Dodaj do ulubionych

Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!!

30.01.05, 00:31
Witam wszystkich Londyńczyków, najbardziej tych, którzy nie byli na spotkaniu
29 stycznia, bo mam nadzieję, że przynajmniej Wy jesteście normalni, w
przeciwieństwie do wielu osobników, którzy zrobili ze spotkania jarmark
kłócąc się o pierdoły, zamiast skupić się na konkretach. Cóż, mogę mieć do
nich tylko takie oto pytanie: po jasną cholerę kupowali to mieszkanie?...
Trzeba sobie było postawić domek na wsi to mielibyście tak jak chcecie...
Jesteśmy we wspólnocie i czy tego chcemy czy nie trzeba się jakoś nawzajem
znosić... Co poniektórzy najchętniej ustawili by nam życie od początku do
końca jak oni chcą... LUDZIE - trochę tolerancji i wyrozumiałości!!!
Osobiście uważam, że dotychczasowy Administrator sprawdził się i mam
nadzieję, że dalej nim będzie (co oczywiście nie wyklucza renegocjowania umów
z pozostałymi dostawcami usług). Cóż życzę 3 wybrańcom aby bez zbędnych
emocji podeszli rzeczowo do sprawy.. Bo chyba nie chodzi o to żeby było
najtaniej, ale żeby utrzymać wysoki standard za rozsądną cenę. Pozdrawiam i
proszę o Wasze wrażenia ze spotkania i nie tylko...
Obserwuj wątek
    • bart71 Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 30.01.05, 11:08
      Byłem, widziałem, zabierałem głos. Niestety mam wrażenia podobne...Po prostu
      część mieszkańców po pierwsze nie rozumie pojęcia "wspólnota mieszkaniowa" i
      konsekwencji z tym związanych, po drugie nagromadzenie w części zupełnie
      niezasadnych ataków na Administrację przyprawiało o ból głowy. Dalej - próba
      przeprowadzenia obrad zgodnie z porządkiem (czy nawet przyjęcie porządku obrad)
      była zakłócana coraz to nowymi "światłymi" spostrzeżeniami, wygłaszanymi
      głosem, któremu nie potrzebny jest mikrofon. Reasumując mam nadzieję, że Rada
      Wspólnoty (jeśli dojdzie do formalnego wyboru) na zimno podejdzie do sprawy
      zarówno wyboru zarządcy jak i spraw umów z usługodawcami itd. Wyobrażenie, że
      wszystko można mieć za darmo lub za znikome kwoty i utrzymanie części wspólnych
      nic nie kosztuje kojarzy mi się z myśleniem z poprzedniej epoki. W mojej opinii
      trzeba obok innych poważnie rozważyć propozycje dotychczasowej administracji, a
      ewentualne oszczędności nie mogą spowodować obniżenia standardu osiedla, teraz
      i w przyszłości. Pozdrawiam
      • xed quorum praesentia sufficit :( 31.01.05, 11:46
        Niestety było nas zbyt mało aby podjąć w czasie spotkanie najbardziej istotne
        decyzje i zmartwiłem się tym gdyż sądziłem, że przynajmniej pierwsze zebranie
        wspólnoty zmobilizuje większą liczbę sąsiadów. Zważcie, że obecność NM to
        całkiem spora liczba udziałow (garaże) - zatem tak napradę było nas tam mniej
        niż mogłoby się wydawać. Mam nadzieje,że zgromadzenie 50% i jednego głosu dla
        najpilniejszych uchwał nie zajmie tygodni.

        Drodzy nieobecni - gdzie byliście ? Na nartach ? Też chciałbym jednak są sprawy
        ważniejsze.

        Na pocieszenie dodam, że widziałem znacznie gorsze spotkania.

        Zgadzam się, że utrzymanie rozsądnego standardu mieszkania musi kosztować i
        mamy tutaj pole do działania. Częściowo zgadzam sie z krytykowanym tutaj
        forumowiczem, że .... jeśli istnieje uzasadnienie .... to należy egzekwować od
        NM nasze prawa.

        Przykre jest zachowanie niektórych sąsiadów, którzy najwyraźniej pojawili się
        na spotkaniu tylko po to by 'nakrzyczeć' na administratorki i NM - najlepiej
        gdzieś z tyłu i anonimowo. "wspólnota mieszkaniowa" ciągle jest wyzwaniem.
    • zull2000 Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 30.01.05, 21:56
      Po wczorajszym spotkaniu wspólnoty załamałem się (z kim ja mieszkam), ale po
      Pana wypowiedzi ręce mi opadły. Po co kupował Pan mieszkanie w NM, jest w
      Krakowie przynajmniej 100 takich firm. Może Pan sam wybuduje jakieś osiedle "z
      Pana kwalifikcjami"?; lub wyśle CV do NM na super doradcę. Skoro kupił Pan w
      tej firmie mieszkanie to chyba jej Pan zaufał - to skąd tyle nienawiści? Dostał
      Pan mieszkanie na czas? w ładnym otoczeniu itd... . Może wogóle te budynki się
      walą? Mam nadzieję, że reszta Londyńczyków ma trochę oleju w głowie i będziemy
      mogli wspólnie i rozsadnie zarządzać naszym osiedlem. A na koniec - używa Pan w
      swojej wypowiedzi nazwisk - to może się Pan sam podpisze swoim imieniem i
      nazwiskiem. Liczę na więcej rozsądku.
      Pozdrawiam
      • group100 Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 31.01.05, 08:15
        Przepraszam, że uraziłem grono osób, którym wydaje się, że żyją w raju.
        Jak za pare lat zaczniecie wymieniać po kolei wszystkie rzeczy, które będą się
        psuły, to zrozumiecie o co mi chodziło. Wysoki stnadard??? - co to jest???
        Ochrona, firma sprzątająca, monitoring, osiedle ogrodzone, ławki, lampki itp. -
        zgoda, to ma wpływ na standard i jak na Kraków, to bardzo wiele.
        Chodzi mi tylko o to , aby zwrócić uwagę, na to że poza tym to jest
        normalny dom. Gdzie do wysokich standardów wykończeniowych mu daleko. Materiały
        użyte na tym osiedlu, należą do dolnej półki cenowej. Większość, a może
        wszystkie rozwiązania technicznego nie są systemowe i przez to nie posiadają
        długoletnich gwarancji producenta, a nawet jeżeli posiadają, to są firm mało
        znanych, które dziś są, a jutro ich nie ma. (chyba oprócz wind KONE)
        Dlatego dziwią, mnie wszystkie rozmowy na temat ochrony, sprzatania itd.,
        gdzie próbuje się zaoszczędzić parę złoty, a jednocześnie płaci się bardzo mało
        na fundusz remontowy.
        Jestem z daleka od jakiejkolwiek nienawiści, próbuję tylko Państwu
        uzmysłowić, że kupiliśmy mieszkania za ok. 3tyś/m2, za to nie da się wybudować
        w Krakowie cudu. "Dając" lampeczki, ławeczki, trochę piaskowaca na ścianch,
        kupę pracochłonnych detali na osiedlu, oszczędzono w innych miejscach, bo nikt
        tu nie jest św. Mikołajem, aby rozdawać prezenty.
    • madebs do emc32 30.01.05, 22:17
      Widziała PAŁA CO BRAŁA (a jednak wzięła więc na pewno nie jest aż tak źle jak
      PAŁA pisze i ciekawe czy wpisała wszystkie zażalenia w protokół odbioru).Nie
      obrzydzaj innym mieszkania na osiedlu prosty człowieku, którego próby
      wypowiedzi pamiętamy z zebrania.Sprzedaj mi swoje mieszkanie i POSZED na inne
      osiedla siać zamęt, mierzyć szerokości dróg ewakuacyjnych, wysokości progów w
      portefenetrach oraz oglądać styropiany pod wylewkami.(witamy na forum
      kolejnego "leppera")
      POZDRO DLA MIŁOŚNIKÓW BUDOWNICTWA
      • equinoxe1 Re: do emc32 30.01.05, 22:30
        Pozdrawiam madebs!.tak trzymaj. Co za bałwan się trafił. No comment..
    • equinoxe1 Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 30.01.05, 22:26
      Nie no, facet ty chyba jesteś chory. Na miejscu wymienionych przez Ciebie osób
      zrobiłbym Ci sprawę z powództwa cywilnego o publiczne zniesławienie, zastanów
      się przez chwilę nad swoimi chorymi teoriami. Dochodzić swoich praw trzeba, ale
      wg Ciebie należałoby zaorać teren i postawić budynki na nowo. Takich jak ty
      powinno się izolować, bo wprowadzasz niepotrzebny zamęt i destrukcję. Na
      szczęście widzę, że oprócz takich jak Ty mieszkają tu rozsądni
      ludzie...Pozdrawiam
    • xed Rada Wspólnoty - 4 osoby 31.01.05, 10:45
      Witam,

