Dodaj do ulubionych

ten przeklety klabing

IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 23:54
wszedzie tylko on, gdzie by nie wejsc.Nie mowie o prozaku, pauzie, czy
pewexie-od nich jedzie tym na kilometr i tam sie nie chodzi, ale nawet na
kazimierzu, w swojskie, pelne cieplej atmosfery progi wdzieraja sie te d'n'b
rytmy...szkoda, wolalabym cos sympatyczniejszego dla ucha i duszy:) clubbing
to dla mnie zreformowana forma starej dobrej dichy z lat 90 podrasowana przez
pseudo-gwiazdki zwane dj'ami. Pfe.Moze znacie jakies wysterylizowane z tych
dzwiekow miejsca(oprocz JazzRocka), bede wdzieczna za posty.
Obserwuj wątek
    • Gość: astald Re: ten przeklety klabing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 00:50
      och, żeby choć odrobinkę drum'n'bassiku można było uwiadczyć ostatnio w naszym
      krakoofku.. a tu nima, bryndza, pustka.. w co drugiej bramie rozbrzmiewa
      tandetna, strywializowana, karykaturalnie zdeformowana namiastka ni to house'u
      ni to hip hopu, do której kiwają się nastolatki jednolicie zuniformizowane w
      "mainstreamowe-trendi-jedynie słuszne-markowe" wdzianka.. O tempora! O mores!
      dzie te czasy spontanicznego andergrałdu, brudnego freelandowego breakbeatu?
      ech, aż mi się nie chcę tyłka ruszać z chałpy.. a do Matemathics i LE jeszcze
      tyle czasu.. chlip, chlip..

      tak więc w pełni rozumiem koleżankę z powyższego postu, choć mniemam, że
      muzycznie to operujemy w zupełnie różnych parafiach, ale opisana tendencja jest
      dla mnie równie przerażająca.. pozdrawiam
      • Gość: cyna Re: ten przeklety klabing IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 18:34
        astald. coś tam się jednak będzie działo przed Mathe i LE :)
        • Gość: gosc Re: ten przeklety klabing IP: *.kolornet.pl / *.crowley.pl 21.09.04, 18:38
          :) wszyscy z jednego adresu:)
          • Gość: astald Re: ten przeklety klabing IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 22.09.04, 01:05
            sorry za offtopic, ale przenikliwosc gosca mnie obezwladnila - przejrzal/a mnie
            bezblednie, tak przyznaje sie: moja dlugo skrywana, wstydliwa dewiacja polega na
            prowadzeniu wyimaginowanych dyskusji pseudo-dialogow samemu ze soba na roznych
            forach. Ogromnie mnie to podnieca, ze wpisuje cos na klawiaturze, a to zaraz
            pojawia sie na monitorze i ze KAZDY na swiecie moze to przeczytac. Ale niestety
            popelnilem blad, przeciec usluga neo tp jest tak rzadko spotykana, ze to MUSIALO
            sie wydac podejrzane, ze wszystkie TRZY posty maja podobne IP. Ale nic to.
            Zmienilem dzis w nocy ISP /jak widac mam nadzieje/ i nie koncze swojej sieciowej
            dzialalnosci. zaloze jeszcze kilka roznych kont na gazeta.pl i bede sie logowal
            teraz to mnie nikt nie przejrzy. HA!

            //Cyna, dzieki za pocieche, mam nadzieje, ze kolege wkrotce uslyszymy za
            deckami, CU na dnb.pl
            • Gość: Laura Re: ten przeklety klabing IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 01:32
              ASTALD - DUZE SLONECZKO DLA CIEBIE!! Twoja nieoczekiwana demaskacja w tak
              nietypowych i zadziwiajacych okolicznosciach to chyba najfajniejsza rzecz
              dzisiejszego dnia na internecie!!! I co by to bylo, gdybym nie zaczela tego
              tematu???:) Hmmm.Moglbys dzialac dalej.SORRY!!! :O)))))ale fajnie jest.
    • Gość: bubu-fixer Re: ten przeklety klabing IP: *.ghnet.pl / *.crowley.pl 22.09.04, 10:56
      Lauro dziecko... gdziez Ty moja droga masz drum'n'bass (bo do niego sie widze
      dopierdzielasz) w pauzie, peweksie czy prozaku... pachnac to moze z tych lokali
      lansem i byciem trendi ale drumami na pewno nie!

      zamiast dopierniczac sie do lokali o ktorych (jak widze) nie masz zielonego
      pojecia powinnas spozytkowac energie na walke z tradzikiem...

      a tak nawiasem... jazz rock to zatechla dziura pelna najebanych licealistow i
      licealistek w ktorej od lat sie nic nie dzieje... a nazwa jest utrzymywana
      chyba tylko dlatego ze dzieciakom sie kojarzy z impreza...

      faceta sobie znajdz, przestaniesz chodzic po watpliwych lokalach...
      • Gość: cyna Re: ten przeklety klabing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 12:14
        o jaaa :D hahaha dobre dobre
    • cortezzo Re: ten przeklety klabing 22.09.04, 16:01
      boszz.. nawet nie mam sily pokrzyczec.
    • eexx Re: ten przeklety klabing 22.09.04, 17:44
      Gość portalu: Laura napisał(a):

      > wszedzie tylko on, gdzie by nie wejsc.Nie mowie o prozaku, pauzie, czy
      > pewexie-od nich jedzie tym na kilometr i tam sie nie chodzi, ale nawet na
      > kazimierzu, w swojskie, pelne cieplej atmosfery progi wdzieraja sie te d'n'b
      > rytmy...szkoda, wolalabym cos sympatyczniejszego dla ucha i duszy:) clubbing
      > to dla mnie zreformowana forma starej dobrej dichy z lat 90 podrasowana przez
      > pseudo-gwiazdki zwane dj'ami. Pfe.Moze znacie jakies wysterylizowane z tych
      > dzwiekow miejsca(oprocz JazzRocka), bede wdzieczna za posty.

      ostatnio w pauzie uslyszalem Jamesa Browna a to nie klabing; wiec tam jednak trafia sie cos ciekawego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka