Gość: Uczestnik
IP: *.eranet.pl
04.01.05, 16:28
Właśnie wróciłam z sylwestrowego wyjazdu narciarskiego (autokarem) w
Dolomitach we Włoszech (Cortina di'Ampezzo) z biurem OLIMP . Nie spotkałam
się jeszcze z takim traktowanie swoich klientów i lekceważeniem ludzi przez
pilotkę, która okazała się współwłaścicielem biura (o zgrozo!!). Okazało się,
że pilotka zabrała na wyjazd swoja rodzinę i znajomych tworząc towarzystwo
wzajemnej adoracji, które decydowało o planie każdego dnia. Pełna prywata,
działanie na finansową szkodę uczestników, zaczynając od skipassów, przez
dopasowywanie wyjazdu na trasy narciarskie niezgodne z planem i oczekiwaniami
grupy, itp. po kolację sylwestrową, obowiązkowo płatną dodatkowo, na której
nie znalazły się obiecane, kosztowne atrakcje typu: sztuczne ognie, drinki.
Generalnie odradzam!!! Całym plusem wycieczki okazało się zgranie uczestników
nie związanych z Panią pilot, których złączyło ogólne niezadowolenie z
organizacji, ciągłą zmianą planów i wysługiwanie się znajomymi do pełnienia
funkcji pilota. Dodatkowo: niby komfortowy autokar z nieczynnym WC,
niesprawnym ogrzewaniem. Nie ma się co dziwić, że biura bankrutują. Samo
biuro też jest chyba kolejnym wcieleniem innego, które wcześniej
zbankrutowało.