Gość: J_G_N_H
IP: 80.48.253.*
25.06.02, 22:01
Gazeta.pl ) Kraków
Porozumienie władz Krakowa z Cupiałem w sprawie stadionu
Michał Białoński (24-06-02 23:24)
Zamiast planowanych 29 tys. stadion Wisły będzie mieścił 21 tys. ludzi, zaś
Bogusław Cupiał przystanie na spółkę z miastem, żeby umożliwić przelanie 21 mln
zł z miejskiej kasy.
Biznesowe negocjacje władz miasta z właścicielem Wisły SSA Bogusławem Cupiałem
trwają już od kilku miesięcy, ale nic dziwnego - dotyczą inwestycji
przewidzianej na wiele lat i zaangażowania w nie dużych miejskich pieniędzy.
Jak się wczoraj dowiedzieliśmy, najważniejsze ustalenia już zapadły.
Tak więc Bogusław Cupiał kupi od Cracovii połowę nieruchomości przy al. 3 Maja.
Chodzi głównie o dzierżawiony obecnie przez Wisłę stadion lekkoatletyczny.
Cracovia otrzyma za to pół miliona dolarów i tereny przy ul. Wielickiej -
pozostałości po klubie Kabel. Jeśli miasto postanowi przeznaczyć na inne cele
stadion Kabla, to "Pasy" dostaną 3,5 ha miejskiego gruntu przy ul Rybnej, a
także mniejszy obszar przy al. Focha. Wszystko z przeznaczeniem na boiska
treningowe.
Cupiał długo bronił się przed zawiązaniem spółki z gminą Kraków. Wydawało się,
że najlepszym rozwiązaniem będzie przelanie obiecanych przez miasto pieniędzy
(w sumie 21 mln zł w trzech ratach, a jeszcze w tym roku 5,6 mln zł) za
pośrednictwem konta Towarzystwa Sportowego.
Jednak przeprowadzona w magistracie ekspertyza prawnicza wykazała, że prostszym
i bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie jednak spółka celowa. Nieoczekiwanie
Cupiał dał się do tego przekonać.
Osiągnięto też konsensus w sprawie pojemności stadionu. Miasto zadeklarowało
wsparcie budowy areny na 28 tys. widzów. Jednak po ostatnich wyliczeniach
projektanta Wojciecha Obtułowicza okazało się, że taki stadion pochłonąłby
grubo ponad 100 mln zł, a nie - jak planowano - 48 mln zł. Wtedy właściciel
Wisły zaproponował mniejszy obiekt - na 17 tys widzów. Taka budowa kosztowałaby
42 mln zł. Miasto nie chciało się zgodzić na tak mały stadion.
Teraz Obtułowicz, na zlecenie Cupiała, przygotowuje projekt stadionu na 20 600
miejsc. Władze miasta taka koncepcja zadowala.
Jeśli uda się załatwić formalności, to niewykluczone, że już na najbliższym
posiedzeniu zarządu miasta (10 lipca) zapadnie decyzja o przelaniu pierwszej
raty na budowę obiektu. Jedno jest pewne: miejscy radni zrobią wszystko, żeby
zdążyć z rozpoczęciem stadionowej inwestycji przed jesiennymi wyborami
samorządowymi. Budowa trwałaby najwyżej dwa lata.
a teraz pokarze wam co chcecie zniszczyć bo w Krakowie chodzi o jedno monopol
piłki nożnej przez ts pies!!
Jak było na początku...
Każdy szanujący się kibic wie doskonale o tym który klub jest najstarszym w
Polsce.... Ale niestety nie każdy zna jego historię.....
Zapewne nigdy nie dowiemy się kto dał ogłoszenie do najpopularniejszej w
Krakowie codziennej gazety. "Nowa Reforma” w numerze 132 z 13 czerwca 1906
podała:
"Akademicki klub footbalistów (gra w piłkę nożna) zawiązuje się w Krakowie.
Ćwiczenia w grze w piłkę nożna rozpoczynają się w środę 13 bm. Uprasza się
wszystkich, którzy chcą do tego klubu należeć, o przybycie do parku dr. Jordana
we środę o godz. 6 wieczorem przed pawilonem. Nie wątpimy, że tak zdrowy sport,
jakim jest gra w piłkę nożna, znajdzie wielu zwolenników wśród młodzieży
akademickiej."
Zapewne przybyli studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego zwani
wówczas "akademikami” Franciszek Boczarski i Benntrrd Muller (prawo), Rajmund
Szolz i Stanisław Wójtowicz (filozof), bo grali w pierwszych meczach, których
wyniki odnotowano na łamach prasy krakowskiej. Być może byli też „studenci",
jak wówczas określano gimnazjalistów, głównie słuchacze gimnazjum im. króla
Jana Sobieskiego - Adolf Holobek, Mieczysław Pollak i Józef Lustgarten; być
może uczniowie gimnazjum św. Jacka – Piotr Polak i Władysław Tempka, czy szkoły
realnej, dziś zawodowej - Zbigniew Wojtasiewicz i Tadeusz Żabża. Oni właśnie
tworzyli zręb drużyny, która zebrana kilka dni wcześniej, niemal "na
poczekaniu , w drugi dzień Zielonych Świąt, w poniedziałek 4 czerwca 1906 -
rozegrała mecz z Iwowską drużyną Koła Gimnastyczno - Sportowego IV Gimnazjum.
Gospodarze przegrali 0:4.
Zapowiadano jeden „match”, lecz ponieważ „lwowskie zapasy kwalifikacyjne” na
wyjazd do Krakowa nie przyniosły rozstrzygającego wyniku – goście przyjechali z
dwoma zespołami. Pierwszy