Dodaj do ulubionych

Skandal na "Cracovia Maraton"

IP: *.chello.pl 07.05.05, 12:50
Okropną plamę dali sędziowie i organizatorzy IV Cracovia Maratonu.
Pomylili trasę i prowadzący po 35 km z przewagą ok. 2 minut zawodnik stracil
pierwsze miejsce.
Ten skandal wystawia jak najgorszą opinię organizatorom, którzy umieli na
starcie postawić prezydenta ale nie potrafią zapewnić obslugi sędziowskiej ,
która znala by przynajmniej trasę biegu.
Obserwuj wątek
    • Gość: p79 Re: Skandal na "Cracovia Maraton" IP: *.ists.pl / *.ists.pl 07.05.05, 13:22
      az sie wierzyc nie chce, ale jesli to prawda to straszny WSTYD dla
      organizatorow!
      • Gość: Krzych I jeszcze jeden skandal ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.05, 16:58
        Przeczytajcie posty uczestników na foum :
        biegajznami.pl/forum/viewforum.php?f=25
        Za co się wezmą w naszym krakówku, to spieprzą....wstyd mi !
        • Gość: ewa2 Re: I jeszcze jeden skandal ! IP: *.chello.pl 07.05.05, 19:18
          największy skandal to korki w całym mieście! Szkoda,że policjanci i służby
          MPK nie wpadli na pomysł aby po prostu zapowiedzieć dzień wcześniej,że
          poruszanie się samochodem po mieście to test na wytrzymałość nerwów
          kierowców.Jak pan Korzeniowski jest takim świetnym organizatorem,to mógł zrobić
          bieg obwodnicą wokół Krakowa ............byłoby ciekawiej.
          • Gość: ryter Re: I jeszcze jeden skandal ! IP: *.chello.pl 08.05.05, 01:52
            Jasne - któregoś dnia zażądacie sobie jeszcze wjazdu samochodem do teatru albo
            zamienienia Sukiennic na kilkupoziomowy parking. Miasto nie należy do półgłówków
            poruszających się w blaszanych puszkach zasmradzających je spalinami wzdłuż i
            wszerz. Świetnie, że istnieją okazje takie jak maraton, które przywracają was do
            pionu.
            • nnike Re: I jeszcze jeden skandal ! 08.05.05, 02:08
              No to gratuluję biegania w spalinach właśnie, wzdłuż kilometrowych, smrodzących
              samochodów.
              • Gość: ewa2 Re: do ryter....... IP: *.chello.pl 08.05.05, 08:33
                ja nie mówię inteligencie o dojeździe do teatru np.Słowackiego czy do
                Sukiennic ale o staniu przez 1,5 godziny w korku na Dąbiu ulica
                Zwycięstwa ,poniewaz tamtędy kierowany był objazd ze stopnia Kościuszko .A ja
                chciałam dojechac aż do Praktikera w M-1.Wsadź może swój tępy łeb pod tramwaj
                a nie wydurniaj się.W czasach kiedy nosiłeś majtki w zębach ja jeździłam
                samochodem po Rynku Głownym w Krakowie - tak więc żadna to atrakcja dla mnie.
                • fromagreatheight Re: do ewa2 08.05.05, 12:49
                  Jak już napisałem - świetnie, że sobie postałaś, bo pokazało Ci to (choć rzecz
                  jasna niezmiernie Cię to złości) że są rzeczy ważniejsze niż Twój zafajdany
                  interes, tylko dlatego, że jesteś zmotoryzowana. O dojazd do Teatru Słowackiego
                  bym Cię nie posądzał - jak sama twierdzisz wolisz cyrk w M1.
                  • sex_pistols Re: do ewa2 08.05.05, 13:04
                    Fanatyzm jest gorszy od faszyzmu. A fanatyzm w połączeniu z głupotą to już
                    tragedia. Jeśli dla Ciebie ktoś, kto posiada samochód jest idiotą tylko ze
                    względu na fakt jego posiadania to niestety dialog z Tobą jest bezsensowny. A na
                    marginesie jakbyś czytał uważnie odpowiedzi na posty to zauważyłbyć, że ewa2
                    jechała do Praktikera, jak to się ma z Twoim "jak sama twierdzisz wolisz cyrk w
                    M1"? No chyba że Twój fanatyzm ekologiczny spowodował, że gwoździe strugasz z
                    gałęzi.
                    • mrug Re: do ewa2 08.05.05, 13:06
                      Praktiker jest w M1...
                      Tak tylko na marginesie...
                      • sex_pistols Re: do ewa2 08.05.05, 13:12
                        > Praktiker jest w M1...
                        > Tak tylko na marginesie...

                        i cyrk pewnie też. No ale masz ostatnie słowo, jesteś górą. A że bez sensu to nic.
                        • mrug Re: do ewa2 08.05.05, 13:14
                          Ale ja nawet pierwszego nie powiedziałem...:)

                          A żryjcie sie dalej w spokoju!
                          • Gość: Martix maratończyk Re: Moje refleksje! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.05, 14:37
                            A czy w waszych gazetach nie pisano i w telewizji lokalnej nie mówiono o
                            zmianach w związku z maratonem?Faktycznie wjazd do Praktikera był
                            zablokowany,ale ta pani Ewa wcale akurat nie musiała w ten dzień do niego
                            jechać,a jak musiała to sa inne markety.To samo było 2 tygodnie temu we
                            Wrocławiu.Na portalu prawdziwy wysyp malkontentów,że biegacze miasto blokują i
                            nie widza innych.Choć dużo mowiono i pisano znalazła sie grupka,która nie
                            chciała się zastosować do poleceń i rozstać sie z autem bo koniecznie akurat w
                            tym czasie musza jechać w góry czy na ryby,zamiast zrobić to wcześniej.
                            Niektórzy kierowcy woleli stać w korku i klnąć na wszystko niż szukać
                            alternatywnego objazdu.Niektórzy wogle nie mogli z nich zrezygnować i zastapić
                            auto z korzyścia dla zdrowia rowerem czy po prostu się przejsć.Gadali o
                            ograniczeniu ich swobód,braku szacunku.Była to 23 edycja maratonu,który na
                            dobre we Wrocławiu sie zakorzenił,przyciąga jak ten krakowski i inne coraz
                            wiecej uczestników i zwolenników,tylko społeczeństwo u nas nie
                            dojrzało.Dodam,że ten wrocławski różni sie tym od krakowskiego tym,że trasa
                            ciągle biegnie ulicami,a nie jak w Krakowie bulwarami wzdłuż Wisły czy Błoniami
                            i bardziej blokuje miasto,tu trasa ze względu na remonty nie jest stała ale
                            łatwiejsza-mniej podbiegów.Za granica np.w Niemczech,gdzie biega i uprawia inne
                            sporty wiecej ludzi myślenie jest inne.Maratony uznawane są za świetna promocje
                            miast,duże wydarzenie i świetna zabawę nie tylko maratończykow ale i
                            mieszkańców,którzy na trasie są wszedzie obecni i pięknie dopingują
                            maratończyków.Obecne sa liczne orkiestry,muzycy,różni przebierańcy,słychać
                            trabki,dzwonki,różna muzyke,widać rożne transparenty z dopingujacymi
                            hasłami.Nikt nie narzeka,ludzie potrafia sie jakoś dostosować,dodam że wszędzie
                            maratony odbywaja się i wcentrum,gdzie ruch jest najwiekszy.W Krakowie-za to
                            należy sie pochwała!mimo brzydszej pogody był jednak lepszy doping niż w moim
                            miescie Wrocławiu,ale do Berlina jeszcze daleko.Biegło mi się tu lepiej i mimo
                            cieższej trasy "nakreciłem"lepszy czas niż u siebie,co u innych było
                            odwrotnie.Były pewne mankamenty jak np.z oznaczeniem i ta pomyłką,ale to
                            dopiero 4 edycja i myśle,że organizator się poprawi podpatrując inne czołowe-
                            Wrocław,Poznań maratony.Ja w to wierzę i za rok znowu wystartuję w 5 edycji
                            CRACOVIA MARATON,jako że mi sie tu podoba i Krakow powinien być dumny,że ludzie
                            z innych miast mówia o nim dobrze,podoba im się to miasto i robić wszystko by
                            to dobre imię zachować przez swoja otwartość i gościnność.POZDRAWIAM!
                            WROCŁAWIANIN
                            • Gość: ryter Re: Moje refleksje! IP: *.chello.pl 08.05.05, 16:02
                              >> Jeśli dla Ciebie ktoś, kto posiada samochód jest idiotą tylko ze
                              względu na fakt jego posiadania to niestety dialog z Tobą jest bezsensowny. <<

                              A gdzie ja napisałem, że ktoś kto posiada samochód jest idiotą przez fakt jego
                              posiadania ? Moje słowa nie są skierowane do kogoś, kto wczoraj kulturalnie stał
                              w korkach, akcpetując ten stan rzeczy i dając również prawo biegaczom do
                              skorzystania z uroków miasta.
                              • Gość: ewa2 Re: osobiste refleksje..... IP: *.chello.pl 08.05.05, 17:11
                                to że mam samochód -to chyba nie grzech.A to ,że cały Kraków był zakorkowany
                                to już grzech.Biegacze niechaj sobie biegają wszędzie i zawsze ale nie kosztem
                                innych mieszkanców miasta.Giełda kwiatów na ulicy Klimeckiego - wyjazd
                                zakorkowany - drogi pozamykane ,bo biegają.Galeria Kazimierz - wyjazd
                                zakorkowany,bo biegają.Stoisz na światłach /zmieniających sie po 6 sekundach na
                                czerwone/ pod most nie ma przejazdu ,bo ktoś biega .....Nowa huta -także
                                zakorkowana -jeszcze przy remoncie ronda - bo ktoś biega.Tak więc niech żaden
                                Inteligent nie szczeka,że nie mam prawa poruszć się samochodem po mieście.Tym
                                bardziej ,że nie mówimy o ścisłym centrum lecz bardzo rozległym terenem.A jak
                                byly korki,to odpowiednie słuzby powinny zadbać aby to miasto "odkorkować" a
                                nie upychac samochody pomiędzy tzw.biegaczami.A tak na marginesie to aż żal
                                patrzeć na tych ledwo żywych ludzi ,którzy dreptali tylko po to ,by
                                udowodnić /sobie,rodzinie,znajomym ,moze w innym celu/,że są w stanie doczołgać
                                się do mety. Ponieważ osobiście nie czuje sie na siłach by udawać ,że biegam -
                                więc poruszam sie po mieście samochodem i to swoim własnym.A wszystkim
                                życzliwym powtarzam jeszcze raz - wsadźcie glowe pod tramwaj zamiast glupio
                                gadać.
                                • Gość: Martix z Wrocka Re: osobiste refleksje..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.05, 18:17
                                  To woż babo swój ciężki,leniwy tyłek i stój grzecznie w korkach,nic ci z tego
                                  narzekania.Kolejny malkontent nie robiący nic dobrego dla swej kondycji,nie
                                  znający się na sporcie.Nawet ten ostatni maratończyk jest od ciebie lepszy,ma
                                  silną wolę,a ty jej nie masz bo nie potrafisz raz w roku zrezygnować z
                                  zasmradzajacego auta.Założę sie,że nie przebiegniesz nawet kilometra.A maraton
                                  to piękna impreza,kto nie biegał ten nie wie.Ja samochód też mam,ale bardziej
                                  cenię własne nogi i sport.Już dosyć się żarłem z takimi jak ty na wrocławskim
                                  portalu po MARATONIE WROCŁAW,ta sama śpiewka i tak przegrali bo ich
                                  mniejszość,a argumenty głupie.Jak ci się nie podoba to wyprowadż się na
                                  wieś,tam nie ma maratonów.A w miastach rozkwitają i nic z narzekania.
                                • Gość: Y_Sam Re: osobiste refleksje..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 10:43
                                  Rozumiem, że miasto powinno wycofać się z organizacji Maratonu, bo pani Ewa nie
                                  może sobie podjechać autem (i to swoim własnym - jak zaznacza) na bazarek
                                  pietruszkę kupić. Swoją drogą ciekaw jestem okrutnie, czy tak samo biadoliła
                                  podczas wizyt Papieża JP2 na krakowskich Błoniach.
                                  • nnike Re: osobiste refleksje..... 09.05.05, 10:47
                                    I coś się tak czepił?
                                    Nie tylko Ewa nie mogła dojechać do celu.
                                    Była to sobota, dzień w którym pracowały samochody dostawcze i nie mogły
                                    dowieźdź towaru do sklepów.
                                    Maraton można było spokojnie zrobić w niedzielę i ograniczyć czas trwania, tak
                                    by te niedobitki, pseudomaratończycy, nie męczyli siebie i nas swoim
                                    człapaniem ;)
                                    • Gość: Y_Sam Re: osobiste refleksje..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 10:57
                                      Ja się nikogo nie czepiam. Data i trasa maratonu były znane już sporo wcześniej,
                                      wystarczyło sobie przeczytać i wcześniej zaplanować organizację własnych spraw -
                                      uwierz mi że jest to dużo prostsze od przebiegnięcia 42 kilometrów.
                                      • nnike Re: osobiste refleksje..... 09.05.05, 11:51
                                        Gdyby tak było, nie tworzyłyby się gigantyczne korki.
                                        Reklama była nikła, albo w ogóle jej nie było.
                                        Też klęłam, bo nie mogłam dojechać na targi ogrodnicze, a rzadko zdarza mi się
                                        wypuszczać do miasta odkąd siedzę na mojej podkrakowskiej "wsi" ;)
          • kuba1206 tez tak uważam!!!!! 08.05.05, 18:42
            Jechałam do dziecka do szpitala, bardzo mi sie spieszyło a tu.... korek.
            ale korek to nic, zero inforacji gdzie mozna skrecić, od Ronda czyżyńskiego do
            ronda kotlarskiego nie dało sie skrecić wszystkie przejazdy zablokowane!!!!

            skandal...

            a biegli tak rozwleczeni,ze mozna było puszczać po kilka samochodów.
            no ale... to cała organizacja....

            a jak wracałam ze szpitala to co było - jeden wielki SYF, pełno butelek
            pustych, kubków i nie widziałam kogokolwiek kto by to sprzątał.

            gratuluje organizatorom!!!!
            • Gość: ewa2 Re: do "Martix z Wrocka" IP: *.chello.pl 08.05.05, 18:53
              Inteligencie.............szpagatowy! "Babę " to może jadłeś na Święta
              Wielkanocne.Mieszkasz pewnie sam rowerzysto albo z kolesiem,bo żadna normalna
              KOBIETA nie zniosłaby w domu własnym obecności takiego Inteligenta.Mieszkasz
              we "Wrocku" to sobie tam biegaj i ubliżaj komu chcesz a odemnie to wara!!!
              Cienko u Ciebie z intelektem jak nie rozumiesz tekstu pisanego / a może Ty nie
              znasz drukowanych liter?/ . Żeby sparalizować całe miasto,bo stado "Wrocków"
              itp.potrzebuje sobie pobiegać to po prostu skandal.Dalszą dyskusję z Tobą
              uważam za zbędną.A poza tym to z szacunkiem podchodź do wszystkich LUDZI ,bo
              nie znasz ani dnia ani godziny,kiedy będziesz potrzebował ICH pomocy.Pozdrawiam
              wszystkich myślących LUDZI.
              • Gość: ryter Re: do "Martix z Wrocka" IP: *.chello.pl 08.05.05, 23:11
                Ciężko Ci przetłumaczyć, że tylko dlatego, że posiadasz samochód nie oznacza, że
                drogi służą wyłącznie Tobie. Tak czy inaczej w sobotę maraton się odbył i nosa
                Ci utarł skutecznie. Pozdrawiam wszystkich biegaczy, a tłuściochom zakutych w
                lakierowaną blachę mówię stanowcze "nie!" ;-)
                • nnike Re: do "Martix z Wrocka" 08.05.05, 23:48
                  Może kiedyś będzie Cię stać na własną "blachę", wtedy szybko zmienisz front.
                  Czego Ci życzę ;)
                  • Gość: Y_Sam Re: do "Martix z Wrocka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 11:01
                    Nie wiem skąd u Ciebie takie wyobrażenie maratończyka, naprawdę myślisz że oni
                    biegają tylko dlatego, że nie stać ich na samochód???
                    • nnike Re: do "Martix z Wrocka" 09.05.05, 11:55
                      Jeśli ktoś pisze:

                      " tłuściochom zakutych w lakierowaną blachę mówię stanowcze "nie!" ;-)",
                      to z pewnością, z jakiejkolwiek przyczyny, nie ma samochodu.

                      Może jest zbyt tłusty? Albo zbyt chudy? Albo po prostu udaje że nie ma :D
                      • sex_pistols Re: do "Martix z Wrocka" 09.05.05, 12:08
                        Ale przyznasz, że czasem miło porozmawiać z biegającym, kulturalnym, miłym,
                        inteligentnym człowiekiem z Wrocławia :)
                        • nnike Re: do "Martix z Wrocka" 09.05.05, 12:11
                          Byle nie miał zadyszki :D
                      • Gość: Y_Sam Re: do "Martix z Wrocka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 12:20
                        Hehe, ja też jestem właścicielem lakierowanej blachy, pokonuję nią nawet do 4
                        tysięcy km miesięcznie, bynajmniej nie dla przyjemności. A w dni wolne od pracy
                        z przyjemnością zostawiam blachę pod domem by pojeździć na rowerze lub
                        przynajmniej pokibicować tym, którzy propagują aktywny sportowo tryb życia :-)
    • rodzina4 Re: Skandal na "Cracovia Maraton" 09.05.05, 07:46
      Gość portalu: krzychut napisał(a):

      > Okropną plamę dali sędziowie i organizatorzy IV Cracovia Maratonu.
      > Pomylili trasę i prowadzący po 35 km z przewagą ok. 2 minut zawodnik stracil
      > pierwsze miejsce.
      > Ten skandal wystawia jak najgorszą opinię organizatorom, którzy umieli na
      > starcie postawić prezydenta ale nie potrafią zapewnić obslugi sędziowskiej ,
      > która znala by przynajmniej trasę biegu.

      Plamę dali też niektórzy zawodnicy. Nie mówię o tych naprawdę walczących i
      przygotowanych (oczywiście w miarę swoich możliwości - zdecydowana większość
      uczestników to przecież czystej krwi amatorzy). 42 km to nie przebieżka, a
      widać było , że niektórzy ze startujących w życiu nie przebiegli choćby części
      trasy. Ogłądałem biegaczy gdzieś w okolicy półmetka i dziwiłem się mocno, że
      niby dorośli (czasem nawet bardzo dorośli) ludzie, a nie potrafią właściwie
      ocenić swoich możliwości. Sama dobra wola to przecież trochę mało.
      "Idź już człowieku do domu" - taką uwaga usłyszał jeden z ledwo już idących
      uczestników (a nie bylo jeszcze półmetka). Pogoda była doskonała na tego typu
      wyczyn.
      Wiem, co to wysiłek fizyczny i trud walki z czasem i odległością, choć sam już
      jestem w leciwym wieku. Rower, szybki marsz, bieganie - to wszystko stosuję na
      co dzień. Organizm mam w miarę wytrenowany, jednak w życiu nie odważbym się na
      robienie sobie jaj z siebie i organizatorów, startując w takim wyścigu.
      Znam ciekawsze miejsca na długie wiosenne spacery, w ciszy, kontakcie sam na
      sam z przyrodą, bez robienia sensacji - a raczej pośmiewiska.
      Co kto lubi...

      r4
      • Gość: ewa2 Re: do "ryter" IP: *.chello.pl 09.05.05, 10:31
        kazdy ma prawo zyc tak jak chce.Żaden inteligent szpagatowy nie bedzie mi
        ubliżał.Jesli ty masz tyłek to sobie go ruszaj.Ja mam wszystko na swoim
        miejscu.Jeśli twierdzę,że nie biegam bo nie - to moja sprawa.Jesli twierdzę,że
        jeżdżę samochodem to tez moja sprawa,moje auto.I nie ma takiego
        prawdziwka,który bedzie mi mówił,że ja mam biegac ,bo on biega.Może ty jestes
        usmarkany - to sobie sam wytrzyj nos.Jeśli ktos organizuje cokolwiek to ponosi
        za to odpowiedzialność.Prawda jest taka,że organizatorzy dali plamę.A Ci biedni
        pseudo biegacze ledwo człapali z nosami do ziemi.Żaden organizator nie
        powiedział- czlowieku poleż chwilkę i odpocznij.Trase takiego biegu mozna było
        zupełnie inaczej poprowadzić - bez utrudniania zycia innym ludziom - czyli
        tym,którzy nie mają ochoty biegać.Ale taki inteligent jak ty ma problemy ze
        zrozumieniem tekstu.A ja wolę pływać i skakać na skaknce - to już tylko moja
        sprawa.A kiedy jeżdżę samochodem to też moja sprawa .Ja nikogo nie zmuszam do
        pływania tylko dlatego,że ja pływam.Więc ty nie wybrzydzaj i nie zmuszaj ludzi
        do tego by byli niewolnikami tych co biegają.Pozdrawiam myslących normalnie.
        • trudny2002 Dziękuję Ewie2 09.05.05, 10:36
          za pozdrowienia...;-)
          trudny
          Pozdrawiam też serdecznie
          • Gość: ewa2 Re: do "TRUDNY" IP: *.chello.pl 09.05.05, 10:40
            I popatrz jak zrobiło się miło! Niech kazdy robi to co potrafi,lubi,byleby
            jeszcze był z tego chociaż zadowolony.
            • trudny2002 Są tacy którzy 09.05.05, 10:45
              chcą by miło było, ale są tacy którzy nawet nie wiedza ze chciec mozna.
              Szkoda, ze to nie jest wyłacznym problemem niewiedzących
              trudny
              ;)))
            • Gość: Martix z Wrocka Re:Nie przynoście wstydu Krakowowi! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.05, 12:41
              Na początku do tej Ewy.Kto tu zaczął i kto pokazuje swoją ułomną inteligencję?
              Takie zwroty jak "wsadż łeb pod tramwaj"do inteligentnych nie należą a tylko
              prowokują,wogle twój styl jest przesączony butą i egoizmem.To takie głupie
              myślenie-ja mogę innym sprawiać przykrość,ale jak mi ktoś ją robi to już nie
              fer.I ty myślisz,że maratończycy nie maja samochodów i nie maja pojęcia o ruchu
              ulicznym.Bład,wielu je ma ale sie od nich nie uzależnia i potrafi sobie choć
              raz odmówić jazdę nim,również ja.Powinniście być zadowoleni,że na ten maraton
              przyjechało masę ludzi i z Polski i z zagranicy,świadczy to o szacunku do
              waszego pięknego miasta.To sukces,że już na 4 edycji było wiecej uczestników
              niż we Wrocławiu na 23.Również lepszy był doping niż we Wrocławiu,przyjezdni
              maja dobre zdanie o Krakusach,również ja.Tylko niestety są ludzie tacy jak Ewa
              którzy chcą tą opinię popsuć.Próbuję zawrzeć wiekszą znajomość między
              krakowskim a wrocławskim klubem biegacza jako że te miasta wiele łączy i obydwu
              stronom sie wzajemnie podobają.Ten maraton nie mogł być bardzo uciążliwy,gdyż
              jego wiekszość przebiegała przez tereny wyłaczone z ruchu samochodowego w
              przeciwieństwie do Wrocławia,Poznania czy Warszawy.Trasa była tak wytypowana by
              pokazać biegaczom piekno miasta-Stare Miasto,Nowa Huta i obojętnie jak by
              wytypowali ja to zawsze znajda sie maruderzy,bo to typowo Polskie-Polak potrafi
              narzekać na wszystko.A wszędzie na swiecie maratony przebiegaja w centrach
              miast tylko nie wszędzie są tacy złośliwi ludzie jak ta Ewa czy Czarownik z
              wrocławskiego portalu.A maratończykami są wszyscy którzy w nich startuja i od
              nich trzeba brać przykład-nie tylko ci co leca na 2.15 ale i ci co potrzebuja
              na pokonanie tych 42km az ok 6 godz,tak jest wszędzie.W Berlinie mase ludzi
              dobija jeszcze po 6 godz bo tam dobiega około 30 000 biegaczy,ale ich sie
              szanuje a nie jak u nas szkaluje,widać to na trasie-ja tam biegłem i widzę że
              Berlińczycy sie cieszą,tam nikt nie powie:biegaj u siebie we Wrocku.Ci ludzie
              potrzebują dopingu a nie przykrości.Katolicki kraj,miasto Ojca Sw.,ale coś tu
              nie gra!Zmieńcie się!Inną sprawą sa potkniecia organizatorów typu pomyłka
              trasy,słabe zabezpieczenie wzdłuz Wisły i oznakowanie trasy,kiepska
              szatnia,brak pryszniców,bananów,folii termicznej i piwa na mecie,kiepskie
              losowanie nagród,brak podium,długie oczekiwanie na masaż i kiepskie
              zakończenie.Ale to dopiero 4 edycja i Kraków na pewno się poprawi i podciągnie
              się pod Poznań i Wrocław gdzie też dawniej były mankamenty ale sie poprawili.Ja
              w to wierzę i wierze że społeczeństwo u nas zmądrzeje,zabłyśnie większą
              tolerancją a za rok tu wrócę.Pozdrawiam wszystkich-Martix.
              • nnike Hahahaa 09.05.05, 12:43
                Maraton, nie tylko w nogach :D
              • seven Re:Nie przynoście wstydu Krakowowi! 09.05.05, 13:10
                zaintrygowal mnie ten fragment dotyczacy bananow - o co chodzi? czemu sa one tak wazne dla
                maratonczykow? wiedzialem, ze maja zbawienny wplyw na skoczkow narciarskich, ale o diecie
                bananowej w innych sportach nie slyszalem.
        • sex_pistols Re: do "ryter" 09.05.05, 11:45
          Problem nie polega na tym, że jak pisał kulturalny Matrix z Wrocka "wozi baba
          swój ciężki,leniwy tyłek", ani nie polega na tym, że biegające osoby mają być
          potępiane za to, że biegają. Problemem była zła organizacja co odbiło się
          zarówno na uczestnikach maratonu (pierwotny wątek) jak i na mieszkańcach miasta.
          Ale są ludzie, którzy zazwyczaj tylko pyszczą nie starając się zrozumieć co się
          do nich mówi. Może dobrze, ze na nowej maturze sprawdza się zrozumienie tekstu :)
          • Gość: ewa2 Re: biegi,biegi i .............. IP: *.chello.pl 09.05.05, 13:00
            po pierwsze - juz sie zrobilo milo a tu znów ten "z Wrocka".To tak jakbym ja o
            swoim miescie powiedziała .........Nie powiem bo jestem tutaj urodzona,tutaj
            urodzili się moi rodzice ...wyliczać dalej tylko po co ? Gdybyś znał chociaż z
            mapy Kraków,to wiedziałbyś,któredy wyznaczono trasę waszego biegu a ile ulic
            przy tym jeszcze pozamykabo .A po co ? Albo w jakim celu? Chcecie biegać - to
            biegajcie sobie ile tylko dusza zapragnie !!!!!Proponuję trasę spod kopca Wandy
            w Nowej Hucie ,poprzez ulicę Klasztorną obok Klasztoru Cystersów w Mogile,nad
            Wisłę i gdzie dusza zapragnie - mozna wzdłuż wałów wiślanych / a właściwie po
            nich/ i dalej ,dalej ,jeszcze dalej nawet na same Bielany - po drodze można
            wdepnąć do Tyńca i jeszcze dalej ....... Byle tylko wszystko zorganizować z
            głową.Żebyś się "Wrocku" nie męczył przy zwiedzaniu miasta - jak ładnie
            przeprosisz - to mogę ci podwieść zmęczoną głowę abyś zobaczył Kraków z innej
            strony.Od strony normalnie myslącego człowieka dla którego Kraków to nie tylko
            Rynek Główny.......Pozdrawiam wrocki ,procki itp.
            • nnike Re: biegi,biegi i .............. 09.05.05, 13:12
              Mówcie co chcecie, ale Ewa ma rację :)

              I pora sobie grabki podać, nie?
              • Gość: Y_Sam Re: biegi,biegi i .............. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 13:19
                nnike napisała:

                > Mówcie co chcecie, ale Ewa ma rację :)
                > I pora sobie grabki podać, nie?

                Dlaczego nie? Dobrze byłoby, gdyby trasa Krakowskiego Maratonu każdego roku była
                inna. Zgłoś Ewo propozycję organizatorom - może akurat wybiorą tą trasę...
        • fromagreatheight Re: do "ryter" 09.05.05, 23:05
          >> kazdy ma prawo zyc tak jak chce <<

          tylko nie maratończycy - zapomniałaś dodać.
      • krzychut Re: Skandal na "Cracovia Maraton" 09.05.05, 15:10
        rodzina4 napisal :
        Plamę dali też niektórzy zawodnicy. Nie mówię o tych naprawdę walczących i
        > przygotowanych (oczywiście w miarę swoich możliwości - zdecydowana większość
        > uczestników to przecież czystej krwi amatorzy). 42 km to nie przebieżka, a
        > widać było , że niektórzy ze startujących w życiu nie przebiegli choćby
        części trasy.

        Przy takiej ilości startujących zawsze znajdzie się kilku czy kilkudziesięciu
        niedotrenowanych, starszych, będących w gorszej dyspozycji czy po prostu
        niedoświadczonych i nierozsądnych. Nie jest to jednak powód, żeby ich potepiać
        i twierdzić, że robią sobie jaja. To nie jest bieg jedynie dla wyczynowców ale
        również dla amatorów i bez żadnych ograniczeń wiekowych.
        Myślalem, że komu jak komu, ale dojrzalym mężczyznom nie trzeba przypominać o
        co chodzi w sporcie amatorskim.
        • nnike Re: Skandal na "Cracovia Maraton" 09.05.05, 16:26
          Dlatego napisałam powyżej, że maraton powinien mieć ograniczenie czasowe.
          O wyznaczonej godzinie koniec, żeby nie męczyć niedotrenowanych amatorów i nie
          czekać bez końca na niedobitków.
          • Gość: Martix Re: Skandal na "Cracovia Maraton" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.05, 17:01
            Banany szybko uzupełniają energię również maratończyka ponieważ znajduje się w
            nich cenna glukoza,która zatrzymuje się we krwi na dłużej.A maratończyk spala
            więcej kalorii niż skoczkowie-aż 2600 także potrzebuje szybkiego
            uzupełnienia.Ograniczenie czasowe na maratonie było-5,5 godz,a na innych 6 godz
            co pozwala na pokonanie tej trasy truchtem gdzieś w gr.5-7/godz.,ale tak jest
            wszędzie i w Berlinie i w Nowym Jorku.W końcu maraton jest nie tylko dla
            zawodowców ale i dla amatorów o różnych możliwościach,które nie zawsze wynikaja
            ze złego wytrenowania lecz wydolności organizmu.Choć są tacy co porywaja się z
            motyka na słońce,był to moj 10 maraton i ja swoje zdolności znam,nie sa złe i
            ciągle staram się je rozwijać.Maraton nie będzie widowiskowy ani atrakcyjny dla
            biegaczy,sponsorów i widowni gdy jego trasa będzie wiodła gdzieś po zadupiu,na
            uboczu.Dlatego jego przebieg musi być również i po głównych ulicach miast,taka
            jest jego specyfika.Ale musi być też lepsza informacja o zamkniętych ulicach-
            co,jak,gdzie,kiedy?To niemal opanowano w Poznaniu,Wrocławiu i Warszawie.Tu jej
            zabrakło,jestem też za tym,żeby odbywał się on w niedzielę jak wszędzie gdzie
            indziej.Na stronie MARATONY POLSKIE w tabeli DYSKUSJE albo BIEGAJ Z NAMI PL
            jest wiele uwag biegaczy i nie tylko pod adresem organizatorów i dyrektora
            Korzeniowskiego.Musi się dużo zmienić,ale podpatrujac inne maratony z pewnością
            to się uda i Kraków nie bedzie zle sie kojarzył.
            • Gość: ewa2 Re: Matrix z Wocka IP: *.chello.pl 09.05.05, 18:45
              no to ruszaj swój tłusty tyłek na zadupie...........jak sam to określasz.I
              znów to samo - gdybyś tylko wziął do ręki mapę Krakowa i popatrzył ale po co ?
              Kraków niczego nie musi się nauczyć. To organizatorzy takich imprez powinni to
              wiedzieć i także tamto i jeszcze tysiąc innych problemów rozważyć.A Ty dalej
              biegaj i jedz banany.Twój wybór.A odrobine kultury - której Ci braklo - dokup
              może na pchlim targu .O ile wiesz co to jest ? Przeciez Ty jestes z Wrocka.A ja
              jestem z Krakowa i dlatego pozdrawiam LUDZI normalnie myślących.Tych z
              Wrocławia,Krakowa i Lwowa.Troche kultury niemiły panie.Jak będziesz miał tyle
              lat co ja obecnie i będziesz tak wyglądał to nie będziesz się musiał martwić,że
              masz "tłusty tyłek
              • krzychut Re: Ewa (?) z Krakowa 09.05.05, 22:45
                No brawo, brawo pieknie, co za kultura! Naprawde godna krolewskiego miasta.
                Jak oni sie teraz w tym Wroclawiu pozbieraja po twoim ciosie?
              • mrug Dziękuję... 09.05.05, 23:04
                ...Ci, Ewo, że jesteś. Gdybyś nie istniała to trzeba by było Cię wymyślić.
                Nadajesz mi sens życia o Pani w blaszanej puszce zwanej samochodem. Pozwól mi
                złożyć Ci dziękczynną ofiarę, powiedz tylko co? O Boska!
                • Gość: ewa2 Re: Dziękuję... IP: *.chello.pl 10.05.05, 06:35
                  ależ ja nie chcę żadnych ofiar ................ani kpin w stylu "o Pani w
                  blasznej puszce zwanej samochodem/.Ja mam samochód i wiem do czego służy.Tak
                  jak nie zmuszam nikogo do chodzenia po krawężnikach,jeżdżenia samochodem - nie
                  namawiam nawet nikogo do myślenia.Jak mówi mój pewien znajomy /w różnych
                  życzeniach/ "oby Twoja działalność nie przynosiła szkody i krzywdy
                  innym".Dlatego też powtarzam kolejny raz róbcie co chcecie ale bez zmuszania
                  kogokolwiek do robienia tego samego.Za dużo myślenia też może zaszkodzić a
                  niezrozumienie tekstu to już inna sprawa /ale też szkodliwa/.Pozdrowionka
                  • mrug Re: Dziękuję... 10.05.05, 07:43
                    "Ja mam samochód i wiem do czego służy"

                    Jak mniemam, masz też nogi i wiesz do czego służą...

                    "Dlatego też powtarzam kolejny raz róbcie co chcecie ale bez zmuszania
                    kogokolwiek do robienia tego samego"

                    Przecież sama to w tej chwili robisz...

                    "oby Twoja działalność nie przynosiła szkody i krzywdy innym".

                    No właśnie...

                    "Pozdrowionka "

                    Również pozdrawiam...
                    • Gość: ewa2 Re: Dziękuję... IP: *.chello.pl 10.05.05, 08:18
                      czy odnalazłeś sie juz w osiedlowym hipermarkecie?
                      • mrug Re: Dziękuję... 10.05.05, 11:13
                        Niestety dawno nie byłem:(
                        Nie mam czym podjechać...
                        • Gość: Martix Re: Pyskata Ewa!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 11:56
                          Niestety,myślałem że dotrę w jakiś sposób do tej arogantki,która się uważa za
                          bardzo kulturalną i w pełni normalną w co watpię. Ona wyrażnie cierpi na jakąś
                          manię prześladowczą i koniecznie musi odpyskować by sobie ulżyć.Tłusty i gruby
                          tyłek to ty masz i w dodatku jakiś defekt mózgu co biegaczowi nie grozi.Tacy
                          ludzie jak ty to zakały swego miasta,ale ja na szczeście widziałem ludzi
                          życzliwych,otwartych,miłych,madrych,nie pozbawionych kultury.Ja kulturę mam,ale
                          nie do tych co karzą wkładać łeb pod tramwaj-ty zaczełaś,obrażają
                          maratończyków,żreć banany z tłustym tyłkiem i nie rozumieją tego co ja piszę
                          albo mają to gdzieś.Z waszego miasta wywiozłem niezłe wspomnienia,a tu próbuje
                          ktoś je popsuć!Pamiętajcie,że maratończycy to ludzie
                          otwarci,mili,pomocni,zaradni,zdecydowani,stanowczy.Wiele cech nabywa sie ciężka
                          pracą,treningami,co przerzuca sie na inne aspekty życia np.w pracy.Ale nie
                          lubią jak im ktoś robi na złość i szkaluje ich.A tu wyrażnie do tego
                          dochodzi.Chcesz by cie szanowano to szanuj innych!A kto prowokuje zły urok,ten
                          go otrzymuje.A mnie tu i innych biegaczy obrażono,przeczytaj sobie mój pierwszy
                          portal-nikogo nie atakowałem,ale ten drugi był już obroną ze względu na twój
                          styl,egoizm i brak wyrozumiałości.Ty kochasz tylko siebie i swój samochód,a o
                          maratonie nie masz pojęcia i nie rób siary innym Krakowiakom,którzy myślą
                          normalnie!Pozdrawiam życzliwych Krakowiaków!
                          • sex_pistols Na straganie 10.05.05, 12:47
                            Gość portalu: Martix napisał(a):
                            > Ja kulturę mam,ale nie do tych co karzą wkładać łeb pod tramwaj

                            Hmmm, a ja naiwnie myślałem, że kulturę się albo posiada albo nie.
                            A co do Ewy, to szkoda. Faktycznie zaczyna sprawić wrażenie jakby nie o dialog
                            jej chodziło a o pyskówkę li tylko.
                          • nnike Re: Pyskata Ewa???!!! 10.05.05, 14:20
                            Gość portalu: Martix napisał(a):

                            > Niestety,myślałem że dotrę w jakiś sposób do tej arogantki,która się uważa za
                            > bardzo kulturalną i w pełni normalną w co watpię. Ona wyrażnie cierpi na
                            jakąś
                            > manię prześladowczą i koniecznie musi odpyskować by sobie ulżyć.Tłusty i
                            gruby
                            > tyłek to ty masz i w dodatku jakiś defekt mózgu co biegaczowi nie grozi.Tacy
                            > ludzie jak ty to zakały swego miasta,ale ja na szczeście widziałem ludzi
                            > życzliwych,otwartych,miłych,madrych,nie pozbawionych kultury.Ja kulturę
                            mam,ale
                            >

                            Nie wytrzymałam. Przepraszam.

                            Twoja postawa na naszym KRAKOWSKIM forum, uwłacza godności sportowca!
                            Weź się człowieku opamiętaj i przestań obrażać kobietę.

                            Zachowujesz się jak zalany w sztok pijak, który twierdzi, że jest trzeźwy.
                            Gdzie ty masz tę swoją "kulturę"?

                            Przeczytaj się raz jeszcze i... zamknij!!!
    • Gość: ewa2 Re: do "mrug" IP: *.chello.pl 10.05.05, 11:46
      przecież ty Ty/Pan/Pani pisałeś,że w osiedlowych supermarketach dostajesz
      amoku ......... baw się dobrze.
      • Gość: Martix Re: A KUKU! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 12:00
        Nie pisz głupot i nie nódż,to nie na temat!DO WIDZENIA ŚLEPA GIENIA KUP SE
        TRĄBKE DO TRABIENIA!
      • mrug Re: do "mrug" 10.05.05, 12:22
        encyklopedia.pwn.pl/30790_1.html
        To nie jest aż tak trudne...
      • nnike Do Ewy: 10.05.05, 14:24
        Proszę Cię, pokaż klasę.
        Wszak słowa głupiego nie bolą, jak powiedział kiedyś ktoś mądry i nie wdawaj
        się w pyskówki.
        Proszę jeszcze raz.
        Nasz "gość" już pokazał kim jest.
        Tu zwracam się do dyrektora Korzeniowskiego:
        sport podobno wychowuje, więc pora coś z tym Pana "sportowcem" zrobić.
        • Gość: Martix Re: Do Ewy i poprzednika! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 15:13
          Prowokator!,na litość Boską!Kto tu zaczyna?Czyżbyś chłopcze postradał zmysły?
          Nie widzisz kto tu jest agresorem i zgrywa głupiego?Ja piszę na początku o
          dobrych intencjach maratonu,o integracji przez sport a spotykam się ze słowną
          agresją,ubliżaniem.W dodatku przyczepił się jakiś obrońca,który myśli tak samo
          jak ta "kulturalna" Ewa.Może mam przytakiwać na wasze napaści i wywody?Z wami
          normalnego dialogu nie da się prowadzić bo zaraz wychodzi bagno.Odczepcie się
          od mojej kultury a popatrzcie na swoją bo wam tak naprawde brak.Ja wam mówię,że
          Korzeniowski powie wam to samo co ja i każdy maratończyk:zostaw samochód na
          czas maratonu i jedż rowerem albo tramwajem gdy już musisz zamiast stać w
          korkach i złośliwie psioczyć na organizatorów i maratończyków.To dobre dla
          twojej kondycji,a maraton jest tylko raz w roku i to trzeba zakceptować.Pozatym
          bieg odbywał sie w większości na uboczach a nie głównych ulicach.A prosimy
          ludzi dobrej woli o ciepły,życzliwy doping!A spotkałem się z atakiem,więc jakiś
          punkt obrony musiałem wybrać,a był on proporcjonalny do zachowania tej pani.A
          ta pani Ewa nie należy do przyjemniaków i ludzi tolerancyjnych,przeszkadza jej
          wszystko,wszelkie imprezy w mieście,pewnie też przeszkadzały jej marsze ku czci
          Ojca Św.,z tego co pisze to nawet ci maratończycy co nie mają samochodu.Co w
          tym niekulturalnego,może mam pisać:świetnie,ma pani rację?O NIE!Mam swój
          honor,bronię siebie i atakowanych.I nie piszcie głupot,bo to forum dla
          normalnych ludzi.Oczekuję opiń osób które szanują maratończyków i widzą w
          maratonie świetna zabawę i promocję swego miasta i tych serdecznie pozdrawiam!
          SZCZĘŚĆ BOŻE!!!
          • Gość: ryter Re: Do Ewy i poprzednika! IP: *.chello.pl 10.05.05, 17:32
            >> "oby Twoja działalność nie przynosiła szkody i krzywdy
            innym" <<

            Uważasz, że jeżdżąc samochodem zamiast środkami publicznego transportu, nie
            szkodzisz innym ? Wyganiając maratończyków na obwodnicę, też działasz z
            poszanowaniem praw pozostałych ?

            • Gość: ewa2 Re: matrix i reszta ........ IP: *.chello.pl 10.05.05, 18:24
              przeczytaj jeszcze raz wszystko od początku ale ze zrozumieniem tylko
              tekstu.Zastanów się tylko nad tym kto -komu ubliża. Kulturę albo się ma albo
              nie.Na "pchlim targu" jej nie kupisz.Pozdrawiam Lwów,Wrocław i Kraków.
            • Gość: Martix Re: Dodam! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 18:38
              Tak ,ona niestety tak uważa,a to błędne myślenie!
              • Gość: ewa2 Re: biegi ........... IP: *.chello.pl 10.05.05, 18:55
                bardzo proszę Forum krakowskie "Opinie i komentarze" .Poczytajcie sobie o
                utrudnieniach w ruchu podczas maratonu w Krakowie.Miłej lektury życzę......
              • Gość: Martix Re: Dodam! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 19:03
                No właśnie,od razu zobaczysz jak to jest z ta tolerancja i kulturą,a to widać
                od pierwszego postu do prawie mojego oczywiście za wyjątkiem obrońców
                maratonu.Ja "podałem rękę a niektórzy podają mi nogę"a pożniej maja pretensje
                gdy się bronię.Cieżko jest niektórym przemówić do rozumu.Ja wcale nie szukam
                sporów.Chcę tylko by tak piękna impreza jak maraton jednoczyła ludzi nie
                dzieliła,a niektórzy robią z tego wojnę.Opisywałem jej walory i znaczenie I mam
                nadzieję,że bedzie to zrozumiałe nawet przez osoby dotychczas niezbyt
                przychylne tego typu imprezom.
                • Gość: dudek Re: biegi .............. IP: *.chello.pl 10.05.05, 19:41
                  mam jedno pytanko ,malutkie. Kto ci mial dawac banany?Bo my w Krakowie to
                  dajemy Małpkom w ZOO.
                  • Gość: Martix Re: biegi .............. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 19:49
                    Nie odpowiadam na głupie pytania gdyż uzupełnianie glikogenu który jest właśnie
                    w bananach na trasie to poważna rzecz.Pozwala niejednemu nakręcić lepszy czas
                    lub niektórym-słabszym dobiec do mety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka