Dodaj do ulubionych

Dawny hotel Forum sprzedany

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 21:40
powstanie nowy sheraton - ohyda, ktora oszpeci calkiem bulwary wislane.
Obserwuj wątek
    • Gość: Właściciel Ja to kupiłem i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 02:31
      Ja to kupiłem i mam zamiar wybudowac w tym miejscu spalarnie śmieci!
      • Gość: MIażdzysz Re: Ja to kupiłem i... IP: *.strusia.int.pl 20.10.04, 11:11
        Spadłem z krzesła Rozsmieszyłes mnie do łez!!!
    • pilly 80 mln złotych. 20.10.04, 08:30
      Czy Garbarnia byłaby klubem IV-ligowym gdyby ten teren sprzedała sama, bez
      samowolnych pośredników?
    • Gość: oburzony Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 08:43
      Jesteś typowym Krakusem. Wolicie mięć starą rozpadającą się kamienicę niż
      stonowany nowoczesny budynek w stylu Sheratona.

      Pozdrawiam i polecam czasami wyjechać z Krakowa, żeby zobaczyć jak buduje się
      np. w Warszawie. Wtedy chyba nikt nie będzie już narzekał na Sheratona.
      • Gość: Wrobelek Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: *.crowley.pl 21.10.04, 00:33
        Warszawiaku, zapraszam do Krakowa - stan twarza do Sheratona popatrz w prawo na
        Wawel, w lewo na Wisełkę i powiedz szczerze: nie lepsza by tam byla chociażby
        kamienica?:P
        Nie przenoście nam stolicy do Krakowa :D
      • Gość: gosh Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: *.acn.waw.pl 01.11.04, 22:23
        A ja jestem warszawiakiem i wstyd mi za ciebie wiesniaku co to zamieszkales w
        warszawie rok temu i krytykujesz architekture krakowska. W sumie sie nie dziwie
        bo buraki nie moga sie znac na sztuce, no bo skad? z obory z azbestowym dachem
        ryflowanym? Im wiecej do mojego miasta stolecznego przyjezdza takich
        malomiasteczkowych karierowiczow tym czesciej sie zastanawiam czy by nie
        wyjechac do Krakowa, gdzie ludzie doceniaja to co maja. Zycze ci bys zamieszkal
        w domu z plastikowa sciana kurtynowa, najlepiej nad tunelem przelotowym albo
        obok estakady i blisko lotniska. Jestem pewny, ze ci tam bedzie dobrze i ze
        bedziesz mial poczucie iz jestes gosc bo ladnie mieszkasz. I proponuje kup sobie
        w blaszaku pod palacem relaxy na zime, bedziesz takze modny. Jak nie dostaniesz
        moze spytaj u siebie na wsi, napewno w szafie u rodzicow znajdziesz.
    • Gość: eeeee do Konrada Myślika: IP: *.server.ntli.net 20.10.04, 10:01
      nadzieja matka glupich
    • Gość: p_w_ Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: *.itn.com.pl 20.10.04, 10:23
      >Teraz jednak powstać tam może jedynie obiekt o najwyższych walorach
      >architektonicznych. I mam nadzieję, że właśnie taki powstanie.

      TAAA.
      już taki jeden powstał, hotel Sheraton, wyjątkowe połączenie najwyższego
      bezguścia i pazerności urzędników na łapówki.

      wiec dlaczego teraz nie moze byc gorzej ?

      mozemy zacząć sie bać...
    • Gość: Jan współczuję inwestorom IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.10.04, 10:44
      Cokolwiek tam powstanie - już teraz współczuję inwestorom. Gazeta nazwie
      ich "barbarzyńcami", Konrad Myślik zawyrokuje że realizacja "zasłania Wawel",
      kolekcjonerzy starych pocztówek ruszą do ataku, Archiszopa murowana. A ja
      baaaardzo bym chciał budowli dużej, nowoczesnej, obszernie wypełniającej
      działkę, tworzącej namiastkę miasta zamiast stepu rozciągającego się wzdłuż
      koryta Wisły. Budowli takiej, którą widać - a nie takiej która kryje się
      wstydliwie przed majestatem zabytków.
      • Gość: Pawel Re: współczuję inwestorom IP: *.strusia.int.pl 20.10.04, 11:14
        Dokładnie.Ja również bym chciał przynajmnmiej jednego- bardzo wysokiego
        budynku.Oszkolonego niebieskiego biurowca na np 200 m :P
      • Gość: KR Re: współczuję inwestorom- ja też IP: *.interserv.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 12:37
        ...głosy,że to stare zburzyć a "nowe" ma nawiązywać stylem do typowych
        krakowskich budowli w tych okolicach czyli parterowa budowla z poddaszem
        użytkowanym na przechowywanie siana i plonów łąk i ogrodów z wysokością max.
        4.37 m -nawiązującą do zachowanych bezcennych zabytków na ulicach sasiadujących
        z planowaną budowlą muszą być uwzględnione !Nie zapomnijmy o sieci dróg
        rowerowych bo nie wolno spychać rowerzystów nad Wisłę- niech mają prawo jazdy
        po tej sielskiej okolicy ( ul. Konopnickiej w terminie póżniejszym i tak
        zostanie zaorana ) ...
      • Gość: wojo Re: współczuję inwestorom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 21:01
        Swiete slowa, Janie, swiete slowa. Miasto musi zyc, zeby sie rozwijac. Zeby sie
        rozwijac, musi zyc. Inaczej zostanie miastem studentow i emerytow, ktore tylko
        latem wypelniaja sie turystami. Ale to bedzie tylko wegetacja. Wspolczesna
        regionala metropolia nie moze zyc wylaczenie z Cepelii, musi zatrzymac ludzi w
        wieku produkcyjnym, musi oferowac wiele mozliwosci, musi byc dla nich
        atrakcyjna - luksusowe domy, biura, centra handlowe, teatry, kina, , stadiony,
        kluby sportowe, opera, Wisla z zaglowkami i kajakami, nowe mosty (takze piesze -
        z Kazimierza do Podgorza - moze Rynek Podgorski powtorzy sukces Kazimierza?).
        Miasto moze sciagac biura duzych koncernow - to nie jest czcze gadanie - to
        jest realne - mniejsze koszty, ci sami ptracownicy, lepsza jakosc zycia. Miasto
        musi tego rzeczywiscie chciec. I z tego zrobic priorytet, a nie z picowania
        Rynku dla turystow, ktorzy i tak przyjada. Ale i tak nigdy nie bedzie ich tyle
        co w Pradze.
        A tkanka miejsca musi sie zmieniac, nie ma to rady. Nowe nie musi byc zle. A
        krakowski dodatek GW piorami swoich rycerzy blednych na koniu (wszyscy wiedza o
        kogo chodzi) z upodobaniem krytykuje wszelkie przejawy wielkomiejskich ambicji
        wladz miasta i regionu. Kazde skrzyzowanie jest zle zaprojektowane, kazdy nowy
        budynek jest brzydki, kazda lampa zaslania widok na Wawel/kosciol/Ratusz/Blonia
        (niepotrzebne skreslic), wszystko co ma wiecej niz 4 pietra jest niestosowne.
        Miasto grzeznie w skorupie. Urzednicy i inwetorzy sa spetani nonsensownymi
        ograniczeniami. Chochol do spolki z Dulska.

        • Gość: killer Re: współczuję inwestorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 08:54
          witamy w Krakowie ;) tutaj tak jest i inaczej nie będzie
          Ostatnio rozmawiałem z osobą która przyjechała tu na studia i dowiedziałem się
          ,że Sheraton jest szkaradny ,że w Krakowie nie ma miejsca na wysokie/nowoczesne
          budowle itede itepe

          A moim zdaniem nieszczęsny Sheraton o który jest tyle kontrwersji, nie jestes
          może piękny, ale samo wybudowanie tego typu budynku jest krokiem w dobrym
          kierunku w kierunku rozwoju. A dla osób które są zdania, że ta budobla jest
          szkaradna polecam popatrzenie na nią z takiego miejsca że nie widać Wawelu ale
          za to widać Jubilat ... i wtedy napisać czy Sheraton jest ładny czy brzydki.

          W miejscu dziesiejszego forum ciężko jest wymyślić coś dobrego. Ja uważam, że
          budynek powinien być stosunkowo duży wielofunkcyjny
          (biura/konferencje/hotel/ekskluzywne apartamenty) i moim zdaniem powinien
          kontrastować z zabytkami po drugiej stronie wisły oraz z tym co tam było wcześniej
          • hm_tak Re: współczuję inwestorom 21.10.04, 13:26
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=16743943
      • hm_tak Rozkwitały pęki białych róż... 21.10.04, 13:21
        /Wróóóóóć Jasieńku z tej wojenki, wróć...
    • Gość: smok Kto nie dbał? To jeden z lepszych projektów arch. IP: *.ghnet.pl 20.10.04, 12:52
      w Krakwie. Komentarz szefa archiszopy dyskredytuje go jako jurora.
      • konrad_myslik Pitu-pitu 21.10.04, 14:00
        Witam, skoro już - mój dobry, a przy tym anonimowy człowieku - zabiera Pan/Pani
        głos w sprawach dla siebie niezrozumiałych, to zmuszony jestem do repliki.
        I tak,
        1. hotel Forum, jakkolwiek jest śmiałą bryłą architektoniczną - zwłaszcza
        zważywszy na czasy, w których był projektowany, to (o czym zapewne mój
        adwersarz nie wie, lub nie pamięta - np z racji młodego wieku)został postawiony
        na miejscu stadioniku Garbarni, w zasypanym przed wojną korycie Wilgi, co
        sprawiło, że dziś, po niespełna 20 latach eksploatacji - trzeba go
        rozebrać.Podobno pękła konstrukcja.Ciekawe ile kosztowały wymagane przecież
        ekspertyzy geologiczne?
        3. Być może Pani/Pan o tym nie wie, ale w owych czasach decyzje administracyjno-
        inwestycyjne były jednym z elementów poniżania społeczeństwa przez aparat
        państwowy, który przy pomocy cenzury blokował jakąkolwiek wymianę poglądów na
        tematy inwestycji strategicznie ważnych, lub dostatecznie reprezentacyjnych. I
        tak np ośrodek KW PZPR na Zielonym Dole powstał na gruntach odebranych
        właścicielowi drogą administracyjnego oszustwa.Przykłady można mnożyć.Dość
        wspomnieć Lenina w Nowej Hucie albo Stanisława Wyspiańskiego pilnującego
        parkingu przed Muzeum Narodowym.
        2. Zaprojektowany w tym samaym mniej wiecej okresie budapesztański Hilton (Góra
        Gelerta!)poprzedzony został gruntownymi studiami architektury krajobrazu.Nie
        spodziewam się , by o ówczesnym "Forum" można było to powiedzieć.
        3. Autorzy w wypowiedziach dla prasy sugerowali podówczas, że wysoka
        konstrukcja hotelu z prześwitem pod spodem ma umożliwić widok na Wawel POD
        hotelem. No to jak? Było go widać POD hotelem?
        4. Hotel był projektowany w czasach, kiedy nie wszystkie - najogólniej rzecz
        ujmując - wynalazki hotelowe świata mogły być w Polsce stosowane, ponieważ
        decydenci byli innego zdania i kimatyzację uważano za zbędny luksus. Dlatego
        instalację wentylacyjną poprowadzono na etapie wykończenia pod sufitami
        korytarzy, co NIECO je obniżyło.Tak?
        5. Nawet jak na osiągnięcia gierkowsko-jaruzelskie w opóźnianiu inwestycji lub
        pozostaiwaniu ich w stanie niedokończonym, to CZAS BUDOWY TEGO HOTELU POBIŁ
        WSZELKIE REKORDY. Szacuję ten czas na 18 lat. To z pewnością pomogło świezości
        projektu i jakości betonowych konstrukcji, które(nieocieplone) narażone były na
        działanie temperatury i wilgoci-prawda?.Super...
        6. Archiszopa nie ma szefa. Błąd w założeniu - jak to zwykle z anonimowymi
        pyskówkami, proszę Pani/Pana...
        7. to BARDZO CIEKAWA ARCHITEKTONICZNIE BRYŁA. JAK NA CZASY REALNEGO SOCJALIZMU,
        TO CUD, ŻE UDAŁO SIĘ PODÓWCZAS POSTAWIĆ - NAWET Z 18-LETNIM OPÓŹNIENIEM - COŚ
        TAK AWANGARDOWEGO. Chciałbym tylko zapytać - szczególnie w kontekście
        węgierskiego Hiltona, lub sąsiedniej przecież Mangghi - czy jej lokalizacja
        Pani/Pana nie razi?
        8. Kształtownie sylwety miasta, to nie jest skutek widzimisię jakichś durniów z
        desantu, którzy chcieliby wystawiać wszystko i wszędzie. Kształtowanie sylwety
        miasta, co dotyczy wszystkich bez wyjątku metropolii w Europie, regulowane jest
        rygorystycznymi przepisami prawa. Tak? Tak.Dlatego też pyskówki z młodymi
        architektami, którzy nie mają odwagi , by podpisać się własnym nazwiskiem, nie
        wchodzą w rachubę.Uwaga ta zapewne nie dotyczy Pani/Pana.Kształtowanie sylwety
        miasta jest uregulowane w dokumencie "studium", do lektóry którego zachęcam,
        choć nie jest przepisem prawa.
        9. Moja wypowiedź dla "Gazety" został ze względów redakcyjnych znacznie
        skrócona, a wyboru dokonano za moim przyzwoleniem i bez mojego udziału.To
        kwestia zaufania, jakie żywię do redakcji.Ale to nie oznacza, że to, co ujrzało
        światło dzienne na łamach Gazety jest wszystkim, co na ten temat uważam.
        • Gość: belfer Re: Pitu-pitu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 15:24
          Bardzo dziękuję Panu Konradowi za ciekawą wypowiedź. Czy zechciałby Pan w
          skrócie opisać, jak wygląda obecnie proces decyzyjny związany z wybudowaniem w
          sercu Krakowa jakiejkolwiek budowli przez prywatnego inwestora? Innymi słowy -
          jak ja bym sobie taką "działeczkę" nabył, wykombinował tam jakiś obiekt, to co
          muszę po kolei zrobić, aby go w końcu postawić?
          • konrad_myslik Re: Pitu-pitu 21.10.04, 15:39
            Dzień dobry,
            najlepszym źródłem informacji będzie z pewnością znany z
            uczciwości /sumienności /terminowości /stałości kadrowej /odwagi w stosowaniu
            przepisów obowiązujących /.../Wydział Architektury UMK. A także liczne w
            Krakowie biura architektoniczne , pełne dobrych a niejednokrotnie nawet bardzo
            dobrych architektów. Wyborną pomocą posłużą też znakomici specjaliści ze
            Stowarzyszenia Architektów Polskich i Krajowej Izby Architektów (adresy
            dostępne w internecie), którzy słyną z rzetelnego respektowania kodeksów
            etycznych tych organizacji, i z przestrzegania prawa budowlanego.


            Konrad Myślik
            Gość portalu: belfer napisał(a):

            > Bardzo dziękuję Panu Konradowi za ciekawą wypowiedź. Czy zechciałby Pan w
            > skrócie opisać, jak wygląda obecnie proces decyzyjny związany z wybudowaniem
            w
            > sercu Krakowa jakiejkolwiek budowli przez prywatnego inwestora? Innymi słowy -

            > jak ja bym sobie taką "działeczkę" nabył, wykombinował tam jakiś obiekt, to
            co
            > muszę po kolei zrobić, aby go w końcu postawić?
        • kapitan.kirk Ściślej 21.10.04, 15:33
          Od chwili zaprojektowania budynku do jego oddania do użytku minęło lat 14 (1974-
          1988), czyli tyleż co trwało nastepnie jego użytkowanie (1988-2002). Osobiście
          żałuję, że najprawdopodobnie go zburzą - według mnie bardzo w tym miejscu
          pasował (bez źdźbła ironii).
          Pzdr
        • konrad_myslik uwaga Pani korekto... 22.10.04, 08:31
          Użyte przeze mnie słowo "lektóry" (koniec pkt 8.)pisze się z pewnością inaczej
          (c:
    • robertpk wielką noclegownię dla bezdomnych 20.10.04, 12:52
      ..bedzie atrakcja jak w jakimś Sao Paulo
      • Gość: stawonog Re: wielką noclegownię dla bezdomnych IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 14:22
        trafiles w sedno. Ile razy przejezdzam kolo forum i mysle ilu by tam mozna
        umiescic bezdomnych. jest woda, swiatlo, nie musieliby zamarzac na dworcu. Komu
        by to szkodzilo?
    • Gość: krakuska Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: 62.233.183.* 20.10.04, 15:49
      od 3 lat wiadomo kto mial kupic i jak widac kupil za polowe ceny.
      • Gość: sceptyk Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: *.zax.pl 20.10.04, 22:46
        Panie MIGACZ, no niech Pan zgadnie, kto kupił FORUM. I skąd miał na to
        pieniądze.... Ha, ha, ......ha
        • Gość: Marcin Migacz Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 16:10
          Na pewno kupił ktoś, kto miał większy kapitał niż 100 PLN.
          • Gość: sceptyk Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: *.zax.pl 22.10.04, 22:53
            Nawet jeśli ma 100 PLN to przynajmniej własne , a nie kosztem tajemniczych
            układów. I niech Pan to sobie wbije do swej głupiej jakobińskiej głowy.
            Mam dość udawania przez Pana, że jest niezłomnym obrońcą prawdy, skoro Pan ma
            tylko jedno -dyskredytację FORTE i osobiście W.STECHNIJA, bo przecież wie Pan,
            ze ci panowie KOCZUR I STECHNIJ nie przepadają za sobą.
            Czyżby Panu obojętne jest skąd Pan KOCZUR ma pieniądze.
            Gdzie się podziała Pańska niezłomność, o ile można to tak nazwać.
    • Gość: delta C HIPERMARKET "WAWEL" . IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 16:01
      Powstanie nowy hipermarket. Pewne jak w banku. Następny będzie się
      nazywał "Sukiennice"
    • Gość: decjusz nie macie prawa gadać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:01
      O Krakowie wypowiada się gawiedź ktorej rodzice przyjechali do tego miasta 50 lat temu. Marzą
      im sie wieżowce w Starym Mieście albo obok niego, bo jak słoma z butów wychodzi z nich
      kompleks prowincjuszów. Wiezowce potrzebne są im jako element terapii leczącej z kompleksu
      niższoścvi. Z identycznego powodu kurduple bardzo lubią chodzić w butach na podwyższonych
      obcasach.
      Mordy w kubeł!!!
      Należy wprowadzić prawo, że o Krakowie mogą wypowiadać się tylko te osoby, które są w stanie
      udowodnić swoje krakowskie pochodzenie od 10 pokoleń.
      Inni niech sie zajmą urządzaniem tych miejscowości z których przyszli do Krakowa.
      • Gość: przybłęda Re: nie macie prawa gadać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:23
        Kraków jest skarbem dla wszystkich Polaków i nie tylko dla Polaków. Ja w
        dowodzie wpisaną mam Warszawę, a w sercu Kraków. Nic nie upoważnia cię do tego
        aby innym zabraniać kochać to miasto i decydować o jego przyszłości. I jeszcze
        jedno, sądząc ze stylu twoich wypowiedzi miałbyś problem, żeby udokumentować
        własne pochodzenie dalej niż od trzech pokoleń.
      • Gość: killer Re: nie macie prawa gadać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 09:07
        To lepiej Ty sobie pojedź tam skąd przyjechałeś i tam wprowadzaj zaściankowość i
        zacofanie. Jabyś był faktycznie z Krakowa to zapewne byłbyś inteligentnty i
        umiałbyś przeczytać, że niekomu nie chodzi o wieżowce w Starym Mieście, tylko o
        to żeby maisto się rozwijało (a nie stało w miejscu)Jakbyś był faktycznie z
        Krakowa to też by Ci na tym zależało lol

        A jak ograniczysz prawo do decydowania do osób, które są z Krakowa od 10 pokoleń
        to nie zostanie prawie nikt
      • Gość: nahar Re: nie macie prawa gadać A WŁAŚNIE ŻE MAMY!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 00:35
        Tak. Pochodznie od 10 pokoleń z zaplutej dziury jaką był Kraków jeszcze przed
        wojną (i pierwszą i drugą). Z miasta które nie miało przemysłu, handlu, nie
        było centrum i w któym 80% gruntów należało do kościoła.
        Polecam lekturę 6 tomowej historii SWEGO miasta i trochę dystansu.
        Po odzyskaniu niepodległosci METROPOLIA KRAKÓW liczyła około 100 tys.
        mieszkańców - Warszawa ponad 1 mln, Łódź 600 tys, Lwów (który był prawdziwą
        stolicą Galicji) ponad 300 tys.
        A przed końcem XIX stulecia w Krakakowie było 40 tys mieszkańców. Tak jak dziś
        w Jarosławiu nad Sanem. Polecam przyjażdzkę do Jarosławia abyś decjusz
        uświadomił sobie w jakiej dziurze twoi szanowni przodkowie mieszakli. Potem
        skocz do Lwowa i zobacz jak wyglądało MIASTO. A nie zabita dechami dziura.
        Najgorsze że dzięki takim jak ty centusią krakowskim dalej to miasto jest
        otoczone opłotkami z wychodkiem za stodołą. A wielce szanowny UJ (na którym
        studia kończę) ma zaszczytne 400 któreś miejsce na świecie i bandę konserw
        zamiast wykładowców, którzy są opóźnienie o jakieś 25 lat w stosunku do
        cywilizacji.

        Dla jasności urodziłem się w Wrocławiu, a mieszkam w Łodzi i nie wystaje mi
        słoma z butów.
        • Gość: bob-krakus Re:Kraków to dziura - tak masz racje! IP: 81.21.202.* 22.10.04, 08:50
          Masz racje że Kraków jest zacofany, zaściankowy, że jeszcze nie tak dawno było
          to wręcz miasto prowincjonalne. Twoja argumentacja historyczna jest słuszna!
          Mówie to jako rodowity Krakus kochający swoje miasto ale nie zadufany w sobie i
          swoim mieście. Jednak pamietaj o czymś takim jak specyficznym wyjątkowym
          klimacie jaki ma nie każde miasto. A Kraków takie ma, właśnie dzięki temu że
          pozostał miastem konserwatywnym, innym niż inne - być może dużo piękniejsze
          miasta. Niechciałbym aby Kraków przekształcał sie jak obecnie Praga w miasto
          komercyjnej taniej rozrywki - co niestety z piękną Pragą sie dzieje i co
          przyznają sami prażanie. Kraków ma specyficzny klimat zamykający się w obrębie
          starego miasta i plant - i ten klimat, jedyną niepowtarzalną atmosferę cenię
          sobie najbardziej. Nie chce w Krakowie nowoczesnych błękitnych wieżowców. Takie
          wieżowce można wybodowac wszędzie. Specyficznej, urokliwej i niepowtarzalnej
          atmosfery nie da sie kupić. Swoją atmosferę ma każde miasto czy to Warszawa
          uchodząca przez złośliwych za Honk Kong dla ubogich, czy secesyjny Wrocław,
          piękny Sandomiez czy Katowice. Każde miasto ma coś, co ich mieszkańcy po prostu
          lubią i czują sie w nim dobrze - i to jest najważniejsze. Ja kocham swoją
          krakowską, konserwatywną, staroświecką atmosferę i dumny jestem z tego że taką
          własnie atmosferę doceniają i preferują zagraniczni turyści chętnie do Krakowa
          powracający.
        • Gość: decjusz Re: nie macie prawa gadać A WŁAŚNIE ŻE MAMY!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 08:50
          No to dlaczego czlowieku tak sie katujesz przebywaniem w Krakowie?
          Wracaj do Łodzi skad pochodzisz albo do Lwowa i urzadzaj je sobie jak chcesz.
          (nie wiem tylko czy nie załamiesz się odkrywając tę dla ciebie porażającą prawdę, że wówczas,
          kiedy Kraków miał, jak piszesz 40 tys. mieszkańców, Łodzi wogole nie było...)
          A tak naprawdę, to wogóle nie chodzi o liczbę mieszkańców na podstawie ktorej
          niewtajemniczeni w istotę Krakowa usiłują oceniać to miasto.
          Chodzi o coś innego o czym nigdy w życiu nie dowiedzą się przybysze z innych stron usiłujący
          uczynić z Krakowa metropolię wedle swoich wyobrażeń o metropolitalności.
          Kraków jest metropolią i będzie nią nawet wowczas, gdy w zasięgu wzroku z Wawelu nie będzie
          widać ani jednego wieżowca!
          Kraków nie musi niczego udawać, może być sobą czyli małym, zapyziałym miasteczkiem, jak
          piszesz bo i tak nie zabrakło tu nigdy ludzi tworzących polska i swiatową kulturę.
          A jesli ktoś chce zobaczyć jak wygląda metropolitalność tworzona przez ludzi ze słomą w
          butach to niech się przejdzie na ul. Floriańską, gdzie znajdzie wszystkie atrybuty naiwnej
          nowoczesności: wielkie tafle szkła w sklepowych wystawach, ogromne szyldy reklamowe itd. jak
          na arabskim suku. Te atrybuty można podziwiać także w kazdym prowincjonalnym niemieckim
          czy holenderskim miasteczku odbudowanym po zniszczeniach wojennych.
          Wystarczy...
          Kraków w rekach prymitywnych inwestorów i zachwyconych wielką szybą i wieżowcami
          prowincjonalnych wizjonerów cały zamieni się wkrótce w jedną wielką ulicę Floriańską. Już się
          zamienia.
          Profesor Filipiak z całą pewnością nie ma 10 pokoleń w Krakowie i dlatego łatwo mu było
          zasłonić Wawel wieżami oświetleniowymi postawionymi na boisku Cracovii.
          Powiedział nawet w gazecie, że teraz Wawel wygląda ładniej.
          Tłumom też się to podoba.
          Ale te tłumy nie pochodząc z Krakowa narzucaja miastu swoje pomysły, zmieniają jego
          toższamość, tłamszą jego osobowość, ktorej nawet nie poznały.
          Przed tym niema ratunku. Mój głos jest tylko krzykiem rozpaczy.
          Kraków bedzie metropolią urządzoną wedle gustów i wyobrażeń przybyszów z Lodzi, którzy do
          tej Lodzi także przeprowadzili się jakieś 40 lat temu z Miecin pod Dzwonkowem...

          • Gość: bob-krakus Re: nie macie prawa gadać A WŁAŚNIE ŻE MAMY!!!!! IP: 81.21.202.* 22.10.04, 08:55
            powst w odpowiedzi na Twój - powyżej
      • Gość: KR Re: nie macie prawa gadać-BO JA WAM .... IP: *.interserv.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 13:56
        Należy wprowadzić prawo, że o Krakowie mogą wypowiadać się tylko te osoby, któr
        > e są w stanie
        > udowodnić swoje krakowskie pochodzenie od 10 pokoleń.

        Ps Podpowiadam decjuszu napewno nie z Vili Decjusza (bo ten adres leży we
        wiosce za Krakowem )- bo pewnie zapomniałeś - Z WYŁĄCZENIEM WYZNAWCÓW RELIGII
        MOJŻESZOWEJ I CYKLISTÓW bo przecie oni wszystkiemu są winni.
        Co było do udowodnienia.
    • Gość: ruda Najlepszy byłby market typu M1 IP: *.krzeszowice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:08
      Ta forma architektury pasuje do poziomu krakowskich architektów, którzy kiedyś
      nagrodzili ten projekt.
    • Gość: Mizantrop Mam tylko nadzieję, że nie będzie to bryndza.... IP: *.comnet.krakow.pl 20.10.04, 23:02
      a la Sheraton
    • Gość: hotelasz Re: Dawny hotel Forum sprzedany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 00:05
      nareszcie! powinien powstac wyczepisty budynek z kinem pod ziemia i centrum
      handlowym i basenem
    • Gość: kubapowiatowy Forum sprzedane?!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 15:13
      Ja bardzo przepraszam, ale gdzie my będziemy teraz pisać?!
    • Gość: bobik Zburzyć HOTEL !!! Przywrócić STADION !!! IP: 81.21.202.* 22.10.04, 08:53
      Zburzyć hotel, zaorać ziemię i przywrócić piękny niegdyś stadion garbarni w to
      miejsce !!!!! Moja mama straciła zdrowie pracując w tym azbestowym molochu a
      tata sentymentalne miejsce spotkań wiernych kibiców Garbarnii!! Dlatego wnoszę
      postulat o uroczyste wysadzenie tego hotelu i wybudowanie rekonstrukcji
      stadionu dla garbarzy.
    • Gość: Michał falszywy spor IP: *.student.harvard.edu 22.10.04, 11:40
      Na tym forum ujawnili sie zwolennicy tego, aby Krakow pozostal "konserwatywnym"
      miastem ze "staroswiecka" atmosfera, ktora sie odczuwa przechadzajac sie w
      obrebie plant, oraz ci, ktorzy chca, aby Krakow sie "rozwijal" jak
      prawdziwa "metropolia", co dla niektorych oznacza koniecznosc budowy
      niebieskich wiezowcow.

      Po czym obroncy jednego czy drugiego stanowiska biora sie nawzajem za bary.

      Spor pomiedzy nimi jest jednak falszywy i, moim zdaniem, swiadczy o wyjatkowo
      ubogiej wyobrazni architektonicznej i urbanistycznej.

      Zgadzam sie zupelnie z tymi, ktorzy uwazaja, ze atmosfera unikalnego zalozenia
      krakowskiego, w obrebie Plant, jest swietna. Nie jestem z Krakowa, ale kiedy
      mieszkalem tu przez pol roku, uwielbialem zawsze przechadzac sie uliczkami
      Starego Miasta po to, by za chwile wejsc na wielka, wspaniala przestrzen
      zyjacego, prawdziwie centralnego Rynku Glownego. To oczywiste, ze nalezy
      zachowac jak najlepiej te tkanke miejska, a takze inne ciekawe historycznie
      fragmenty miasta poza Plantami. Ale to przeciez nie znaczy, ze tradycja nie
      moze, nawet w obrebie Plant, przeplatac sie z nowoczesnoscia. Tak zreszta jest
      juz po czesci i dzisiaj - kamienice sa historyczne, ale np. wiele wnetrz
      (przede wszystkim knajp) jest zaaranzowania nowoczesnie, i moim zdaniem jest to
      czesto udane. Jest to wiec jedynie kwestia odpowiedniego dawkowania: ile
      tradycji, ile nowoczesnosci (i jakiej).

      Z kolei oczywiscie racje maja tez Ci, ktorzy mowia, ze przyszlosc Krakowa nie
      moze sie opierac jedynie na Starym Miescie i Kazimierzu - ze potrzeba
      dynamicznego rozwoju gospodarczego (a wiec i biur), wiekszego komfortu zycia
      mieszkancow, by chcieli tu przyjezdzac i zostawac nie tylko Ci, ktorzy
      wzruszaja sie starymi murami Kanoniczej (a wiec i obiektow uzytecznosci
      publicznej, obiektow komercyjnych, uslugowych etc.) Krakowowi niewatpliwie
      potrzeba wiekszego dynamizmu, wiekszej otwartosci, wiecej nowoczesnosci - moze
      nawet, rzeczywiscie, troche wiecej "Warszawy" (tego, co w niej dobre). Ale to
      nie oznacza przeciez, ze musi architektonicznie u urbanistycznie rozwijac sie
      jak Warszawa, czyli chaotycznie. Nowoczesnosc to nie tylko wysokie na setki
      metrow niebieskie wiezowce!
      W ogole nie rozumiem tego skoncentrowania na wysokosci jako wyznaczniku
      nowoczesnosci - Centrum Manggha, najlepszy chyba przedstawiciel nowoczesnej
      architektury w Krakowie, stu metrow chyba jednak nie mierzy, prawda?
      To zupelnie elementarne rzeczy, az sie dziwie, ze o tym pisze, szczerze mowiac.
      A jednak czasem wyglada na to, jakby jedynym sposobem na nowoczesnosc bylo w
      Polsce imitowanie trzeciorzednych amerykanskich miast, ktore wszystkie maja w
      swoich centrach kupe wiezowcow, ale architektonicznie i urbanistycznie jest to
      KOSZMAR, bo te wiezowce sa zwykle po prostu okropne, a zycia w tych "Central
      Business Disticts" nie ma zadnego po godzinach pracy.
      Musimy wziac tez pod uwage kontekst europejski - wiezowce w centrach miast
      generalnie nie naleza do europejskiej tradycji. W centrum Paryza jest taki
      tylko jeden (Tour Montparnasse, zreszta czesto uwazany za porazke), wszystkie
      pozostale z premedytacja zbudowano poza centrum, w architektonicznie b.
      ciekawej i spojnej dzielnicy La Defense. Ale chyba nikomu nie przyjdzie do
      glowy, ze przez to, ze nad Paryzem nie goruja wiezowce, nie jest to nowoczesne
      miasto?

      Reasumujac - zdecydowanie fatalne byloby zaczac stawiac w Krakowie wiezowce:
      one slabo przyczyniaja sie do budowy nowej, rowniez "nowoczesnej" tkanki
      miejskiej. Zreszta nie ma takiej potrzeby, bo w polskich miastach zdaje sie
      czesto przestrzeni do zabudowania jest dosyc.
      Ale tez nie zgadzam sie z tymi, ktorzy widza w Krakowie jedynie miejsce na bruk
      i stylizowane latarnie.
      Tradycja? Tak! Nowoczesnosc? Koniecznie! Tylko pytanie, jaka tradycja (m. in.
      co koniecznie trzeba zachowac i pielegnowac i na nowo odkrywac, a co, bez
      wiekszej wartosci architektonicznej, mozna zastapic "nowym"), i jaka
      nowoczesnosc, i jak sprawic, by jedno i drugie tworzylo po prostu swietne
      MIASTO.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka