mikolaj7
24.04.02, 19:35
bylem przed chwila na rynku... ale bydlo. najpierw
myslalem, ze to znowu demonstracja propalestynska,
potem z hasel wykrzykiwnaych przez megafon przez
faceta siedzacego na adasiu wylowilem slowo 'studenci'.
fakt, bylo ich tam wtedy pelno... wszedlem do empiku,
wyszedlem i co slysze? premiera. mowi, tak, ze go wcale
nie slychac, naokolo pelno anarchistow, czy ktokolwiek to
jest, wszyscy sie dra, policji prawie nie ma (no chyba, ze
jest wiecej tajniakow - ja widzialem jednego) i pelno
widzow, ktorzy sie smieja. wstyd po prostu. ja rozumiem,
ze moze byc wolnosc wypowiedzi i takie tam bzdury, no
ale teksty 'won z krakowa' (czy podobne) to juz jest
zenujace. aha, zeby sie ktos nie przyczepil, wcale nie
jestem pro sld, nawet gdyby tam stal aws tez bym mial
takie odczucia.