Dodaj do ulubionych

chamswo na pocztach

03.02.05, 12:48
Wiem, że był już kiedyś taki wątek, a w tej chwili wróciłam właśnie z poczty
przy ul.Radzikowskiego całą zniesmaczona. Pewien pan musiał napisac podanie
dla poczty, zdaje się, że w sprawie kluczyka do skrzynki, nie ważne. Kręcił
się grzecznie koło okienka, ale nie było mozliwości skorzystać z długopisu
przywiązanego sznurkiem do okienka. Poprosił o inny długopis. Pani z głebi
pomieszczenia z przekąsem krzyknęła, że na nim jest napisane "do zwrotu".
Druga pani powiedziała, że już dziś jeden straciła. Ta pierwsza na to głośno,
że w takim razie nie będzie się dawać klientom. Zrobiła złodzieja z tego
faceta, ze mnie też, bo też jestem klientką. Dzięki klientom ta pani ma
pracę. jeśli nawet myśli, że przecież poczta jest państwowa, to przecież JA
państwu też płacę podatki, więc ta pani pracuje dla mnie i mam prawo prosić
ją o długopis. Co o tym sądzicie? To tylko jeden kwiatek, arogancja (NIE
WSZYSTKICH, są bardzo chlubne wyjątki np. przy Dworcu Głównym) na poczcie
jest dla mnie czymś niemal naturalnym. Tu jeszcze przypomina mi się komuna.
Obserwuj wątek
    • aborygen1 Jak w tym dowcipie... 03.02.05, 14:15
      Bank jest to instytucja ktora bierze od Ciebie pieniadze w zamian dajac Ci
      dlugopis na sznurku...!!!
      • myszka1969 Re: Jak w tym dowcipie... 04.02.05, 17:32
        Dla mnie jest żenujące, że poczta i banki są jedynymi miejscami w naszym
        pięknym kraju, gdzie nic nie da się załatwić bez kolejki...
        • mrug Re: Jak w tym dowcipie... 04.02.05, 17:43
          Nie jedynymi. Spróbuj coś załatwić w energetyce na Wawrzyńca. Do reklamacji
          minimum pół godziny w kolejce. Ale przynajmniej są uprzejmi.
    • seven Re: chamswo na pocztach 03.02.05, 15:20
      moze mam szczescie do ludzi na poczcie.. ostatnio bywam tam bardzo czesto i nie mam sie na
      co skarzyc :) nawet jak poszedlem wk..wiony na listonosza, ktory nie zostawil listu w skrzynce
      tylko zostawil awizo, to mnie przeprosili :) no, ale ja odwiedzam tylko dwa oddzialy poczty,
      moze mnie juz po prostu w nich kojarza :P
    • kati_p Re: chamswo na pocztach 04.02.05, 17:42
      Mnie poraziła Pani Monika (nazwiska nie pamiętam), z poczty głównej, okienko nr
      5, która kazała mi samej przyklejać znaczki do przesyłki poleconej !!!
      Zazwyczaj chodzę na pocztę do Sądu, bo tam mam najbliżej... i NIGDY W ŻYCIU mi
      się coś takiego nie zdarzyło..
      • Gość: Horror Re: chamswo na pocztach IP: *.autocom.pl 04.02.05, 18:29
        Naaaprawdę??? I co, adres na kopercie też pewnie musiałaś sama napisać? No
        koszmar normalnie.
      • seven Re: chamswo na pocztach 04.02.05, 19:08
        hmmm ja jestem mile zdziwiony, kiedy to pani w okienku sama przykleja znaczki, ale w 9/10
        przypadkach to ja sie w to bawie, nie wiedzialem, ze to cos dziwnego :)
    • Gość: lissa Re: chamswo na pocztach IP: *.aine.pl 04.02.05, 23:14
      te "panie" czują się pewnie na swoich posadach
      nic na to nie poradzimy

      pozdrawiam
      • anula36 Re: chamswo na pocztach 05.02.05, 01:12
        ja tam niemile panie z najblizszej poczty, podkablowalam w gazecie ( w ramach
        interwencji) jakos od razu zgrzecznialy.
    • Gość: Współczująca Re: chamswo na pocztach IP: *.autocom.pl 05.02.05, 09:37
      A ja podziwiam te panie, które przez cały dzień przybijają pieczątki, wklepują
      szeregi cyferek do komputera itd. Nawet dwóch godzin bym nie wytrzymała. Praca
      nudna do entej potęgi. TYLKO WSPÓŁCZUĆ!!!
      • kcbp Re: chamswo na pocztach 05.02.05, 12:54
        Dobrze,że jest praca
        • anula36 Re: chamswo na pocztach 05.02.05, 13:05
          to nie oznacza ze pani moze mi robic trudnosci w wydaniu przesylki poleconej na
          adres pod ktorym jestem czasowo zameldowna ( i mam ze soba ten meldunek)
          dopytujac sie czemunei jestem tam zameldowana na stale!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka