jaisis
22.08.04, 20:40
Właśnie jestem na wakacjach i zorientowałam się, że ludzie w województwie
Pomorskim uśmiechają się na ulicy.
W moim rodzimym Krakowie (a przynajmniej w Prokocimiu) nie widziałam tego
zjawiska. Co jest z nami nie tak? A może gdybyśmy zaczęli się uśmiechać i
patrzeć na siebie przyjemniej, to przestaliby mówić, że jesteśmy w większości
niebezpieczni i ponurzy??