rozumny 22.04.05, 23:02 Czemu do tak ciekawego cyklu, jakim jest: "Jaki Kraków?", brak linku na stronie głównej "Gazety w Krakowie" ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
das_bot Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. 23.04.05, 00:13 Czy aby na pewno? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_net i tu też... 23.04.05, 09:07 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=412&w=23088727 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.server.ntli.net 23.04.05, 16:31 kazdy kto nie ma jakiejkolwiek wizji Krakowa tradycyjnie juz wyskakuje z informacja o tym, ze miasto zostalo wpisane na liste Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO; ja nie przecenialbym tak wartosci owej listy, bo -jak nie wszyscy zdaja sie o tym wiedziec - jest ona tak dluga iz praktycznie wszystkie europejskie miasta sie na niej obecnie znajduja wlacznie z Warszawa, ktora z dziedzictwem ma niewiele wspolnego; co do Oxfordu to trudno porownywac plany rozwoju przestreznnego wioski zbudowanej w wiekszosci z domkow jednorodzinnych na wynajem dla studentow (jaka niewatpliwie jest Oxford) z postindustrialnym blokowiskiem z niewielkim historycznym centrum jakim jest Krakow; w Oxfordzie nie niska zabudowa jest wartoscia ale parki; mnostwo pieknych, wspanialych parkow, a kazdy z nich wiekszy niz jakikolwiek krakowski park; Krakowowi wiele by dalo stworzenie parkow z prawdziwego zdarzenia takich jakie sa w Anglii z mnostwem kwiatow, zadbanych, zielonych; ku wielkiemu mojemu zaskoczeniu na krakowskich Debnikach w ostatnich czasach udalo sie stworzyc dwa cudne parki; proponuje kontynuowac te tradycje i w pozosotalych dzielnicach zrobic to samo; od razu miasto zyska i nie bedzie nikomu przeszkadzalo czy piekny park znajduje sie przy bramie florianskiej czy przy drapaczu chmur; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozumny Parki to jedno, a architektura to drugie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 18:10 Też uważam, że parki są w Krakowie bardzo potrzebne, co nie zmienia faktu, że o architekturę też trzeba dbać. Chyba nie beż powodu ten artykuł, i "O magistrackim pomyślunku" ukazały sie równocześnie. Czas by był najwyższy, aby na stanowiskach zaczęli wreszcie zasiadać fachowcy, mający w rękach rzeczywistą władzę, ale i ponoszący pełną odpowiedzialnośc za to co robią. Dość kolesiostwa, układów i wynikającego z tego, permanantnego niszczenia miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: jak mówi tytuł IP: *.server.ntli.net 25.04.05, 00:18 parki! twórzcie parki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.nll.se 27.04.05, 13:05 "W Oxfordzie nie niska zabudowa jest wartoscia ale parki". Cos podobnego! Byles (-as) tam? "Domki jednorodzinne" (a nie bloki 11 pietrowe) "na wynajem dla studentow" sa t y l k o dodatkiem do wspanialego zabytkowego miasta, podobnie jak w Cambridge!!!!!!Podobnie jak parki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar Nie da się zadekretować dobrego gustu IP: *.chello.pl 24.04.05, 10:09 Osie widokowe to tylko część problemu, a wysokość budynków często miewa drogorzędne znaczenie. Dajmy na to projekt ECE jest bodaj o jedną kondygnację niższy od renderów Tishmana i co z tego? Urbaniści powinni planować w czterech wymiarach. Jeśli zakłada się, że Kraków nigdy nie stanie się metropolią i nie przejmie ponadregionalnych funkcji biznesowych i administracyjnych to dyskusja o tym, gdzie mają powstać dzielnice wysokościowców jest bezprzedmiotowa. Zresztą w zaproponowanych na wieżowce lokalizacjach istnieją dzielnice handlowe z cudowną, niezakłócającą żadnej osi widokowej niską zabudową hipermarketów. Mam wrażenie, że to nie jest problem prawa, ale ludzi wyznaczonych do jego egzekwowania. Skandal ze słupami na Cracovii zaliczałbym raczej do kategorii kibolskiego wandalizmu, a z nim w Polsce na razie kompletnie sobie nie radzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_net Re: Nie da się zadekretować dobrego gustu 24.04.05, 15:31 Oooo, a gdzież to są w Krakowie "zaproponowane na wieżowce lokalizacje"??? Przecież Karków nie ma planu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar Re: Nie da się zadekretować dobrego gustu IP: *.chello.pl 25.04.05, 07:22 A przeczytałaś komentowany artykuł? Właściwie wystarczyło obejrzeć towarzyszącą mu infografikę. Co znaczy, że Kraków nie ma planu? Studium chyba jest, a plany miejscowe są sukcesywnie tworzone? Choć trzeba przyznać, że idzie to jak krew z nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_net Re: Nie da się zadekretować dobrego gustu 25.04.05, 10:27 Gość portalu: ar napisał(a): > Co znaczy, że Kraków nie ma planu? Bardzo dużo znaczy. Jak nie ma planu to znaczy, ze miasto nie może skutecznie powiedzieć co wolno a czego nie wolno. Wszystko, co mieści się w prawie powszechnym jest dozwolone i nawet jeśli się to kłóci z miejscowymi poglądami - musi być dopuszczone. Ot, co. Studium chyba jest, a plany miejscowe są > sukcesywnie tworzone? Choć trzeba przyznać, że idzie to jak krew z nosa. Studium to jest tylko zapis polityki i nie można na podstawie tego dokumentu wydawać pozwoleń na budowę. Co gorsze - na podstawie tylko studium nie można zakazać czegokolwiek (j.w. - jeśli jest zgodnie z prawem) A plany będą dopiero za dłuższą chwilę i to pewnie nie wszędzie. Chodzi więc teraz raczej o to, zeby przestrzegać przepisy prawa, a nie łamać je na każdym kroku, a potem mówić, ze już trudno... Odpowiedz Link Zgłoś
pilly Nie jestem urbanistą 26.04.05, 07:37 Moja wiedza jest niepełna, więc mogłem się mylić. Wydawało mi się zawsze, że jedynym spójnym dokumentem jaki można przygotować dla tak dużego obszaru jak Kraków jest studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Na jego podstawie sporządza się miejscowe plany zagospodarowania dla poszczególnych rejonów i sukcesywnie, krok po kroku, cały obszar gminy zostaje objęty planami. Stworzenie miejscowego planu dla gminy Kraków w jednym podejściu przekracza możliwości nawet największego i najbardziej kompetentnego zespołu planistów. Zresztą to chyba brak studium był (jest?) tu głównym problemem i z niego wynikają kłopoty z miejscowymi planami. Co z kolei skutkuje chamskimi ingerencjami w krajobraz, hipermarketami w obrębie miasta i ucieczką poważnych inwestorów, zawsze przy podejrzeniu koprupcji urzędników. Odpowiedz Link Zgłoś
ruczaj.x Re: Nie jestem urbanistą 26.04.05, 10:55 studium mamy a i owszem: www.bip.krakow.pl/prawo/studium/ Tylko cóż z tego, jeśli władze Krakowa nie potrafią (a raczej nie chcą) wziąć się porządnie za tworzenie planu zagospodarowania. Gdzieś czytałem jak jakiś urzędnik chwalił się, że za kadencji Majchrowskiego ilość tych terenów wzrosła o 100% z 1,5->3% powierzchni, serce rośnie! Tyleż się mówi o potrzebach mieszkaniowych Krakowa, tylko jakoś nikomu nie przychodzi do głowy, że rozwiązaniem tych problemów jest właśnie szybkie stworzenie planów. No cóż, ale trzeba przecież jeszcze troszkę pożerować na społeczeństwie, a to, że miasto nie może się prawidłowo rozwijać, czy to tak naprawde jest ważne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Nie jestem urbanistą IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 26.04.05, 20:09 Masz rację, z tym, że to nie brak studium był powodem, że nie ma planów. O to trzeba by zapytać tych, co to zbudowali mosty, a rozłożyli planowanie miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rav Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.05, 19:45 Ja uważam że połączenie architektury nowoczesnej (mam na myśli wierzowce gustownie zaprojektowane) wcale nie gryzie się zabytkowymi kamienicami (patrz Frankfurt nad Menem. Nie mam słów, do tego "Pana", który uważa że budowanie wokół Wawelu i starego miasta niszczy wizerunek Krakowa, właśnie dzięki takim planistom nasze miassto jest zacofane jeśli chodzi o inwestycje i rozwój. Myśle że powinno się ich wystrzelić na księżyc by tam planowali. Pewnie by nie pozwolili budować tam niczego bo to zakłuci panorame księżyca z Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
o13y ładnie z Twojej strony 24.04.05, 20:55 że masz na myśli "wierzowce" . Do tego "Pana" to faktycznie szkoda twoich słów, bo pod kazdym względem poza pięty mu nie wystajesz. W blokowiskach też nic "nie zakłuci" panoramy. Proponuję takim mądralom przekonać turystów i mieszkańców, że nalezy zycie towarzyskie przenieść na ten przykład na Piaski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rav Re: ładnie z Twojej strony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 19:38 A kim ty jesteś by mnie oceniać? Z twojej wypowiedzi wynika że jestes polaczkiem przez małe p, jek większość waszego społeczeństwa, dzięki którym u was jest tak szaro w miastach. Dla was liczą się tylko walory historyczne , bo na nowoczesność was nie stać i na to już nic nie poradzisz.... Odpowiedz Link Zgłoś
o13y u mnie "p" znikło 28.04.05, 20:45 ale "nasze społeczeństwo" nikogo na księżyc nie wysyła za odmienne poglądy. W przeciwieństwie do "waszego społeczeństwa". Wasze społeczeństwo musi być skrajnie nietolerancyjne. To lepiej trzymajcie się z daleka od naszego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
hm_tak Ukłony. Czy pamiętasz może, jak "Lajkonik" ... 28.04.05, 22:18 ...nazywał galerię centrum ECE, która wydaje się być ideałem naszego przyjaciela "made in Volkswagendeutsche"? Jak to było...? Niech sobie przypomnę..."Einbierweisswuerstundsauerkrautscheisseinkaufgalerie". Jakoś tak. Odpowiedz Link Zgłoś
hm_tak Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. 28.04.05, 22:13 Ekstra. Na początek spróbujmy to przełożyć z frankfurckiego na nasze: Ja uważam(przecinek)że połączenie architektury nowoczesnej (mam na mysli gustownie zaprojektowane wieżowce - ortografia +szyk)wcale się nie gryzie z zabytkowymi kamienicami (patrz Frankfurt nad Menem). Nie mam słów DLA (znaczenie)tego Pana (DO tego Pana mógłbyś mieć prośbe - zwrot "nie mam słów" tak własnie w polszczyźnie funkcjonuje), który uważa, że budowanie wokł Wawelu i STAREGO MIASTA (nazwa własna)niszczy wizerunek Krakowa (kropka)Własnie dzięki takim planistom NASZE (rozumiem, że Frankfurt - to skąd ten niepokój, przecież podobno nie jest?)miasto jest zacofane jeśi chodzi o inwestycje i rozwój. Myślę (faktyczne - widać), że powinno się ich wystrzelić na księżyc(przecinek) by tam planowali. Pewnie by nie pozwolili budować tam niczego(przecinek) bo to ZAKŁÓCI panoramę Księżyca z Ziemi. Zamiast repliki dowiedz się, że Twoja wymarzona ojczyzna (Frankfurt) do dziś nie może się pozbierać z błędów inwestycyjnych, porobionych w latach 60-tych. I ktokolwiek z niemieckich urabnistów z odrobiną oleju w głowie zabiera w tej sprawie głos - ten zwykle narzeka na to samo. Frankfurt jest całkowicie zdominowany przez dyktat sieci drogowej, a co do dostosowywania starego do nowego, to wiedz, że we Frankfurcie starego tyle mniej więcej zostało, ile w Warszawie. A to na skutek bombardowań alianckich.Stąd to własnie takie korzystne warunki do inwestowania.Czego Krakowowi udało się szczęśliwie uniknąć. Dlatego też należy do kręgu kultury śródziemnomorskiej - nie od dziś zresztą - i przez nią, jeśli idzie o użytkowanie przestrzeni miejskiej, był kształtowany. Do niej też aspirował. Nowoczesna architektura chyba tylko "nowym ruskim" i Chińczykom kojarzy się wyłącznie z wieżowcami. Proponuję więc, żebyśmy wrócili do rozmowy, kiedy już sobie to i owo przeczytasz. OK? PS: zanim paalniesz znów coś fajnego, to obejrzyj sobie panoramy niemieckich miast historycznych, lub takich, które kiedyś były historyczne, i starają się do tej roli aspirować. Zwróć uwagę, jakie znaczenie przypisuje się temu, by charakterystyczne dominanty nie były parawanowane, a nawet tak rozbudowane elementy krajobrazu technicznego, jak stadion olimpijski w Monachium, nie obciążały zbytnio panora mymiasta. HT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rav Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 02.05.05, 20:14 panie mądrala hm... Jak nie masz argumentów to zabierasz się za błędy w pisowni, a to nie jest tematem dyskusji. Wydaje mi się że i tak jak rozumiecie sens to jest już sukces. Nie jestem polakiem. Jeśli cie to uraziło to twój problem. Co do księżyca to była przenośnia, by zwizualizować bezradność ludzi którzy są odpowiedzialni za rozwój Krakowa ( to jest naprawde piękne miasto ). Jeśli by się wzieli za to miasto odpowiedni ludzie mogło by być światowym miastem. Jeśli chodzi o niekturych ludzi którzy piszą komentarz pod artykułem, to współczuje im....... żeby nie nabluzgać. I TO MA BYĆ WOLNOŚĆ SŁOWA W WASZYM KRAJU. A co do artykułu, to bawi mnie uciekanie tylko do historii i chronienie jej przed nawałem nowoczesnych budynków. Tak naprawde urzędasy są bezradne, miasta nie stać na zagospodarowanie ruin w centrum miasta. Śmieszy mnie taka gadka " nie można budować w centrum bo to niszczy walory historyczne..." (lepiej niech stoją tam stare ruiny bo to pewnie ładnie wygląda ) hahaha. Jak widziałem u was okolice dworca i kamienice obok to mi się żygać zachciało. Odpowiedz Link Zgłoś
hm_tak Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. 03.05.05, 11:25 To zmienia popstać rzeczy. To ciekawy punkt widzenia, że jeśli mnie uraziłeś, to to jest MÓJ problem. Przecież to Ty mnie uraziłeś, a nie ja sam siebie. Dobre wychowanie to jest dość zaniedbany temat w kraju Twojego pochodzenia. Ale teraz raczej tego nie zmienimy. Co do wolności słowa w naszym kraju, to każdy realizuje ją tak, jak potrafi, nie wiem czy wiesz (może obiło Ci sięo uszy), ale mieliśmy tu 50 lat przerwy w wolnosci słowa, a ona - jak stary las - musi odrosnąć. Nie urodzi się na kamieniu. Ruiny, których nie sposób zagospodarować najczęściej mają właściciela, i to od własciciela zalezy, czy będą zagospodarowane , czy też nie. Zrobiłem Ci wykład o niemieckich miastach historycznych, bo powoływałeś się na Frankfurt, a Ty nic. No to może się przygotuj, bo pomiędzy wolnością słowa a poziomem rozmowy merytorycznej jest dużo wolnego miejsca. Nie sposób jest wytłumaczyć Ci w krótkich słowach, co to jest miasto historyczne, i jakie z tego wynikają konsekwencje. Kraków jest oceniany przez Polaków - i przez obcokrajowców - najwyżej ze wszystkich polskich miast, i to nie bierze się znikąd. Przemyśl to.Nie wiem też, co masz na myśli pisząc, że Kraków mógłby byćmiastem NAPRAWDĘ ŚWIATOWYM. W rozumieniu uśredniania i zglobalizowania wszystkiego? A broń mnie Boże przed taką światowością. W centrum Heidelbergu (samo cudo) winnice schodziły do aż samego Neckaru. I wlatach 60-tych ubiegłego wieku komuś to zaczęło przeszkadzać. No i wystawili NAPRAWDĘ ŚWIATOWE wille miejskie nad brzegiem. Wyglądają tak, jakby ktoś postawił blok mieszkalny nad brzegiem Wisły, pomiędzy klasztorem Norbertanek a rzeką. Po prostu SUPER. Całusy HT Odpowiedz Link Zgłoś
hm_tak No a zanim nastepnym razem 03.05.05, 11:26 ...zdecydujesz się napisać, że nie mam argumentów, to może przeczytaj to jeszcze raz - przed wysłaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA czyli nikt Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 22:08 Znakomity artykuł aczkolwiek uważam, że wysokie budownictwo i tak prędko w Krakowie nie powtanie. Powód jest jeden: - brak zapotrzebowania na takie budynki. Hm to ciekawe ale wydaje mi się, ze Polska przypomina Francję i Wielką Brytanię pod tym względem, że jest jedna metropolia, która bierze wszytkie najlepsze i najbardziej prestiżowe inwestycje i... całą reszte, natomiast mniejsze miasta mogą liczyć tylko na drobne, lokalne inwestycje. Natomiast co do centrum. Faktem jest, że zarówno w średniowieczu jak renesansie jak i XIX wieku działało mnóstwo wielkich architektów w Krakowie ale to jeszcze nie powód do twierdzenia, że wzystko jest super. Jet wiele pięknych kamienic, które można wręcz całować ale nie zmienia to faktu, że wiele miejsc jest (nawet w starym mieście) które trzeba poprawić. Przykład Karmelicka gdzie koło 3 piętrowych kamienic stoją jedno piętrowe budy. To samo z Długą, Lubicz, Piłsudskiego i innymi.Powiedzmy sobie szczeże od strony mostu Dębnickiego patrząc w kierunku Wawelu mamy Sheratona ale mamy też ohydne pudłowate modernistyczne kamienice, których nie projektowali tacy mistrzowie deski kreślarskiej jak Zawiejski, Talowski, Mączyński, Stryjeński czy Szyszko-Bohusz i które bez większego żalu można zburzyć niestety problem w tym co na ich miejscu powstanie. Dlatego należy zachowaćspokój i działać z rozwagą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimero Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.arch.pk.edu.pl 04.05.05, 12:03 Przepraszam, zapytam wprost:POGIĘŁO CIĘ? Widziłeś kiedyś wielkanocną babkę z samych rodzynek? A może widziałeś (aś) muzeum w którym wiszą WYLĄCZNIE arcydzieła? No bo skoro widziałeś miasto w którym wszystkie budowle są genialne architektonicznie... no to może..? Twoje argumenty są niebezpieczne - a irytuje też, że są bezsensowne merytorycznie, absurdalne a w praktyce prowadzą do przekształcania miasta w sposób niektontrolowany. Niska zabudwa na Karmelickiej to pozstałość dawnego rynku - placu na któym odbywały się jarmarki, jedne z nich jest dawnym ratuszem, to nie są, kurna, "budy". Do oceny różnych spraw potrzebna jest WIEDZA, indolencji mamy w tym kraju dość. Odpowiedz Link Zgłoś
stachanowiec4 Zapraszam na ziemię 04.05.05, 12:23 Zapraszam szanownych państwa na ziemię. Kraków leży w Polsce. A Polsce mamy prawo stanowione przez posłów-samych-wiecie-jakich. Obowiązuje ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, którą to państwo posłowie przegłosowali. Z tej ustawy wynika, że studium to takie nic. Udawanie, że gmina coś robi w planowaniu. Dopiero plan może chronić widoki i inne walory. A plany są drogie, jeżeli ktoś na to zwraca uwagę. Proponuję zapytać się, ile kosztują wymagane ekspertyzy i szacowania do planu, i ile to wychodzi za na przykład hektar. Do planu też potrzeba łebskich gości, a nie tych, którzy będą pracowali za każdą urzędniczą pensję. Kto zajrzy do ustawy i ją ze zrozumieniem przeczyta wraz z rozporządzeniami zorientuje się też szybciutko, że wuzetka nic nie chroni i jak działka jest nierolnicza, obok stoi dom, jest infrastruktura, to psim obowiązkiem urzędnika jest wuzetę wydać, chyba że się jakiś przepis ochronny znajdzie. Ochrona widoku nie ma tu nic do rzeczy, kiedy ktoś chce skorzystać z prawa własności. A jak komuś nowy bloczek widok na Wawel zasłoni, może tą działkę przecież kupić, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.geo.uj.edu.pl 05.05.05, 12:18 Przepraszam, ale chyba to nie do konca prawda. Pozostaloscia po zabudowie jurydyki Garbary sa niskie budynki mniej wiecej do kosciola Karmelitow. Przy czym tez nie wszystki bo zdaje sie wstawiono tam jedno calkiem wspolczesne (tzn. powojenne "cudo"). Natomiast "uroczy" Karmeland na koncu ulicy to juz na pewno nie pozostalosc jurydyki, podobnie jak wyburzony niedawno pawilon nieopodal. Takich przykladow jest wiecej -np. cudnej urody budynek dawnej pijalni piwa, pozniej "Barcelony" naprzeciw Coll. Novum, jakosci mniej wiecej sp. "Smoka" . Niby z konca XIX w, ale czy naprawde warto toto zachowywac? Odpowiedz Link Zgłoś
hm_tak Upps.. 06.05.05, 00:15 Behe, no co Ty? Przecież mowa o ratuszu jurydyki Piasek naprzeciwko (na dole szlifierz i biuro podrózy). Z opisu dysonansu nie można w istocie wywnioskować, czy parterostwo stojące na karmelickiej jest historyczne, czy obecne. Karmeland jest efektem zwykłej korupcji, podobnie jak blaszana buda na końcu Focha, obsmyczona tujami dla niepoznaki, którą miano rozebrać prawomocnie już z pięć razy.Al eostrożnie z krytukąen bloc, bo St. Deńko at consortes skasowali własnie prawomocnie kaałek fundacji Michałowskich, i mansadrowe cudo diabli wzięli. To kwestia stałej dyskusji, czy pomiędzy pierwszą i drugą obwodnicą zachiowujemy resztę pierwszej połowy XIX wieku - za czym przemawia wiele ciężkich racji, tu mamy za mało miejsca - czy przeciwnie: walimy do pełna kubaturowo, pierzejowo, podwórkowo (przesławne TYLNE OFICYNY w systemie warszasko-uckim).Czy zostawiamy Freegego, Tyszkiewiczów na Lubicz, Tyszkiewiczów na Garbarskiej, Biały Dworek na Straszewskiego,wille Pusłowskich i Rzewuskich, dom Dunajewskiego przy Wizytkach, pałacyk na Krupniczej, pałacyk Mańkowskich z siedzibą NSA, willę bodaj Kostrzewskiego na Kopernika, takie klimaty jak Biochemia czy willa z zakładem Historii medycyny - słowem trochę luzu w ogrodach? Czy też lepiej iść w ślad za ambicjami Sióstr Dobrodziejek Norbertanek, które walnęły se kiedyś wieżowiec przy Kościuszki paprając całą dzielnicę, i teraz klub teściów/zięciów/dyrektorów w zgodzie z zasdą dobrego sąsiedztwa dostawi się do tego z Leopardem wg zasady FULLLLLLLLL. (mogę się mylić o jedno "L") PS: powojenne "cudo" przy Karmelickiej, w pierzei nieparzystej, przed Garbarską powstało jedynie dlatego, że zastawiono koryto Młynówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Upps.. IP: *.geo.uj.edu.pl 09.05.05, 21:50 Ratusz to chyba jednak jurydyki Garbary. Barokowy, z wolutowymi splywami na szczycie. Chyba, ze 2 naprzeciw siebie staly ;) Z reszta trudno polemizowac. Zreszta palacyki i wille (niekoniecznie z poczatku XIX w) sypia sie same np. secesyjne cudo na rogu Alej/Czarnowiejskiej... Leopard na oko bedzie nizszy od sasiedztwa...chyba Odpowiedz Link Zgłoś
tim999 Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. 04.05.05, 12:22 Człowieku o czym ty piszesz? Brak zapotrzebowania? Przeciez budynek dajmy na to 30 pietrowy to moze być np. blok mieszkalny, koniunktura w budownictwie mieszkalnym w Krakowie jest dobra, będzie coraz lepsza a coraz większe zapotrzebowanie na mieszkania może zaowocowac takimi inwestycjami. Druga sprawa : moze to być hotel. W zeszłym roku w Krakowie było ok 7 mln turystów, co roku jest ich więcej, rozwijają sie tanie linie lotnicze, Kraków staje sie coraz modniejszy więc powstanie jakiegos wysokiego hotelu nie jest rzeczą raczej nieprawdopodobną. Poza tym nie jest tak jak piszesz i starasz sie sugerować że Polska jest krajem monocentrycznym typu Węgry czy Wielka Brytania, ale to troche inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 14:07 Błekitek i Not wg mnie jeszcze długie lata będą narzucały maxymalną wysokość zabudowy - czy to ze względów estetycznych czy ekonomicznych, a jeśli chodzi o międzyrądzie i okolice R. Grzegórzeckiego to właśnie stawiałbym gmachy do 10 pięter i pojedyńcze kilkunastopiętrowe, żeby złagodzić dysonans między tym co jest np w bezpośredniej okolicy Błękitka i nim samym. A propos dominant - nowoczesnych budynków, nie mogę się nadziwić nięchęci architektów miejskich, konserwatorów zabytków. Nie uważacie, że np bardzo elegancki budynek (w skali mniejwięcej(troszkę więcej) zabudowy ul. Dietla) mógłby stanąć na jednym z rogów Dietla-Starowiślna z nowoczesną elegancką kopuła, który stanowiłby nawiązanie do pięknego budynku z kopuła na skrzyżowaniu Dietla-Stradom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronowianin Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.kracen.hor.net.pl 30.09.05, 12:52 Na widok, Pana dzieła na tramwajowej pętli bronowickiej przy os. Widok, gęba zaczyna mi się śmiać...z rozpaczy. Naprawde Order Uśmiechu powinni Panowie dostać za całokształt twórczości. Pisanie artykułow to mysle jest pomysł na przyszłość, ale na pewno powinni Panom odebrać licencję na projektowanie! aaa...no i te kioski z dachami w kształcie bereta na samym osiedlu też są fantastyczne, to zapewne efekt dbałości o detal i wysmakowanej propozycji na małą architekturę. Zapomniałbym o budynku na samym zakończeniu mauretańskiej architektury pętli tramwajowej...też bardzo udana forma, gratuluję dobrego smaku Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eltani Re: Jaki Kraków? Nasz bezcenny widok. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 08:53 W zupełności zgadzam się z Panem Bieniem, pamiętam głośnu proces z ówczesnymi władzami miasta w sprawie osiedla Widok. Jak wygląda w miniaturze fatalna zabudowa lat PRL-u można zobaczyć na przykładzie Przemyśla. Piękne miasto i 11 kondugnacyjne wieżowce które budowane były w województwach powstałych po 1975 roku. Miasta niemieckie, austriackie nie są tak zaśmiecone. Nurtuje mnie też problem kolorystyki dachów. Odpowiedz Link Zgłoś