Gość: af
IP: 212.69.73.*
13.04.02, 19:09
Powód pierwszy: POL
Nowe Miasto nie powstanie, bo wicepremierem i ministrem infrastruktury jest
Pol. On sam chyba nie wie o co mu chodzi, a nawet jak wie, to nie potrafi tego
wyrazić. Wiedzę o świecie czerpie z tygodnika „Nie” a jego wypowiedzi mogą
zrozumieć tylko „unioniści pracujący” (pregiele, lisaki, pałosze i inne takie).
Otóż wyżej wzmiankowany Pol chciał się bliżej zapoznać z inwestycją, a że wolno
myśli, to „zapoznaje” już prawie pół roku. Więc zostało mu już tylko dwa i pół
roku na myślenie (bo kiedyś powiedział w wywiadzie, że nawet trzy lata
opóźnienia nic nie znaczą...). Obiektywnie rzecz biorąc trzeba jednak przyznać,
że stan psychiki Wicepremiera znacznie się w ostatnim czasie polepszył: już nie
bredzi, że ten Tishman jest mało wiarygodny i nie myli 20 milionów (złotych),
za które Tishman ma uszczelnić podziemie pod peronami z 750 milionami
(dolarów), czyli kosztem wybudowania Nowego Miasta.
Powód drugi: SUKCES
Pol nie lubi inwestorów zagranicznych i ich pieniędzy. Woli budować „za
polskie” (za autostrady mamy zapłacić wykupując „winietki” za jeżdżenie po
polskich drogach, więc czemu Nowego Miasta nie mielibyśmy wybudować d dopłat do
biletów kolejowych). A jak nie za „polskie”, to lepiej, żeby Nowe Miasto w
ogóle nie powstało. Ale jak ma już powstać, to koniecznie musi być to sukces
ministra. Więc Pol musi jeszcze tylko zmusić Tishmana, żeby mu zorganizował
piękną uroczystość popisania umowy z koleją – Pol przetnie wstęgę a amerykanie
mu podziękują, że lokował inwestycję tylko przez pół roku (a mógł dłużej).
Towarzysz Pałosz napisze w „Gazecie Krakowskiej”, że dzięki Wicepremierowi
Polowi i wysiłkom posła Lisaka krakowianie dostaną nowy dworzec (ciekawe czy w
ogóle wspomni w swoim artykule o Tishmanie).
Powód trzeci: SOJUSZNICY
Zwolennikami budowy Nowego Miasta są obecnie (oprócz Tishmana) przede
wszystkim „nawróceni” przeciwnicy jego budowy: Gołaś, Szczypiński. Trudno
trochę wierzyć w szczerość ich intencji i jednocześnie pamiętać o tym co mogli
zrobić w czasie kadencji AWS-u i czego... nie zrobili. Załóżmy jednak nawet, że
są „ZA”; i tak nie ma to większego znaczenia, bo są zarażeni prawdziwie AWS-
owskim wirusem nieudacznictwa. Co mogą pomóc ich deklaracje, skoro ostatnio
wydanej nie potrafili nawet upublicznić. Jak nie umieją wysłać kartki papieru
do PAP-a, to jacy z nich sojusznicy?
Powód czwarty: PKP
PKP jest nastawiona na wydawanie a nie na zarabianie pieniędzy. Kolejarze nie
rozumieją ekonomii i odnoszą się do niej wrogo. Czy ktoś potrafi wytłumaczyć
jakie szczegóły chce negocjować teraz Celiński (który podpisywał umowę z
Tishmanem w maju 2000)? Czemu nie myślał o nich wtedy? Ale nawet gdyby udało
się podpisać jakieś porozumienie i przekazać te 12 ha Tishmanowi, to i tak nie
będzie można rozpocząć budowy, bo kolejarze „zapomnieli”, że jeszcze w ubiegłym
roku mieli przygotować teren do sprzedaży: do końca maja PKP zobowiązało
się „wyprowadzić” WARS z terenu inwestycji; w czerwcu kolejarze mieli usunąć
infrastrukturę kolejową a w lipcu – telekomunikacyjną. Oczywiście nie zrobili
nic. Może gdyby dyr. Moskwa mniej czasu poświęcał na pisanie bzdur o Nowym
Mieście na naszym forum a więcej na pracę, to coś dałoby się zrobić
Powód piąty: TO SIĘ NIE MOŻE UDAĆ
I wreszcie mamy wszystkich tych, którzy zaraz podniosą krzyk, że bar SMOK jest
częścią tradycji Krakowa, że Nowe Miasto zasłoni Wawel, że za mało pracy mają
krakowscy architekci, że kolor elewacji nie ten... Nie lekceważmy ich – to
potężna siła