robiących zdjęcia do publikacji pojemniki można zdjąć, wydaje mi się, że nie przychodzi ich setka dziennie i umawiają się specjalnie w tej sprawie.

              Oczywiście dla pasjonatów taka ingerencja będzie widoczna, ale wierzę w ich wyobraźnie, a dla zwykłego odbiorcy pochlapana plandeka psuje odbiór całości.

              Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, może się nie znam, jeśli tak to proszę o poprawienie,
              ale samoloty na niedopompowanych kołach zarówno dla amatora jak i pasjonata to nie jest zbyt atrakcyjny widok (a tak niestety się zdarza)

              Co do innych środków miałem na myśli wykonanie tabliczek z materiałów lepszej jakości, podklejenie ich na czymś twardszym, trudniejszym do zniszczenia. Niestety wszystko to wygląda jak prowizorka robiona na poczekaniu.

              I tak jak mówiłem, zdaje sobie sprawę z kosztów z tym związanych, ale niektóre rzeczy można zrobić naprawdę tanio a w sposób bardziej przyjazny dla oka.
    • Gość: gość Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.gigainternet.pl 12.08.13, 12:09
      Owszem, te najstarsze samoloty w krakowskim Muzeum stanowią część dawnej kolekcji Goringa, jednak kolekcję tę Goring stworzył z samolotów zagrabionych z innych krajów (np. P11). Co więcej, Niemcy planowo zniszczyli kolekcje polskich samolotów z początków awiacji w Poznaniu, Lwowie i Warszawie, więc przejęcie tych samolotów traktowane jest jako rekompensata za straty.
    • Gość: Fox p. Hoffman IP: *.gemini.net.pl 12.08.13, 12:17
      Serdeczne pozdrowienia dla wspaniałego pana Hoffmana = pracownika muzeum. takiej kultury i pasji lotnictwa nie ma nikt! Jestem Pana wielbicielem!

      pozdrawiam
    • Gość: balusz 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym się ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 13:04
      Pan dyrektor to super gośc. Dzieki za pokazy lotnicze b brawo :-)
      • Gość: rowerzysta Re: 50 lat krakowskiego muzeum lotnictwa. Czym si IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 15:13
        Pierwszy raz w życiu zgadzam się z baluszem. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka