Dodaj do ulubionych

Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłanian...

14.03.05, 21:54
I bardzo dobrze! Gdyby instytucja konserwatorów sztuki istniałaby od
początków Krakowa to zamiast po Rynku łazilibyśmy teraz po zielonej łące z
baranami. A jedyne stojące budowle, które miałyby szansę powstać to
ewentualnie szałasy w kolorze wapienia i baraniej sierści, żeby pasowały do
lokalnego krajobrazu. Koserwatorzy - nie zamieniajcie Krakowa w skansen - TU
JESZCZE LUDZIE ŻYJĄ!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: wolf Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:33
      Ano ano: nie wypada popierać władzy, ale jakoś tak czasem trzeba: Majchrowski!
      nie daj się konserwom !
    • Gość: "francuz" Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani IP: *.fbx.proxad.net 14.03.05, 22:44
      O szklana piramide i odkryte podziemia w paryskim louvrze tez byly awantury, a
      teraz wszyscy sie nimi zachwycaja.
      • hm_tak Piramidka 15.03.05, 10:38
        Ależ oczywiście ,że WSZYSCY się nimi zachwycają. Wszyscy Twoi koledzy.
        Najbardziej zachwyca się nią pan Architekt Dunikowski Marek, który chciał już
        kiedyś ugruntować swoją sławę, ustawiając piramidkę na Rynku. Wróbelki
        świergolą, że ma on na decyzje Pana Prezydenta bardzo znaczny wpływ.
        A tak przy okazji: czego to podziemia (poza fundamentami zamku Karola)odkryto
        przy okazji piramidy? Może podziemia ogrodów zamkowych nad Sekwaną?
        Różnoca pomiędzy Sheratonem, a piramidą polega na tym m. in. że tam
        wykorzystano każdą rzecz odkopaną by ją wyeksponować lub zachować - i się nią
        dla pożytku inwestycji posłużyć.
        Sukcesem paryskim nie jest sama piramida,bo to tylko przykrywka i świetlik
        (1+4) ale ogrom pieniędzy dobrze włozonych w podziemia, które tym sposobem dały
        zaplecze kombinatowi turystycznemu, jakim jest Louvre.

        Przyjemnie się przeprowadza porównania pomiędzy stolicą Republiki Francuskiej i
        Magistratem Krakowskim. To są tzw LOTNE porównania.
        • Gość: miś Do tej pory Majchrowski nie zrobił za wiele dobrgo IP: *.bphpbk.pl 15.03.05, 14:05
          teraz ma szansę i ja go popieram. Niech walczy z konserwami. Podziemia dla
          robaków?! NIGDY!
    • Gość: pawel-krk Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani IP: *.n4u.krakow.pl 14.03.05, 22:49
      Przeciez to ma byc dla ludzi!!! O co tym biurokratom chodzi? Zeby nie dotykac
      podziemi to po co one tam sa? Dla kogo sie pytam? Dla robakow??? Oni sie nie
      boja o to ze cos Krakow straci tylko jakas porzadna łapowke potrzebuja! A
      Krakow tak naprawde tylko zyska i to podwojnie bo czesc prac remontu plyty
      przekaze inwestor Kramow Bogatych! Najlepiej usunac tych lapowkarzy od
      jakiegokolwiek dzialania!!!
      • Gość: m Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 07:27
        Niech sie Panstwo konserwatorowie zajma roznymi paskudztwami, ktore juz stoja w
        Krakowie: hotelem Sheraton na przykład, albo reklamy paskudzace fasady
        kamienic. Mam duze watpliwosci co do ich kompetencji.
        • hm_tak Wujku Dobra Rada... 15.03.05, 10:50
          Konserwatorzy powinni się własnie dlatego WCZESNIEJ zajmować takimi rzeczami,
          jak Sheraton, żeby do takich nieszczęść nie dochodziło.A kiedy Sheraton już
          stoi, to jest musztarda po obiedzie. Jakbyś - Aniele - czytał cokolwiek innego
          poza pyskówkami w internecie, to wiedziałbyś, że Konserwator Wojewódzki stracił
          posadę własnie w związku ze sprawą Sheratona. Dzięki temu może teraz pracować u
          projektanta hotelu Sheraton - i uczyć studentów (c: Kółko się zamyka.
          A jeśli masz wątpliwości co do kwalifikacji konserwatorów, to pewnie wiele
          wiesz o konserwacji. A skoro wiele wiesz o konserwacji - to po co ja mam Ciebie
          przekonywać, że majstrowanie pod Rynkiem wymaga duuużej ostrożności? Przecież
          sam to wiesz.
    • Gość: LULU BRAWO PANIE PREZYDENCIE!!!!!! IP: 83.230.121.* 15.03.05, 09:05
      • hm_tak Elektorat się powiększa - i powiększa. 15.03.05, 10:53
        A chłopaki od Jasia Marii siedzą cicho. Czyli, że umowa została zawarta. W tym
        czasie poseł Giertych pyta w komisji Śledczej, czy nie udałoby się znaleźć
        czegoś na Majchrowskiego. Sytuacja się klaruje. Twaróg na prezydenta?
    • ranki Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani 15.03.05, 09:16
      Pamiętam pomysł projekt ożywienia wałów wiślanych.Na terenie paskudnego
      parkingu przy placu na groblach wybudowanie podziemnego parkingu oczywiście
      ponirzej terażniejszego poziomu a na górze wybudowanie muszli koncertowej (jak
      pięknie byłoby posłuchać muzyki w takim miejscu!)a pozostały teren ładnie
      zagospodarowany wkomponowane w wały kaejkii i sklepiki z pamiątkami.Sama muszla
      (przykryta scena)niewiele wystawała ponad wały po protestach koserwatorów
      zmieniona na szklaną przeżroczystą.Nic to nie dało konserwatorzy byli nie
      ugięci. A tu po 1,5 roku budowa hotelu ciekawe za ile w łapę !!-----Teraz mamy
      paskudny parking hotel nie pasujący do otoczenia. teraz tylko czekać
      nawybudowanie w tym miejscu hiper marketu bo to jest do załatwienia tylko
      zależy od wysokości łapówki.
    • kdejzi Chca wykiwac miasto dlatego mowimy NIE 15.03.05, 10:05
      Widze ze czesc osob pisze tutaj bzdury co innego odkrycie kramow np na
      zasadzie muzeum ewentulanie jakiejs galerii a co innego zrobienie podziemnego
      hipermarktetu pod rynkiem
      I to smieszne gadanie pieniadze na remont da prywatny inwestor (rodzinka L)
      da kase ale wlasnie pod warunkiem ze bedzie trzepac kase z podziemnych
      sklepow przez kilkadziesiat lat
      • Gość: "francuz" Re: Chca wykiwac miasto dlatego mowimy TAK IP: *.180.37.23.62.rev.coltfrance.com 15.03.05, 10:22
        No i co z tego. Dadza pieniadze na odnowe, to normalne ze beda je chcieli odzyskac, ale przy tym
        wszyscy skorzystamy. Dlaczego jestesmy tak strasznie zawistni.Tak jak w dowcipie : " Panie Boze nie
        chce nowej stodoly, wole zeby sasiadowi sie spalila......."
        • hm_tak Każdy sądzi wg siebie 15.03.05, 10:44
          A skąd Ci przyszło do głowy, że kieruje nami zawiść? Nie widzisz innych racji?
          Czy Ty w ogóle kontrolujesz przebieg fachowej dyskusji i przebieg zdarzeń w tej
          dośc precedensowej sprawie? Czy też tylko wpadłeś na minutkę, żeby narobić
          bigosu? Czy o podziemiach Rynku wiesz cokolwiek ponad to, że są?
          • jazcur ja wpadłem na chwile i byłbym wdzięczny 15.03.05, 11:38
            i byłbym wdzięczny, gdybyś mógłbyś mi wytłumaczyć co stoi na przeszkodzie zagospodarowania tej powierzchni. Tak z twojego punktu widzenia.
            • Gość: behemot Re: ja wpadłem na chwile i byłbym wdzięczny IP: *.geo.uj.edu.pl 15.03.05, 12:23
              Jak np. bedzie sie wchodzic do tych pasazy he??
              Wielka dziura w plycie Rynku a'la przejscie podziemne ze schodami??Czy moze cos przegapilem i Likusowie teleport wynalezli??
              • jazcur Re: ja wpadłem na chwile i byłbym wdzięczny 15.03.05, 12:35
                Nie no ten argument jest taki sobie, nie wiem dokładnie jak rozległe są to powierzchnie, ale na pewno istnieje możliwość zrobienia wejścia w budynku sukiennic, ewentualnie przez którąś z kamienic np. od Szarej i kilkunasto- metrowe przejście podziemne.

                Są jeszcze jakieś inne przeciwskazania? Tak jak mówie, nie znam się na temacie, ale intryguje mnie dlaczego by nie zrobić tam restauracji czy pasażu. Jeśli zostanie to wykonane profesjonalnie Rynek na pewno na tym nie ucierpi.

                dzięki za odpowiedź
                • Gość: maxior to jest RYNEk IP: *.ists.pl / *.ists.pl 15.03.05, 19:45
                  dlatego ze jak ktos napisal to jest za cenne miejsce dla pokolen a restauracje
                  to wywietrzniki itd ale nie oto chodzi takich piwnic na tego typu rzeczy jest w
                  krakowie cala masa, to jest RYNEK
                • Gość: behemot Re: ja wpadłem na chwile i byłbym wdzięczny IP: *.geo.uj.edu.pl 16.03.05, 21:40
                  Jak wyobrazasz sobie:
                  a)udostepnienie jakiemukolwiek inwestorowi sukiennic-i dlaczego niby miasto mialoby udostepniac tak cenny budynek jak sukiennice?
                  b)podkopanie rynku od pierzei do srodka?
                  • jazcur Re: ja wpadłem na chwile i byłbym wdzięczny 17.03.05, 09:58
                    > a)udostepnienie jakiemukolwiek inwestorowi sukiennic-i dlaczego niby miasto >mialoby udostepniac tak cenny budynek jak sukiennice?
                    Kojarzysz cukiernie, kawiarnie i 'kibelki' w Sukiennicach? Jakoś nikt nie miał obiekcji przy udostępnianiu tak cennego budynku na takie potrzeby.

                    > b)podkopanie rynku od pierzei do srodka?
                    a widziałeś stan zachodniej części rynku podczas ubiegłorocznego remontu?
                    Wg mnie taki pasaż w tym miejscu to mogła by być kolejna atrakcja Krakowa, istniała by możliwość odtworzenia historycznego kształtu tego miejsca, teraz to wszystko leży zagrzebane w ziemii.

                    Przy czym pod warunkiem, że RYNEK ZOSTANIE NIE TKNIĘTY, to oczywiście.
                    • kdejzi Moze powiesz co jest zagrzebane w ziemi ?? 17.03.05, 10:30
                      "Osiolku " nie rob ludziom wody z mozgu co jest zagrzebane ???
                      Chodzi o kase i dobrze o tym wiesz
                      • jazcur Re: Moze powiesz co jest zagrzebane w ziemi ?? 17.03.05, 11:31
                        > "Osiolku " nie rob ludziom wody z mozgu co jest zagrzebane ???
                        > Chodzi o kase i dobrze o tym wiesz
                        Nie wiem dlaczego nazywasz mnie "Osiołku", pewnie masz jakiś powód, nie wnikam.

                        Kurde, chyba nie dowiem się nigdy, co jest pod Rynkiem, a jeśli nie ma niczego poza resztkami murów czy fundamentów, jaki jest problem, z powstaniem pasażu czy restauracji?
                        Jeśli ktoś chce wydawać 3 razy większe pieniądze na budowanie pod Rynkiem zamiast w jakiejś kamienicy to chyba jest jego problem, a my powiniśmy się tylko cieszyć, że powstaną nowe miejsca pracy.

                        Proponowałbym wam wycieczkę po Budapeszcie, tam w kilku historycznych miejscach pod placami funkcjonują, praktycznie niewidoczne z zewnątrz parkingi, i co, i nic.
                        • kdejzi Nie siedzisz w temacie a kombinujesz 17.03.05, 14:43
                          Kramy bogate to piwnice poprzedzielane scianami wiec jesli chcialbys cos tam
                          zbudowac to musialbys niszczyc scianki ale mysle ze nie to jest sensem tego
                          watku moze zrozumiec ciekawosc ludzi i faktycznie gdyby ktos dal propozycje
                          jakiegos "muzeum" korytarz gdzie za szyba widac kramy to jeszcze mozna o tym
                          dyskutowac ale nie o SKLEPACH !!!! nie badz smieszny z tymi parkingami w
                          Budapeszcie, rynek to nasze dziedzictwo narodowe a placow na sklepy, parkingi
                          jest cala masa, wiec nie gadaj bzdur, tutaj chodzi o kase i jeszcze raz o
                          kase dlatego rodzinka L tak sie stara
                          • jazcur Re: Nie siedzisz w temacie a kombinujesz 17.03.05, 15:26
                            Masz przedziwny sposób prowadzenia dyskusji, musze powiedzieć.

                            Zauważam też pewną niespójność, z jednej strony twierdzisz, że piwnice nie mają żadnej wartości i w sumie nie ma czego pokazywać, a z drugiej jak ktoś chciałby coś w nich urządzić stwierdzasz, że lepiej żeby były zagrzebane w ziemii.

                            Na pewno można stwierdzić, że nienawidzisz 'cholernych kapitalistów' i z ich pieniędzmi, a niestety tak się składa, że potrzebujemy ich żeby nasze miasto mogło się rozwijać.

                            Ja uważam, że walka w tym temacie nie powinna się toczyć o pytanie "czy", ale raczej "jak".

                            Jeśli siedzisz w temacie Budapeszt powinien być Ci znany, nie wiem co w tym śmiesznego, że w dużym mieście wykorzystuje się każdą możliwą przestrzeń.
                            U nas natomiast, każda nowa inwestycja w centrum (vide podziemne parkingi) spotka się z zaciętą falą krytyki. Skąd mają się brać nowe miejsca pracy?
                            Może czas się obudzić, Kraków musi się rozwijać, jak nie gospodarczo, to chociaż turystycznie - no chyba, że chcemy, żeby zawsze został Krakówkiem, czyż nie o to Ci chodzi?
                            • kdejzi Sa czasem rzeczy ktorej wiecej znacza niz kasa !!! 17.03.05, 22:58
                              To twoje myslenie jest dziwne, czlowieku to jest RYNEK !!!!- czy to cos dla
                              Ciebie znaczy czy to do Ciebie nie dociera :)czy moze jetes z Izreala i liczy
                              sie tylko kasa :)
                              Jesli pokazywac piwnice to na zasadzie muzeum czy czegos nie komercyjnego i
                              tyle, mowie NIE dla wykorzystywania piwnic dla prywatnych biznesikow i mysle ze
                              jest kolosalna roznice NIE w tym wypadku a protesty w innych wypadkach

                              I widze ze robisz sobie uzupelnienia :)) (typowy blad negocjacyjny) skad
                              myslenie ze nienawidze kogokolwiek ??, pomysl jest chory
                              Mozna dyskutowac czy pokazywac kramy czy nie ale od poczatku musi byc jasne nie
                              robimy tego dla KASY !!!

                              I wogole wrzucanie do jednego wora RYNKU z innymi inwestycjami jest poprrostu
                              smieszna

                              Wiec nie pisz bzdurnych zdan typu krakow musi sie rozwijac,nowe miejsca pracy
                              itd bo to jest logiczne , a idioci na forum to mniejszosc
                              Ale sa pewne swietosci narodowe ktorych sie nie tyka
                              Slyszysz nie tyka, a jak nie ma kasy na muzeum to sie robi zeby byla albo czeka
                              az bedzie a nie robi na rynku hipermarketu
                              Co MCdonalda chcesz tam otworzyc
                              Zastanow sie czlowiekuc co piszesz
                              • jazcur Re: Sa czasem rzeczy ktorej wiecej znacza niz kas 18.03.05, 10:05
                                Zupełnie nie rozumiem po co się unosisz. Pamiętaj, że nie trzeba mieć racji żeby wygrać dyskusje.

                                > To twoje myslenie jest dziwne, czlowieku to jest RYNEK !!!!- czy to cos dla
                                > Ciebie znaczy czy to do Ciebie nie dociera :)czy moze jetes z Izreala i liczy
                                > sie tylko kasa :)
                                Tak jestem z Izreala, ehh, pomyśl tylko jaką postawę tutaj prezentujesz.

                                Zgadzam się, że Rynek jest miejscem, które powinno zostać niezmienione, tutaj się rozumiemy. Jednak teren pod płytą nie ma żadnego znaczenia, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby go wykorzystać, jeśli ktoś tylko chce i ma na to pięniądze.
                                Oczywiście pod warunkiem, że Rynek nie zostanie tknięty. Jeśli nie będzie możliwości wykonania inwestycji bez zmiany wyglądu samego Rynku, to chyba nie ma o czym rozmawiać.

                                Śmieszne jest, że piwnice pod kaminicami na Rynku mogą być wykorzystane i nikt jakoś nie protestuje (chociaż to ta sama 'świeta ziemia').
                                Pomyśl tylko, jak by któregoś dnia właściel Szarej (przy Siennej) zapragnął powiekszyć swoją knajpkę o kolejne kilka pomieszczeń pod Rynkiem - nawet byś tego nie zauważył.
                                Może wpadniesz, zorientujesz się, że jak coś jest pod ziemią - to znaczy, że jest pod ziemią i nie widać tego z zewnątrz.

                                Na koniec, już zupełnie nie rozumiem dlaczego brzydzisz się robienia czegoś dla kasy. Pracujesz dla kasy, tak samo każdy prywatny inwestor robi coś dla kasy, to naprawdę nie jest nic złego. Zastanów sie nad tym.
                                • kdejzi Re: Sa czasem rzeczy ktorej wiecej znacza niz kas 18.03.05, 12:01
                                  miasta.gazeta.pl/krakow/1,35812,2596304.html szczegolnie punkt 3
                                  mysle ze ta dyskusja dalej nie ma sensu dla wiekszosci Rynek to cos wiecej niz
                                  narzedzie do robienia kasy a co do samego robienia kasy, skad znowu wniosek ze
                                  sie tym brzydze :), podziwiam ludzi ktorzy robia kase ale sa miejsca gdzie po
                                  prostu trzeba powiedziec stop , moze hipermaket pod obozem w Oswiecimiu ?? sa
                                  technologie ze nikt sie nie zorientuje albo moze w Izrealu pod sciana placzu ?
                                  wejscie bedzie kilkadziesiat metrow dalej nikt sie nie zorientuje jak
                                  podejdzie do sciany ze pod tetni zycie ?
                                  Mysle ze jest dosc miejsc w Krakowie gdzie mozna robic kase a nie zamieniac
                                  rynku w kolejny hipermarket juz teraz czasami te wszystkie budy sprawiaja ze
                                  wyglada jak na bazarze
                                  Wiec moze bez przesady :)
                                  pozdr.
                                  • jazcur Re: Sa czasem rzeczy ktorej wiecej znacza niz kas 18.03.05, 12:19
                                    Porównanie z Oświęcimiem czy ścianą płaczu jest nie na miejscu i dobrze o tym wiesz.

                                    > Mysle ze jest dosc miejsc w Krakowie gdzie mozna robic kase a nie zamieniac
                                    > rynku w kolejny hipermarket juz teraz czasami te wszystkie budy sprawiaja ze
                                    > wyglada jak na bazarze
                                    Chciałem Ci przypomnieć, że historczynie rzecz ujmując Rynek był miejscem handlu, targowiskiem.
                                    Co do bud stojących na płycie Rynku, może to jest właśnie pomysł, żeby przenieść handel pod ziemie. Pomyśl tylko o targowisku w stylu Kleparza pod ziemią, toż to właśnie powrót do historii i kolejna wspaniała atrakcja w Krakowie.

                                    > Wiec moze bez przesady :)
                                    No właśnie nie przesadzajmy, Rynek przez długi czas był placem handlowym, a teraz jest super okazja, żeby wrócić do jego dawnej funkcji (i to bez uszczerbku dla samej płyty)

                                    Dramatyzujesz, tak jak by ktoś conajmniej planował urządzić hotel na Wawelu.
                                    • kdejzi Re: Sa czasem rzeczy ktorej wiecej znacza niz kas 18.03.05, 12:33
                                      Co do porownan moze z Oswiecimiem to przesadzone bo to miejsce kazni, ale
                                      sciana placzu to tylko symbol wiec nie widze przeszkod wydaje mi sie ze to
                                      nawet swietny pomysl patrzac ile turystow tam sie pojawia

                                      jak wspomniales historycznie Rynek to miejsce handlu - historycznie i ta
                                      historie trzeba pokazywac a nie zmieniac budujac butiki, mozna byc otwartym na
                                      muzeum pod ziemia pokazujacym dawne kramy ale nie na sklepy
                                      widze ze dla Ciebie liczy sie tylko robienie kasy wiec ja rob ale zdala od
                                      rynku to miejsce ma miec swoj klimat a nie zmieniac sie w bazar ,
                                      galerie masz teraz na Kazimierzu wiec jedz i sobie pochodz po sklepach :))
                                      • jazcur Re: Sa czasem rzeczy ktorej wiecej znacza niz kas 18.03.05, 12:49
                                        > jak wspomniales historycznie Rynek to miejsce handlu - historycznie i ta
                                        > historie trzeba pokazywac a nie zmieniac budujac butiki, mozna byc otwartym na
                                        > muzeum pod ziemia pokazujacym dawne kramy ale nie na sklepy
                                        No ale dlaczego uważasz, że handel pod ziemią nie może być zorganizowany w "formie z dawnych Kramów"?

                                        > widze ze dla Ciebie liczy sie tylko robienie kasy wiec ja rob ale zdala od
                                        > rynku to miejsce ma miec swoj klimat a nie zmieniac sie w bazar ,
                                        Nadal nie rozumiem, dlaczego uważasz, że taka inwestycja mogła by zmienić klimat, przecież tam nikt nie chce stawiać hipermarketu.

                                        Pomyśl tylko, targowisko w historycznym stylu, tyle, że pod ziemią, owoce, warzywa, kwiaciarki, pamiątki, jakaś knajpka w stylu Staropolskim, i wszystko pod Rynkiem,
                                        obsługa ubrana jak za dawnych czasów. Pokazanie kawałka prawdziwej historii.

                                        Naprawdę podyskutujmy, jak by to mogło wyglądać, a wydaje mi się, że mogło by wyglądać doskonale. Kwestia wybrania (i dopilnowania) odpowiedniej koncepcji.

                                        > galerie masz teraz na Kazimierzu wiec jedz i sobie pochodz po sklepach :))
                                        Galeria jest na Grzegórzkach o ile kojarze:)
                                        • kdejzi Re: Sa czasem rzeczy ktorej wiecej znacza niz kas 18.03.05, 13:11
                                          Pomyśl tylko, targowisko w historycznym stylu, tyle, że pod ziemią, owoce, warz
                                          > ywa, kwiaciarki, pamiątki, jakaś knajpka w stylu Staropolskim, i wszystko pod
                                          Rynkiem- ladnie sie pisze niech miasto najpierw cos zrobi z budami na rynku bo
                                          z tmy nie umie sobie poradzic, konserwator nie umie dopilnowac kamienic ktora
                                          zamieniaja sie w drapacze :), nie umieja podpisac umowy z Turkami tragedia,
                                          przekupstwo itd a Ty wierzysz w w targowisko w historycznym stylu :),albo
                                          jestes naiwny albo jestes z drugiej strony i musisz przeforsowac temat :))
                                          Pozwolisz na A to zaraz bedzie B i C :)) brak handlu pod Rynkiem stawia sprawe
                                          jasno i czytelnie robimy tam np muzeum jak w paryzu i koniec i wtedy jak
                                          rodzinka L chce dac kase w formie filantropa to niech daje

                                          • jazcur Re: Sa czasem rzeczy ktorej wiecej znacza niz kas 18.03.05, 13:30
                                            Rozmawiamy o koncepcji, ty zupełnie wykluczasz robienie czegokolwiek, bo jak rozumiem boisz się, że 'spartolą sprawę' i 'dla spokojności' lepiej zostawić to pod ziemią.
                                            Znając ekipę Majchrowskiego, być może słuszne, ale z drugiej strony musisz przyznać - miło sobie pomarzyć, że mógłby powstać obiekt o którym Ci przed chwilą pisałem :)

                                            Być może następny (już nie lewicowy) prezydent wykaże się większą skutecznością w egzekwowaniu prawa, o jakże Kraków potrzebuje kogoś sensownego na tym stanowisku.

                                            tiaa
    • hm_tak Kłopot osobowościowy 15.03.05, 10:21
      polega na tym, że tu wprawdzie żyją ludzie, ale sądzisz - nie wiem dlaczego -
      że mają poglądy podobne do Twoich. Nie wszyscy. Skoro masz takie wyrobione
      zdanie nt konserwatorów, to wiedz, że(temat bliski) w Polsce do 1966 roku nie
      chroniono np przyrody, bo nikt nie wiedział - spośród tzw "wadz" - że
      trzeba.Ostrożnie więc z krytykąkonserwatorów - oni robiąto, co donich nalezy. A
      nie słyszałem, by była to grupa jakoś szczególnie dobrze sytuowana.Jest
      natomiast nieustannie poddawana naciskom i szntażom. Pewnien znany architekt-
      profesor z Krakowa ma np zwyczaj taki, że - jako członek komisji ministerialnej
      mianującej konserwatorów - lubi sobie tego lub owego konserwatora zaszachować
      swoimi wpływami.
      Nacisk skorumpowanych architektów na rynek inwestycyjny jest w istocie dość
      duży - ale nie powinno Cię to pozbawiać zdrowego rozsądku. Tak bym radził -
      jakby co. Bo każdy widzi jak jest.
    • andma Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani 15.03.05, 10:53
      Nie wiem czy autorzy komentarzy wiedzą o co chodzi - to nie odsłonięcie Kramów
      Bogatych tylko ich piwnic, miejsc gdzie trzymano wino, może ziemniaki i kapustę.
      Udostępnienie tego pod pozorem odkrywania skarbów kultury jest tylko przykrywką
      do pozyskania powierzchni handlowej w najlepszym biznesowo miejscu Krakowa.
      Dojdzie do tego że wartością historyczną o której zwiedzaniu marzą Turyści
      staną się szamba pod straganami. A bardzo łatwo jest udostępnić podziemie w
      sposób wirtualny jako prezentację multimedialną wyświetlaną na ekranach.
      OSZOŁOMY, ZOSTAWCIE RYNEK W SPOKOJU. Jeśli ktoś daje za przykład piramidę w
      Luwrze, to informuję że nie ma tam supermarketu. Kraków nie może być bezwolną
      dojną krową wykorzystywaną tylko do partykularnych interesów politycznych i
      biznesowych. TO NIE WASZA ZASŁUGA ŻE MA TAKĄ POPULARNOŚĆ, W SKALI HISTORII WY
      JESTEŚCIE TU TYLKO PRZEJAZDEM!
      • jazcur ale jeśli to nie ma żadnej wartości historycznej 15.03.05, 11:23
        To dlaczego nie wykorzystać tego terenu do zwiększenia powierzchni handlowej i usługowej w Krakowie, doprawdy nie rozumiem.
        Z tego co wiem nikt na tym nie ucierpi, będzie więcej miejsc pracy, więcej podatków, więcej atrakcji dla turystów - same zalety.
        Przecież sam rynek nie będzie nawet tknięty.
        Budować, budować, budować!
        • andma Re: ale jeśli to nie ma żadnej wartości historycz 15.03.05, 11:55
          jazcur napisał:

          > To dlaczego nie wykorzystać tego terenu do zwiększenia powierzchni handlowej
          i
          > usługowej w Krakowie, doprawdy nie rozumiem.
          > Z tego co wiem nikt na tym nie ucierpi, będzie więcej miejsc pracy, więcej
          poda
          > tków, więcej atrakcji dla turystów - same zalety.
          > Przecież sam rynek nie będzie nawet tknięty.
          > Budować, budować, budować!

          czy nie lepiej wykorzystać budynki które istnieją
          ich nie brakuje
          • jazcur Re: ale jeśli to nie ma żadnej wartości historycz 15.03.05, 12:42
            no ale widocznie brakuje, jeśli ktoś chce sfinansować tak kosztowną inwestycje, Kraków może być prawdziwą fabryką pieniędzy, kwestia dobrej infrastruktury turystycznej, której dalej nam brakuje (wystarczy pojechać do pierwszego lepszego 'historycznego miasta' w Europie zachodniej czy nawet Pragi albo Budapesztu, żeby przekonać się jak bardzo)
        • Gość: behemot Re: ale jeśli to nie ma żadnej wartości historycz IP: *.geo.uj.edu.pl 15.03.05, 12:17
          Wkolo Rynku- w kamienicach - sa tysiace m2 powierzchni. Czesto w zrujnowanych powyzej partery kamienicach (np. pierwsza na Grodzkiej-zaraz kolo pasazu Likusow). Nie ma najmniejszej potrzeby szukania dodatkowej powierzchni pod ziemia. Co wiecej -Krakow to nie male miasteczko, w ktorym caly handel musi koncentraowac sie przy Rynku - sa kilometry ulic przy ktorych powinny powstawac eleganckie domy towarowe-do ktorych mozna dojechac zaopatrzeniem, i swobodnie dojsc na zakupy.
          • jazcur Re: ale jeśli to nie ma żadnej wartości historycz 15.03.05, 12:58
            cierpliwości, bardzo duża część miejsc o których mówisz zostanie zajęta, to tylko kwestia czasu.

            No ale w tym przypadku ktoś chce zainwestować swoje pieniądze w najbardziej prestiżowym miejscu, i nie sądze, żeby argument o pustej kamienicy na Retoryka mógł go przekonać (pododobnie jak ciężko będzie przekonać człowieka kupującego za 8tys. m2 apartament na Krupniczej, żeby jednak kupił sobie mieszkanie na Mazowieckiej).
            • Gość: behemot Re: ale jeśli to nie ma żadnej wartości historycz IP: *.geo.uj.edu.pl 16.03.05, 21:41
              Dlaczego na Retoryka?
              Na "dzien dobry" niech sie zajma Feniksem na rogu Rynku/sw. Jana-powierzchnia sklepowa idealne-duze, nowoczesne, zelbetonowe i w najlepszych z mozliwych lokalizacji
    • Gość: behemot Re: Troche o czym innym... IP: *.geo.uj.edu.pl 15.03.05, 12:10
      Ale nie do konca...
      Otoz smieszna powoli staje sie w blisko miloinowym miescie z aspiracja do metropolii trwajaca juz 2gi rok dyskusja o JEDNYM i tym samym placu. Niewazne ze najwiekszym i najpiekniejszym, zachowanie godne 20-tysiecznego miasteczka. Otoz w Krakowie jest poza Rynkiem kilkanascie placow wymagajacych PILNEJ reorganizacji. Kilka przykladow: Pl. Szczepanski- miejsce niespotykanej koncentracji instytucji kulturalnych, w tym 2 narodowych, MalY Rynek-najpiekniejszy parking w miescie, Pl. Kolejowy-mial byc "drugim Rynkiem" a w koncepcji ECE bedzie byle jaki i nieuporzadkowany..itd...
      Tym bardziej, ze zamykanie calego zycia na jednym placu staje sie coraz bardziej szkodliwe dla samego Rynku - ktory znow zamienia sie w wielkie targowisko. Skutkiem tego jest chocby wielka liczba samochodow dostawczych - a po otwarciu 4tys m2 podziemnej powierzchni ich liczba jescze sie zwiekszy.

      A tak apropos konserwatorow i gdybania: GDYBY w XIX w istnial urzad konserwatora Krakow mialby teraz: Ratusz, bramy miejskie, 20kilka kosciolow wiecej a problem odslaniania podziemi wagi i kramow w ogole by nie istnial!
      • pilly Cenne uwagi 15.03.05, 19:28
        Gość portalu: behemot napisał:

        > Skutkiem tego jest chocby wielka liczba samochodow dostawczych - a po otwarciu
        > 4 tys m2 podziemnej powierzchni ich liczba jeszcze sie zwiekszy.

        Aż do kompletnego zatkania krakowskiego salonu. Tym samym półciężarówki i ich
        kopcące przez 24h diesle staną się główną atrakcją turystyczną centrum Krakowa.
        Moim zdaniem jedyną przesłanką uzasadniającą odsłonięcie podziemi jest
        umieszenie w nich np. ekspozycji muzealnych. Jeśli obecnie jedynym możliwym
        rozwiązaniem jest kolejny tani geszeft to lepiej dokończyć remont Rynku tak jak
        był zaplanowany, a kwestię podziemi odłożyć do następnego generalnego remontu.
        Może kolejne pokolenia (jak widać zakładam pewną jakość obecnych prac
        remontowych) będą miały lepsze pomysły na to miejsce i więcej środków by je
        zrealizować.
        • Gość: maxior dokladnie tak popieram IP: *.ists.pl / *.ists.pl 15.03.05, 19:33
          albo nas stac na ekspozycje muzealna i na tym koniec albo zostawmy to innym
          pokoleniom, bo tandetne sklepiki z pamiatkami mozna umiejscowic gdzie indziej
    • kdejzi Walka o kramy bo liczy sie kasa i jeszcze raz kasa 15.03.05, 14:47
      Co by nie mowic rodzinka L ma smaka na kramy bo to niezla kasa, teraz
      opowiadanie bajeczek ze sfinansuja rynek :)) tere fere kuku, to niech odnowia
      faktycznie plac szczepanski a moze cos innego a nie robia sklepu z rynku,
      krakow jest na tyle duzy ze mozna sklepik gdzies wywalic, kto to widzial takei
      durne pomysly nie jada np do brukseli albo do wenecji i tam pod placami sklepy
      zaczna budowac w wenecji to jeszcze atrakcja bo moze akwarium w scianach
      zrobia :)))
    • Gość: boo6 Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani IP: *.chello.pl 15.03.05, 17:48
      POPIERAM PREZYDENTA! Atrakcji turystycznych nigdy nie za wiele. Warto wyburzyc
      kilkunascie metrow kwadratowych zabytkowych murow by odslonic ich kilka
      tysiecy!! Ludzie jezeli to nie zostanie zrobone to nikt nigdy nie bedzie
      ogladal tych podziemi oprocz kilku zadufanych w sobie profesorow!
      • kdejzi Nie znasz tematu i myslisz jak logika nakazuje :) 15.03.05, 18:46
        Albo nie znasz tematu albo z Ciebie duzy osiolek :), gdyby bylo tak jak piszesz
        to nikt by nie protestowal, gdyby powtalo tam muzeum czy zwykly smiertelnik
        mogl tam zejsc to byloby super
        Ale zamysl jest inny chodzi o to zeby w podziemiach otworzyc biznes i trzepac
        kase dlatego jest prywatny inwestor ktory chce polozyc na tym lape i nikomu nie
        chodzi o to zeby cos ludziom pokazywac, zejdzie na ziemie :))
        Dlatego tez jest taki sprzeciw

        • szut Re: Nie znasz tematu i myslisz jak logika nakazuj 16.03.05, 07:07
          Sklep pod rynkiem to jakis chory pomysl durnego marketoida...
          Ale w Krakowie za lapowke zalatwic niestety mozna kazde zezwolenie na budowe...
          A nawet gdyby tam miala buc powierzchnia muzealna - to czy warto rozkopowyac stare piwnice pod Rynkiem? Piwnice te w dodatku nie są ze sobą połaczone, więc wymagałoby to jeszcze burzenia ścian działowych.
          Pewnym osobom kasa rzuca chyba wyzarla mozgi...
          • jazcur Re: Nie znasz tematu i myslisz jak logika nakazuj 17.03.05, 11:43
            uff, nareszcie wiem, stare piwnice.
            Dobrze, a teraz powiedz mi co będzie bardziej pożyteczne dla miasta, stare zasypane nigdy nie oglądane przez nikogi piwnice czy też restauracja, pasaż czy cokolwiek chcą tam sobie urządzić w tych historycznych wnętrzach?

            Zupełnie nie mogę pojąć skąd te wrzaski, przecież nikt na tym nie straci.
            Obawiam się, że zupełnie nie zdajecie sobie sprawy przed jakim napływem zagranicznych turystów stoimy obecnie, przekonacie się już tego lata.
            Jeśli Kraków nie potrafi przyciągać inwestycji zagranicznych, nie blokujmy chociaż rozwoju infrastrktury turystycznej.
    • cet2 milczenie baranów 16.03.05, 14:05
      Wobec powszechnie znanych ostrzeżeń i rozsądnych argumentów ostatnich, w miarę
      niezależnych fachowych środowisk, upór prezydenta, aby koniecznie rozgrzebać te
      podziemia tylko po to, aby zrobić tam kolejny sklep, jest niepojęty. To jeszcze
      mało, k…, mamy tam sklepów, za mało ruchu, samochodów (dostawczych), ścisku,
      smrodu i bałaganu? W dodatku kto to mówi?! – oderwany od rzeczywistości szef
      administracji, która nie potrafi niczego zrobić sensownie ani porządnie, trwale
      zaszachowany przez radę, będącą osobnym, koszmarnym nieporozumieniem.
      Trzeba nie mieć za grosz wyobraźni, pokory ani przyzwoitości, aby obu
      tym „firmom” pozwolić na tego rodzaju eksperymenty. Niech najpierw pokarzą,
      że potrafią zawrzeć i wyegzekwować korzystną dla nas umowę (patrz heca z
      Turkami i Rondem Mogilskim), porządnie wyremontować jakąś ulicę, albo chociaż
      uporządkować przyrynkowy bajzel - wtedy pogadamy. A na razie wara temu
      szemranemu (patrz ich relacje ze społecznością lokalną), przekupnemu,
      sprzedajnemu (z wyjątkiem architektów – bo oni nie są sprzedajni, oni są
      sprzedani), pazernemu, jałowemu i nieudolnemu towarzystwu od grzebania w
      historii, tradycji i specyfice starego Krakowa.

      A jeżeli oni to siłowo przeforsują, to trzeba będzie wreszcie zareagować i po
      prostu wyjść na ulice!
      Czy ktoś to zorganizuje albo chociaż się przyłączy? Czy też dalej będziemy się
      biernie przyglądać tej kolejnej, bezczelnej, szkodliwej społecznie,
      urbanistycznie i historycznie hucpie?
      • Gość: maxior KASA i jeszcze raz KASA nachapac sie ile sie da IP: *.ists.pl / *.ists.pl 16.03.05, 14:32
        to sie liczy i tylko, maja gdzies RYNEK tu powinno interweniowac WARSZAWA !!!!
        tutaj tez mamy dobra opinie na temat tego jak bzdurny to jest pomysl
        miasta.gazeta.pl/krakow/1,35812,2596304.html
      • hm_tak O qrde! 17.03.05, 23:01
        Chyba Cię lubię...
        • cet2 Re: O qrde! 18.03.05, 13:23
          Ja nie żartuję, niechże ktoś zorganizuje protest, pikietę czy demonstrację,
          póki jeszcze czas!!!
    • Gość: obcy 68 Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani IP: *.netcontrol.pl 22.03.05, 21:35
      krakofiacy , sami nie wiecie co posiadacie , a raczej co mieliscie , czego nie
      miała warszawa . Otóż w wawce nie ma autentycznej historycznej przepięknej
      stolarki okien ,drzwi i bram -warszawę wypalono doszczętnie w wojny ,powstanie -
      pierwsze płonęło drewno . Krakow miał trochę autentyku nie do podrobienia - a
      już wiadomo , dzięki samym konserwatorom szlak wszystko traił i w
      przyśpieszonym tempie trafia. Najpierw byla szkoła tzw krakowska
      konserwatorska likwidacji autentyku i zastępowania go stalowo drewnianym
      chłamem , by było nowocześnie .Śladu po tym nie ma wraz z tzw. substancją .
      pan Z.B. , a jakże KONSERWATOR , pozwolił "swoim chłopcom " zrobć parę barów
      na ul.Floriańskiej - wywalono awangardowo kolejną stolarkę , śladu nie ma po
      niej i po awangardzie .Teraz obserwujemy kolejny etap dożynania
      faktury ,koloru , zapachu stolarki -wszak trzeba pokazać towar przez szkło na
      full otwarte , alum jak na całym świecie itd . aż zeby bolą .kRAKÓW STAJE SIĘ
      PRZEZ TO ZGLAJSZACHTOWANY W SWOICH NAJLEPSZYCH NAJWRAŻLIWSZYCH
      DOBRACH.POPATRZCIE NA STOLARKĘ Z PCV W WITRYNACH U PANA ARCHITEKTA MLECZKI PCV
      PROSTE WSTAWIONO W ŁUKI- BY BYŁO TANIEJ . OK? . czy takie teorie i moce
      cywilizacyjno - konserwatorskie mają ZROBIĆ TERAZ CHOCIAŻBY PODZIEMNY RYNEK?
      MYŚLĘ , ŻE TAK , JAKO POKUTĘ ZA TE WSZYSTKIE DRAŃSTWA - A W ŚRODKU NIECH IDZIE
      NON STOP DYDAKTYCZNY FILM O TYM JAK KIEDYŚ BYŁO PIĘKNIE /PRZYDADZĄ SIĘ
      KARYKATURY P. MLECZKI /.
      • Gość: FUJARA 70 Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani IP: *.netcontrol.pl 24.03.05, 20:06
        ALEŚ WARIAT JAKIŚ
    • Gość: neruś Re: Prezydent Majchrowski upiera się przy odsłani IP: *.autocom.pl 23.03.05, 13:05
      soro się upiera,to ma w tym jakiś interes!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka