Gość: mtq
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
18.05.02, 20:43
Tym samym wracam oficjalnie na Forum_Kraków i kontynuuję
serię "Wątków muzycznych".
Jak myślicie, dlaczego wraz z rozwojem techniki
przestało się doceniać tych, którzy kładli podwaliny pod
współczesną muzykę? Dlaczego teraz większość kolegów
wypomina mi, że Queen to 'banda gejów'? Dlaczego tych
ludzi się nie szanuje? Dlaczego moi rówieśnicy nigdy nie
słyszeli o Led Zeppelin czy King Crimson? Rozumiem, iż
postęp techniczny skłonił i zachęcił muzyków do
spróbowania czegoś nowego, ale dlaczego nikt nie pamięta
o pionierach? Dlaczego, słuchając takiej a nie innej
muzyki czuję się trochę inny niż reszta, dlaczego nie
wytrzymuję na dyskotekach więcej niż pół godziny?
Dlaczego teraz nie przypomina się ludziom o tych
muzykach, którzy kiedyś byli na topie, tak jak
przypomina się historię poezji, filmu itp. Dlaczego też
w szkołach muzycznych nauka zatrzymuje się na
Awangardzie? Dlaczego epoka lat 60' do 80' nie istnieje
w umysłach wielu osób?
Przecież to się w głowie nie mieści!
pozdrawiam