Dodaj do ulubionych

Młodzi zestresowani

29.06.02, 14:31
ludzie, wraz z jeszcze bardziej zestresowanymi rodzicami szturmują bramy
krakowskich liceów. Temat dla tv i prasy. Kolejki, przepychanki, prośby, próby
obejścia. Show jak skurczybyk. Tylko dlaczego tak jest? Wiadomo przecież, że
wyż demograficzny. Wiadomo,że rozbudzone nadzieje każą młodym wiązać swoją
przyszłość z wykształceniem - najlepiej ogólnym - a potem studiami. To wszystko
wiadomo... I co z tego?
Sam jestem z wyżu (tego powojennego), wiem co to egzaminy, stres, niepewność
czy zostanę przyjęty. Na równi albo jeszcze bardziej przeżywałem i przeżywam
nadal podobne problemy moich dzieci, będących już w wieku starszym od tych,
którzy teraz idą do liceum. Jednak żal mi tych młodych, którzy już na starcie
muszą przejść takie perypetie.
Wiedza była i będzie towarem reglamentowanym. Nie wszyscy mogą uczyć się tam
gdzie by chcieli. To jasne. Nie wiem jak można było lepiej rozwiązać kwestię
rekrutacji. PEWNIE NIE JEST TO TAKIE PROSTE. Ale czy władze oświatowe mogą z
czystym sumieniem powiedzieć, że nic więcej nie dało się zrobić? Tego
strasznego bałaganu nie dało się uniknąć?
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: Młodzi zestresowani 29.06.02, 14:57
      rodzina4 napisał(a):

      > ludzie, wraz z jeszcze bardziej zestresowanymi rodzicami szturmują bramy
      > krakowskich liceów. Temat dla tv i prasy. Kolejki, przepychanki, prośby, próby
      > obejścia. Show jak skurczybyk. Tylko dlaczego tak jest? Wiadomo przecież, że
      > wyż demograficzny. Wiadomo,że rozbudzone nadzieje każą młodym wiązać swoją
      > przyszłość z wykształceniem - najlepiej ogólnym - a potem studiami. To wszystko
      >
      > wiadomo... I co z tego?
      > Sam jestem z wyżu (tego powojennego), wiem co to egzaminy, stres, niepewność
      > czy zostanę przyjęty. Na równi albo jeszcze bardziej przeżywałem i przeżywam
      > nadal podobne problemy moich dzieci, będących już w wieku starszym od tych,
      > którzy teraz idą do liceum. Jednak żal mi tych młodych, którzy już na starcie
      > muszą przejść takie perypetie.
      > Wiedza była i będzie towarem reglamentowanym. Nie wszyscy mogą uczyć się tam
      > gdzie by chcieli. To jasne. Nie wiem jak można było lepiej rozwiązać kwestię
      > rekrutacji. PEWNIE NIE JEST TO TAKIE PROSTE. Ale czy władze oświatowe mogą z
      > czystym sumieniem powiedzieć, że nic więcej nie dało się zrobić? Tego
      > strasznego bałaganu nie dało się uniknąć?

      mozna bylo. jakby mogli skladac papiery do max. dwoch
      liceow to by nie bylo afery.

      dziwne, ze jak wprowadzono mozliwosci skladania
      dokumentow do kilku szkol to nikt nie protestowal - w
      koncu wszyscy mysleli, ze dla dziecka to bedzie lepiej.

      rozwiazanie sprzed dwoch lat (wybor tylko jednej szkoly)
      nie bylo tez optymalne, no ale ja sie przynajmniej tak nie
      stresowalem...
      • Gość: tEq Re: Młodzi zestresowani IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 16:04
        Dokładnie. Przecierz jak takie dzeciątko chciało to mogło złożyć papiery do
        wszystkich karkowskich szkół - totalny debilizm. Jakoś jak ja pare lat temu na
        studia składałem to miałem 3 świadectawa maturalne (obecni maturzyści mają 2) i
        jest spokój. Dlatego brawa dla pani minister Łybackiej, jednym rozporządzeniem
        można było wszystko posprzątać, ale tak to jest jak się myśli nie o całym kraju
        tylko o Poznaniu.
        • Gość: tEq sory za tego orta :) (n/t) IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 16:06
    • mikolaj7 Re: Młodzi zestresowani 29.06.02, 16:26
      tak sobie mysle, ze rodzice mogli ograniczyc te stresy do
      minimum - wyslac dziecko z papierami do dwoch szkol i
      koniec. stresow mniej niz gdyby mialo myslec, czy
      zrezygnowac ze szkoly x dla szkoly y, ale w koncu jest
      jeszcze w rezerwie w szkole z - na koneic laduje jeszcze
      gdzie indziej. kretynizm.
      • kuba203 Re: Młodzi zestresowani 30.06.02, 15:48
        Łybacka to ^(*&@$#%@*^&^{.

        Powinna wylecieć z hukiem ze stołka. Trochę mnie to co prawda śmieszy, jak
        czytam te historie w gazecie o tym, jak to rodzice gdzieśtam pobili się z
        portierem, bo ich nie chciał wpuścić do sekretariatu. Śmieszą mnie tłumaczenia
        rodziców w stylu "mój syn to taki dobry uczeń, a się nie dostał". Widać nie aż
        taki dobry, skoro się nie dostał :)))
        Ale temu zamieszaniu winna jest minister, która podjęła nieodpowiedzialną
        decyzję, nie myśląc w ogóle o konsekwencjach, nie pierwszy raz zresztą,
        pozdrowienia dla tych, co zdawali maturę w tym roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka