Gość: kudi
IP: *.autocom.pl
07.03.05, 10:07
Rodzic dający do szkoły powszechnej dziecko z ADHD oczekuje, że jeśli ugryzie
ono nauczycielkę, rozwali głowę koledze i zdezorganizuje pracę całej klasie,
to wszystko będzie normalne, bo poprostu "takie ono już jest". Zetknąłem się
niestety bardzo blisko z takim przpadkiem, kiedy rodzice na polecenie
leczącego je Profesora (!) odstawili dziecku leki i oczekiwali, że pobyt w
szkole bedzie miał nań terapeutyzny wpływ. Po kilku miesiącach maltretowania
kolegów i koleżanek, mimo skupionej na nim uwagi i serdeczności dwóch bardzo
dobrych nauczycielek po specjalistycznych studiach, trzeba było podjąć
decyzję o usunięciu go ze szkoły. Pan Profesor głeboko oburzony skrytykował
postawe szkoły, kolegów, rodziców i całego świata, po czym zbadał dziecko ...
i przepisał podwójną dawkę leków psychotropowych. Warto by troszkę szerzej
podyskutować o tym problemie, bo na razie medycy mają niewielkie pojęcie o
realiach szkoły, zaś w szkołach brak znajomości zjawiska. I cierpią na tym
przede wszystkim dzieci.