      małe sprostowanie. Mamy 4 kandydatów do Rady Wspólnoty (2 z domu 43, 2 z domu
      45) -
    • crassus Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 31.01.05, 18:22
      Wielce Szaniwny Panie,
      posiada Pan jekieś dowody na poparcie stawianych zarzutów? Bardzo proszę o
      ujawnienie.
      Nie jestem mieszkańcem Londynu. Kopiłem mieszkanie w jednym z następnych
      kwartałów, stąd moje zainteresowanie sprawą.
      • emc32 do crassus 01.02.05, 08:04
        Wszystko co napisałem jest prawdą. Nie opisywałem plusów osiedla, bo jest tu
        grono osób (blisko skojarzonych z wykonawcą, inwestorem, zarządcą itd.)którym
        prawdopodobnie płacą za to.
    • alejajaja Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 31.01.05, 18:56
      Witam Londyńczyków
      Chciałbym się podzielić moimi odczuciami po zebraniu. Moja wypowiedź podzielę
      na „plusy i minusy” zebrania wspólnoty.
      Za plus mogę uznać kilka wypowiedzi mieszkańców np. tą iż zarządca powinien
      mieć swoje biuro na osiedlu europejskim aby był z nim kontakt kilka dni w
      tygodniu po kilka godzin. Ja uważam podobnie, wręcz nie wyobrażam sobie takiej
      sytuacji, iż zarządzać naszą wspólnotą będzie ktoś, kto biuro będzie miał na
      drugim końcu Krakowa (chociażby jego oferta cenowa była o połowę niższa) w
      takim przypadku kontakt z nim będzie bardzo utrudniony jeśli wręcz niemożliwy.
      Za drugi plus deklaracje obecnej Pani Zarządcy, że będzie miała biuro w Paryżu,
      w perspektywie sytuacji, która niewątpliwie nastąpi, a mianowicie koniec z
      udostępnianiem mieszkania wzorcowego przez NW bardzo dobra wiadomość!
      I ostatni plus to kwestia monitorowania elewacji bloku, która jest poza
      ogrodzeniem a też wymaga ochrony. Bardzo trafny wniosek (mam nadzieje, że
      został zaprotokołowany)
      Na tym kończą się plusy, teraz czas na minusy
      Po pierwsze sposób prowadzenia zebrania przez Panią przewodniczącą, używając
      jednego słowa to mogę powiedzieć KATASTROFA. Ta pani może prowadzić zebranie
      dzieci w piaskownicy a nie bardzo ważne zebranie wspólnoty. Przecież prowadzone
      przez Nią zebranie nie ustaliło żadnych ważnych kwestii, a o poziomie
      prowadzenia najlepiej świadczy fakt, iż mieszkańcy zaczęli wychodzić podczas
      zebrania. Nie wyobrażam sobie, iż osoba tak chaotyczna i niekompetentna może
      być w Radzie naszej wspólnoty oraz przygotowywać umowę dla zarządcy.
      Dzięki Pani przewodniczącej nie ustaliliśmy nic kompletnie nic, co jest ważne
      dla naszej wspólnoty, przez 90% czasu nasze rozmowy toczyły się na tematy może
      ważne, ale nie najważniejsze w obecnym czasie.
      Czy zdajecie sobie sprawę, iż obecnie poruszamy się w próżni, jestem pewien, iż
      na złe efekty obecnej sytuacji nie będziemy czekać zbyt długo (obym był złym
      prorokiem).
      Cały czas podkreślane było ze jest to wspólnota i wszyscy maja takie same
      prawa a ja odniosłem odczucie, że cały czas mam coś narzucane odgórnie
      (przykładem niech będzie proponowany sposób głosowania nad wszystkimi ustawami
      bez żadnych wyjaśnień i pytań, dopiero po interwencji udało się doprowadzić do
      tego, że dopuszczono mieszkańców do głosu)
      Jeśli Pani przewodnicząca nie ma odpowiedniej wiedzy po co zwołuje się zebrania
      wspólnoty i co jest na nich najważniejsze to mogła się spytać Pani Zarządcy,
      może wówczas nie zmarnowalibyśmy czasu na mniej istotne problemy a mieszkańcy
      wspólnoty Londyn nie wychodzili by w trakcie zebrania. Nich nie będzie
      tłumaczenia, że nie było nas ponad 50%, nawet mniejszość mogła zrobić dużo i
      załatwić najważniejsze w obecnej chwili sprawy, a wtedy zebranie podpisów od
      pozostałej części mieszkańców było by tylko formalnością.

      Zastanówmy się czy chcemy mieszkać na osiedlu europejskim w kwartale Londyn czy
      też na osiedlu „europejskim w kwartale Londyn” mam nadzieje, że większość ludzi
      zauważy różnice w nazwie.

      • patinka77 Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 31.01.05, 22:47
        Nie wiem dlaczego tak naskakujecie na faceta,który przynajmniej widać,że wie o
        czym pisze!Kupiłam mieszkanie w Paryżu, juz na wstępie wszystko przerabiam!
        Tynki są trzeciego gatunku kupowane w Niemczech!na sufitach tworzą sie
        pęcherzyki wodne, bo szybkie tempo w jakim stawiane sa budynki nie pozwala na
        dobre wyschnięcie tynku (nie mówiąc, że w niektórych mieszkaniach naprawde
        wszystko jest robione byle jak)nie wspominając, ze rury wodne sa jak z dawnej
        epoki,już sie takich nie stosuje!i często umieszczne są zbyt głeboko w ścianie.
        Folie izolacyjną w łazience zamiast elegancko połozyć i dojechać nią do rogów
        to oni ją zaokrąglili i kładąc płytki musiałam i tak ja przeciąć! Paryżanie
        sprawdzcie sobie kaloryfery bo sa tak przyczepione,że mogą zaraz runąć,a rury
        akurat te od kaloryfera sa na wierzchu bo dwa milimetry tynku to jakby go nie
        było a pod wpływem ciepła tynk odpada! myśle, że będzie tego więcej! Większość
        usterek naturalnie zgłosiłam przy odbiorze ale i tak musialam czekac miesiąc
        zanim ktoś sie wogóle czymkolwiek zająl! Najlepsze jest to ze tak naprawde
        wszyscy Cie do kogoś odsyłaja i tak jakby przepływ informacji wogóle wsród nich
        nie działalł! Dlatego ruszczie tyłki i walczcie o swoje i ja za to stwierdzenie
        nie zamierzam nikogo przepraszać! po prostu wiem,że jak sami czegoś nie
        dopilnujecie to nikt za Was tego nie zrobi!
        pozdrawiam...i po przeróbkach lubie moje mieszkanko!!!!
      • xed do alejajaja 01.02.05, 01:14
        Witam,
        proszę sprawdzic maila na gazeta.pl

        Pozdrawiam
      • ekhem1 Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 01.02.05, 14:58
        Co do plusów i minusów.
        Zgadzam się, że zwiększona dostępność administracji jest plusem (całotygodniowe
        biuro w Paryżu). Nieprawdą jednak jest, że Novo Maar nie chce udostepniać dłużej
        mieszkania wzorcowego. Prezes zapowiedział ze nie udostępni go innej firmie
        zarządzającej.
        Monitoring elewacji - owszem plus, ale tylko jeśli będziemy mieli umowę z tą
        samą firmą ochroniarską co teraz. Bo jeśli nie to oni swoją kamerę biorą i idą
        (a bedzie to ich kamera)
        Następny plus- w lutym rusza budowa pawilonu handlowego
        minus - bedzie gotowy za rok
        Minusy - brak uchwał- trudno ustalać cokolwiek, kiedy nie ma komu przegłosowywać
        uchwał. Nieistotne sprawy? Jeśli uważasz że dokumenty stanowiące podstawe do
        funkcjonowania wspólnoty nie są istotne (plan gospodarczy, rada wspólnoty) to co
        jest?
        Oczywiście że sprawy nie są domknięte, ale przeciez widujemy się codziennie,
        mieszkamy na jednym osiedlu, rozmawiać można nie tylko na zebraniu! Poza tym,
        każda osoba chętna do działania może się zgłosić do "radnych" z propozycjami,
        wnioskami, uwagami - ale dlaczego od razu napadać na kogoś, komu chciało się coś
        zrobić.
        Owszem, w chwili obecnej jesteśmy w prózni, dlatego własnie wczoraj wieczorem i
        dzisiaj (a może też jutro) zbieramy głosy na listach do głosowania w trybie
        indywidualnego zbierania głosow (zgadnij, dlaczego tak).
        Owszem, to jest wspólnota i wszyscy mają takie same prawa i obowiązki (np.
        obowiązek uczestnictwa w corocznym zebraniu). Miałeś/miałas więc takie samo
        prawo zostać przewodniczącym zebrania - wystarczyło się zgłosić. Podobnie z
        prawem do zgłaszania wniosków w trakcie zebrania - wystarczyło wstać,
        przedstawić się i zaproponować (wielu korzystało z tego prawa).
        Poza tym o jakiej "interwencji" piszesz przy propozycji zmiany przeliczania
        głosów? Bo mnie sie wydaje, ze temat ten porzucono raczej z powodu niemożności
        przegłosowania go.
        No i chyba tyle.
        Pzdr.
      • ginger2 Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 01.02.05, 21:46
        Z niektorymi spostrzezeniami sie zgadzam, ale mam pytanie: czemu szanowny
        sasiad sam nie zglosil sie na przewodniczacego ?
        • emc32 do ginger2 01.02.05, 22:02
          Po prostu nie nadaję się, są prawnicy, ekonomiści, osoby, które łatwo sie
          obracają w towarzystwie. Dla mnie jest coś czarne lub białe, nie będę komuś z
          kwadratową głową mówił, że ma okrągłą, a niestety - może na szczęście, przekrój
          osób tworzących wspólnotę jest urozmaicony i czasami też, takie sytuację będą
          występowały.
          • eryst.fandorin Re: do ginger2 05.02.05, 23:21
            Jestem prawnikiem, ale niestety w kwestii prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia
            mogę się wypowiadać o sytuacji ZAiKSu a nie zarzadcy wspólnoty. Innymi słowy -
            żeby zrobić coś dlawspólnoty trzeba po pierwsze mieć czas, po drugie - musi się
            komuś chcieć. I bardzo dobrze, że komuś się chciało i robi to co robi.
      • artur661 Re: Londyn - spotkanie wspólnoty-DRAMAT!!! 03.02.05, 22:15
        Naprawdę nie jest w naszym interesie aby ta sama firma która administruje
        osiedlem była jednocześnie opłacana przez inwestora (myślę że zażyłość pomiędzy
        NM a obecną administracją była widoczna na zebraniu). Przykładów było wiele
        również przytaczanych na forum, mam nadzieje że kiedyś będzie taki czas że
        administracja będzie sama walczyć o nasze interesy bez ciągłego nękania jej
        przez niezadowolonych mieszkańców.

        Pozdrowienia dla Pani Ewy (niezależnie od tego pod którym nickiem się kryją jej
        wypowiedzi ;-))
    • xed Powstrzymajmy emocje :) 01.02.05, 12:12
      Witam,
      prosilbym Wszystkich o stonowanie swoich wypowiedzi gdyż rozmowa prowadzona w
      taki sposób, a w dodatku publicznie :) nie jest najlepszą wizytówką naszej
      wspólnoty.

      Fakty są takie, że sobotni spotkanie - wogole pierwsze jakie mialo miejsce -
      bylo okazja do szerszej dyskusji. Nie można się dziwić, że część osób
      postanowiła poruszyć sprawy, które w kontekscie najistotniejszych dzisiaj spraw
      mogły wydawać się nieistotne. Pamietajmy ze w sklad wspolnoty wchodzi 178
      mieszkań, które w większości są współwłasnością zatem mamy 300(?) włascicieli i
      być może tyle opini na rózne tematy.

      Wczoraj były, a dzisiaj będą zbierane w trybie "obiegowym" glosy, ktore
      umożliwią przyjęcie uchwał niezbędnych do funkcjonowania wspolnoty przez
      najbliższy kwartał.

      Jeśli ktos ma ochote sobie 'poskakac' to prosze o chwile zastanowienia i
      wspolpraca z Radą Wspólnoty.

      Pozdrawiam
      • bitner_przybylska od Pani Przewodniczącej 01.02.05, 13:50
        przeczytałam sobie wszystko dokładnie. Dla mnie zebranie to też był dramat -
        nie ma dwóch zdań. Nie był to jednak aż tak wielki dramat - wiele osób
        podpisało się pod uchwałami, we wczorajszym zbieraniu głosów też głosowało
        wiele osób. Jeśli ktoś ma pretensje, że na zebraniu nie uchwalono niczego to
        mam dla takiego kogoś jedną radę - trzeba było przyjść...
        Co do wypowiedzi alejajaja: trzeba było się zgłosić samemu/samej na
        przewodniczącego - jakoś długo chętnych nie było... Poza tym co Pan/Pani wie o
        moich kwalifikacjach? po trzecie: jeśli ma Pan/Pani zamiar dalej mnie obrażać,
        to prosze o ujawnienie swoich danych - chętnie wytoczę powództwo o naruszenie
        dóbr osobistych. Natomiast jeśli Pan/Pani się nie ujawni, to i tak dowiem się
        skad pochodza pisane przez Pana/Panią posty.
        Co do wypowiedzi zull2000: jakos nie mam wrażenia że na naszym osiedlu
        mieszkają sami "beznadziejni ludzie" - chociaż czytajac forum mozna mieć takie
        wrażenie : )
        Do emc32: nie trzeba było tu kupować mieszkania. Poza tym ponawiam propozycję -
        ten kto chce szrgać czyjeś dobre imię, niech podaje imie i nazwisko a poza tym
        niech przedstawia dowody...

        Co do mojej osoby: mieszkam tu sobie i bardzo mi zależy na standardzie osiedla,
        itd., itp. Nie uważam, ze wszystko powinno być za darmo, wręcz przeciwnie
        uważam, że nie ma NIC za darmo - za wszystko sie płaci w ten, czy inny sposób.
        Widocznie na zebraniu niejasno wyraziłam swoje intencje - wydatków na
        sprzatanie, ochronę, i jeszcze jedna pozycję, której nie pamietam w tej chwili
        mielismy ponad 120 000 zł!! To dość duża kwota (sama ochrona to koszt ok 80 000
        zł rocznie) - pomyślałam, że moznaby się zastanowić, czy nie dałoby sie tej
        kwoty zredukować. Nie mam zamiaru nikomu niczego narzucać - wręcz przeciwnie:
        czekam na KONSTRUKTYWNE propozycje.
        Pozdrawiam wszystkich, którzy mnie juz nie lubią - to fajne od razu wyrobić
        sobie zdanie na temat osoby, której bliżej sie nie zna...
        • bitner_przybylska od Pani Przewodniczącej c.d. 01.02.05, 14:43
          Przepraszam za ostry ton moich wypowiedzi, ale ja też odczuwam emocje - nie
          jestem maszyną! A tak na marginesie, to najbardziej mi zależy, żeby
          w "Londynie" wszystko grało - zarówno technicznie, jak i w stosumkach
          miedzyludzkich. Chodząc i zbierając głosy przekonałam sie, że mieszka tu sporo
          sympatycznych osób
        • emc32 do bitner_przybylska 01.02.05, 15:34
          Droga Przewodnicząco.
          Na początku chciałbym Pani pogratulować odwagi podjęcia się ww. funcji -
          gratuluję.
          Zauważyłem dziwną prawidłowść na tym FORUM:
          Większość osób nie atakuje innych, lecz stara się przedstawić problem, z którym
          ma doczynienia. - Wtedy, to następuje reakcja osób nie związanych z tematem w
          obronie, jakiś innych osób (szczególnie Pań zarządzających), obrażając osobę
          piszącą. Pełniąc, każdą funkcję i podejmując się czegoś, trzeba liczyć się z
          krytką - Pani też. Nie podba mi się u Pani, jak i innych osób sformułowanie -
          "niech mi Pan(Pani) udostępni swoje dane...". Jeżeli brała Pani udział w
          innych formach np. ze znanymi postaciami np. polityki, widziała Pani, że główną
          cechą (moim zdaniem zaletą), jest anonimowość pytających. Wydawało mi się, że
          użycie konkretnych nazwisk nie jest, jakimś wielkim problemem, bo i tak wszyscy
          wiemy o kogo chodzi. Uważam, że nie użyłem zwrotów nikogo obrażających, ani
          krzywdzących.
          Wydaje mi się, że jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony, może bronić się sam,
          bez udziału osób trzecich. Wtedy można odpowiedziec na zarzuty i jeżeli okażą
          się nie słuszne domagać się chociażby przeprosin.

          Płentując moją wypowiedź, która u niektórych spotkała się z ogromną
          krytyką. "Uważam, że sytuacją niedopuszczalną i chorą jest sprawowanie zarządu
          przez osoby opłacane przez Inwestora". Mówiąc o budynkach, jako nie idealnych
          chciałem Państwu pokazać, że mamy argumenty w rozmowach z Developerem, które
          mogą nam posłużyć w realizacji konkretnych celów.
          Przykład 1. Dojście do przystanku, zamiast wykonywac je na Nasz koszt, przciez
          nie tylko Londyn będzie z niego korzystał, można wymusić na Inwestorze jego
          budowę - jest to możliwe, tylko trzeba zdecydowania. (Architekt osiedla wykonał
          już projekt, takiego przejścia.)
          Przykład 2. Próg przy wieździe. Otrzymanie informacji, że próg jest zgodny z
          przepsiami nie zmienia faktu, że jest wysoki i niewygodny.

          Proszę zwrócić uwagę, że Inwestor na pisemne zgłaszanie usterek odpowiada np.
          telefonicznie. Nie dochodzi do wymiany korespondencji pisemnej. Czy ma, to
          znaczenie? - tak i to duże. Proszę zwrócić uwage np. na drzwi w garażu, które
          to de facto w wiekszości powinny być dymoszczelne, jak się im przyjżymy, to nie
          mają uszczelek, ani progu szczelności - przez co, są tylko dymoszczlene z
          nazwy. Samozamykcze w tych drziwach umiejscowione, są w zawiasach - najtańsze i
          najgorsze z możliwych. Większość z nich się nie domyka praktycznie od samego
          początku. Wiem, kwestia regulacji. Jednak drzwi, które trzeba regulowac
          codziennie nie są drzwiami, które spełniają swoją funkcję, ponieważ przez
          większość czasu są niedomknięte, a przez to nie spełniają funkcji odzielenia
          pożarowego (EI30). Proszę zadzwonić do jakiegokolwiek producenta, a dowie się
          Pani, że takich drzwi nie stosuję się w miejscach często używanych. np.
          śmietnik. Idąc dalej okaże się, że drzwi śmmietnika nie są domknięte, drzwi
          przedsiokna windowego też nie i ma Pani smrud i robale w całym budynku poprzez
          szyb windowy. (w końcu osiedle ma wysoki standard !!!)
          Inwestor, a z jego polecenia wykonawca będzie regulował zawiasy przez okres
          rękojmi, a potem my sami kogoś do tego zatrudnimy. Wracając do ważności
          korespondencji po kilku zgłoszeniach pisemnych, powinniśmy otrzymać od
          Inwestora (nie Wykonwacy, bo on nie jest stroną) pismene stwierdzenie np. że
          drzwi są ok, tylko należy wyregulowac zawiasy. Po kilku takich stwierdzeniach
          samo wyniknie, że drzwi sa do wymiany na model z atestem i trawałością na
          kilkadziesiąt otwrać dziennie. Wtedy możemy negocjować (tego rodzaju drzwi w
          budynkach jest pewnie kikladziesiąt), że darujemy im dwie pary drzwi , bo sa
          mniej używane, a w zamian niech nam zrobią dojście na przystanek.

          Mam nadzieję, że jasno, to opisałem. Problem wydaje się banalny, lecz czy jest,
          to teraz takie oczywiste? Dlatego apeluję o zarządcę, który będzie w stanie
          podjąć próbę walki. Zarządcę, który będzie w stanie napisać kikladziesiąt pism
          i będzie wstanie wyegzekwować pisemne odpowiedzi. Proszę mi wierzyć "Londyn",
          to nie są ściany i stropy. Mamy tu tysiące świecidełek i gadżetów, detali
          budowlanych, których inne domy nie posiadają i na pewno nie są to Rolexy.

          Widząc zadowolone towarzystwo, które siedziało obok Pani na zebraniu (oprócz
          koleżanki)trudno mi uwierzyć, że Panie Zarządzające będą w stanie cokolwiek
          zdziałać. A proszę mi wybaczyć chlubienie, się tym że otrzymały odpwiedź
          negatywną ze ZDiKu, czy MPK, to już przesada.

          Kończąc: Pani stwierdzenie, że nie trzeba było tu kupować mieszkania wolałbym
          usłyszeć od Inwestora, bo wtedy bym stwierdził, że zrobiłem wiele, aby to
          osiedle za pare lat wyglądało równie dobrze. Bo właśnie zadowolenie Pana
          Prezesa z Pań Zarządzających nie napawa mnie optymizmem. Proszę mi wierzyć, że
          Inwesotr nie przyjechał tu z Tel-Awiwu, po to aby wybudować, nam dobry dom.
          Jego celem jest zrobienie dobrego biznesu - w cale mnie to nie dziwi. Do Pana
          Prezesa, jako jedynej osoby ze strony inwestora, wykonawcy i zarzadcy mam
          szacunek i poważanie. Ponieważ konsekwetnie realizuje swój cel. Porszę mi
          wierzyć, że ewentualne koszty związane z wymiana wyposażenia obiektu, nie
          nastąpiłaby na koszt Inwestora - on umiałby, wyegzekwować, to od wykonawcy i
          ludzi mu podwładnych.

          Z pozdrowieniami


          • bitner_przybylska Re: do bitner_przybylska 01.02.05, 16:32
            Dziękuje za rzeczowego maila. mam nadzieję, że nam wszystkim (łącznie ze mną)
            emocje trochę już opadły. Ja nie znam się na branży budowlanej - natomiast
            zapraszam Pana do współpracy, skoro ma Pan taką wiedzę. W końcu mamy jeszcze 2
            lata rękojmi na budynek, więc jest o co walczyć. Sama miałam np. problemy z
            wentylacją, ale nie dałam się zbyć i w końcu problem załatwiono.
            Co do Pań Zarządczyń, to należałoby zauważyć, że BYŁY opłacane przez inwestora
            do 31.12.2004 r. W tej chwili działają właściwie bez upoważnienia. M.in. celem
            Rady jest uchwalenie uchwały powierzającej na dzień dzisiejszy zarządzanie Pani
            Szczurek, a NIE Novo Maar - przyzna Pan, ze to trochę zmienia sytuację? poza
            tym od czasu kiedy tu zamieszkałam dość często bywałam u Pań w celu załatwienia
            czegoś i, prosze mi uwierzyć, Panie naprawdę się starały, a to,że były wtedy de
            facto na łasce Novo Maar - wiadomo: sytacja "między młotem a kowadłem". Gdy w
            obecnej chwili powierzymy Paniom pełnienie funkcji zarządcy, to wreszczie
            znajdziemy sie wszyscy po jednej stronie, tej właściwej, tzn. naszej -
            "Londyńczyków"
            • emc32 Re: do bitner_przybylska 01.02.05, 17:01
              Zdaję sobie z tego sprawę, że Panie będą opłacane przez nas, ale równocześnie
              ich pracodawcą jest NM na Paryżu, a potem również na pozostałych budynkach. Nie
              widzę możliwości, aby Panie mogły wypełniać swoje funkcje w naszym interesie,
              skoro ciągle mają zapewnianą pracę na rzecz NM. Proszę mi wierzyć są rzeczy,
              które po prostu nie działają. Na początku też myślałem, że dobrze by było, aby
              Panie zechciały dalej pełnić swoją w Londynie. Nie łudźmy się, że jest możliwe.
              Oczywiście zadecyduje wspólnota większością, więc może i tak będzie, przecież z
              tego powodu się nie wyprowadzę.

              Wydaje mi się, że dużo więcej dobrego mogłoby wyniknąć z prowadzenia Londynu
              przez konkurencyjną firmę. Wiadomo w wolnej gospodarce rynkowej, zdrowa
              konkurencja dobrze wszystkim służy. Przede wszystkim nowy zarządca miałby o co
              walczyć - przecież za rok i przez kolejne lata NM będzie systematycznie kończył
              sprawowanie zarządu na innych budynkach. Nie chodzi mi tylko o cenę lecz, jakoś
              oferowanych usług zarówno samego zarządcy, jak i umów zawieranych na rzecz
              naszej Wspólnoty. np. Nie widzę nic złego, aby płacić więcej za zarząd
              nieruchomością, a prze to mieć lepszy wynik fiansowy na pozostałych kosztach.
              Istnieje tez szereg zarządców nieruchomości, którzy współpracują z inspektorami
              nadzoru. O ile mi wiadomo nsze Panie, ani razu nie zasięgały doradztwa ze
              strony niezależnych rzeczoznawców budowlanych.
              Nie miały potrzeby??? - nie. Pękniecia w budynku 45, sprawność centralnego
              ogrzewnia - czy zastanawiał się, ktoś czy kotłownie na najwyzszych
              kondygnacjach w budynku nie napedzają nam zbyt dużych kosztów? - ciepło z praw
              fizyki ucieka do góry, a tu najpierw trzeba je dorowadzić na dół. - może komin
              ze stali kwasoodpornej był za drogi i tańsze było zainstalowanie jej na
              ostaniej kondygnacji (tak, w ogóle pomysł kotłowni z balkonem i normalnymi
              oknami, w której zawsze jest ciemno - budzi pośmiech wielu osób, które
              cokolwiek znają się na architekturze - taki faul :) )

              Wracając do Pań, to że zrobiły coś dla Pani, dla mnie czy kogokolwiek, to chyba
              nic dziwnego skoro wzięły za te usługę pieniądze. Moim zdaniem raczej trzeba
              się zastanowić czego nie zrobiły.
              Czyż nie pamiętamy, jak Pani proponawały nam zakup tabliczek z oznakowaniem
              mp. - niekórzy kupili. Czyż nie pamiętamy, jak proponowano nam na nasz koszt
              przeróbkę bramek wejściowych na działające (śmiech). Gdybyśmy nie protestowali,
              to Panie nie miały skrupółow, aby nam kazać za to zapłacić. Swoją drogą
              wcisneli nam najtańsze, najgorsze i kiczowate rozwiązanie dla zespołu domka z
              domkiem, a nie osiedla o wysokim standardzie.

              pozdrawiam

              • emiraty Re: do bitner_przybylska 01.02.05, 20:00
                Jestem w szoku Pana wiedzą. Pan musiał się bardzo dobrze uczyć w szkole.
                Ubolewam, że nie chce Pan swojej wszechstronnie wielkiej wiedzy sporzytkować na
                rzecz Wspolnoty. Działa Pan z ukrycia i tylko na klawiaturze a nam przydałby
                się taki fachowiec do oficjalnego działania. Czy Pan naprawdę mieszka na tym
                Osiedlu? a może w Pana mieszkaniu mieszka ktoś i jest z tego mieszkania
                zadowolony, a Pan za to jest niezadowolony, że w nim nie mieszka i odwiedza go
                Pan tylko raz w miesiącu. Stąd też właśnie w Panu tyle złości.
                Myślę, że Pan doznał dwóch zawodów życiowych: zawodowego i miłosnego. Za zawód
                i niedowartościowanie zawodowe chce się Pan zemścić na Osiedlu psując mu
                opinię, a za zawód miłosny chce się Pan zemścić na Paniach zarządzających,
                Przewodniczącej zebrania i z NM, u Pań kupował Pan swoje mieszkanie.Żal mi
                Pana, czy można Panu jakoś pomóc aby Pana życie stało się weselsze ? Myślę, że
                jest Pan bardzo przydstojny i wszystkie Panie Pana polubią , a moż jeszcze coś
                więcej dogodzą Panu.
                • walo74 Co Ty chcesz od niego facet pisze tak jak jest 01.02.05, 20:17
                  Faktycznie trzeba sie zastanowic czy forum nie jest prowadzone i moderowane
                  przez przez developera, masz porzadnego maila z argumentami a Ty piszesz ze
                  jest w nim zlosc czlowieku nie badz smieszny.
                  Ponadto jesli ktos nie ma daru prowadzenia zebrania, zarzadzania itd to nawet
                  jak ma checi to niestety zrobi to do bani, a jeszcze jak jest konflikt
                  interesow zarzad i praca dla inwestora
                  Ciezko jest zarzadzac i dogadac sie gdy ma to zrobic 10 czy 20 osob a jak juz
                  jest 50, 60 ,70 to widze ze to ponad Wasze mozliwosci
                • emc32 do EMIRATY 01.02.05, 21:48
                  nie odpisuję na takie wypowiedzi, ale tym razem zrobię wyjątek:

                  - nie wypowiadam się na tematy, o których nie mam zielonego pojęcia
                  - nie posiadam wszechstronnej wiedzy
                  - nie wymagam od innych więcej niż od samego siebie
                  - nie mam nic personalnie do Pań zarządzających (patrz treść wypowiedzi), tym
                  bardziej Pani Przewodniczącej
                  - nie czuję nie nawiści
                  - nie ...- na całą resztę
                  - staram się konstruktywnie myśleć i zamierzam brać udział w życiu wspólnoty
                  - proszę załóż wątek o plusach mieszkania na osiedlu europejskim, to z
                  pewnością też się wypowiem - bo też jest, o czym
                  - jestem spełniony zarówno uczuciowo, jak i zawodowo
                  Mam prośbę:
                  - nie wpieraj ludziom, tego czego nie powiedzieli
                  - wypowiedz się rzeczowo na temat, w który możesz coś wnieść

                  Kończąc:
                  Dziewczynie, która nie mogła otworzyć zablokownych drzwi wpieracie, że jest ze
                  wsi i powinna mieszkać w tramwaju.
                  Ktoś obrazowo przedstawia problem, wpieracie, że czepia się długopisów.
                  Pomysł zrobienia placu zabaw z prawdziewgo zdarzenia negujecie estetycznym
                  walorem pergoli (za dwa lata sama zgnije).

