Gość: cyklista
IP: *.sp / 192.168.5.*
23.04.02, 17:39
Porządny, solidny i bardzo dobry rower mi ukradli! Zostawiłem go na chwilę .
Wszedłem do niewielkiego sklepu i...za dosłownie minutęwychodzę, patrze, nie
ma!!!
Myślałem , że mnie szlag jasny trafi. Jak na złość nikt oczywiście nic nie
widział, a o policjancie nawet mowy nie ma. Siedziało na ławce kilku dziwnych
facetów i sączyli z gwinta jakiś niedrogi trunek, ich spojrzenie wiele wyjaśnić
nie mogło, a to co mieli do powiedzenia... zresztą co się tu pastwić nad
nieszczęśnikami.
Wróciłem do domu autobusem. Dobrze, że jeszcze się taki zdarzył.
A było to wszystko w zwykły , wczorajszy poniedziałek na głownym chyba placu
uroczej otoczonej lasem i górami, świeżopowietrznej i czyściutkiej mieściny.
Tablica informacyjna przy wjeździe dumnie głosi LIMANOWA.
Już nie - cyklista