Gość: ttomek
IP: *.zax.pl / *.zax.pl
27.02.05, 21:47
Jako, że już z Groteską nie mam nic wspólnego, to mogę wreszcie skomentować:
- prawidłowe odczytywanie intencji realizatorów tylko po to by je zdezawuować,
- niedostrzeganie rzeczy i spraw oczywistych dla wszystkich,
- opieranie się wyłącznie na swoim guście i używanie ocen "dobry - zły", a
nie "podoba mi się - nie podoba"
każą zastanowić się czy Autorka tekstu kieruje się wiedzą, czy wyłacznie
swoimi widzimisię lub sympatiami i antypatiami. Oczywiście można i tak, ale
nie sądzę,żeby w takim przypadku można byłoby Jej teksty nazwać recenzjami. A
wtedy może byłoby lepiej nie drukować tekstów p. Joanny Targoń w GW, tylko
pozwolić jej wypowiadać się na forum czytelników Gazety.
PS. Jako, że nie jestem "krytykiem tetralnym" nie napiszę że "Balladyna" jest
dobra, tylko stwierdzę po prostu, że mnie się podoba