                  Zdaję sobie sprawę, że na osiedlu mieszka wiele osób, które miały wkład w
                  budowę tego osiedla (osoby od: badań geologicznych, wykonawcy, inwestora,
                  podwykonawców i też innych) - nie zamierzam im hołdu składać, nikt nie robił
                  tego z poczucia obywatelskiego obowiązku, tylko za pieniądze. Mieszkania nikt
                  mi nie dał, tylko je kupiłem.
                  Z daleka jestem od stwierdzeń, że dom się wali - "uciekajmy".
                  Powiem, tak jak na warunki krakowskie jest całkiem dobry, dobrze się tu
                  mieszka. W Warszawie grzałby ogony. Dom, jak dom - ładnie opakowany. Są tylko
                  rzeczy, za które nie musimy płacić MY-WSPÓLNOTA LONDYN. Tyle.
                  Pozdrawiam.

                  • alibaba21 Re: do emc32 02.02.05, 16:50
                    Panie emc32 odpowiadam na wszystkie Pana pisma na FoRUM

                    Nie jest Pan osobą młodą, nie wstyd Panu, że musi się Pan teraz „wykreślać” i
                    wycofywać z tekstów wcześniej napisanych?.
                    W Pana wieku nie powinien Pan siać konfliktów, powinien Pan tym młodym ludziom
                    wpajać, życie w zgodzie w tej Wspólnocie, służyć fachową pomocą, przychodzić
                    do Rady , Zarządcy, napisać jeżeli widzi Pan za konieczne pismo do NM dla dobra
                    Wspólnoty. Przecież grzechem jest ,że Pana wiedza służy pieniactwu a nie może
                    posłużyć dobru Wspólnoty.
                    Droga, którą Pan obrał, nie będę komentować bo już chyba Panu jest
                    wystarczająco wstyd.
                    Nawiązując do uczciwości, solidności zawodowych itp oraz Pana dbałości o
                    interes Wspólnoty,które Pan na FORUM wygłasza, to proszę przeanalizować własne
                    postępowanie zanim będzie Pan obrażał i krytykował wszystkich i za wszystko.
                    Proszę aby Pan spojrzał we własne rozliczenie i może dopatrzy się Pan w nim,
                    właśnie swojej nieuczciwości wobec Wspólnoty.
                    Żeby wytykać wszystkim, że postępują źle,źle pracują, oszukują,nic nie umieją,
                    nie mają żadnych kwalifikacji,w ogóle wg Pana nie pracują, to trzeba najpierw
                    samemu być uczciwym, solidnym i porządnym.
                    A jeszcze jedno, wygłaszał Pan uzasadnienie że na FORUM powinno się być
                    anonimowym, ale niestety Pan już nie jest dla nikogo anonimowy, ale nie użyję
                    Pana nazwiska tak jak Pan to zrobił wobec innych, bo reprezentujemy jak widać
                    różne poziomy a również dlatego aby dzieci nie musiały się z Pana śmiać.
                    Kończąc nie chce Pana absolutnie zniechęcać do pisania na FORUM ale prosiłabym
                    wcześniej o rozsądną weryfikację swoich myśli i celów którym Pana wypowiedzi
                    mają służyć.
                    Nie wiem czy zna Pan takie powiedzenie „zgoda buduje a niezgoda rujnuje” i nie
                    umniejszając w niczym dochodzenia w każdej dziedzinie swoich racji, apeluje do
                    Pana aby uczył Pan tą Wspólnotę walczyć o swoje w zgodzie i na poziomie.
                    • madebs Do ALIBABY21 03.02.05, 20:44
                      Pozdrawiamy alibabe21.
                      Miłośnicy Wielbłądów i szybkich Samochodów Japońskich...
              • kaq Re: do bitner_przybylska 01.02.05, 23:47
                > Istnieje tez szereg zarządców nieruchomości, którzy współpracują z
                > inspektorami nadzoru. O ile mi wiadomo nsze Panie, ani razu nie zasięgały
                > doradztwa ze strony niezależnych rzeczoznawców budowlanych.
                Pytanie: Ile taka przyjemność z grubsza kosztuje?
                Myślę że taka ekpertyza rozwiałaby wątpliwości co do jakości
                naszego budynku. Sam ekspertem nie jestem więc nie będę się mądrzył.

                Faktem jest że ilość awarii bram wjazdowych i garażowych wydaje
                się zbyt duża i tu trzeba walczyć z developerem.
                Jestem za wyegzekwowaniem wszystkich sensownych poprawek,
                w przypadkach w których zaniedbanie ich będzie rzutowało
                na koszty wspólnoty w przyszłości lub nasze bezpieczeństwo.
                Z drugiej strony, chyba nie warto kruszyć kopii o formalną
                zgodność z normami tylko dla zasady (nie wiem, osobiście
                nie narzekam na akustykę w moim mieszkaniu, nawet jeśli
                jest za mało styropianu pod wylewką). I dlatego przeciwny
                jestem pomysłom typu "będziemy reklamować drzwi z racji
                niedostatecznej dymoszczelności a potem odpuścimy dwie sztuki
                w zamian za wybudowanie przejścia do przystanku". Albo nam zależy
                na tej dymoszczelności (i wtedy walczymy), albo odpuszczamy
                bo szkoda nerwów.

                W sprawie "konfliktu interesów":
                Nie wiem jakie są związki Pań Zarządczyń z NovoMaar, choć to
                że jakieś są to każdy widzi. Co do dotychczasowej jakości usług
                zarządcy ciężko mi się właściwie wypowiadać, bo udało mi się
                (odpukać!) nie mieć większych potrzeb kontaktowania się
                z nim. Ale mam nadzieję że nasza przyszła Rada weźmie wątek
                "konfliktu" pod rozwagę w procesie wyboru nowego/starego zarządcy.

                I komentarz ogólny. To forum powstało w celu _merytorycznych_
                dyskusji o naszym osiedlu, nawet jeśli nasi interlokutorzy
                mają inne zdanie niż my. Dlatego do dyskusji merytorycznych
                zaliczam również tę nt. egzekwowania napraw usterek czy tego czy
                dotychczasowy zarządca będzie nam pomocny w potencjalnych
                sporach z NovoMaar (nawet jeśli nie ze wszystkimi opiniami się zgadzam).
                Do dyskusji merytorycznych nie zaliczam odkryć domorosłych psychoanalityków
                nt. zawodów miłosnych i zawodowych, tropienia kto się komu
                podlizuje czy demaskowania mentalności wiejskiej w kontekście umiejętności
                otwierania drzwi. Autorom wszystkich tego typu wypowiedzi
                proponuję odśnieżenie sobie piaskownicy i zabawę tamże, zamiast
                na forum.

                Pozdrawiam wszystkich z którymi się zgadzam
                i wszystkich z którymi się nie zgadzam,
                z wyjątkiem tych których nie pozdrawiam ;)

                • emc32 do kaq 02.02.05, 09:23
                  Co do kosztów wynajęcia rzeczoznawcy budowlanego, to zaleźy z czym i z kim mamy
                  do czynienia: większość rzeczy np. odnośnie bram, drzwi - to kwestia
                  zaglądnięcia do papierów i wizji lokalnej - podejrzewam, że może być to koszt
                  rzędu kilkuset złotych. Audyt np. akustyczny z pomiarami, to już wydatek
                  zaczynający się od 7tyś. Jednak większość wątpliwości można wyjaśnić formułując
                  zapytanie o rozwiązanie projektowe. Np. warswty stropowe tyle i tyle, ściana
                  taka i taka. dostaniemy odpowiedź, że przegroda wg producenta posiada takie i
                  takie parametry - spełnia wymogi Polskiej Normy itp. Ale drążąc temat okaże
                  się, że w ścianach są bruzdy pod instalcje, w warstawch stropowych nie ma
                  zachowanej ciągłości poprzez instalcje CO i wodne itp., że nawienik nie
                  posiada odpwiedniego Rw - wszystkie te elementy pomniejszają izolacyjność
                  akustyczną. Proszę mi wierzyć, żeby spełnić parametry akustyczne ścian i
                  stropów międzymieszkaniowych trzeba wykonać ścianę podwójną instalcyjną, a
                  warstwy posadzkowe powinny wynosić razem ze stropem rzędu 35cm. - takich
                  rozwiązań na osiedlu nie mamy.
                  Dla jednych jest to ważne dla drugich nie. Ja uważam, że projektant, kierowonik
                  robót podpisując oświadczenie o zgodności z przepisami i normami, zobowiązje
                  się do czegoś.
                  Nie widzę, problemu jak są osoby, które twierdzą, że akustyka i inne
                  rozwiązanie są bardzo dobre i im to nie przeszkadza, niech też się wypowiedzą.
                  Może, ktoś zmieni kiedyś zdanie, jak sąsiad kupi córce pianino.
                  Co do przysłowiowego "darowania drzwi" zgadzam się z Tobą- albo coś jest źle i,
                  to egekwujemy, albo dajmy sobie spokój.
                  Moją intencją było pokazanie, że musimy poszukać atutów w rozmowie, są rzeczy
                  których nie da się zmienić, bo budynek stoi, a my tu mieszkamy.

                  Przykład 1. Obniżenie progu wjazdowego:
                  1 pismo z prośbą do ZDiK o możliwość obniżenia progu
                  - otrzymujemy odpowiedź negatywną
                  2 pismo uzasdniamy bezpieczeństwem skrzyżowania, że osoby zwalniają przed samym
                  progiem lub tez się zatrzymuja co powoduje możliwość najechania np. na tył
                  samochodu
                  - otrzymujemy odpowiedź negatywną
                  3 pismo przytaczamy pisma poprzednie dorzucamy, bliskość przystanku MPK,
                  zwiększonego ruchu pieszych i wysyłamy pismo z odpisem do Komendy Policji do
                  Ruchu Drogowego.
                  - czy jakiś urzednik podejmie się odpowiedzialność za bezpieczeństwo na tym
                  skrzyżowaniu???

                  Wydaje mi sie, że nie ma rzeczy niemożliwych - większość rzeczy, które się
                  załtawia trzeba argumentować. Poszukajmy argumentów - nie, po to, aby toczyć z
                  kimś wojnę, lecz po to aby coś załatwić. Nie negujmy pomysłów
                  stwierdzeniem "kto za to zapłaci - chyba nie wspólnota", bo nic nie osiągniemy.

                  Pozdrawiam

    • monia995 *** 01.02.05, 17:19
      Widzę że sprawy wspólnoty budzą wielkie emocje, jednak proszę wszystkich o
      unikanie jasno sformułowanych pomówień (zawierających dane osobowe) gróźb itp.
      nie zapominajcie że forum jest otwarte i może byc traktowane jako wizytówka
      naszego osiedla.
      Nie chodzi o to aby unikać problemów ale może niekoniecznie wyrazać swoje opinie
      posługując się głównie inwektywami :(

      Pozdrawiam
    • emiraty Do Pana emc32 - odpowiedź na wszystkie wypowiedzi 01.02.05, 20:17
      Powtórze moją wypowiedź, dlatego aby było jasne do kogo jest adresowana.

      Jestem w szoku Pana wiedzą. Pan musiał się bardzo dobrze uczyć w szkole.
      Ubolewam, że nie chce Pan swojej wszechstronnie wielkiej wiedzy sporzytkować na
      rzecz Wspolnoty. Działa Pan z ukrycia i tylko na klawiaturze a nam przydałby
      się taki fachowiec do oficjalnego działania. Czy Pan naprawdę mieszka na tym
      Osiedlu? a może w Pana mieszkaniu mieszka ktoś i jest z tego mieszkania
      zadowolony, a Pan za to jest niezadowolony, że w nim nie mieszka i odwiedza go
      Pan tylko raz w miesiącu. Stąd też właśnie w Panu tyle złości.
      Myślę, że Pan doznał dwóch zawodów życiowych: zawodowego i miłosnego. Za zawód
      i niedowartościowanie zawodowe chce się Pan zemścić na Osiedlu psując mu
      opinię, a za zawód miłosny chce się Pan zemścić na Paniach zarządzających,
      Przewodniczącej zebrania i z NM, u Pań kupował Pan swoje mieszkanie.Żal mi
      Pana, czy można Panu jakoś pomóc aby Pana życie stało się weselsze ? Myślę, że
      jest Pan bardzo przydstojny i wszystkie Panie Pana polubią , a moż jeszcze coś
      więcej dogodzą Panu.
      • walo74 Re: Do Pana emc32 - odpowiedź na wszystkie wypowi 01.02.05, 20:20
        Czlowieku zastanow sie co za bzdury piszesz,EMC32 napisal tak jak jest i
        zamiast z tego skorzystac i wyciagnac wnioski to jescze kpisz
        Moze czas wzniesc sie poza wlasne ego
      • ferla myślałam, 01.02.05, 20:50
        że to poważne forum, a tu takie brednie się wypisuje :/

        A mnie jest Pana żal, Panie/Pani Emiraty, Pana/Pani cynizm i jakieś dziwna
        ironia są po prostu niesmaczne :(
      • eryst.fandorin Re: Do Pana emc32 - odpowiedź na wszystkie wypowi 05.02.05, 23:43
        Niestety to nie takie proste. Standard OE jest nieco powyżej krakowskiej
        średniej i nic więcej. Taka też była cena mieszkań i od samego początku
        podobnego efektu można się było spodziewać.

        Co najmniej w kilku kwestiach wykonanie mieszkań jest takie sobie. Wskazać można
        na izolację akustyczną czy choćby psujące się bramy. Nie mam większego pojęcia o
        budownictwie, ale z tego co wiem często wystarczy wadliwe położenie warstwy
        styropianu w podłodze, aby powstały "mostki akustyczne". Nie przypuszczam
        jednak, aby teraz byla rzeczywista możliwość poprawienia tego i żeby było o co
        kruszyć kopie. Większość mieszkańców to ludzie młodzi i o raczej przyzwoitych
        zarobkach, Pomieszkamy tu kilka lat i przeniesiemy się gdzie indziej. Bramy są
        jednak czymś, o co warto powalczyć.
        • emc32 do eryst.fandorin 06.02.05, 15:10
          Zgadzam się z Panem całkowicie. Moje słowa krytyki odnośnie OE, to protest
          przeciwko bezkrytycznym wypowiedziom na tym forum. Gdzie większość osób,
          wolałoby wybudować pomnik ku czci Inwestora, niż przyznać, że coś jest nie tak.

          Krakowski rynek nieruchomości z punktu widzenia m.in. jakości produktu jest
          rynkiem bardzo słabym. Ciągle na "dobre" mieszkanie czeka się ponad rok, czy
          dwa. Kupujemy mieszkania w budynkach, które nie posiadają pozwolenia na budowę,
          a często nawet decyzji o warunkach zabudowy. Stąd też popyt na rynku sprawia,
          że jakość produktu jest bardzo słaba.

          Osobiście załamany jestem tym, że Developer nie ma, godnego sobie "przeciwnika"
          w postaci klientów. Widmo sprawowania zarządu przez administrację, która
          jenocześnie opłacana jest przez Developera przyprawia mnie o ból głowy. Zdaję
          sobie sprawy, że wielu rzeczy zmienić się nie da, ale tolerowanie niezdrowych
          układów nie powinno mieć miejsca.

          Nie posiadam największej ilości udziałów we wspólnocie, a poza tym nie mam
          czasu i ochoty, aby walczyć o swoje. Podobnie jak Pan nie będę tu mieszkał
          wiecznie. Na początku wydawało mi się słuszne, że skoro posiadam wiele
          inofrmacji i zanjomości z racji wykonywanego zawodu, to uda się z tym coś
          konkretnego zrobić. Jendak patrząc po wypowiedziach można narobić sobie tylko
          wrogów.

          Większość z nas woli nie dostrzegać wad, bo łatwiej się z tym żyje.
          Niedostrzeganie nie spowoduje, że drzwi się zamnkną, a brama się otworzy.
          ...

          Pozdrawiam

          • eryst.fandorin Re: do eryst.fandorin 06.02.05, 16:34
            Odnośnie zmiany zarządu mam mieszane uczucia. Z jednej strony zgadzam się, że w
            interesie obecnego zarządcy nie jest wszczynanie wojny z developerem. Z drugiej
            zarząd sprawowany jest dosyć przyzwoicie i suma kosztów miesięcznych nie jest
            zbyt duża, przynajmniej porównując to do kwot płaconych przez moich znajomych
            czy ogólnie spotykanych na krakowskim rynku. Mam więc co najmniej mieszane
            zdanie w kwestii eksperymentowania z zarządem.
    • totoja emc2 -brak mi słów 01.02.05, 21:44
      Witam miałem się nie wypowiadać , przynajmniej tak sobie postanowiłem po
      przeczytaniu pierwszej wypowiedzi Pana emc2 w któej obrażał wszystkich.
      Naszczęście usunięto to wypowiedź
      Lecz cóz z tego skoro Pan emc2 dalej obraża, lecz teraz skupia sie na Paniach
      zarządzających wspólnotą. Spytacie sie dlaczego , odpowiem poprosty ludzie z NM
      doszli kto to jest emc2, który szarga ich opinię na forum a jednocześnie
      powołując sie na pomówienia i bzdury. Pan emc2 uświadomił sobie co mu grozi i
      że za publiczne pomawianie może ucierpieć dlatego zaczął sie przymilać , w
      jednej wypowiedzi napisał nawet że podziwia czy też ceni lub coś w tym stylu.
      No ale na kimś musi sie dalej wyładowywać , wię na Paniach administratorkach
      • walo74 Co Wy chcecie od Emc32 pisze rozsadnie 01.02.05, 21:59
        Przeczytaj sobie jeszcze raz ostatnia wypowiedz EMC32 pisze rozsadnie to Ty
        ziejesz nienawiscia
        Jego wypowiedz jest logiczna i sensowna co w tym zlego ze chce wszystko na
        pismie ? to wg Ciebie bzdura ? to zalatwiaj swoje sprawy "na gebe" ale nie pisz
        bzdur na forum
        A to ze jesli ktos pracuje dla inwestora to chcac nie chcac nie moze byc
        obiektywny to tez chyba oczywiste
        A to ze obca firma nie zwiazana z inwestorem spowoduje konkurencje to zle ???
        Nie pisz bzdur
        Co moja wypowiedz tez za chwile usuniecie z forum bo pisze nie pomysli
        inwestora ???
        Forum ma dac mozliwosc wymiany pogladow i to Ty(totoja) i Tobie podobni pisza
        bzdury a wypowiedz EMC32jest jedna z lepszych wypowiedz na forum Osiedle
        Europejskie (odnosze sie do ostatniej wypowiedzi EMC32 bo widze ze pierwsza
        jest juz usunieta bo nie byla komus na reke)
        • walo74 Odnosze sie do tej wypowiedzi 01.02.05, 22:02
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25218&w=20028855&a=20123666 sensowna
          logiczna i trzeba byc faktycznie albo powiazanym z inwestorem albo naiwnym
          dzieckiem ze mowic ze to jest zla wypowiedz
          • tomeyk Re: Odnosze sie do tej wypowiedzi 02.02.05, 01:11
            gwoli przypomnienia kto to walo74:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=412&w=19659002
          • ruczaj.x a ty co tu robisz :) kolegów szukasz :D 03.02.05, 22:10
            :DD
            • walo74 do ruczaj.x 03.02.05, 23:33
              Ciebie to mozna wszedzie spotkac :), nie zyje tylko jedna sprawa a przy okazji
              dlaczego Wy nie pomyslicie zeby wynajac sobie ochrone albo sie ogrodzic ?
              pozdr
              • ruczaj.x Re: do ruczaj.x 06.02.05, 20:00
                jacy WY?
                i przed kim mam się grodzić?
                mieszkam w bardzo spokojnej okolicy i na razie nie mam takiej potrzeby, no chyba, że Prez. M. poprzez swoje działanie zupełnie zmienii stan rzeczy,
                Wtedy pewnie się wyprowadzę - nie będę żył w okolicy w której nie ma żadnej infrastruktury, a dodatkowo jakiś urzędnik (zapewne mieszkający na północy) upatrzył sobie na getto Krakowa. [ skrajna wręcz głupota! ]


                www.ruczaj.org
        • monia995 Re: Co Wy chcecie od Emc32 pisze rozsadnie 01.02.05, 23:09
          "odnosze sie do ostatniej wypowiedzi EMC32 bo widze ze pierwsza
          jest juz usunieta bo nie byla komus na reke"

          BYŁA NIE NA RĘKĘ AUTOROWI TEGO POSTU KTÓRY NAPISAŁ DO MNIE CZYLI ZAŁOŻYCIELKI
          TEGO FORUM MAILA Z PROŚBA O USUNIĘCIE JEGO WŁASNEJ WYPOWIEDZI!!!!!!!!!!!

          pozdrawiam serdecznie
        • totoja Re: Co Wy chcecie od Emc32 pisze rozsadnie 01.02.05, 23:13
          Widze że niektórym kłopot sprawia zrozumienie czegoś co jest krótsze niż trzy
          zdania.Spójrz na początek forum i zbacz co napisała jego załozycielka.
          Przeczytaj sobie regulamin forum a zrozumiesz dlaczego niektóre wypowiedzi śa i
          przez kogo usówane.
          Nie posądzaj kogoś że usówa niewygodne dla niego wypowiedzi.
          Wszystkiego dowiesz sie jak przeczytasz regulamin forum, obyś tylko zrozumiał
          co czytasz, bo skoro popierasz pierwszą wypowiedź emc2 na forum w której
          obrażał wszystkich a co najgorsze podawał ich nazwiska to brak mi słów na
          dyskusje z tobą.
          • walo74 Ja odnosze sie do tej wypowiedzi 02.02.05, 09:18
            Ja odnosze sie do tej wypowiedzi
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25218&w=20028855&a=20123666
            a ta wypowiedz jest sensowna i mozna rozmawiac o laweczkach,lampeczkach,
            placach zabawach itd ale przede wszystkim trzeba uporzadkowac sprawy zwiazane z
            wyegzekwowaniem rzeczy do ktorych zobowiazal sie inwestor, usuniecia wszystkich
            niedociagniec a moze to zrobic tylko ktos nie powiazany z inwestorem "ryba
            psuje sie od glowy"
            czyli wezmy sprawy w swoje rece: nasza administracja, nasza ochrona, nasze rzady

            pozdrawiam
            • ruczaj.x Walo74 przecież nie mieszkasz na OE :) 03.02.05, 22:12
              co Cię interesują sprawy tych ludzi ? ;)
              poza tym, że chciałbyś im postawić komunalki :D
        • totoja emc2 zrozumiał co nabroił 02.02.05, 00:07
          a nie mówiłem że Pan emc2 zrozumiał co narobił obrażając na forum w swojej
          pierwszej wypowiedzi Panie zarządzające, pracowników NW,firme budowlaną
          Potwierdzeniem tego niech będzie wyjaśnienie załozycielki forum kto prosił o
          usunięcie postu.
          Nierozumiem tylko czemu Pan emc2 stara sie nam wmówić iż nikogo nie obraził, że
          dba o dobro naszej wspólnoty. Swoimi wypowiedziami uzyskuje wręcz przeciwny
          efekt. Jestem za tym aby Pan emc2sprzedał swoje mieszkanie i wyprowadził sie z
          Londynu.
          Ps.
          ............................... .......................
          • kko2 i koniecznie dokonał samospalenia! 03.02.05, 22:14
            opanuj się dziecko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka