Dodaj do ulubionych

Dzień św. Patryka

17.03.05, 17:30
Amhrán na bh Fiann:

Seo dhíbh a cháirde duan Óglaigh,
Cathréimeach briomhar ceolmhar,
Ár dtinte cnámh go buacach táid,
'S an spéir go min réaltogach
Is fonnmhar faobhrach sinn chun gleo
'S go tiúnmhar glé roimh thíocht do'n ló,
Fé chiúnas chaomh na hoiche ar seol:
Seo libh canaídh Amhrán na bh Fiann.

Curfá:

Sinne Firnna fáil a tá fé gheall ag éirinn,
Buion dár slua thar toinn do ráinig chugainn,
Fé mhóid bheith saor, sean tír ár sinsir feasta
Ní fhagfar fé'n tiorán ná fé'n tráil.
Anocht a théam sa bhearna bhaoil,
Le gean ar Ghaeil chun báis nó saoil
Le guna screach fé lámhach na bpiléar
Seo libh canaídh Amhrán na bh Fiann.

Cois bánta réidhe, ar árdaibh sléibhe,
Ba bhuachach ár sinsir romhainn,
Ag lámhach go tréan fé'n sár-bhrat séin
Tá thuas sa ghaoith go seolta
Ba dhúchas riamh d'ár gcine cháidh
Gan iompáil siar ó imirt áir,
'S ag siúl mar iad i gcoinne námhad
Seo libh, canaídh Amhrán na bh Fiann.

Curfá

A bhuíon nách fann d'fhuil Ghaeil is Gall,
Sin breacadh lae na saoirse,
Ta scéimhle 's scanradh i gcroíthe namhad,
Roimh ranna laochra ár dtire.
ár dtinte is tréith gan spréach anois,
Sin luisne ghlé san spéir anoir,
'S an bíobha i raon na bpiléar agaibh:
Seo libh, canaídh Amhrán na bh Fiann.


Zielono mi...
Obserwuj wątek
    • froya Re: Dzień św. Patryka 20.03.05, 12:59
      W jakim to języku?
      • gwendal Re: Dzień św. Patryka 20.03.05, 13:33
        Oczywiście irlandzkim.

        Gwendal
    • mrug Dia duit. 20.03.05, 14:43
      Cen chaoi a bhfuil tu?
      Slan go foill.
      • froya Re: Dia duit. 20.03.05, 15:39
        Myślałam że irlandczycy mówią po angielsku a może to celtycki ?
        • gwendal Re: Dia duit. 20.03.05, 15:44
          Irlandzki jest jednym z języków celtyckich (mówi nim obecnie jako pierwszy ok.
          40 000 osób), dokładniej jest przedstawicielem grupy Q-celtyckiej albo
          goidelskiej. Pozostałe języki tej grupy to szkocki gaelicki oraz mański (manx).
          Drugą grupę stanowią języki brytańskie: walijski, kornwalijski (kornicki) oraz
          bretoński.

          Gwendal
        • mrug Re: Dia duit. 20.03.05, 15:49
          www.fiosfeasa.com/bearla/language/intro.htm
      • gwendal Re: Dia duit. 20.03.05, 15:52
        Ta me go maith, go raibh maith agat. Feicim go bhfuil Gaeilge Chonamara agat.
        Car d'fhoghlaim tu e?

        Gwendal
        • mrug Re: Dia duit. 20.03.05, 16:46
          Tá brón orm. Níl agam ach beagáinín Gaeilge.
          Bíodh lá maith agat!
          Saol fada chugat!
      • Gość: kiki Re: Dia duit. IP: *.autocom.pl 20.03.05, 16:23
        A co z resztą"Slan go..."
        • gwendal Re: Dia duit. 20.03.05, 17:01
          Slan go foil to dosyć nieformalne pożegnanie typu "do zobaczenia/na razie".

          Gwendal
    • Gość: kiki Re: Dzień św. Patryka IP: *.autocom.pl 20.03.05, 16:00
      A moze ktos przetłumaczy ten poemat
      • gwendal Re: Dzień św. Patryka 20.03.05, 16:03
        W zasadzie to nie poemat, tylko hymn Irlandii. Oficjalna wersja angielska poniżej.

        A Soldier's Song

        Soldiers are we,
        whose lives are pledged to Ireland
        Some have come from a land beyond the wave,
        Some to be free,
        no more our ancient sireland
        Shall shelter the despot or the slave;
        tonight we man the Bearna Baoghal
        In Erin's cause.
        come woe or weal;
        'Mid cannon's roar and rifle's peal
        We'll chant a soldier's song.

        We'll sing a song, a soldier's song
        With cheering, rousing chorus
        As round our blazing fires we thong,
        The starry heavens o'er us;
        Impatient for the coming fight,
        And as we wait the mornings light
        here in the silence of the night
        We'll sing a soldier's song

        CHORUS

        In valley green or towering crag
        Our fathers fought before us,
        And conquered 'neath the same old flag
        That's floating o'er us,
        We're children of a fighting race
        That never yet has known disgrace,
        And as we march the foe to face,
        We'll sing a soldier's song

        CHORUS

        Sons of the Gael! Men of the Pale!
        The Long watched day is breaking;
        The serried ranks of Innisfail
        Shall set the tyrant quaking.
        Our camp fires now are burning low;
        See in the east a silvery glow,
        Out yonder waits the saxon foe,
        So sing a soldier's song.
    • Gość: kiki Re: Dzień św. Patryka IP: *.autocom.pl 20.03.05, 16:11
      A to pytanie "cen ..."co znaczy ?
      • gwendal Re: Dzień św. Patryka 20.03.05, 16:16
        Cen (ce + an) znaczy naogół "jaki/który", ale tutaj cały zwrot "Cen chaoi a
        bhfuil tu?" oznacza "jak się masz?"

        Gwendal
    • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 21.03.05, 10:35
      mrug
      takich umiejetnosci jezykowych nabywa sie po porterze?
      pozdrowki
      • mrug Re: Dzień św. Patryka 21.03.05, 14:49
        Po porterze to poprawia się tylko wymowa:)
        Ale wiosna, co nie?
        • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 21.03.05, 14:50
          taak
          po porterze jest zdecydowanie bardziej gietka
          co do pogody - rewelacja
          qrde - nawet bloto mi sie podoba
          • mrug Re: Dzień św. Patryka 21.03.05, 14:53
            No bo przecież chodzi o to, aby język giętki był...
            Pogoda-az się chce pohasać. Szkoda że co poniektórzy jeszcze w pracy...
            Pozdrawiam.
            • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 21.03.05, 15:00
              gietki jezyk to podstawa ... dobrej wymowy ;)
              do pogody mam tylko jedno zastrzezenie - wplywa mega demotywujaco na prace ((
              a tu sie trzeba jeszcze "zmozdzyc" nad kilkoma sprawami
              jak powiem "slan go foil" bedzie OK? (nie zebym cos umiala, przeczytalam w
              ktoryms watku ;p))))
              pozdr.
              • mrug Re: Dzień św. Patryka 21.03.05, 15:06
                Slan go foil.
                ;))
    • mrug Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:16
      www.newadvent.org/cathen/11554a.htm
      • kremoofka Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:22
        strasznie dlugie )))
        dobre na wieczorna lekture ;p
        poki co "przelecialam" modlitwe i blogoslawienstwo
        i reszte baaardzo pobieznie
        ale rzecz ciekawa i poczytac warto
        • mrug Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:25
          Dia duit.
          Cén chaoi a bhfuil tú?

          A mówiąc po ludzku, jak się masz?
          • kremoofka Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:30
            ni mom checi do roboty ;))
            a poza tym w porzadku, dzieki
            Dia duit - to dzien dobry?
            • mrug Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:35
              Coś w rodzaju cześć.
              Dzień dobry to: Dia dhuit ar maidin
              Z tym że jest jeszcze różnica w języku w zależności skąd kto pochodzi:
              Connemara, Ulster, Munster.

              A wracając do meritum, to WIOSNA!!!
              • kremoofka Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:41
                czyli rozne sa gwary
                ale generalnie jest jakas "wspolna wersja"?

                jasne ze wiosna - nareszcie ;p
                • mrug Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:46
                  Na przykład:
                  Jak się masz w Connemara to Cen chaoi a bhfuil tu?; a Ulster Caide mar ta tu?; a
                  Munster Conas ta tu?
                  Czyli drobne różnice są.
                  Aczkolwiek nawet sami Irlandczycy nie za bardzo umieją mówić po swojemu, idą na
                  łatwiznę i posługują się narzuconym angielskim (oczywiście z charakterystycznym
                  akcentem)
                  Ech, chyba pójdę na jakiegoś Guinessa.
                  • kremoofka Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:54
                    ja bym powiedziala, ze roznice sa bardziej niz male
                    myslisz ze z tym angielskim to latwizna? Celtyckie "akcenty" nie sa chyba
                    szczegolnie popularne. Popatrz, kazdy prawie jezyk mozna morfologicznie
                    porownac z innym, w mniejszym lub wiekszym stopniu. A tu? Dla mnie to black
                    magic ;p
                    Poslugiwanie sie angielskim to chyba koniecznosc - co do akcentu - mi sie
                    podoba, nawet bardzo

                    jakies piwne klimaty dzis panuja ;)
                    • mrug Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 15:59
                      Chyba każdy lubi irlandzki angielski. Podobnie jest zreszta ze szkockim
                      angielskim. Nie zapomnę kwestii Bonda wypowiedzianej przez Seana Connery`ego:
                      "Maj nejmsz Bond, Dżejmsz Bond"

                      A piwa nigdy za mało. Zwłaszcza gdy słoneczko praży.
                      • kremoofka Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 16:05
                        kiedys myslalam ze Connery ma wade wymowy )))))))))))
                        ale to bylo dawno
                        i rzeczywiscie prawda jest, ze akcent nadaje jezykowi klasy

                        jak mysle o piwie to od razu mam ochote na cos grillowanego
                        • mrug Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 16:12
                          No fakt. Lwowiaka, albo ludzia zza Buga każdy od razu rozpozna. Że nie wspomnę
                          już o hanysach.

                          A co do grilla, to chodzi mi po myśli coś na temat sera. Ale w końcu trzeba dbać
                          o linię;) Przemiana materii już nie ta co dawniej:(
                          • kremoofka Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 16:16
                            ser z grilla - oscypek i bunc - mmm rewelacja
                            dbanie o linie powiadasz...
                            nooo, ale jakos malo zdyscyplinowana jestem w tej kwestii ;)
                            chociaz gornej granicy normy jeszcze nie przekroczylam (pytanie gdzie ta gorna
                            granica;)) )
                            • mrug Re: Rzecz o świętym Patryku 22.03.05, 16:22
                              Ja też się tak pocieszam:)
                              Ale nigdy nie jest na tyle źle, żeby nie mogło być gorzej.
                              A tak, w ogóle, to nie mów mi o tym grillu, bo zaczynam mieć dość spory
                              ślinotok. A utopienie się własną śliną jest jednak jednym z głupszych sposobów
                              na smierć;)
                          • kremoofka a wlasnie 22.03.05, 16:18
                            slan go foil
                            w ramach odchudzania pomyje dzis okna ;)
                            milego popoludnia
                            • mrug Re: a wlasnie 22.03.05, 16:23
                              Myj, myj, przecież wiosna!
                              Slan go foil.
                      • Gość: HaloHalo! Re: Rzecz o świętym Patryku IP: *.chello.pl 13.05.05, 00:54
                        Alez Sean Connory ma SZKOCKI akcent!
                        • mrug Re: Rzecz o świętym Patryku 13.05.05, 14:21
                          Nikt nic innego nie twierdził!
                          Nie ośmieliłbym się odebrać szkockości Sean`owi!
    • mrug Irish 23.03.05, 21:58
      "...matka zawsze mi opowiadała, że język adamowy odtworzono na jej wyspie i jest
      to język gaelicki złożony z dziewięciu części dyskursu, tylu więc, z ilu
      materiałów budowano wieżę Babel, a to gliny i wody, wełny i krwi, drewna i
      wapna, smoły, lnu i bitumu... Język gaelicki układało siedemdziesięciu dwóch
      mędrców ze szkoły Fenius, wykorzystując wszystkie siedemdziesiąt dwa narzecza
      zrodzone po pomieszaniu języków, i dzięki temu gaelicki zawiera w sobie to, co
      najlepsze w każdym języku, a jako język adamowy ma tę samą formę co świat
      stworzony, a zatem każde używane w nim miano wyraża istotę rzeczy, którą nazywa."
      • kremoofka Re: Irish 24.03.05, 08:51
        a nie jest tak, ze ten jezyk jest bardziej popularny wsrod Szkotow?
        • gwendal Re: Irish 24.03.05, 08:57
          Szkocki gaelicki jest w istocie nieco bardziej popularny, tzn. ma nieco więcej,
          bo ok. 65 000 naturalnych użytkowników, natomiast nie jest tak silnie promowany
          w systemie oświaty. Należy jednak pamiętać, że jest to odrębny język, choć
          bardzo podobny do irlandzkiego. Znając jeden, bez większych problemów można się
          nauczyć drugiego. Mojemu znajomemu, native-speakerowi irlandzkiego, nauka
          szkockiego gaelickiego do stopnia, w którym posługiwał się nim w miarę płynnie
          zajęła 2 tygodnie pobytu na Hebrydach Zewnętrznych. Poza tym, ostatni naturalny
          użytkownik języka mańskiego wspominał, że aby nie zapomnieć swojego języka
          posługiwał się nim w rozmowach z gaelickojęzycznymi marynarzami ze Szkocji - on
          mówił po mańsku, oni po gaelicku i rozumieli się bez większych trudności.

          Gwendal
          • kremoofka Re: Irish 24.03.05, 09:15
            moze malo fortunne porownanie ale to cos jak polski i slowacki?
            • gwendal Re: Irish 24.03.05, 09:18
              Owszem, czasem nawet trochę bliżej.

              Gwendal
              • kremoofka Re: Irish 24.03.05, 10:00
                fajnie, ze "utrzymuja" ten jezyk
                podobno nawet w przedszkolach sie niem posluguja
    • mrug Gaelicki 24.03.05, 18:10
      "Gaelicki język (ang. Gaelic, gael. Gaidhlige), nazywany czasem jęz. gaelskim
      (rzadziej: goidelskim), z grupy jęz. celtyckich (Q-Celtic) - jedną z jego odmian
      (Scottish Gaelic) mówili irlandzcy *Szkoci (Iroszkoci), którzy ok. 500 r.
      przenieśli go na tereny dzisiejszej Szkocji płd.-zach (*Dalriada). W IX i X
      wieku rozszerzył się na kraj *Piktów, a w następnym stuleciu na płd. część
      dzisiejszej Szkocji, gdzie napotkał (zwłaszcza w *Lothian) silną konkurencję
      płn. odmiany angielskiego (Inglis), na bazie której ukształtował się późniejszy
      jęz. *szkocki. W końcu XII wieku pod naporem tego ostatniego zaczął się odwrót
      g. j. w rejon *Wyżyn i Wysp, choć jeszcze w XVI w. wielu Szkotów z *Nizin
      potrafiło nim mówić (najczęściej określali oni ten język jako Erse, czyli
      irlandzki), a w płd.-zach. Szkocji używano go jako języka potocznego także w
      następnych stuleciach.

      Parlament zwołany w 1308 przez *Roberta I Bruce'a, obradujący na zachodnim
      wybrzeżu, był prawdopodobnie ostatnim, podczas którego posługiwano się tym
      językiem. Większość nazw miejscowości w płn. Szkocji ma pochodzenie gaelickie;
      do najstarszych należą te, które zawierają takie wyrazy jak: sliabh (wzgórze,
      wzniesienie), karraig (skała), kill (kościół), neimhid (święte miejsce), baile
      (osada) czy achadh (pole). Najstarsze zabytki piśmiennictwa pochodzą z XII w.;
      są to legendy dotyczące klasztoru w Deer oraz akty nadania mu ziemi i
      przywilejów ("Book of Deer"). Tradycja literacka sięga początków XIV wieku;
      zachował się wiersz datowany 1310, opiewający flotę jednego z wodzów. Przez
      kilka wieków g. j. był językiem szk. górali, którzy stworzyli opartą na nim
      odrębną kulturę; jej podstawową formą twórczości były wiersze i ballady (zob.
      *Ossian), przekazywane głównie drogą ustną. Obszerny zbiór ballad, wierszy i
      satyr pochodzi z XVI w. i znany jest jako "Book of the Dean of Lismore".
      Pierwszą drukowaną książką w g. j. był jednak przekład modlitewnika ("Book of
      Common Order"), nazywanego czasem "liturgią Johna Knoxa", uzupełniony pewnymi
      dodatkami i wydany w 1567. Dwa lata później ukazał się pierwszy przekład Psalmów
      Dawida.

      Aż do połowy XVII wieku literacki gaelic był wspólny dla Szkocji i Irlandii.
      Wraz ze zmianami, jakie zaszły na Wyżynach po powstaniach *jakobickich, kultura
      ta w znacznym stopniu wymarła. W 2 poł. XVIII wieku podjęto próby uchronienia
      jej od zapomnienia (zob. J. *Macpherson, R. *Fergusson, *Burns). Przekład Biblii
      (1767 Nowy Testament, 1801 Stary Testament), dokonany przez grupę ministrów z
      hrabstw Perth i Argyll, ustalił standard g. j. literackiego na następne stulecia.

      Od końca XVIII w. datuje się rozwój prozy (w tym religijnej) i poezji, która
      przestaje mieć charakter klanowy, stając się narodową (zob. np. A. *MacDonald).
      Ta nowa literatura gaelicka wykracza poza swe dotychczasowe tradycyjne ramy i
      podejmuje cały szereg wątków społecznych, politycznych i obyczajowych,
      odnoszących się do różnych zjawisk związanych z przemianami zachodzącymi w
      społeczeństwie szkockim od XVIII stulecia. Jednym z ważniejszych dzieł tego
      okresu jest obszerny przekład "Iliady" dokonany przez Ewena MacLachlana (Eóghan
      MacLachlainn).

      W XIX wieku nastąpił rozwój szkolnictwa, promowany przez powstałe wówczas
      towarzystwa szkół gaelickich, a także prasy. Dokonały się również pewne
      przemieszczenia ośrodków kultury gaelickiej; z jednej strony wiązało się to z
      emigracją zamorską, z drugiej z migracjami wewnętrznymi; silne społeczności
      gaelicko-języczne powstały zwłaszcza w Glasgow i Clydeside. W okresie 1882-1916
      rozpoczęły działalność katedry kultury celtyckiej w uniwersytetach Glasgow,
      Aberdeen i w Edynburgu, w których m. in. podjęto poważne badania lingwistyczne,
      a także zaczęto kształcić nauczycieli do nowo tworzonych szkół średnich z
      gaelickim jako językiem wykładowym. Ważnym wydarzeniem było także powołanie w
      1891 Ligi Gaelickiej (An Comunn Gaidhealach), która postawiła sobie za zadanie
      doprowadzenie do tego, by wszyscy mieszkańcy "rejonów celtyckich" (gael.
      Gaidhealtachd) byli dwujęzyczni. Oprócz siedziby w Oban (hrabstwo Argyll)
      utworzono także biura Ligi w Glasgow, Inverness i Stornoway (Lewis). Towarzystwo
      to organizuje coroczne festiwale kulturalne oraz konkursy dla śpiewaków,
      gawędziarzy i osób piszących, jak również zawody w czytaniu (dla dzieci).

      W 1932 benedyktyn Henry C. Dieckhoff opublikował "A Pronouncing Dictionary of
      Scottish Gaelic", słownik gael.-ang. opracowany na podstawie dialektu Glengarry,
      stanowiącego najbardziej oryginalną formę tego języka. W latach trzydziestych
      obecnego stulecia, obok szkolnictwa, książek i gazet, doszedł nowy środek
      propagowania g. j. - radio. W tym okresie rozpoczyna się także najnowszy nurt
      poezji gaelickiej, uprawianej przez autorów dwujęzycznych, wykorzystujących
      szeroko nowoczesne środki wyrazu (D. Thomson, D. MacAulay, G. Campbell Hay, S.
      MacLean). Ważnym stymulatorem życia kulturalnego jest od 1951 kwartalnik
      literacki "Gairm". Prowadzi on także działalność wydawniczą, publikując
      słowniki, podręczniki, songi, poezję, prozę itp. Charakter naukowy posiada
      czasopismo "Scottish Gaelic Studies". Promocją książek zajmuje się Gaelic Books
      Council (zał. 1968), która m. in. dotuje podręczniki szkolne. W Inverness działa
      wydawnictwo Club Leabhar specjalizujące się w publikowaniu książek
      gaelicko-języcznych. Z literatury pięknej najbardziej popularną formą są
      opowiadania. Dodatki gaelickie zamieszcza wiele popularnych szkockich czasopism,
      jak. np "Scotsman". Jednym z najwszechstronniejszych autorów współczesnych,
      piszącym także w jęz. angielskim (nierzadko te same utwory), jest ur. w 1928
      Iain Crichton Smith (Iain Mac a'Ghobhainn).

      Mimo wielu wysiłków podejmowanych od 2 poł. XIX w., liczba ludności znających g.
      j. systematycznie spadała (od ok. 250 tys. w 1901 do ok. 81 tys. w 1961).
      Dopiero w 1971 odnotowany tu został nieznaczny wzrost (o 8 tys. osób). W
      ostatnim dwudziestoleciu tendencja ta utrzymuje się, co jest wynikiem swoistej
      mody na uczenie się g. j. wśród części patriotycznie nastawionych Szkotów. W
      Obecnie g. j. mówi kilka procent ludności, gł. z płn.-zach. wybrzeża i
      *Hebrydów. Na Hebrydach Zewn. posługuje się nim ponad 90% mieszkańców (jest to
      obszar o największym procencie ludności celtycko-języcznej na Wyspach Brytyjskich)."
      • mrug Re: Gaelicki 24.03.05, 18:10
        Bardzo mi się podoba określenie - Iroszkoci...
        • kremoofka Re: Gaelicki 25.03.05, 12:41
          Dia duit mrug
          Iroszkoci - brzmienie iscie indianskie ;))
          • mrug Re: Gaelicki 25.03.05, 15:01
            Dia duit kremoofka!
            No właśnie tak sobie pomyślałem, że pewnie mają coś wspólnego z zarżnięciem
            ostaniego Mohikanina:)
            • kremoofka Re: Gaelicki 27.03.05, 14:24
              tak myslisz?
              nie powiem, calkiem ciekawa teoria ;p
              slan go foil ))

              ps
              ja mijaja swieta? I czy waga (jako sprzet;p) jeszcze zywa?
              • mrug Re: Gaelicki 27.03.05, 14:28
                Wagę to ja już dawno wyrzuciłem:)
                Także bez wyrzutów sumienia pogrążam się w radosnej konsumpcji!

                Mokrego...jutro!
                Slan go foil
    • mrug Hebrydy 29.03.05, 13:27
      "Hebrydy dzielą się na Wewnętrzne i Zewnętrzne (Wyspy Zachodnie). Obie grupy
      oddzielone są cieśninami Mich i Little Minch.
      Hebrydy zostały zasiedlone ok. 4500 r. p.n.e. Pierwsi mieszkańcy byli rolnikami.
      pozostawili po sobie pamiątki w postaci głazów neolitycznych. Z rokiem 700 n.e.
      dopłynęli na Hebrydy Wikingowie. Do Szkocji wróciły w 1266 r.

      Hebrydy Wewnętrzne

      Największą wyspą Hebrydów Wewnętrznych jest Skye. Nazwę nadali Wikingowie, a
      "skuy" oznacza chmurę. W 1897 r. drogą połączono wyspę z wybrzeżem Szkocji.
      Wtedy to rozpoczął się najazd turystów na Skye. Skye jest centrum życia
      gaelickiego. Na wyspie wciąż można usłyszeć rozmowy w tym języku. Na Skye
      przybywa się także, by podziwiać szczyty Cuilins lub niezwykle ciekawą linię
      brzegową, którą tworzą naprzemiennie wystające cypelki i wcinające się wgłąb
      zatoki. Warte zobaczenia są także klify Weist Point. Największym miastem Skye
      jest Portree, a nieco mniejsze to Broadford, Kyleakin i Sconser.
      Poza Skye wyróżnia się tzw. Małe Wyspy. Należą do nich Canna, Rum, Eigg i Muck.
      Leżą one na południe od Skye. Rewolucję w historii wysepek wprowadziły dwie
      rośliny. Pierwsza to ziemniak - wywołał wyż demograficzny. Druga to wodorosty -
      wraz z zapotrzebowaniem na tę roślinę doszło do masowej migracji na wyspy i
      przeludnienia.

      Wyspy Zachodnie

      Na archipelag składa się ok. 200 wysp, z czego tylko 15% jest zamieszkałych.
      Północny kraniec stanowi Lewis (Laodhas). Jest to największa wyspa tej grupy. W
      głównym mieście, Stornoway (Steornabhagh), mieszka ok. 8 tys. ludzi. Praktycznie
      całe życie miasta tętni wokół portu, który niestety zapomniał już o latach
      swojej świetności. Na Lewis można podziwiać zamek wzniesiony w 1863 roku.
      Pagórki wyspy wznoszą się najwyżej na wysokość 800 m. Lewis porosła jest
      torfowiskami i wrzosowiskami oraz posiada dość urozmaiconą linię brzegową,
      zwłaszcza w okolicy skał Rubha Robhanais na północy wyspy.
      Wyspa Harris (Na Hearadh) jest połączona z Lewis wąskim pasmem ziemi. Podział
      wyspy na Lewis i Harris ma korzenie w historii - odzwierciedla tereny sporów
      klanu MacLeodów. Krajobraz wyspy jest bardzo zróżnicowany - na północy górzysty,
      na południu - piaszczysty.
      Kolejną wyspą na południe jest North Uist (Uibhist a Tuath). Rzeźbę wyspy tworzą
      charakterystyczne jeziorka, w których można złowić łososia i pstrąga. Warto
      obejrzeć też dwie osady neolityczne - Barpa Langas (grobowiec) i Pobull Fhinn
      (krąg kamienny). Droga z North Uist prowadzi na południe na wyspy Benbecula
      (Beinn na Faoghla) i South Uist (Uibhist a Deas). Pierwsza z nich nie wyróżnia
      się niczym szczególnym. Mieszkańcy zatrudnieni są głównie w fabryce amunicji.
      Druga wyspa jest zdecydowanie bardziej okazała, a jej ozdobą są wspaniałe plaże.
      Nieco ku południu leży Barra (Barraigh). Jest to urocza wysepka, na której
      wznosi się zamek Kisimul, własność klanu MacNeilów. Dwie południowe wyspy -
      Barra i South Uist - są katolickie."






      • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 13:34
        "Na Lewis można podziwiać zamek wzniesiony w 1863 roku.
        Pagórki wyspy wznoszą się najwyżej na wysokość 800 m. Lewis porosła jest
        torfowiskami i wrzosowiskami oraz posiada dość urozmaiconą linię brzegową,
        zwłaszcza w okolicy skał Rubha Robhanais na północy wyspy."
        to ja chce tam jechac
        • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 13:41
          To te torfy czy wrzosy?
          A poważnie, to każdy by chciał. Wżeniłabyś się w jakiegoś MacLeod`a,
          odziedziczyła jakiś zameczek...
          Tylko chyba tam zimno:(
          • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 13:49
            jakbym sie wzenila w jakiegos Mac Leod`a
            i gdybym juz odziedziczyla jakis zameczek
            to wakacje spedzalabym na Majorce ))))
            dwa miesiace i kosci nagrzane na caly rok ;p
            a powaznie - takie mam "zboczenie" ze wrzosy wyjatkowo ni sie podobaja
            mowia, ze to "pechowy" kwiat...
            ze zimno - pewnie tak, ale za to jak klimatycznie
            • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 13:55
              Jakbyś się wżeniła w kakiegoś MacLeod`a i gdybyś już odziedziczyła jakiś zamek,
              to mogłabyś go sprzedać i kupić dom na Woli Justowskiej:) (zakładam że jeszcze
              nie masz takowego)
              A wrzosy, rzeczywiście, niczego sobie zielę. Tylko czemu pechowe?

              A mnie chyba bardziej by kręciły te torfy...
              • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 14:21
                moglabym, a jakze
                domu na Woli rzeczywiscie nie mam (i szczerze mowiac, bardzo sie z tego
                ciesze)) )
                a czemu wrzosy pechowe? nie wiem, kilka razy juz sie spotkalam z taka opinia -
                jednak nie znaczy to, ze ja podzielam
                Tak czy inaczej "solidny" MacLeod bez adekwatnego posagu pewnie by mnie nie
                chcial - no, chyba, ze jakis podupadly ;)
                • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 14:57
                  No cóż. Gdyby mi ktoś podarował dom na Woli, to, z trudem, ale jakoś bym się z
                  tym pogodził:)
                  A czemuż to byś nie chciała. Abstrahując od mieszkańców (których nie znam i nie
                  będę się wypowiadał), to jest to urocze miejsce.
                  I na Kopiec blisko...
                  I do ZOO można pójść...
                  :)
                  • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 15:04
                    no bo widzisz - dzisiejsza Wola wydaje mi sie siedliskiem snobizmu, takiego zle
                    pojetego. Kiedys bylo tam fajnie, ale nie dzis - i nie mam tu na mysli aspektow
                    krajobrazu
                    Jasne, ze "darowanemu koniowi sie w zeby nie zaglada", a ja staram sie nie byc
                    wybredna
                    a co do zoo - czesto wydaje mi sie, ze w nim przebywam - chociaz to wcale nie
                    jest Lasek Wolski ;p
                    • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 15:12
                      Toteż abstrahowałem od ludzi.
                      Wolę skupiać się na "pięknie otaczającej przyrody".
                      A ta jest tam nieprzeciętna.

                      Zoo mają, ponoć, dostosowywać do norm Unii...
                      :)
                      • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 15:18
                        co do widokowości miejsca - masz zupełną racje
                        co to znaczy "dostosować zoo do norm"?
                        • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 15:22
                          Nie wiem.
                          Pewnie powiększanie klatek, powiększanie wybiegów etc.
                          Co nie zmieni faktu, że nadal to będzie ZOO.:(

                          • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 15:30
                            a wracajac do Hebrydow (chyba tak się odmienia)
                            jak tam tak ladnie śpiewaja ptaki, jak teraz u mnie za oknem, to ja u tego
                            lorda Mac-cośtam mogę nawet sprzątac ! ))))
                            • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 15:41
                              Mogą być zagłuszane przez wiatr.
                              A, poza tym, taki zamek to spory metraż posiada.
                              Toż to się można zajechać przy sprzątaniu!
                              • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 15:48
                                e słuchaj
                                sprzątałabym przez cały rok
                                praktyka czyni mistrza ))))
                                • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 15:50
                                  A co byś z tego miała?
                                  Cały rok w jakiś kazamatach siedzieć. Nawet tych ptaków byś nie usłyszała przez
                                  szum odkurzacza:)
                                  • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 15:55
                                    ale jakbym dobrze kurze w tych kazamatach wymiatał, może udałoby mi się jakis
                                    sekret rodzinny odkryć
                                    a potem wiesz, lekki szntaż
                                    i zamek bez ślubu mój ))))
                                    może czasem pozwoliliby mi podwórze zamieść
                                    • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 15:59
                                      Trupa lorda w zamkniętej szafie, przebitego indiańską strzałą:)
                                      Tak coś mi się z Agatą Christie skojarzyło...

                                      A z szantażem nie radzę. Mściwy to ród i do wszystkiego zdolny!
                                      • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 16:02
                                        indiańskie strzały u Christie?
                                        no no
                                        ale pomysł niezły ))
                                        • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 16:07
                                          To moja radosna twórczość. Ale w duchu A.Ch.
                                          :)
                                          • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 16:11
                                            tworczość piękna
                                            kontunuuj )))
                                            • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 16:15
                                              Wstydzę się:)
                                              Niemniej stare zamczyska zawsze nastrajają mnie tak jakoś...tajemniczo-spiskowo...
                                              • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 09:06
                                                no coś Ty
                                                nie wstydź się )))
                                                a jak już nabędę (nie ważne w jaki sposób) ten rzeczony zamek, to udostepnie
                                                panu piwnicę - tam dopiero nabierzesz wiatru w skrzydła ;))))
                                                • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 14:41
                                                  Piwnicę? Zatęchłą, pełną szczurów, wilgotną piwnicę?
                                                  Bardziej liczyłem na jakieś dobrze nasłoneczniowe skrzydło zamkowe z widokiem na
                                                  morze.
                                                  • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 14:54
                                                    zaraz zatęchłą i pełną szczurów
                                                    mialam raczej na mysli piwnice z winem importowanym ;p
                                                    stolik, świeczka
                                                    wiesz jaki klimat na pisanie kryminałow?
                                                    a jaki polot ;)
                                                  • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 15:49
                                                    Wino może być! Sprzyja, jak nic, wenie!
                                                    Ale na pewno zapadłbym na zdrowiu w takim miejscu i umarł przed spłodzeniem
                                                    swojego największego dzieła.
                                                  • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 15:58
                                                    skoro tak czarno widzisz skutki pisania w piwnicy to chociaż pomyśl, jaką można
                                                    by później biografie stworzyc ))
                                                    na prawach autorskich zbiłabym krocie - bo to chyba moja piwnica, nie? ;)
                                                  • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 16:02
                                                    Co mi po biografii gdy życia nie stanie...
                                                    I co to za zbijanie kroci, szanowna mecenasko? SZTUKI nie da się wycenić.
                                                    Poza tym, jak się ma taki zameczek, to parę milionów w tą czy w tamtą.
                                                  • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 16:04
                                                    chwila chwila
                                                    nie zapominaj, że ja przejmę szkockie upodobania
                                                    zawsze lepiej na + kasę zbierać ;)
                                                    a poza tym, bądź altruistą ))))
                                                  • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 16:09
                                                    HA!
                                                    Ja będę altruistą a ty będziesz kasę na mojej krwawicy robić?!
                                                    I to za nędzną piwniczkę w zamian?
                                                    :)
                                                  • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 16:10
                                                    nooo
                                                    ktoś musi ;P
                                                  • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 16:12
                                                    A gdzie ideały, wzniosłe cele?
                                                  • kremoofka Re: Hebrydy 31.03.05, 08:23
                                                    dobre dla innych?
                                                    (to sie nie bardzo sprawdza w dzisiejszym swiecie, niestety)
          • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 15:54
            Zresztą sprawdź. Może jesteś szkocką góralką.

            Członkowie klanu MacLeod`ów:

            Allum Herrald MacCorkie MacRaild
            Andie Kasky MacCorkill MacRalte
            Askie Kerkyll MacCorkindale MacRimmon
            Aulay Lewis MacCorkle MacThorcadail
            Beaton MacAlear MacCorley MacWilliam
            Beton MacAllam MacCorquell Malcolm
            Bethea MacAllay MacCorquodale Malcolmson
            Bethune MacAlley MacCowig Necolson
            Callam MacAllum MacCrimmon Nicholl(s)
            Calley MacAlman MacCrivag Nicholson
            Callum MacAndie MacCrummon Nichkle(s)
            Caskey MacAsgill MacCuaig Nicol(s)
            Caskie MacAskey MacGillechallum Nicolson
            Caulay MacAskie MacGrimmon Norman
            Cauley MacAskill MacGrymen Normand
            Challum MacAulay MacHandie Nor
            Coll MacAuley MacHarold Norn
            Corquodale MacCabe MacKaig Norie/Norrie
            Cremmon MacCaig MacKandie Norris
            Crimmon MacCallam MacKaskill Norval
            deNicole MacCallum MacKasky Norwell
            Gillecallum MacCalman MacKorkyll Nuccol
            Griman MacCaskie MacLewer Nuckall
            Grimman MacCaskill MacLewis Nuccol
            Grimmond MacCaulay MacLur Nucolson
            Harald MacCauley MacNichol(s) Ronaldson
            Haraldson MacClewer MacNickle(s) Taskill
            Harold MacClure MacOrkill Tolmie
            Harrold MacCoig MacQuaig Tormod
            Heraldsoun MacCorcadail MacQuigg Williamson
            • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 16:01
              och mrug - dzieki
              Bethea MacAllay MacCorquodale Malcolmson - to moje drugie imie ))))))))))))))
              czyli zamek mam przypisany z tytułu (chociaż jeden kamień)) )
              • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 16:05
                Zawsze do usług!
                Ale muszę Cię zmartwić. To są pośledniejsze rody i niestety podległe kaście
                panującej:(
                Tacy to najwyżej jakieś czworaki mają...
                • kremoofka Re: Hebrydy 29.03.05, 16:11
                  no coż
                  od czegoś trzeba zacząć - a że na początek obejście i budynki gospodarcze...
                  nie od razu Kraków zbudowano
                  poszukaj jeszcze, może znajdę sie na jakiejś wyższej "gałęzi" ;p
                  • mrug Re: Hebrydy 29.03.05, 16:17
                    No tak.
                    Ale wyjeżdżać i zaczynać tak wszystko od zera?
                    Przynajmniej jakiś mały zameczek na początek powinien być!
                    • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 09:10
                      no jak nie jak tak
                      ale mysle, ze amatorow takich budolwi jest sporo
                      więc i konkurencja duża
                      • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 14:42
                        Konkurencji można się pozbyć...
                        <tu złowrogi śmiech>
                        • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 14:53
                          no ba
                          wiele sposobow możnaby wymienić
                          np. ktoś wspominał o silnych wiatrach zimą
                          nie bardzo dobrze stawać w takowym czasie w oknie
                          bo wywiać może
                          ;p
                          • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 15:12
                            I ten zamek dostępny tylko wodą.
                            Ileż tu się kryje możliwości...
                            • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 15:17
                              widzisz
                              nawet specjalnego polotu mieć nie trzeba
                              natura sama warunki stwarza
                              • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 15:51
                                Sama stwarza...Ale trzeba to umieć wykorzystać.
                                Żeby było jednocześnie skutecznie i pięknie.
                                A co!
                                • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 16:00
                                  co do tego wykorzystywania
                                  tak sobie właśnie pomyślałam, że to warunki naturalne były ważnym kryterium
                                  przy wyborze miejsca na takie budowle
                                  i to nie tylko ze względów obronnych ...;p
                                  • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 16:05
                                    Na pewno jakaś krucha niewiasta podpowiedziała swojemu mężowi-dzikiemu
                                    szkockiemu góralowi-żeby zamek zbudował właśnie w tym miejscu. Bo to dobrze
                                    zrobi na jej cerę:)
                                    • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 16:08
                                      ahahahahahaha
                                      właśnie
                                      góralki nasze też mówią, że wiatr i zimno dobrze wpływają na cerę
                                      ot co
                                      a poza tym - pozory mylą, jak mówią słowa piosenki (nie wiem czyjej) "nigdy nie
                                      wierz kobiecie" - chociaż ja się z tym do końca nie zgadzam
                                      ale w każdej "plotce" jest podobno, jak w legendzie, trochę prawdy
                                      • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 16:11
                                        A później takie Lady Mackbet z tego wychodzą...
                                        • kremoofka Re: Hebrydy 30.03.05, 16:12
                                          ja bym już takich "Lady" nie nazwała
                                          ale kto się będzie szczegółami przejmował ;)
                                          • mrug Re: Hebrydy 30.03.05, 16:17
                                            Szlachectwo zobowiązuje...
                                            ;)
                                            • kremoofka Re: Hebrydy 31.03.05, 08:26
                                              to po pierwsze primo
                                              a po drugie - zobacz, ja już nabieram powoli wyspiarskich manier - nawet
                                              wczoraj miałam wyjście w iście angielskim stylu (nawet się nie pożengałam, a to
                                              szlachcie nie przystoi;p)
                                              • mrug Re: Hebrydy 31.03.05, 15:08
                                                Damom wybacza się wszystko!
                                                A już takim z własnym zamkiem to w szczególności!
                                                • kremoofka Re: Hebrydy 31.03.05, 15:20
                                                  czyli mogę czuć się rozgrzeszona?
                                                  • mrug Re: Hebrydy 31.03.05, 15:21
                                                    :)
    • kremoofka Dunvegan 30.03.05, 12:05
      naprzykład
      o taki www.clan-macleod.com/images/castle1.jpg
      myślisz, że wystarczający?
      Wiesz, ze kiedyś jedyna droga do zamku była od strony morza? Fajnie
      Poza tym mają go już od ponad 700 lat, może się im znudził ;)))))
      • mrug Re: Dunvegan 30.03.05, 14:47
        Jakiś taki malutki. Ale na początek by mógł być!
        A z tym morzem to rzeczywiście fajna rzecz.
        Ale może zimą nieźle wiać.
        • kremoofka Re: Dunvegan 30.03.05, 14:52
          e tam
          ja myślę, że jest całkiem całkiem
          Nie sądzisz, ze taki zimowy wiatr tez moze mieć swoje uroki?
          Może bardziej docenia się krotkie letnie dni?
          • mrug Re: Dunvegan 30.03.05, 15:10
            Zimowy wiatr ma swoje uroki, gdy się siedzi przy kominku w ciepłej komnacie i
            popija grzane wino w dużych ilościach...
            Czyli jest to wykonalne w tych warunkach.
            • kremoofka Re: Dunvegan 30.03.05, 15:14
              szczerze mowiąc dokłądnie takie okoliczności (tudzież warunki) mialam na mysli
              inaczej możnaby jeszcze jaką deprechę zlapac
              a po co?
              • mrug Re: Dunvegan 30.03.05, 15:53
                Po depresję to do jakiegoś szwedzkiego arystokraty.
                Oni tam mają mało słońca.
                Chociaż małe depresiątko od czasu do czasu nie zaszkodzi. Umysł się wtedy
                oczyszcza...
                • kremoofka Re: Dunvegan 30.03.05, 16:02
                  ja depresji, nawet małych, nie lubię ...
                  a co do szwedzkiej arystokracji - oni tam podobno duuużo wolnego mają
                  bo kraj jakiś mało słoneczny
                  • mrug Re: Dunvegan 30.03.05, 16:07
                    Wszystko jest dla ludzi, nawet depresja ;)
                    A Szwedów nie lubimy, bo najechali nas i szturmowali Częstochowę, bezbożniki
                    jedne :)
                    • kremoofka Re: Dunvegan 30.03.05, 16:10
                      a Oriflame?
                      a Swiss care czy jakoś tam? :))))))))))
                      a Volvo ( to chyba szwedzkie, nie? )
                      • mrug Re: Dunvegan 30.03.05, 16:15
                        A jak lali naszą reprezentację w piłce kopanej to co?
                        Ale w sumie, mogą być.
                        • kremoofka Re: Dunvegan 31.03.05, 08:26
                          no lali
                          ale co się odwlecze, to nie uciecze ))
    • mrug Castles 30.03.05, 21:03
      Coś do poślinienia się...
      walden.mvp.net/~dolmengs/castles.html
      • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 08:27
        wiesz, jak to się nazywa?
        Sadyzm - w czystej wersji )))
        • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:10
          A co!
          Ale urokliwe ruinki...
          • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:22
            a owszem
            ale nie wiesz jednego - otóż ja mam takie małe zboczenie na punkcie "staroci"
            przypuszczam, że gdybym miała możność zwiedzić chociaż jedną z tych cudowności -
            "zaglaskałabym" wszyskie kamienie;p
            no coż, tak już mam
            ale damom podobno się wybacza (zwłaszcza posiadającym zamek;) )
            • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:25
              Ja mam małe zboczenie na punkcie ruin. Ruin zamków w szczególności. A zwłaszcza
              ruin zamków w Szkocjo-Irlandii!
              • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:28
                i tu Cie rozumiem
                a nie masz takiego odruchu, że musisz wszystkiego dotknąć? Bo jak tak mam
                To chyba nie do końca normalne - ale co poradzić
                • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:31
                  Może nie tyle dotknąć co wleźć.
                  A swego czasu jak dotknąłem zabytkowy monastyr w Bułgarii to zostałem oskarżony
                  o niszczenie budowli. I to przez Francuza usiłującego mówić po angielsku. Od
                  tego czasu mam uraz.
                  • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:34
                    wleźć to swoją drogą
                    ale nigdy nie mogę oprzec sie pokusie dotkniecia chociazby malego kamyczka
                    i dlatego wszyscy, którzy ze mna zwiedzaja cokolwiek, po niedlugim czasie tracą
                    cierpliwość ;p
                    • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:38
                      No cóż, to przynajmniej w różnych muzeo-galeriach masz spokój, bo tam to raczej
                      sobie nie podotykasz;)
                      • kremoofka Re: Castles 01.04.05, 08:54
                        (nie)stety
                        kiedyś mialam sposobność przebywania "na zapleczy" muzeum archeologicznego
                        to dopiero była "wyżera" )))
      • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 08:56
        to jeszcze trochę
        www.scotlandforvisitors.co.uk/castpics.php
        z tego, co tu napisano wynika, ze Kelburn jest najstarszy
        • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:16
          Jakoś mi się Campbell najbardziej podoba, może przez to że w takim gąszczu. I, w
          ogóle, jakoś lubię ruiny. Niczego sobie jest też Brodick, chociaż to taka
          większa chałupka.
          • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:24
            nooo
            niczego sobie
            Neidpath też ma niezly widok
            • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:27
              A owszem.
              Ale jakiś taki klockowaty...
              • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:28
                ale pomyśl, jakie tam mogą być piwnice ;))))))))))))))
                • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:33
                  Rozumiem. Taka mała, piwniczana obsesja. A ilu by tam można było zamknąć
                  zdolnych literatów...?
                  • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:37
                    hehehehe piwniczna obsesja powiadasz
                    a jakby tak jakąś powieśc "nazwać"?

                    co do ilości literatow - nie wiem, ale myśle, że zbyt duże zageszczenie nie
                    jest wskazane
                    • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:40
                      Mogłoby dojść do nieuzasadnionych aktów agresji.
                      Tudzież do walki o ogień;) Takie piwniczki to chyba ciemne.
                  • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:38
                    popatrz na to
                    www.undiscoveredscotland.co.uk/fortwilliam/inverlochy/
                    • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:43
                      Noooo!
                      A na jakiej ładnej grobli było położone.
                      A zauważyłaś że na mapce na północy już Loch Ness area?
                      • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:45
                        tak jest psze pana
                        nieziemska okolica
                        • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:47
                          Wydlądniesz sobie kiedyś z okna i zobaczysz...:
                          www.sfnc.pwp.blueyonder.co.uk/tp/images/fullsize/kelpy1.jpg
                          • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 15:51
                            Nessi?
                            brzmi ciekawie

                            echhhh
                            że też sie gdzies tam nie urodzilam
                            pieknie
                            przypuszczam, ze mogłabym zaliczyć to miejsce do tych, ktore mnie "zatykają"
                            • mrug Re: Castles 31.03.05, 15:54
                              To tylko pozostaje wżenek w jakąś szkocką familię. I najlepiej 80-letni mąż z
                              problemami sercowymi;)
                              • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 16:06
                                no nie wiem,
                                a jakby był whiskaczem zakonserwowany
                                i jeszcze z 10 lat pociągnął?
                                • mrug Re: Castles 31.03.05, 16:13
                                  No to zawsze można się zaszyć w jakiejś piwnicy na dłuższy okres czasu. A że
                                  kiedyś mówiłaś, że pełno w nich importowanego wina, to minie jak z bicza strzelił!
                                  • kremoofka Re: Castles 31.03.05, 16:15
                                    a ja popadne w alkoholizm
                                    e niee, chyba nie odpowiadaloby mi "poświecanie się" ze starszym o 50 lat męzem
                                    albo taki na wykończeniu, albo wcale
                                    chociaż, jak mówią - cel uświęca środki )))
                                    qrcze, ja to chyba za mało pazerna jestem ;p
                                  • kremoofka a dziś, jak należy 31.03.05, 16:16
                                    pożegnam się
                                    a co
                                    milego popołudnia mrug ;)
                                    • mrug Re: a dziś, jak należy 31.03.05, 16:18
                                      bye, bye
                                      :)
    • kremoofka Dia duit 01.04.05, 08:55
      chociaż nie wiem, czy taki dobry
      • mrug Re: Dia duit 01.04.05, 21:39
        Dia duit.
        To był ciężki dzień...
    • mrug Jeszcze trochę zamków 02.04.05, 09:14
      www.castles-of-britain.com/castleg.htm
    • mrug Jeszcze troszkę Irlandii 06.04.05, 15:03
      www.americanphotomag.com/article.asp?section_id=3&article_id=3387&page_number=1
    • mrug Re: Dzień św. Patryka 11.04.05, 06:55
      Dia duit.
      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 12.04.05, 09:49
        Dia duit
        • mrug Re: Dzień św. Patryka 12.04.05, 22:50
          Co słychać?
          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 08:36
            coż
            pomalu leci do przodu
            trochę jakby inaczej a jednak tak samo
            dziwne, prawda?
            a u Ciebie?
            a, zapomniałabym - zamki piękne ;)
            • mrug Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 13:06
              No to zupełnie jak u mnie.
              A, poza tym, do piątku coraz bliżej!
              A zamek to sobie też kiedyś zbuduję!
              Pozdrowienia
              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 13:16
                do piątku bliżej, jednak ciągle 2 dni
                echhh
                i pogoda jakaś ciężka, pracować się nie chce, motywacji brak

                wizja budowy zamku rzeczywiście może uskrzydlać
                musiałbyć jakiś herb kupić (chyba, że już masz) - zamek bez herbu to
                jakoś "niebardzo"
                pozdr.
                • mrug Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 15:44
                  Gdzie tam ciężka? Otwórz okno!
                  A jak już będzie zamek, to herb się znajdzie.
                  • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 15:54
                    była ciężka - teraz się lepiej zrobiło
                    ale ciśnienie do bani (żeby dosadniej tego nie nazwać)) )
                    a z tym zamkiem to tak od ogółu do szczegółu?
                    może kupisz jakiś w antykwariacie ;p
                    chociaż kto by się takimi pierdołami przejmował, ostatecznie można zrobić
                    samemu (czegoś sie w końcu człowiek na zpt w szkole nauczył )) , np. na drutach
                    albo na szydelku ;p
                    • mrug Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 16:04
                      E tam samemu. Siłą rąk moich licznych niewolników się zbuduje...
                      Ale trzeba będzie zacząć chyba od fosy, co by gapie za bardzo się nie ponoszyli.
                      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 16:08
                        yhmmm
                        a masz już jakichś?
                        bo jak nie to wiesz, koparka fosę wykopie
                        pójdziesz trochę w koszta - prawda
                        ale zawsze się ktoś do tej fosy "złapie" - więc siła robocza gratis ))
                        • mrug Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 16:13
                          Jak się chce mieć zamek to trzeba mieć jakąś siłę roboczą. Tylko trzeba potem
                          zainwestować w czworaki. Ale jak będzie zamek to się dziesięcinę zacznie ściągać
                          i budżet się podreperuje.
                          A tymczasem...obowiązki wzywają.
                          Slan go foil.
                          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 13.04.05, 16:14
                            co racja to racja
                            ja też uciekam - co prawda od obowiązków, ale co za różnica ;p
                            slan go foli mrug
    • mrug Re: Dzień św. Patryka 14.04.05, 14:40
      Dia duit.
      Dusznawo dzisiaj.
      Ale tylko to może perspektywa pracy do 20-tej...
      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 14.04.05, 15:02
        wiatj
        dusznawo, ciężko i w ogóle ... no
        do 20-tej powiadasz?
        wyjątkowo? czy zawsze tak masz?
        • mrug Re: Dzień św. Patryka 14.04.05, 15:30
          Od czasu do czasu.
          Ale jak sama widzisz, zdarzają się chwilę radosnego nieróbstwa.

          PS Widzę, że mamy kibiców.
          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 14.04.05, 15:37
            nierobstwo prawie zawsze jest radosne
            w końcu człowiek nie taki, żeby się "trochę" nie poobijał ;)
            co do kibiców - świetnie, nie ma to jak publiczność ;p
            szkoda, że utajniona. Ale darowanemu ... ))))))))
            • mrug Re: Dzień św. Patryka 14.04.05, 15:45
              Nieróbstwo też się może znudzić.
              Ale jak na razie - miło.
              A z pracy przynajmniej ładny widok mam na Kraków.
              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 14.04.05, 15:55
                a pewnie że może
                w końcu kto chciałby caly czas robić to samo (no, może są wyjątki od reguły...
                ale to zawsze wyjątki;) )
                widoku na Kraków zazdroszczę (chociaż trochę cieszę się, że ja takich luksusów
                nie mam - to wpływałoby na mnie demotywująco)
                życzę zatem miłej pracy, braku chęci na podziwianie naszego pięknego miasta (bo
                może szybciej skończysz;) )
                ja się zbieram bo po ostatnich wojażach zdrowie trochę szwankuje
                (i strasznie mi się już dziś nie chce - ale ciiiii )
                miłego popołudnia i slan go foil ;p
                • mrug Re: Dzień św. Patryka 14.04.05, 16:03
                  Slan go foil.

                  Niektórzy to mają dobrze...
      • Gość: wiadomo kto Re: Dzień św. Patryka IP: 62.121.129.* 14.04.05, 15:03
        No nie, znowu subtelne ploty internetowe! Tym razem próba kreacji niezwykle
        zajmującej dyskusji o pogodzie! Do roboty, bo się podatki narodu marnują! :)
        Nawet nie próbuj odpisywać, bo ja tu tylko przelotem. Pozdrowienia dla kremoofki.
        • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 14.04.05, 15:10
          ;)
          hola hola
          takie talenty każdej kasy warte ))
          ps
          za pozdrowienia dzięki (ale komu? ;p)
    • kremoofka Re: Dzień kolejny wiosny 15.04.05, 09:26
      Dia duit mrug,
      co słychac, jak minęła praca?
      póki co słonecznie i mam szczerą nadzieję, że tak pozostanie (żeby, literalnie
      mówiąc, nie ryć nosem po biurku jak wczoraj ;p)
      już dawno chciałam zapytać - skąd to zainteresowanie nurtami gaelickimi,
      zamkami i całą resztą?
      • mrug Re: Dzień kolejny wiosny 15.04.05, 10:04
        Dia duit.
        Tak troszkę pochmurnawo, ale może mi się tylko wydaję.
        A z Irlandią i cała resztą mam tak od maleńkości. Po prostu lubię ten kraj.
        No i chyba nie muszę dodawać że moim ulubionym kolorem jest zieleń:)
        • kremoofka Re: Dzień kolejny wiosny 15.04.05, 10:21
          widzisz, mnie się wydawało, że będzie słonecznie - ale mniejsza o to
          W takich okolicznościach sympatia do koloru zielonego jest całkowicie zrozumiała
          ja "chyba zdecydowanie bardziej" wolę niebieski ;p

          czy z racji tego, że jest piątek masz chęci do pracy?))
          bo mnie to jakoś nie mobilizuje
          • mrug Re: Dzień kolejny wiosny 15.04.05, 10:41
            Mój tydzień pracy skończył się wczoraj:)
            Krótko mówiąc - mam wolne!
            I odpowiadając na Twoje pytanie, chęci jakichkolwiek jestem pozbawiony.:)
            • kremoofka Re: Dzień kolejny wiosny 15.04.05, 11:02
              to mówisz, że masz wolne?
              oj nie ma sprawiedliwości, nie ma...
              ale braku chęci przy wolnym ni jak nie rozumiem :)
              • mrug Re: Dzień kolejny wiosny 15.04.05, 12:13
                Chęci pracowniczych, że tak powiem.
                Pozostałe chęci są jak najbardziej rozwinięte:)
                A co do sprawiedliwości, to ktoś musi pracować, aby lenić się mógł ktoś:)
                • kremoofka "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:20
                  krawiec szyje ubrania
                  ale gdzieżby co uszył
                  gdyby nie miał ubrania" )))))))))))))
                  wszyscy dla wszystkich
                  jedni pracują
                  inni się lenia
                  pełna równowaga ;)
                  co do pozostałych chęci - właśnie - to jest "main" problem, są w nadmarze... a
                  tu tyle do zrobienia
                  heheheh Polacy to dziwny naród, uwielbiamy narzekać, nie sądzisz?
                  Może więc lepiej napisać - o jak świetnie, że jeszcze kilka godzin mogę być w
                  pracy ;p
                  a może nie? )))
                  • mrug Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:26
                    Widzę, że w poetyckim nastroju jesteś:)
                    Oczywiście że lubimy narzekać, z tym że tak naprawdę to raczej nie myslimy, że
                    jest aż tak źle. To, po prostu, należy do dobrego tonu.

                    PS Pomyśl sobie, że za 3 dni już PONIEDZIAŁEK...
                    Przerażająca perspektywa!
                    • kremoofka Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:31
                      e tam, zaraz poetycki nastrój ))))
                      tak mi się skojarzyło
                      myślę, że to narzekanie to już nam w krew weszło
                      ps
                      przy piątku poniedziałku nie wspominaj ;p
                      • mrug Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:35
                        Dlaczego? I to i tamto na "p".:)
                        Poza tym, poniedziałek jeszcze może być. Tak naprawdę to niedziele są fatalne...
                        • kremoofka Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:42
                          to, że oba slowa na "p" się zaczynają, cóż...
                          ale to tak, jakbyć noc z dniem chciał porownać ))
                          a niedziela byłaby piękna, gdyby zamiast 24 miała 48h
                          o tym można sobie jednak tylko pomarzyć
                          • mrug Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:49
                            I tak najprzyjemniejszy jest piątek wieczór:)
                            No ale cóż, nie można od razu iść na emeryturę po szkole...
                            • kremoofka Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:50
                              a to zależy, ile lat się uczysz ;)
                              • mrug Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:52
                                No, ja się długo uczyłem...:)
                                • kremoofka Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:54
                                  a z praktyką? czy tylko takie "suche" uczenie się? ))
                                  • mrug Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:57
                                    Z praktyką. Ale niestety nie chcieli mnie przenieść na wcześniejszą emeryturę:(
                                    • kremoofka Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 12:59
                                      może to i lepiej
                                      skąd wiesz, jakby to było
                                      • mrug Re: "Murarz domu buduje 15.04.05, 13:02
                                        Jeździłbym sobie po ciepłych krajach za moją wysoką emeryturę i używałbym życia;)
                                        • kremoofka Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 13:14
                                          chwilunia
                                          a nie wie pan, że na wysoką emeryturę trzeba sobie zapracować?
                                          na to potrzeba czasu
                                          • mrug Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 13:17
                                            No i to jest problem:)
                                            Ale zaraz będzie padać...
                                          • mrug Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 13:27
                                            O! Już leje.
                                            No to dopiero teraz mamy prawdziwą wiosnę.
                                            • kremoofka Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 13:29
                                              no coś Ty
                                              u mnie jeszcze nie
                                              a podobno pierwsze burze mają być - to już tak całkiem wiosennie
                                              • mrug Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 13:37
                                                U mnie ślicznie pada:)
                                                Ładna ulewa, chociaż już przechodzi.
                                                Wiosna...
                                                • kremoofka Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 13:49
                                                  może u mnie też zacznie
                                                  lubię te chwile zaraz po deszczu
                                                  • kremoofka Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 14:04
                                                    ooo
                                                    teraz leje, i to jak
                                                  • mrug Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 14:22
                                                    Miło, prawda?
                                                    U mnie po deszczu zostało tylko wspomnienie i błoto w około:)
                                                  • kremoofka Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 14:31
                                                    owszem
                                                    było miło i minęło
                                                    znowu duchota
                                                    może to jakieś preludium przed tym FLASH MOBem było - tak żabami prało ;p
                                                  • mrug Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 14:39
                                                    I znowu słoneczko świeci:)
                                                    Pędzę robić obiad.
                                                    Slan go foil i miłego weekendu.
                                                  • kremoofka Re: "Murarz domy buduje 15.04.05, 15:11
                                                    smacznego
                                                    wzajemnie
                                                    Slan go foil
    • mrug Re: Dzień św. Patryka 18.04.05, 16:05
      Poniedziałek, poniedziałek i po poniedziałku...
      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 18.04.05, 16:12
        i całe szczęście
        jeszcze tylko 4 dni do przetrwania
        i...
        później znowu poniedziałek
        • mrug Re: Dzień św. Patryka 18.04.05, 16:14
          Jeszcze w pracy?
          No,no...
          Pszczółka!
          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 18.04.05, 16:17
            e tam
            właśnie uciekam
            pozdrówki
            • mrug Re: Dzień św. Patryka 18.04.05, 16:18
              Do zobaczenia:)
    • mrug Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 07:03
      Hej ho!
      Hej ho!
      Do pracy by się szło!
      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 08:31
        Dzień dobry ))
        proszę, jak wcześnie
        jeszczcze przed pracą, czy już "w"?
        • mrug Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:23
          Wtedy "przed", teraz "w".
          I jeszcze długo "w".
          :(
          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:29
            długo "w" powiadasz...
            echh
            ciężki dzień dzisiaj
            • mrug Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:39
              Ty z dnia na dzień dłużej...
              Zaczynam się martwić:)
              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:41
                heheh ja też )))))
                ale cóż
                trzeba to trzeba
                bywało tak, że siedziałam już do 20
                • mrug Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:43
                  To się nazywa mobbing:)
                  • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:44
                    heheheheh Boże uchowaj
                    widzisz, czasem tak bywa, że trzeba
                    dla dobra ogółu
                    to się nazywa altruizm (oczywiście żartuję )) )
                    • mrug Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:46
                      Dla dobra ogółu...
                      Ale czy ten ogół to docenia?
                      :)
                      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:48
                        właśnie, dobre pytanie
                        tak czy inaczej, czasem trzeba
                        a że teraz właśnie taki czas nastał - to siedze )))
                        • mrug Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:51
                          No to współczuję.
                          A mi się właśnie koczy błogi spokój.
                          Do zobaczenia.
                          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 16:52
                            pozazdrościć
                            miłego popołudnia zatem
                            • mrug Re: Dzień św. Patryka 19.04.05, 18:14
                              Niestety, w pracy to ja zostaje.
                              Skończył mi się tylko czas radosnego nieróbstwa w tejże.:(
                              Ale, jak widzisz, znowu powróciło!:)
    • mrug Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 07:04
      Jeszcze więcej niż mniej...
      Ale za parę godzin będzie dokładnie odwrotnie!:)
      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 08:27
        skad ja to znam?
        a poza tym środa - takie przesilenie
        Jednak do weekendu już bliżej jak dalej. Szkoda tylko, że stosunek pracy do
        dnia tygodnia proporcjonalny nie jest. Tak czy inaczej, narzekać nie można.
        Trzeba się cieszyć z tego, co jest ;) Ot takie małe motto na dziś
        pozdrawiam
        • mrug Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 13:11
          Jeszcze pół godziny i home sweet home...
          Mój poziom zadowolenia rośnie!
          Pozdrawiam również.
          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 13:24
            nie ma jak Tobie
            ja do home sweet home mam jeszcze jakieś 2h z hakiem
            • mrug Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 15:26
              I już wygodnie rozparty na fotelu...:)
              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 15:32
                echhhh
                znęcasz się, znęcasz...
                • mrug Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 16:05
                  Ale juz się chyba zbierasz:)
                  • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 16:45
                    szczerze mówiąc - już się zebrałam
                    i jestem at home ;)
                    ale nie mam czasu na siedzenie w fotelu:(
                    może później
                    • mrug Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 16:56
                      Nie ma jak spokojne chwile w pracy:)
                      Przynajmniej posiedzieć można!
                      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 17:27
                        nie jest tak źle
                        takie zajęcia domowe też są potrzebne
                        i kiedy w pracy spełniam się zawodowo, w domu mam okazję wykazać się jako "kura
                        domowa" ;p
                        i wiesz co, nawet mi z tym dobrze
                        • mrug Re: Dzień św. Patryka 20.04.05, 17:57
                          Pracoholiczka!
                          Ale z tym można walczyć.:)
                          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 21.04.05, 08:28
                            nie
                            żadna ze mnie pracoholiczka
                            typowa baba - ot co
    • mrug Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 06:50
      I nadszedł piątek...

      Pozdrawiam!
      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 08:23
        zadziwiasz mnie - coraz wcześniej
        miłego dnia
        • mrug Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 14:58
          Staram się.
          A dzisiaj było trudno...
          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 14:59
            i tak trzymaj
            u mnie wręcz przeciwnie. Załatwiłam dziś to, co jeszcze wczoraj wydawało mi się
            nie do przeskoczenia
            ma się ten talent i wdzięki ;p
            • mrug Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 15:03
              Ja też.
              Wstałem dzisiaj z łóżka!:)
              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 15:05
                serio?
                Nie chwal się )))))
                a poza tym, co słychać?
                • mrug Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 15:08
                  Mieszane wrażenia.
                  Dzisiaj znów dłużej w pracy.
                  No ale w perspektywie 2 dni wolnego...
                  • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 15:12
                    ja szczerze wierzę, że uda mi się wyjśc o czasie.
                    2 dni luzu - fakt
                    dłużej w pracy - znaczy do...?
                    • mrug Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 15:16
                      Standardowo - 20-ta.
                      Ale jak sama widzisz, na razie, pracuje baaardzo intensywnie:)
                      I oby tak zostało!
                      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 15:23
                        uuuu
                        to długo
                        grunt to pełne oddanie się obowiązkom ;p
                        czego szczerze życzę
                        • mrug Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 15:26
                          Wiem że długo.
                          Ale zegar cały czas bije - na moją korzyść!
                          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 15:29
                            owszem,
                            chociaż - generalnie - mało kto cieszy się z upływu czasu
                            • mrug Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 18:01
                              Wybacz nagłą przerwę w "eterze", ale obowiązki.
                              Miłego weekendu!
                              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 22.04.05, 18:05
                                hehehehehehehe
                                rozumiem - nic się nie dzieje
                                właśnie wróciłam z zakupów
                                zaglądam...
                                normalnie jakbyśmy się umówili co do godziny pisania ;p
    • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 13:27
      A tak ładnie było rano...:(
      Klątwa poniedziałku działa?!
      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 13:48
        nie wiem, czy to klątwa, czy nie
        ja w każdym razie mam dziś dzień z serii "zaraz się powieszę"
        • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 14:53
          Nie wieszaj się!
          :)
          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:01
            No pewnie, że się nie powieszę
            szkoda gałęzi, jeszcze się złamie...
            strasznie dziś pod górę
            • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:03
              A być może jest to gałąź na której my wszyscy wspólnie siedzimy!
              Rzeczywiście, troszkę pod górkę, ale za to kondycja się poprawi...
              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:06
                na takiej (a raczej pod taką) na której wszyscy siedzą to się wieszać nie będę -
                o!
                co do kondycji - mniemam, że myślisz o fizycznej. W zakresie psychicznej to już
                się nie ma co poprawiać ;p
                • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:16
                  Widzę że humor się poprawia:)
                  A kondycję, niezależnie czy fizyczną, czy psychiczną, zawsze można mieć lepszą!
                  • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:25
                    w sytuacjach kryzysowych człowiek często traci rozsądek i "nabiera głupawki";p
                    kondycję fizyczną - zgoda
                    psychiczną - teoretycznie też zgoda, w końcu zawsze można być bardzoe walniętym
                    niż się jest w danym momencie
                    nie sądzisz?
                    • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:31
                      Ja, jako urodzony optymista (czego nie widać po wcześniejszych postach na temat
                      pracy...:)), zawsze twierdzę, że nigdy nie jest tak źle, jak by się mogło wydawać.
                      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:34
                        hehehehehehehehehhehehe
                        jasne
                        • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:38
                          Nie wierzysz, że jestem urodzonym optymistą, czy że nigdy nie jest aż tak
                          niedobrze?:)
                          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:38
                            wierze, ze nigdy nie jest tak, zeby nie moglo być gorzej ;)
                            • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:41
                              Pesymistka!!!
                              Dobrze, że przynajmniej ja emanuję raodsna energią i może cos Ci się udzieli!:)
                              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:42
                                ja pesymistka?
                                e tam, wydaje Ci się ;))
                                chwilowa słabość ;)
                                ale to przejściowe - słowo zucha
                                • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:45
                                  No bo przecież świat jest piękny!
                                  Ptaszki śpiewają, słoneczko kiedyś będzie na pewno świecić, kot mi dzisiaj nie
                                  zwymiotował ani niczego nie rozbił...
                                  Żyć nie umierać!!!
                                  • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:48
                                    bez dwóch zdań )))
                                    • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:55
                                      Prawda!?
                                      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 15:58
                                        jasne
                                        ps.
                                        ciesz się, że nie masz do czynienia z takimi "osobowościami" z jakimi mnie się
                                        czasami zdarza....
                                        wyjątkowo dobrze nastrajają
                                        ale poza tym - wszystko jest tak, jak być powinno ;p
                                        • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 16:02
                                          Mam, mam do czynienia. Nawet bardziej niż Ci się wydaje...
                                          Ale oni mnie tylko rozbawiają!
                                          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 16:03
                                            no widzisz
                                            u mnie to już przestało być śmieszne
                                            ale coż
                                            przecież sie nie będę kopać z koniem, prawda?
                                            si ju )))
                                            • mrug Re: Dzień św. Patryka 25.04.05, 16:07
                                              bye,bye
    • mrug Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 07:03
      Mam nadzieję, że humor dzisiaj lepszy, chociaż pogoda jeszcze bardziej pod psem...
      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 08:18
        pogoda faktycznie kiepska
        ale desz jest potrzebny. Tak sobie myślę, że ja to nawet lubię deszcz.
        Oczywiście nie w nadmiarze...
        Humor w normie;p, ale Morfeusz mnie nie opuszcza
        aa i dzień dobry ))
        • mrug Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 09:22
          Witaj!
          Zaraz padnę na twarz i już nie wstanę.
          Ta pogoda jest porażająca!
          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 09:27
            ależ proszę pana, po co padać na twarz, jeszcze się poobijasz ;))))
            a serio - proponuję mocną kawę - pomaga.
            Ja od 15 minut mam nadmiar energii - pozytywnej ;))))
            I chociaż nie chcę chwalić dnia.... to nadzieja ma w końcu wiele dzieci ;p
            • mrug Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 10:07
              Duszno!!!
              Tlenu!!!!
              Praca do 20-tej!!!!!
              Dno!!!!!!!
              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 10:25
                no niee
                glowa do góry )))
                otwórz okno, zrób parę przysiadów ;)
                i pomyśl - dzisiaj już wtorek

                ps.
                długi się ten post o Patryku zrobił ;p
                i jakby temat już nie ten ))
                • mrug Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 13:20
                  Już jest lepiej.:)

                  A co do Patryka, to w Irlandii na pewno też pada...:)
                  • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 13:36
                    a żeby zachować równowagę... u mnie tendencja spadkowa
                    ba, powiedziałabym nawet, że leci na złamanie karku ((

                    od deszczu robi się zielono (tzn najpierw jest błoto, ale potem ...
                    • mrug Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 13:46
                      Wiesz, komuś się polepsza, aby...:)

                      Zielono! I widzisz jak wszystko ładnie się zazębia.
                      Wszyscyśmy Irlandczykami!
                      • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 13:53
                        (nie)stety
                        zielono, zielono
                        chyba nie zdobędę się już dziś na jakiś "pracowity" wysiłek
                        ech
                        • mrug Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 14:06
                          No cóż. Trwasz na stanowisku! To już jest coś!
                          • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 14:15
                            Trwam? A co to za trwanie
                            w ogóle nie ma o czym mówić
                            dno totalne
                            ale jeszcze tylko dwie godziny
                            • mrug Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 15:07
                              Widzę, że rzeczywiście nam się zmienia.
                              Ale co to będzie, gdy oboje dojdziemy do wniosku że dno?
                              Apokalipsa!

                              PS Jeszcze tylko godzina... (dla co poniektórych;))
                              • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 15:56
                                apokaliptycznych wizji jeszcze nie mam
                                a poza tym, ktores musi byc zadowolone ;p
                                jeszcze tylko 5 minut

                                pewnie nie zdążę już nic napisać więc miłego popołudnia
                                i "Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej" )))))))
                                • mrug Re: Dzień św. Patryka 26.04.05, 19:50
                                  I już koniec. Przeżyłem.
                                  Do jutra.
    • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 08:18
      no więc hasło na dziś:
      Do boju!))))
      Dziś już środa, w perspektywie majowe "wolności" (perełki;p)
      miłego dnia zatem
      • mrug Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 10:52
        Miła perpektywa!
        I pogoda się robi!
        :)
        • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 11:15
          jest pysznie )))
          masz w planach dłuższy weekend?
          • mrug Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 11:38
            Pysznie i smakowicie!
            A na długi weekend jadę się bratać z naszymi południowymi sąsiadami.
            • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 12:04
              super )))
              więc za wczasu życzę pogody - słonecznej of kors ;)
              no i udanego bratania ;))
              • mrug Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 12:18
                Myślę, czy by nie kupić kilku Budweiserów i nie poznać zawczasu ichniejszej
                kultury.:)
                A co u Ciebie?
                • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 12:34
                  Zawsze lepiej być przygotowanym, żeby nie doznać szoku - w tym prypadku
                  kulturowego:)
                  U mnie, jak to u mnie
                  Specjalnych nowości nie odnotowano. Kolejny wyjazd, wolnego pomiedzy wolnym nie
                  biorę
                  stara bida )))
                  ale nie jest źle
                  • mrug Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 13:15
                    Ja na szczęście po ciężkich bojach wywalczyłem sobie wolny poniedziałek. Co
                    prawda okupiłem to dość dużymi stratami, ale co tam? Liczą się 4 dni wolnego!

                    A co do szoku kulturowego, to chyba jednak zacznę trenować już dzisiaj.
                    Miłego popołudnia!
                    • kremoofka Re: Dzień św. Patryka 27.04.05, 13:33
                      gratuluję!
                      trenuj dzielnie przed wolnym i podczas
                      mnie nie będzie kilka dni, więc udanego wypoczynku
                      pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka