Dodaj do ulubionych

Dziwny facet ....?

29.06.08, 23:23
Żonaty Facet i mężatka ….wspólna praca – 8 godzin. Bardzo szybko
znajdują wspólny język i zaczyna się kumpelstwo, opowiadanie o
wszystkim, takie typowe „braterstwo poglądów na życie” , pojawia się
wzajemna troska o siebie, pomaganie, – skoro jak wiadomo przyjaźń
między kobietą a mężczyzną nie jest możliwa …. pojawia się
fascynacja, flirt – obydwoje jednak nie maja natury
osób „zdradzających” i w swym dotychczasowym życiu nigdy nie
dopuszczali takich rzeczy jak „zdrada” – wyraźnie mówią sobie, że to
tylko flirt, na tym się skończy i nigdy do niczego między nimi nie
dojdzie ! To stwierdzenie daje im jednak na tyle odwagi, że w końcu
mówią sobie, że chcieliby iść ze sobą do łóżka, stają się w swym
flircie bardzo odważni … wręcz nazywają się Kochankami ale tylko w
słowach …stroną odważniejszą w słowach jest On ale nigdy nie
dochodzi miedzy nimi do jakiejkolwiek bliskości fizycznej …flirt
trwa ponad pół roku …Jego problemy w pracy ( nie związane z ich
relacjami) utwierdzają ich w tym, że potrafią się wspierać, są dla
siebie ważni, że są naprawdę szczerymi kumplami . Gdy On ma odejść z
pracy Ona mówi mu, że naprawdę chciałaby iść z nim do łóżka i że
uczuciowo zaangażowała się w ten „związek”– On mówi, że mimo iż też
bardzo by tego chciał musi powiedzieć „NIE” …. Mówi, że jest pewny
tego, że to nie byłby tylko jednorazowy seks ale, że obydwoje tak
bardzo by się zaangażowali w ten romans, że nie dałoby się tego
ukryć, że szanuje ja za bardzo aby do tego dopuścić….
Gdy odchodzi z pracy nie zrywają jednak ze sobą kontaktu .

Co myślicie o tym facecie ?

Był i jest naprawdę dla niej jak Przyjaciel ....- tu nie ma
wątpliwości ale jednak widział jak wkręca się w te relacje ...i
pozwolił na to ... czy jedno wyklucza drugie ?

Czy po prostu mimo ogromnej słabości do niej jest odpowiedzialnym
facetem ?
Więc Co ten facet chciał tak naprawde osiągnąc i dlaczego grał z nia
tak ostro skoro nigdy miało do niczego nie dojść ? Czy uważacie że
zwyczajnie w typowo meski sposób sie nią troche pobawił ?

Myślicie, że jak powiedział raz NIE to jeżeli będą dalej kontynuować
ta znajomość istnieje zagrożenie, że jednak skończy się to w łóżku ?


Ps. I prosze ....nie oczekuję tekstów umoralniajacych ..bo mam
świadomość tego co niesie za soba zdrada :-)
Obserwuj wątek
    • conena Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:27
      niespotykana historia!
      • kredka_kredka_kredka Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:30
        conena-cóż za cięta riposta!;)

        Aż chce się powiedzieć-wyborna historia:D
    • kitek_maly Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:30

      A dlaczego piszesz o sobie w 3 osobie?
      • menk.a Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:35
        kitek_maly napisała:

        >
        > A dlaczego piszesz o sobie w 3 osobie?
        >

        Małe dzieci do lat 3 mówią o sobie w 3 osobie.:P
        A autorka udaje narratora swojej opowieści, celem dodania dramaturgii tej
        niezwykłej historii.;P
        • kitek_maly Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:36

          A to ja nie zrozumiałam pytania. :-)
    • kitek_maly Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:34

      Dziwny? A może po prostu uczciwy i wierny temu co ślubował w
      przysiędze małżeńskiej?
      • menk.a Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:36
        kitek_maly napisała:

        >
        > Dziwny? A może po prostu uczciwy i wierny temu co ślubował w
        > przysiędze małżeńskiej?
        >

        A propos żono, a gdzie Twoja większa połowa? Zn duże kicisko???:D
        • kitek_maly Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:37

          > A propos żono, a gdzie Twoja większa połowa? Zn duże kicisko???:D

          Bo ja wiem, wylazł z domu, powiedział, że idzie się poszwędać po
          okolicy. Pewnie na inne kotki poszedł. ;-)
          • menk.a Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:46
            A to sierściuch okropny. Michę zabrać,, drzwi zamknąć i tyle.:P
            • kitek_maly Re: Dziwny facet ....? 29.06.08, 23:48

              I od piersi odstawić. ;-)
    • asidoo Re: Dziwny facet ....? 30.06.08, 01:00
      Banały...
    • kora3 całkiem facetowaty :) 30.06.08, 05:27
      Faceci w wiekszosci serio tak maja, ze jak mówią "zielone" to
      zielone :)
      Czyli, jak się dogadali na flirt bez ciagu dalszego to sie dogadali,
      skoro druga strona to zaakceptowała. Tymczasem kobiety "mają" trochę
      inaczej, lubią zcasem niedopowiedzenia, mówią zcasem "nie",
      mysląc "moze":)
      Nie wszystkie i nie zawsze, ale zdarza sie ...i bywa czasem bardzo
      bolesne dla nich, gdy okazuje się, że on mówiąc coś naprawde tak
      myslal ...
    • czerwone_wytrawne Dla mnie sprawa wygląda tak: 30.06.08, 07:48
      Facet najwyraźniej chciał się dowartościować, w domu żona zapewnia
      mu wszystko, czego potrzebuje do zdrowego funkcjonowania, nie jest w
      stanie jednak zapewnić mu flirtu po kilku latach małżeństwa. To go
      sobie zapewnił sam. Ktoś tu już wcześniej napisał, że ustaliliście
      jasne reguły i on się ich trzyma. Jeśli gość jest w szczęśliwym
      związku, a potrzebuje tylko nieco adrenaliny, to po co ma sobie
      paprać życie romansem? Coś mi się wydaje, moja droga, że zostałaś na
      własne życzenie wykorzystana, mało tego, gość wie, że może cię mieć
      na każde skinienie i to go niesamowicie rajcuje. Miałam bym
      wątpliwości, czy w związku z tym on cię szanuje. A tak swoją drogą
      to do konca normalny to on zapewne nie jest. Pozdrawiam. A, i w
      nogi, kobieto, w nogi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka