Dodaj do ulubionych

wycinane drzewa

IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 20.06.02, 16:33
dlaczego w krakowie wycina sie drzewa bez opamietania? ostatni przyklad -
szkola muzyczna przy ul pilotow/meissnera zostala kompletnie lysa, dlaczego,
kto za to odpowiada?
Obserwuj wątek
    • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 19:58
      Ja tez juz kiedys o tym pisalam. Kolo mojego domu w ciagu ostatnich 3 lat
      wycieto ok 20 drzew - PIEKNYCH i ZDROWYCH .
      mam duze podejrzenia za stoja za tym ciecie ktorym sie nie chce lisci grabic
      Co na to Zieloni??
      powinno byc jakies pogotowie interwencyjne!
      Gazeta tez kilka razy o tym wycinaniu pisala.
    • Gość: bonzaj Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.pl 20.06.02, 20:37
      Owszem w niektórych miejscach wycinanie jest nie wskazane ,ale np.w NH wiele
      drzew trzeba było ściąćponieważ kompletnie zasłaniały okna i wogóle świat ,bo
      kiedy je sadzono nie myślanop o tym jakie z nich wyrosną drzewa...
      • m.in Re: wycinane drzewa 21.06.02, 09:36
        o tych konkretnych przypadkach nic nie wiem ale zauważyłem pewną prawidłowośc:
        niegdys sadzono topole po to, zeby inne, szlachetne i długowieczne gatunki
        mogły spokojnie i powoli rosnąć, a topole szybciutko wyrastały i przez
        dwadzieścia lat było zielono, potem topole wycinano i zostawały już wyrośnięte
        inne gatunki. najlepszy przykład to nasze Planty. za czasów PRL-u zastosowano
        nowatorski sposób "uzielenienia" osiedli: sadziło się topole i ... nic więcej.
        jak widzę teraz topole sie wycina (i słusznie, bo krótkowieczne a "żeńskie"
        drzewa emitują pyłki), ale że nic innego nigdy nie posadzono zostają łyse
        przestrzenie. wypada pogratulowac architektom krajobrazu i włascicielom
        terenów. może kiedyś sobie przypomną, że razem z topolami trzeba sadzić inne
        drzewa...
        • kuba203 Re: wycinane drzewa 21.06.02, 09:50
          Ale np u mnie na osiedlu posadzili w ostatnich latach sporo drzewek. Tylko, że
          zanim wyrosną, to trochę potrwa, a poza tym są często dewastowane. :(((
          • m.in Re: wycinane drzewa 21.06.02, 10:02
            powinni posadzić 20 lat temu razem z topolami...
            • kuba203 Re: wycinane drzewa 21.06.02, 10:07
              W mojej części osiedla (Bieżanów-Północ) 20 lat temu nie posadzono NIC. Dopiero
              jakieś 6-7 lat temu pojawiły się pierwsze drzewka, a wcześniej było tylko to,
              co rosło tam wcześniej, i dziwnym zbiegiem okoliczności przetrwało budowę
              osiedla.
              • m.in Re: wycinane drzewa 21.06.02, 10:14
                właśnie o tym piszę, mieszkałem kilkanaście lat temu na bieżanowie i
                przezywałem dramat estetyczny, a teraz sadzą topole czy inne drzewka?
                bo jak tylko topole to za 5 lat bedzie zielono a za 20 bedą je wycinac. trzeba
                więc by w takim przypadku szybko sadzić nastepne! np jutro :)
                • dora5 Re: wycinane drzewa 21.06.02, 10:35
                  wokoło naszego bloku sąsiad-leśnik posadził modrzewie, sosny, swierki i inne.
                  Nawet rosna pomiedzy nimi maslaki. Największy modrzew jest wyzszy niz moje
                  mieszkanko na IV piętrze, rano otwieram okno i mówie mu "dzien dobry":-D)))
                  do pełni szczęscia brakuje mi lipy, musze się tym zając
                  pozdrawiam
                  Dora
                • kuba203 Re: wycinane drzewa 22.06.02, 21:02
                  Teraz nie sadzą topoli, tylo różne takie inne, ale ja się na drzewkach nie
                  znam :))) Rozpoznaję jarzębiny, a jakie jeszcze są, to się przyjrzę kiedyś
                  dokładniej i powiem.
    • viking73 Re: wycinane drzewa 21.06.02, 11:28
      Pewnie znowu potrzeba terenu pod jakąś inwestycję (stacja benzynowa, Mc
      Donald's, może jakiś bank). Ja prawie codziennie przejeżdżam al. 29 listopada i
      tam niedawno tuż przy torach kolejowyych koło ul. Klemensiewicza wycięto cały
      skwerek topoli. I też nie wiem po co. Bo nic nowego jak na razie na tym
      miejscu się nie pojawiło.
      • taczecia Re: wycinane drzewa 22.06.02, 14:33
        jeszcze jedno - znowu w sprawie meissnera. ta wycinka byla w sumie
        dwustopniowa, bo najpierw wycieto pare najwiekszych drzew. to bylo dwa lata
        temu. dzwonilam wtedy do krak. dzialu zieleni, gdzie pani dyrektor powiedziala
        mi, ze drzewa wycinane sa po to, by nie bylo balaganu. nadmienila takze, ze ona
        byla w londynie i tam nie ma drzew tylko kosze wiszace z kwiatami. chyba
        pokrecila sie kolo dworca i tyle?
        a te drzewa co byly wyciete obok szkoly muzycznej to nie tylko topole, grusze,
        i inne tez.
        pozdr
        • Gość: mtq Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 14:44
          Chodzę do tej szkoły (znaczy już ją skończyłem) i
          uważam, że jak były te drzewa to szkoła od zewnątrz z
          "podwórzem" włącznie była trochę zaniedbana. Wycinki
          zaczęły się wtedy, gdy postanowiono zabrać się za wygląd
          zewnętrzny szkoły, zrobiono alejkę wokół budynku, ławki,
          ładną kostkę, żywopłot, posadzono ładne drzewka iglaste
          i wchodzi się tam naprawdę bardzo miło.
          • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 22:28
            Czy moze jestes z tych co lubia wszystko wyciac a potem ladnie zabetonowac???

            a kolo mnie wycieli nie tylko topole ale akacje,wierzby i wiele wiele innych-
            pewnie tez uwazali ze bedzie ladniej.Topole wcale nie sa takie krotko zyjace
            -niedawno GW pisala o stuletniej topoli ktora mieli wyciac na Pedzichowie...
          • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 22:34
            Czy moze jestes z tych co lubia wszystko wyciac a potem ladnie zabetonowac???

            a kolo mnie wycieli nie tylko topole ale akacje,wierzby i wiele wiele innych-
            pewnie tez uwazali ze bedzie ladniej.Topole wcale nie sa takie krotko zyjace
            -niedawno GW pisala o stuletniej topoli ktora mieli wyciac na Pedzichowie...
            • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 22.06.02, 22:47
              Gość portalu: lili napisał(a):

              > Czy moze jestes z tych co lubia wszystko wyciac a potem ladnie zabetonowac???

              Czy moze Ty jestes Jane, dziewczyna Tarzana, ze tak sie
              uwzielas na te drzewa i chcesz miec dzungle w Krakowie?
              czasem cos trzeba sciac, sam sie burzylem, jak mi wycieli
              drzewo pod domem, ale skoro tam (w szkole muz.) jest teraz
              ladniej, a wyciecie drzewa to nie byl kaprys kogos-tam u
              gory tylko kawalek planu majacego uatrakcyjnic okolice to
              chyba mozna bylo ?


              >
              > a kolo mnie wycieli nie tylko topole ale akacje,wierzby i wiele wiele innych-
              > pewnie tez uwazali ze bedzie ladniej.Topole wcale nie sa takie krotko zyjace
              > -niedawno GW pisala o stuletniej topoli ktora mieli wyciac na Pedzichowie...

              • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 13:35
                sam jestes Jane...
                jakbys poczytal gazety to zobaczylbys ze wiele z tych wycinek jest po prostu
                bezprawna(wielu administratorow jednak woli i tak wyciac i zaplacic kare).
                Mam sasiadow ktorzy ciagle zbieraja podpisy i pisza do zieleni miejskiej zeby
                wyciac wszystko dookola (np krzewy jasminu bo im za bardzo pachna..)i mimo ze
                sa regularnie rabnieci,pani z zieleni miejskiej przychodzi i dla swietego
                spokoju wyraza zgode,a potem w prywatnej rozmowie przyznaje ze drzewa powinny
                byly rosnac.To sie nazywa granda.
                • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 23.06.02, 13:45
                  Gość portalu: lili napisał(a):

                  > sam jestes Jane...

                  jesli tak chcesz... :-)))


                  > jakbys poczytal gazety to zobaczylbys ze wiele z tych wycinek jest po prostu
                  > bezprawna(wielu administratorow jednak woli i tak wyciac i zaplacic kare).
                  > Mam sasiadow ktorzy ciagle zbieraja podpisy i pisza do zieleni miejskiej zeby
                  > wyciac wszystko dookola (np krzewy jasminu bo im za bardzo pachna..)i mimo ze
                  > sa regularnie rabnieci,pani z zieleni miejskiej przychodzi i dla swietego
                  > spokoju wyraza zgode,a potem w prywatnej rozmowie przyznaje ze drzewa powinny
                  > byly rosnac.To sie nazywa granda.

                  ale nie mozna klsyfikowac kazdego wycinania jako zlego.
                  niektore sa potrzebne i przemyslane, niektore to jak
                  powiedzialas, granda i wcale tego nie neguje.

                  przyczepilas sie do szkoly muzycznej, a mtq akurat troche
                  wiecej o niej wiedzial...
                  • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 13:47
                    mikolaj,
                    wszystko ci sie pokrecilo,to nie ja pisalam o szkole muzycznej,tylko "tatrzeca'
                    • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 23.06.02, 13:55
                      Gość portalu: lili napisał(a):

                      > mikolaj,
                      > wszystko ci sie pokrecilo,to nie ja pisalam o szkole muzycznej,tylko "tatrzeca'

                      cholera, zwracam honor :-)))

                      sorry :-)
                      • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 13:58
                        no to milego dnia :)
                        • taczecia Re: wycinane drzewa 24.06.02, 15:54
                          hej, to ja znowu.
                          wiec tak, ta szkola muzyczna - mieszkalam w bloku obok niej przez 20 lat. teraz
                          juz tam nie mieszkam ale mieszka moja mama obok lysej szkoly i duzej ulicy
                          dwupasmowej. co do tego czy szkola faktycznie ladnie wyglada bez drzew za to z
                          betonowa "posadzka", to uwazam kwestia gustu. moim zdaniem nie wyglada ladnie.
                          za to dobrze widac ulice.
                          co istotne, to to, ze wycieto drzewa dokladnie wokol calego budynku, nawet
                          te "malizny". i wylano beton. i to, ze pani dyrektor z dzialu zieleni kieruje
                          sie jakas swoja prowincjonalna wizja londynu jako idealu - akurat mieszkam w lo
                          od 4 lat, i wiem ze mowi bzdury. kosze kwiatowe to tu sa ale w oknach pubow.
                          warto pamietac, ze drzewa w miescie takim jak krakow spelniaja funkcje nie
                          tylko ozdobna ale takze "zdrowotna" w zwiazku z czym sa dla nas cenne. w
                          zwiazku z tym wkurza mnie fakt ze moja mama mieszka teraz w bloku tuz przy
                          wielkiej dwupasmowce i wielkim skrzyzowaniu i lysej szkole (z betonem)
                          pozdrawiam
                          • Gość: mtq Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 14:00
                            taczecia napisał(a):

                            > hej, to ja znowu.
                            > wiec tak, ta szkola muzyczna - mieszkalam w bloku obok niej przez 20 lat. teraz
                            >
                            > juz tam nie mieszkam ale mieszka moja mama obok lysej szkoly i duzej ulicy
                            > dwupasmowej. co do tego czy szkola faktycznie ladnie wyglada bez drzew za to z
                            > betonowa "posadzka", to uwazam kwestia gustu. moim zdaniem nie wyglada ladnie.
                            > za to dobrze widac ulice.
                            > co istotne, to to, ze wycieto drzewa dokladnie wokol calego budynku, nawet
                            > te "malizny". i wylano beton.

                            O, nie zgadzam się. Betonu nigdzie nie wylano, położono
                            ładną, czerowną kostkę na alejce wokół budynku a stare
                            drzewa wycięto i posadzono ładne, ok. 3/4 metrowe iglaki.
                            Weź też pod uwagę, że szkoła nie ma ładnie wyglądać bo to
                            nie pokaz mody, tylko ma być funkcjonalna. Wyobrażasz
                            sobie, żeby dzieci czy nauczyciele dochodzili do szkoły po
                            ziemi? Wchodziłaś kiedyś na teren szkoły?
                            • Gość: wojtek Re: wycinane drzewa IP: *.bj.uj.edu.pl 25.06.02, 14:12

                              >
                              > O, nie zgadzam się. Betonu nigdzie nie wylano, położono
                              > ładną, czerowną kostkę na alejce wokół budynku a stare
                              > drzewa wycięto i posadzono ładne, ok. 3/4 metrowe iglaki.
                              > Weź też pod uwagę, że szkoła nie ma ładnie wyglądać bo to
                              > nie pokaz mody, tylko ma być funkcjonalna. Wyobrażasz
                              > sobie, żeby dzieci czy nauczyciele dochodzili do szkoły po
                              > ziemi? Wchodziłaś kiedyś na teren szkoły?

                              wyrżnięto stare drzewa i posadzono nowe, ładnie w rządku, symetrycznie, Matka
                              Natura poprawiona przez człowieka, zamienił stryjek siekierkę na kijek - to
                              najnormalniejsza w świecie dewastacja przyrody

                              wagabunda

                              • Gość: mtq Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 16:41
                                Nie dewastacja. Tam było obskurnie. Natura niech żyje
                                własnym życiem, ale poza miastem. Kochasz ją, idź do
                                Lasu Wolskiego, pospaceruj dzielnicą VII. W centrum
                                miasta nie można podporządkowywać życia drzewom. Owszem,
                                jestem za ich zostawianiem w spokoju, ale w niektórych
                                przypadkach drzewa same się proszą o wycięcie, zwróć też
                                uwagę, że nie wycięto drzew POD budowę szkoły!
                                • Gość: wojtek Re: wycinane drzewa IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 25.06.02, 21:57
                                  Gość portalu: mtq napisał(a):

                                  > Nie dewastacja. Tam było obskurnie. Natura niech żyje
                                  > własnym życiem, ale poza miastem. Kochasz ją, idź do
                                  > Lasu Wolskiego, pospaceruj dzielnicą VII. W centrum
                                  > miasta nie można podporządkowywać życia drzewom. Owszem,
                                  > jestem za ich zostawianiem w spokoju, ale w niektórych
                                  > przypadkach drzewa same się proszą o wycięcie, zwróć też
                                  > uwagę, że nie wycięto drzew POD budowę szkoły!

                                  To nie drzewa sprawiały, że było obskurnie, wręcz przeciwnie gdyby nie drzewa, to miejsce wyglądałoby znacznie
                                  gorzej. Można było wszystko wspaniale urządzić pozostawiając drzewa przy życiu. Kraków powoli staje się
                                  kolejnym molochem z betonu. Niszczy się ostatnie skrawki zieleni, wyrzyna drzewa, wyrąbiemy, zadepczemy,
                                  wyasfaltujemy................ "Cywilizacyjna idea postępu, okazała się być zwykłą, ludzką pychą" - powiedział ktoś
                                  kiedyś, poróba ujarzmienia natury to nie postęp to zbrodnia !!!!
                                  Piszesz, że z przyrodą można obcować w innych miejscach w Krakowie, tak ale jak długo jeszcze ? W tej chwili
                                  trwa dewastacja Sikornika - jednego z najpiękniejszych zakątków Krakowa, w dewastastacji pomagają władze
                                  Krakowa, Gołaś i Magistrat robią co mogą by pomóc kumplom zbudować wille, a budowane są one na terenie
                                  Jurajskiego Parku Krajobrazowego gdzie nie wolno nic (sic!) budować ! NSA wydał już dwie decyzje nakazujące
                                  rozbiórkę owych budynków, i co ? I nic, dewastacja trwa nadal - bezprawnie !!!!
                                  zapraszam po szczegóły www.fakrakow.most.org.pl
                                  Swoją drogą, że idąc przez miasto mam ochotę pooddychać świerzym powietrzem a nie tylko spalinami, a to świerze
                                  powietrze zapewniają mi właśnie drzewa, zwłaszcza te kilkudziesięcioletnie stare liściaste drzewa, a nie malutkie
                                  iglaki.

                                  wagabunda
    • Gość: skks Re: wycinane drzewa IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 16:05
      I słusznie, że się wycina. Drzewa to se powinny rosnąć w lesie a nie w
      Krakowie. Tu tylko przeszkadzają. Topole pyla, Akacje cuchną, Kasztany
      rozrzucają owocki i można w łeb nim dostać. Wszystko trzeba wyciąć.
      W Krakowie powinny być bruki -kolorowe, beton i asfalt jak przystało na
      prawdziwe miasto a nie jakies laski.
      A na jesień to na mokrych liściach można się poślizgnąć i nogę złamać!
      Wnoszę o wycięcie drzew z Alei Waszyngtona i Plant - jak się wytnie drzewa to
      gawrony nie będą miały gdzie siadac i nie będą obsrywać ławek i chodników.
      :-))) skks
      • Gość: taczecia Re: wycinane drzewa IP: *.thls.bbc.co.uk / 10.141.23.* / *.thls.bbc.co.uk 24.06.02, 16:13
        w ogole wszystko najlepiej wylac betonem i koniec co nie??
        pooooozdro
      • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 24.06.02, 16:14

        > Wnoszę o wycięcie drzew z Alei Waszyngtona i Plant - jak się wytnie drzewa to
        > gawrony nie będą miały gdzie siadac i nie będą obsrywać ławek i chodników.


        eee tam, rozsiada sie na ujocie...

        golebie na rynku nie maja juz wielu drzew, ale dobrze sie
        maja.

        w tej kwestii to tylko trutki pomoga.

        albo orzel :-)
        • kuba203 Re: wycinane drzewa 24.06.02, 21:27
          Hehe, to wtedy gawrony mogą zająć ławki, i co wtedy?
    • Gość: wojtek Earth Liberation Front IP: *.bj.uj.edu.pl 24.06.02, 18:53
      www.earthliberationfront.com - In Defence of All Life - You cannot control what
      is wild

      www.ef.most.org.pl - Earth First !

      www.nocziemi.most.org.pl - czas sprawiedliwości, czas walki, czas wyzwolenia !

      wagabunda
      • Gość: taczecia iglaczek a drzewo - discuss IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 25.06.02, 14:45
        o jezu, nie moge. jaka jest wartosc iglaczka a jaka jest wartosc drzewa w
        okolicy wielkiego skrzyzowania i dwupasmowy?
        plus, jaka jest wartosc pani dyrektor dzialu zieleni, ktora pragnie powiesic
        kosze kwiatowe zamiast drzew?? i ktora uwaza, ze londyn to idealny wzorzec dla
        krakowa?
        plus, czy ludzie dziela sie na zielonych i fioletowych?
        pozdrawiasy
        • Gość: mtq iglaczek nie drzewo??? - question IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 16:44
          Gość portalu: taczecia napisał(a):

          > o jezu, nie moge. jaka jest wartosc iglaczka a jaka jest wartosc drzewa w
          > okolicy wielkiego skrzyzowania i dwupasmowy?

          Czemu dzielisz drzewa na równe i równiejsze?

          > plus, jaka jest wartosc pani dyrektor dzialu zieleni, ktora pragnie powiesic
          > kosze kwiatowe zamiast drzew?? i ktora uwaza, ze londyn to idealny wzorzec dla
          > krakowa?

          Może nie idealny, ale powinien być dla nas wzorcem. I nie
          tylko Londyn

          > plus, czy ludzie dziela sie na zielonych i fioletowych?

          A drzewa na drzewa i nie-drzewa?
          • Gość: taczecia Re: iglaczek nie drzewo??? - question IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 25.06.02, 16:57
            Gość portalu: mtq napisał(a):

            > Gość portalu: taczecia napisał(a):
            >
            > > o jezu, nie moge. jaka jest wartosc iglaczka a jaka jest wartosc drzewa w
            > > okolicy wielkiego skrzyzowania i dwupasmowy?
            >
            > Czemu dzielisz drzewa na równe i równiejsze?
            w miescie takim jak krakow iglaczek 3/4 m jest mniej rowny niz
            drzewo tworzace tlen
            >
            > > plus, jaka jest wartosc pani dyrektor dzialu zieleni, ktora pragnie powies
            > ic
            > > kosze kwiatowe zamiast drzew?? i ktora uwaza, ze londyn to idealny wzorzec
            > dla
            > > krakowa?
            >
            > Może nie idealny, ale powinien być dla nas wzorcem. I nie
            > tylko Londyn
            nie powinien byc dla nas wzorcem bo tu mieszkam i brak drzew w miescie to
            koszmar. londyn to wielka metropolia, zdecydowanie miejsce o innym - podkreslam
            to slow0 - charakterze niz krakow. brak drzew "na chodniku" wyrownuje sie przez
            spora ilosc ogromnych parkow. czego brak w krakowie o ile pamietam. i nie ja
            poruszylam ten temat tylko pani dyr,
            najwyrazniej zafascynowana...
            >
            > > plus, czy ludzie dziela sie na zielonych i fioletowych?
            >
            > A drzewa na drzewa i nie-drzewa?
            jak wyzej -



            • Gość: mtq Re: iglaczek nie drzewo??? - question IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 18:25
              Gość portalu: taczecia napisał(a):

              > Gość portalu: mtq napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: taczecia napisał(a):
              > >
              > > > o jezu, nie moge. jaka jest wartosc iglaczka a jaka jest wartosc drze
              > wa w
              > > > okolicy wielkiego skrzyzowania i dwupasmowy?
              > >
              > > Czemu dzielisz drzewa na równe i równiejsze?
              > w miescie takim jak krakow iglaczek 3/4 m jest mniej rowny niz
              > drzewo tworzace tlen

              U nas jest Las Wolski ktory jest jedną wielką fabryką
              tlenu i parę iglaczków zamiast drzew katastrofy nie czyni,
              uważam że jesteś niesprawiedliwa, na całym świecie są lasy
              iglaste i nikt nie ma o to pretensji.

              > >
              > > > plus, jaka jest wartosc pani dyrektor dzialu zieleni, ktora pragnie p
              > owies
              > > ic
              > > > kosze kwiatowe zamiast drzew?? i ktora uwaza, ze londyn to idealny wz
              > orzec
              > > dla
              > > > krakowa?
              > >
              > > Może nie idealny, ale powinien być dla nas wzorcem. I nie
              > > tylko Londyn
              > nie powinien byc dla nas wzorcem bo tu mieszkam i brak drzew w miescie to
              > koszmar. londyn to wielka metropolia, zdecydowanie miejsce o innym - podkreslam
              >
              > to slow0 - charakterze niz krakow. brak drzew "na chodniku" wyrownuje sie przez
              >
              > spora ilosc ogromnych parkow. czego brak w krakowie o ile pamietam.

              Niewiele pamiętasz. Jest u nas sporo parków, nawet Las
              jest i to całkiem duży...
    • Gość: taczecia Re: wycinane drzewa IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 25.06.02, 15:36
      aha i jeszcze to:
      czemuz to "balagan" na podworku wynikac ma obecnosci drzewa? wyciac i bedzie
      ladnie i czysto? a moze by tak nie wyciac tylko posprzatac?
      z tym, ze wtedy problemy moglyby byc - drogi do Geanta nie byloby widac.
      Pani Dyrektor dzialu zieleni za to powinna skoczyc do CAmbridge - miasta uniw -
      tam to dopiero jest balagan
      • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 20:03
        mtq ma najwyrazniej inne normy estetyczne, coz zdarza sie.
        ja wiem tyle ze zciete kolo mojego domu drzewa mialy po 50-60 lat i ja drugich
        takich juz moge nie doczekac.
        O tym wszyscy zdaja sie zapominac:
        drzew nie kupuje sie w sklepie,tylko czeka sie az urosna,czasem nawet 100 lat!!
        a durna baba z zieleni miejskiej chyba nie wie ze co jak co ale Wielka Brytania
        jest krajem o bodajze najwiekszym w Europie szacunku do zieleni i kulturze
        parkowo-ogrodowej ponad 500 letniej.tam wyciecie drzewa jest zbrodnia i nikt
        przy zdrowych zmyslach tego nie robi!
        • Gość: skks Re: wycinane drzewa IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 25.06.02, 20:11
          Wyciąć drzewa!!!
          Sypią liście , brudzą, a tlen to wiatr nawieje! A te wstretne ptaszyska nie
          będą miały gdzie gniazd budować. Liście to tylko błoto rabią!
          Liscie zatykają kanalizację i póżniej smierdzi!
          :-))) skks
          • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 20:18
            noo...
            a jak sie juz wszystkie ladnie wytnie i zabetonuje to wreszcie bedzie dobrze
            widac te ohydne bloki naprzeciwko nie??
            • Gość: mtq Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 20:21
              jak są na nich reklamy to są czasem bardzo ładne
              ;-)))
              • Gość: skks Re: wycinane drzewa IP: *.chello.pl / *.chello.pl 25.06.02, 20:29
                Widzę mtq'u, że rozumiesz !!!!!
                Cieszę się !! Beton, płytki, asfalt, saiding/może być kolorowy/ to jest
                prawdziwe miasto!! A nie jakies laski w Rynku!! Czy Wam się Rynek nie podoba?
                A czy w Naszym Rynku jest jakiś las? Nieee i tak trzymać!!
                :-))) skks
                • Gość: wojtek Re: wycinane drzewa IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 25.06.02, 22:03
                  "Rosną fabryki, mc donaldy, autostrady, na miejscu w którym kiedyś widziałem tyle lasu" - śpiewał kiedyś pewien,
                  jeden zespół, niestety tak właśnie jest !

                  wagabunda
        • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 26.06.02, 17:02
          Gość portalu: lili napisał(a):

          > mtq ma najwyrazniej inne normy estetyczne, coz zdarza sie.

          zdarza sie zaslepienie takie jak wasze. przyczepiliyscie sie
          do tej szkoly i myslicie, ze on jets za wycinaniem drzew jak
          leci. myslenie nie boli.


          > ja wiem tyle ze zciete kolo mojego domu drzewa mialy po 50-60 lat i ja drugich
          > takich juz moge nie doczekac.
          > O tym wszyscy zdaja sie zapominac:
          > drzew nie kupuje sie w sklepie,tylko czeka sie az urosna,czasem nawet 100 lat!!
          > a durna baba z zieleni miejskiej chyba nie wie ze co jak co ale Wielka Brytania
          >
          > jest krajem o bodajze najwiekszym w Europie szacunku do zieleni i kulturze
          > parkowo-ogrodowej ponad 500 letniej.tam wyciecie drzewa jest zbrodnia i nikt
          > przy zdrowych zmyslach tego nie robi!

          • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 17:55

            Drogi Mikolaju,

            kompletnie nic nie kapujesz.
            Tamta szkola to tylko jeden z licznych niestety przykladow.Ja mieszkam na drugim
            koncu miasta i jest dokladnie to samo, przykladow sa dziesiatki.

            Wiec nie powtarzaj uparcie ze sie jakiejs szkoly przyczepilysmy,chodzi o
            ewidentna bezkarnosc i naduzycia w sprawie wycinki drzew,co ma miejsce w tym
            miescie - szczegolnie ostatnio.

            Nie tak dawno wycieto bezprawnie kilkadziesiat drzew wokol szpitala garnizonowego
            na Wroclawskiej.Najprawdopodobniej chodzilo o to zeby dac zarobic znajomej firmie
            od wycinki drzew.

            Jeszcze niedawno okrutnego mordowania zwierzat tez nie uwazano za nic zdroznego.
            Wiesz,szacunek dla tego co zywe,jest jakims wyznacznikiem poziomu kazdego
            czlowieka.

            A wlasciwie to czemu tak zajadle atakujesz ten watek ?






            mikolaj7 napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: lili napisa?(a):
            >
            > > mtq ma najwyrazniej inne normy estetyczne, coz zdarza sie.
            >
            > zdarza sie zaslepienie takie jak wasze. przyczepiliyscie sie
            > do tej szkoly i myslicie, ze on jets za wycinaniem drzew jak
            > leci. myslenie nie boli.
            >
            >
            > > ja wiem tyle ze zciete kolo mojego domu drzewa mialy po 50-60 lat i ja dru
            > gich
            > > takich juz moge nie doczekac.
            > > O tym wszyscy zdaja sie zapominac:
            > > drzew nie kupuje sie w sklepie,tylko czeka sie az urosna,czasem nawet 100
            > lat!!
            > > a durna baba z zieleni miejskiej chyba nie wie ze co jak co ale Wielka Bry
            > tania
            > >
            > > jest krajem o bodajze najwiekszym w Europie szacunku do zieleni i kulturze
            >
            > > parkowo-ogrodowej ponad 500 letniej.tam wyciecie drzewa jest zbrodnia i ni
            > kt
            > > przy zdrowych zmyslach tego nie robi!
            >

            • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 27.06.02, 15:19
              Gość portalu: lili napisał(a):

              >
              > Drogi Mikolaju,

              Droga Lili (:D)


              >
              > kompletnie nic nie kapujesz.
              > Tamta szkola to tylko jeden z licznych niestety przykladow.Ja mieszkam na drugi
              > m
              > koncu miasta i jest dokladnie to samo, przykladow sa dziesiatki.

              to czemu walkujecie ciagle ta szkole?

              poza szkola podalyscie przyklad wyciecia dwoch rzew,
              gdzies-tam...


              >
              > Wiec nie powtarzaj uparcie ze sie jakiejs szkoly przyczepilysmy,chodzi o
              > ewidentna bezkarnosc i naduzycia w sprawie wycinki drzew,co ma miejsce w tym
              > miescie - szczegolnie ostatnio.

              przeciez tego nie neguje. polowa postow tutaj dotyczy
              szkoly, a kiedy Mtq napisal, ze teraz szkola wyglada ladniej
              etc. to mu sie dostalo, ze wariat, ze moze wyciac wszytsko
              - co to ma do rzeczy? nie mamy zyc w dzungli, jesli drzewo
              wyrosnie na srodku dojscia do szkoly to co wyeliminowac
              szkole, czy drzewo?


              >
              > Nie tak dawno wycieto bezprawnie kilkadziesiat drzew wokol szpitala garnizonowe
              > go
              > na Wroclawskiej.Najprawdopodobniej chodzilo o to zeby dac zarobic znajomej firm
              > ie
              > od wycinki drzew.

              fajnie, ze podajecie cos konkretnego. myslalem, ze sie nie
              doczekam.


              >
              > Jeszcze niedawno okrutnego mordowania zwierzat tez nie uwazano za nic zdroznego
              > .
              > Wiesz,szacunek dla tego co zywe,jest jakims wyznacznikiem poziomu kazdego
              > czlowieka.

              piekne slowa, ale komar i mucha to tez zywe stworzenie,
              jakos je tluke bez pardonu. podobnie jak chwasty i inne
              takie :P

              drzew mamy w Krakowie duzo, na zachodzie miasta jest las,
              sa duze tereny, gdzie rosnie wszystko co chce i jak chce. ale
              w niektorych miejscach trzeba cos wyciac.


              >
              > A wlasciwie to czemu tak zajadle atakujesz ten watek ?

              bo wkurza mnie wasze podejscie do oczywistej sprawy.

              zachowujecie sie jak zaslepieni zieloni - nie ruszac, niech
              zyje samo i najlepiej usuwac sie drzewom sprzed nosa.

              nie wiem, czy przyjmujesz do wiadomosci cos takiego jak
              'wyciecie uzasadnione'.
              • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 13:00

                Drogi Mikolaju, :D

                >
                > to czemu walkujecie ciagle ta szkole?
                >
                > poza szkola podalyscie przyklad wyciecia dwoch rzew,
                > gdzies-tam...


                Jakbys czytal uwaznie,to zauwazylbys za pisalam o tym,jak kolo mojego domu
                wycieto okolo DWUDZIESTU drzew - taka subtelna roznica co?


                > > Wiesz,szacunek dla tego co zywe,jest jakims wyznacznikiem poziomu kazdego
                > > czlowieka.
                >
                > piekne slowa, ale komar i mucha to tez zywe stworzenie,
                > jakos je tluke bez pardonu. podobnie jak chwasty i inne
                > takie :P

                czy drzewa to dla ciebie chwasty?
                Jesli tak, to chyba biologia w mojej dawnej szkole zeszla na psy...



                > > A wlasciwie to czemu tak zajadle atakujesz ten watek ?
                >
                > bo wkurza mnie wasze podejscie do oczywistej sprawy.


                co nazywasz oczywista sprawa?
                wlasnie rzecz w tym ze sprawa nie jest oczywista,przepisy sa omijane albo
                najzwyczajniej pogwalcane i to calkiem bezkarnie.


                chcesz nowych przykladow?

                otoz od dlugiego czasu na ul Krolewskiej kolo Biprostalu stoi sobie jakies 8-10
                kompletnie uschnietych drzew.

                TO nadaje sie do UZASADNIONEJ wycinki.

                Tylko ze nikt ich nie wycina !
                za to kilka ulic dalej tnie sie zdrowe drzewa

                Mozesz mi to zjawisko wytlumaczyc jesli wszystko dla ciebie jest tak oczywiste?


                • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 28.06.02, 15:24
                  Moja droga Lili,

                  my sie dalej nie rozumiemy :D

                  >
                  > >
                  > > to czemu walkujecie ciagle ta szkole?
                  > >
                  > > poza szkola podalyscie przyklad wyciecia dwoch rzew,
                  > > gdzies-tam...
                  >
                  >
                  > Jakbys czytal uwaznie,to zauwazylbys za pisalam o tym,jak kolo mojego domu
                  > wycieto okolo DWUDZIESTU drzew - taka subtelna roznica co?

                  Twoj dom tez moze byc ew. 'gdzies-tam'... :-)))


                  >
                  >
                  > > > Wiesz,szacunek dla tego co zywe,jest jakims wyznacznikiem poziomu kaz
                  > dego
                  > > > czlowieka.
                  > >
                  > > piekne slowa, ale komar i mucha to tez zywe stworzenie,
                  > > jakos je tluke bez pardonu. podobnie jak chwasty i inne
                  > > takie :P
                  >
                  > czy drzewa to dla ciebie chwasty?
                  > Jesli tak, to chyba biologia w mojej dawnej szkole zeszla na psy...

                  jakiej szkole?! podstawowej???


                  >
                  >
                  >
                  > > > A wlasciwie to czemu tak zajadle atakujesz ten watek ?
                  > >
                  > > bo wkurza mnie wasze podejscie do oczywistej sprawy.
                  >
                  >
                  > co nazywasz oczywista sprawa?

                  to, ze nie kazde drzewo jest swiatu potrzebne i tyle.


                  > wlasnie rzecz w tym ze sprawa nie jest oczywista,przepisy sa omijane albo
                  > najzwyczajniej pogwalcane i to calkiem bezkarnie.
                  >
                  >
                  > chcesz nowych przykladow?
                  >
                  > otoz od dlugiego czasu na ul Krolewskiej kolo Biprostalu stoi sobie jakies 8-10
                  >
                  > kompletnie uschnietych drzew.
                  >
                  > TO nadaje sie do UZASADNIONEJ wycinki.
                  >
                  > Tylko ze nikt ich nie wycina !
                  > za to kilka ulic dalej tnie sie zdrowe drzewa
                  >
                  > Mozesz mi to zjawisko wytlumaczyc jesli wszystko dla ciebie jest tak oczywiste?
                  >
                  >

                  no wiesz... jedyne co mi sie tu nie podobalo to, to Wasze
                  bronienie kazdego patyka. mnie tez wkurzylo, jak mi scieli
                  drzewo pod domem, ale nie bylo wyjscia (niestety...). na
                  poczatku caly czas byla mowa o ciaglym wycinaniu, nikt nie
                  pomyslal, ze czasem cos trzeba wyciac. i tyle.
                  • Gość: wojtek jest wyjście IP: *.bj.uj.edu.pl 28.06.02, 17:05
                    za każdym razem gdy ktoś wyciana bez zastanowienia, bez sensu czy bez potzeby
                    drzewa twierdzi, że nie było wyjścia. Na Sikorniku też nie mieli wyjścia i
                    wyrżnęli wiele kilkudziesięcioletnich drzew, nie było wyjścia bo musieli
                    postawić sobie wille, niestety nie było również wyjścia gdy rozjeżdżali teren
                    ciężkim sprzętem pod kołami i gąsienicami którego zginęło wiele ptaków,
                    mających tam swoje gniazda, nie było wyjścia musieli postawić te wille.......

                    wagabunda
                    • mikolaj7 Re: jest wyjście 28.06.02, 17:23
                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                      > za każdym razem gdy ktoś wyciana bez zastanowienia, bez sensu czy bez potzeby
                      > drzewa twierdzi, że nie było wyjścia. Na Sikorniku też nie mieli wyjścia i
                      > wyrżnęli wiele kilkudziesięcioletnich drzew, nie było wyjścia bo musieli
                      > postawić sobie wille, niestety nie było również wyjścia gdy rozjeżdżali teren
                      > ciężkim sprzętem pod kołami i gąsienicami którego zginęło wiele ptaków,
                      > mających tam swoje gniazda, nie było wyjścia musieli postawić te wille.......
                      >
                      > wagabunda

                      nie chce ich bronic, ale gdybys to ty chcial sobie postawic
                      chate to tez bys wycial.
                      • Gość: wojtek Re: jest wyjście IP: *.bj.uj.edu.pl 28.06.02, 17:27
                        mikolaj7 napisał(a):

                        > nie chce ich bronic, ale gdybys to ty chcial sobie postawic
                        > chate to tez bys wycial.

                        mikołaju, wydajesz tak autorytarne sądy, iż można by sądzić, że znasz mnie choć
                        trochę, a tu kurde okazuje się, że jednak nie do końca tak to jest, więc skąd to
                        wiesz? To, że ty byś tak zrobił nie znaczy że każdy taki jest.

                        wagabunda

                        • mikolaj7 Re: jest wyjście 28.06.02, 17:31
                          Gość portalu: wojtek napisał(a):

                          > mikolaj7 napisał(a):
                          >
                          > > nie chce ich bronic, ale gdybys to ty chcial sobie postawic
                          > > chate to tez bys wycial.
                          >
                          > mikołaju, wydajesz tak autorytarne sądy, iż można by sądzić, że znasz mnie choć
                          >
                          > trochę, a tu kurde okazuje się, że jednak nie do końca tak to jest, więc skąd t
                          > o
                          > wiesz? To, że ty byś tak zrobił nie znaczy że każdy taki jest.
                          >

                          nie wiem, czy bym zrobil. mozliwe. ale nie widze sensu robic
                          z siebie takiego nieskalanego. wiekszosc dba najpierw o
                          siebie, dopiero potem o otoczenie.
                          • Gość: wojtek Re: jest wyjście IP: *.bj.uj.edu.pl 28.06.02, 17:34
                            mikolaj7 napisał(a):

                            > nie wiem, czy bym zrobil. mozliwe. ale nie widze sensu robic
                            > z siebie takiego nieskalanego. wiekszosc dba najpierw o
                            > siebie, dopiero potem o otoczenie.


                            nie twierdzę że jestem nieskalany, wiem jednak że drzew bym nie wyciął (choćby
                            dlatego, że przyroda ma dla mnie znaczenie mistyczne), a większość zazwyczaj to
                            jeszcze nie wszyscy

                            wagabunda
    • Gość: taczecia Re: wycinane drzewa IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 26.06.02, 12:34
      aha, lili trafia w sedno sprawy: na nowe drzewo czeka sie latami.
      poza tym oficjalne przepisy nakazuja zdaje sie za kazde wyciete drzewo
      posadzic "cos". ale czy to cos sie dalej rozwinie i przezyje - nie ma
      znaczenia, tego sie juz nie sprawdza. wiec "wycinacze" moga sobie odhaczyc
      ze "posadzili" i spokoj. nie podoba mi sie to.
      • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 17:59

        aha ,mikolaju-co mialo znaczyc to zagadkowe,acz chyba lekko obrazliwe "myslenie
        nie boli" ???
        jak chcesz dyskutowac nie zanizaj poziomu
        • Gość: taczecia drzewa dla bogaczy? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 26.06.02, 19:53
          no i takie cos: dlaczego w najbardziej eksluzywnych dzielnicach na swiecie jest
          najbardziej zielono? wiadomo.
          • Gość: wojtek Re: drzewa dla bogaczy? IP: *.bj.uj.edu.pl 26.06.02, 19:58
            a dlaczego w "biedniejszych" dzielnicach jest mniej zielono ? Bo bogacze chcą
            mieć coć wyjątkowego, a co to za snobizm jeśli gdzie indziej też tak
            jest.........

            wagbunda
            • Gość: taczecia Re: drzewa dla bogaczy? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 27.06.02, 11:12
              no i jeszcze: z drzewem i ladniej, i zdrowiej sie mieszka. a ludzie z bloku
              niech mieszkaja przy drodze, co tam. przeciez im tylko zalezy zeby do
              supermarketu skoczyc.
              • Gość: lili Re: drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 15:07
                a mikolaj chyba sie wystraszyl...
                jakos zmilkl ostatnio, chyba ze poszedl po siekierke ?
                • Gość: taczecia Re: drzewa IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.23.* / 132.185.134.* 27.06.02, 20:19
                  taaaak...podejrzewam, ze masz racje lili....
                  • mikolaj7 Re: drzewa 27.06.02, 20:29
                    Gość portalu: taczecia napisał(a):

                    > taaaak...podejrzewam, ze masz racje lili....

                    ekstra, ze sie zgadzacie, nie bede dalej komentowal, bo nie
                    chce sie dalej wkurzac.
                    • Gość: taczecia Re: drzewa IP: *.thls.bbc.co.uk / 10.141.23.* / *.thls.bbc.co.uk 27.06.02, 20:50
                      nie ma co sie wkurzac. luz. wkurzac to sie mozna na TYTULOWE bezmyslnie
                      wycinane drzewa.pozdr
                      • mikolaj7 Re: drzewa 27.06.02, 22:22
                        Gość portalu: taczecia napisał(a):

                        > nie ma co sie wkurzac. luz. wkurzac to sie mozna na TYTULOWE bezmyslnie
                        > wycinane drzewa.pozdr

                        no wreszcie - bezmyslne, ale niektore sa uzasadnione i to
                        probuje wam (szczegolnie Lili) przekazac...
                        • Gość: lili Re: drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 16:26
                          chyba powinnismy byc wdzieczni Mikolajowi za tak wielka aktywnosc,dzieki niemu
                          watek sie rozrasta,moze ktos zareaguje.

                          pozdrawiam wszystkich

                          • mikolaj7 Re: drzewa 28.06.02, 16:31
                            Gość portalu: lili napisał(a):

                            > chyba powinnismy byc wdzieczni Mikolajowi za tak wielka aktywnosc,dzieki niemu
                            > watek sie rozrasta,moze ktos zareaguje.
                            >
                            > pozdrawiam wszystkich
                            >

                            i zawsze sie okazuje, ze beze mnie nic by sie tu nie udalo :-)
    • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 28.06.02, 17:22
      no i sie doczekaliscie :-)

      dzisiaj jestescie w gazecie :-)))
      • taczecia Re: wycinane drzewa 28.06.02, 17:45
        artykul przeczytalam, przykro sie zrobilo. zwlaszcza te drzewa "przy glownych
        arteriach" ktore zostana zastapione bardziej wytrzymalymi gatunkami - no ale w
        jaki sposob? efekty widoczne beda dla naszych wnukow?
        pozdrawiam
        • lili Re: wycinane drzewa 01.07.02, 18:41
          no i bardzo dobrze ze napisali.

          Teraz jest nowa historia: slyszeliscie o tym szkodniku atakujacym kasztany?
          wystarczy podobno jesienia grabic i palic skazone liscie,ale nikt tego nie
          robi.Ostatnia jesienia liscie kasztanow lezaly sobie wszedzie jak zwykle.teraz
          pisza,ze moze trzeba bedzie te kasztany wyciac (no pewnie,mniej roboty raz a
          dobrze)
          wtedy dopiero bedzie ladnie,z plant niewiele zostanie :(
          • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 01.07.02, 18:52
            lili napisał(a):

            > no i bardzo dobrze ze napisali.
            >
            > Teraz jest nowa historia: slyszeliscie o tym szkodniku atakujacym kasztany?
            > wystarczy podobno jesienia grabic i palic skazone liscie,ale nikt tego nie
            > robi.Ostatnia jesienia liscie kasztanow lezaly sobie wszedzie jak zwykle.teraz
            > pisza,ze moze trzeba bedzie te kasztany wyciac (no pewnie,mniej roboty raz a
            > dobrze)

            droga Lili,

            a co maja z nimi zrobic???

            teraz drzewa nadaja sie juz tylko do wyciecia, wiec nie ma
            co jeczec (choc tez sie troche burze), bo nie ma innego
            wyjscia.



            > wtedy dopiero bedzie ladnie,z plant niewiele zostanie :(

            • lili Re: wycinane drzewa 01.07.02, 18:58
              no wlasnie ze jest

              TRZEBA PO PROSTU GRABIC I PALIC TE CHOLERNE LISCIE

              (tylko to chyba przekracza sile zakladow zieleni miejskiej )
              • mikolaj7 Re: wycinane drzewa 01.07.02, 19:03
                lili napisał(a):

                > no wlasnie ze jest
                >
                > TRZEBA PO PROSTU GRABIC I PALIC TE CHOLERNE LISCIE
                >
                > (tylko to chyba przekracza sile zakladow zieleni miejskiej )

                ale teraz i tak za pozno - zreszta to sie powatrza co roku,
                wiec moze kiedys zaczna grabic.

                w kazdym razie teraz mozesz jeczec i plakac,ale drzewa i
                tak powinny byc wyciete. nawiasem mowiac nigdy ich nie
                wycinaja w dostatecznej ilosci.
                • Gość: lili Re: wycinane drzewa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 12:10


                  :P !!!!!
    • taczecia Re: wycinane drzewa 08.07.02, 22:19
      ok, znowu z tym londynem nieszczesnym jako przykladem. wiec trwa tu taka akcja
      miliona drzew ktorej przewodniczy prezydent (czy tez raczej mer) miasta. i
      agituje w gazetach. tak, troche to takie masowe, ale calkiem ok. czy w ogole bylo
      cos takiego w krakowie?
    • antyarchwizacja Re: wycinane drzewa 31.01.03, 13:00
      --
      post przeciwko archiwizacji najciekawszych w?tków !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka