lokatorka1
18.02.05, 12:37
Tym razem developer przy Borkowskiej wpadł na pomysł którego nie mam siły po
raz drugi opisywać. Wklejam treść z innego forum, którą zamieściłem dziś:
Drodzy sąsiedzi z Brkowskiej w Krakowie, przyszli klienci, klienci aktualni.
Nie mam siły, nie mam już zdrowia i pozostaje tylko się modlić (jesli kto
wierzący).
Niedawno nasz prezydent miasta miał pomysł z wielkimi enklawami domów,bloków
komunalnych, bądź socjalnych. Ludzie się zebrali, pomysł upadł, ale...
Nasz developer Wawel Service, zamiast użerać się z klientami indywidualnymi,
co mogą niestety mieć wymagania (bo jak płacą to wymagają:)), postanowił
stanąć radośnie i dobrowolnie do przetargu w Urzędzie Miasta Krakowa,
przetarg wygrał i mało tego, że już kilka klatek przy Borkowskiej czeka na
zasiedlenie przez "wybrańców" z Urzędu, to w niedalekiej przyszłości powstaną
2 budynki (E i E1), które właśnie były przedmiotem przetargu.
Developer nie raczył mnie poinformować o swoich planach. Ciekawe, ilu
mieszkańców z tych terenów o tym wogóle wie!? Nie mam pojęcia ile to mieszkań
będzie. Nie mam pojęcia kogo nam, lokatorom przyjdzie mieć za siądadów.
Pozostaje tylko się modlić, by zamieszkali tam ludzie wielkiego serca i
kultury osobistej, choć skromnie uposażeni. Ale coś czuję, że to co mówię,
nie do końca może się udać.
Choć to może się wydać Wam niemoralne, ale mam jescze jedną nadzieję. Może
nasi urzędnicy z UM będą chcieli te mieszkania przeznaczyć dla całej swej
rodziny, lub znajomych. W każdym innym wypadku bym umarł ze złości, jak bym
to usłyszał, ale teraz się o to modlę.
Brakło mi sił. Już nie mam nadziei, a jeśli senny koszmar się ziści, to tym
co go spowodowali życzę z całego serca raka okrężnicy na 3 pokolenia do przodu